Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez kotek em 20 lis 2015, 20:08
alu, to w ogóle nie jest pocieszające, bo lepiej, żeby nic nie zabolało ;).
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Steviear 20 lis 2015, 21:23
Jakies 60% rzeczy które musze zrobić, to cos na co w ogole nie mam ochoty. Tyle do zrobienia ale udało mi sie dzis nie marnotrawić czasu. Aż nie moge uwierzyc ze tak latwo mi to wszystko przychodzi, to chyba dzieki nerwicy, bo jak nic pożytecznego nie robie to czuję lęk..A i nawet takie cos jest przydatne. Dawno nie miałam takich chęci do życia. Może nie tyle co do życia, co rozwoju raczej, bo z ludźmi mogłabym się w ogóle nie spotykać. Mam tyle pomysłów na to, co mogłabym robić a muszę robić coś co nie za bardzo mi się chce robić. Głowa mi się kotłuje od tych pomysłów i wkurwia mnie to, że nie mogę sobie na to wszystko pozwolic bo mam inne obowiazki..
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez w1punkt 21 lis 2015, 00:52
Arhol napisał(a):
Masturbow napisał(a):takie rzeczy zgłasza się moderacji/adminom, jeśli ktoś deklaruje chęć popełnienia samobójstwa, jest wtedy szansa na realną interwencję i tym samym pomoc takiej osobie. ciepłe słówka na gówno się zdadzą, jeśli ktoś jest zdecydowany się zabić.

This,naprawdę nie śledzimy każdego wątku. Poza tym jeśli już zgłaszamy może to spowodować mnóstwo syfu wszystkim stronom,na szczęście z tego co widzę chmurka jest w 1 całym kawałku.
Dla Makłowicza w ramach prajsu stara,dobra copypasta
Do mojej Almy chodzi Robert Makłowicz, znany krakowski smakosz i krytyk kulinarny. Pan Makłowicz zawsze przychodzi do Almy w butach węgierskich marki Bata (pan Robert jest znanym miłośnikiem przyjaźni polski-madziarskiej), spodniach jedwabnych w kolorze jasnym, białej koszuli oraz uszytej w Budapeszcie na miarę marynarce koloru beż. Twarz jego wygolona wygląda jak księżyc w pełni lub młody cypisek, grzywa zaczesana jest do tyłu, a pan Robert - posiadający 150cm wzrostu przechadzając się po Almie z wypiętą piersią i pozie habsburskiego oficera sprawia wrażenie jakby przybył właśnie z Wiednia z samym poleceniem Najjaśniejszego Pana w ważnej misji.
Pan Robert znany jest z tego, że dba o to, co kupują jego współklienci. Zagląda ludziom do koszyka. Czasem pochwali, czasem zatroskany pokręci głową, czasem poradzi, gdy klient kupi 'salami' z padliny produkowanej w Radomiu zamiast prawdziwego salami z Węgier marki PICK.
Gdy Pan Robert wkracza do sklepu, wielu klientów podąża za nim, aby zobaczyć, co Pan Robert kupi. Pan Robert wspina się na czubkach palców po masło. Tum milczy, aby po chwili szepnąć

Masło Galicyjskie, trzeba też kupić skoro Pan Makłowicz kupuje

Innym razem pan Makłowicz idzie na stoisko z jajkami. Tutaj sprawa jest prosta - kupuje jajka marki Czachorski z wolnego wybiegu lub z kury zielononóżki, które firmuje swoim nazwiskiem.
Bardziej odważni podchodzą do pana Roberta i pytają

Panie Robercie, jak przygotować pyszny rosół?

Wtedy on odpowiada

Szanowna Pani, rączki całuję. Potrzebuje pani świeżej jarzyny oraz świeżego tokaja. Jarzynę obwija pani jedwabną nicią, aby na końcu wyłowić, gdy odda swój smak, a w czasie gotowania na najmniejszym ogniu zbiera pani szumowiny przez jedwabną chustkę

Powtarza też często pod nosem:

Niezbytnym prawem mieszkańca Europy Środkowej jest sypać tyle papryki suszonej ile tylko dusza zapragnie.

Pan Robert kupuje też często słowacką bryndzę po 5 złotych za kostkę oraz półtorej litry wody mineralnej Szaintkiralyi, która nie tylko smaczna - ale też tańsza niż wody polskie.
Ludzie często pytają:

Panie Robercie najdroższy! Dlaczego bez gazu?
Państwo szanowni. Bez gazu, gdyż mam w swoim domu prawdziwy syfon z nad jeziora Balaton. Wodę syfonowaną następnie mieszam z tokajem otrzymując prawdziwy Szprycer. Dbajcie Państwo o czystość języka, gdyż nuworysze ze stolicy byłej Kongresowki mówią tak na podłe piwo od dużego browaru wymieszanie z tanim napojem gazowanym Sprajt.

Niestety napotkała mnie raz nieprzyjemna przygoda.
Napotkałem raz pana Roberta przy stoisku z kaszami. Wziąłem z półki paczkę kaszy manny, na co Pan Robert zapytał

Do rosołu?

Ja zdziwony

Panie Robercie, kaszę mannę do rosołu?

Na to pan Robet zaczerwienił się, wrzasnął, wspiął na palce, chwycił za kark i pierdolną mną z całej siły w stoisko z kaszami. Drobne ziarenka rozsypały się naokoło. Ja chciałem się podnieść, lecz przewróciłem się pod ziarnami gryki.
Pan Robert krzyczał

KASZĘ MANNĘ? KASZĘ MANNĘ? TY CARSKA SWOŁOCZO KONGRESOWA TY, JA CI POKAŻĘ BUCU TY PIEROŃSKI. W C.K. GALICJI JADA SIĘ GRYSIK NIE KASZE MANNĘ. ZARAZ POKAŻĘ CI CO SIĘ ROBI Z GRYSIKIEM.

Po czym rozerwał opakowanie grysiku (od tej pory uważam już i tak mówię na mannę), wziął butelkę wody węgierskiej Szaintkiralyi i nalał sobie do ust. Woda w ustach wrzącego ze złości Pana Roberta natychmiast się zagotowała. Pan Robert ściągnął mi spodnie, rozszerzył Anusa, wlał ze swoich ust wrzącą wodę, a następnie wsypał kaszę ciągle mrucząc pod nosem

KASZĘ MANNĘ, KASZĘ MANNĘ. JA MU POKAŻĘ BĘKARTOWI DOŃSKICH OFICERÓW.

Odbyt mój piekł i bolał, a Pan Robert wściekle mieszał drewnianą łygą.

Następnie przewrócił mnie na bok i wyciągnął blok zlepionego grysiku.

PATRZŻE TERAZ PATRZ

Pan Robert wyciągnął zza pazuchy nóż szefa kuchni i zaczął ciąć grysik w drobną kosteczkę

TAK SIĘ SERWUJE GRYSIK DO ROSOŁU TAK. NAUCZŻE SIĘ I NIE POKAZUJŻE MI SIĘ NA OCZY DOPÓKI SIĘ NIE NAUCZYSZ

Następnie odszedł.
Ja leżałem z obolałym odbytem na stoisku z kaszą, gdy zauważyła mnie obsługa. Byli wyraźnie niezadowoleni z tego, jak wyglądały półki i przez cały dzień musiałem zbierać ziarenka z podłogi i wrzucać je do worków.

Od tej pory lubię zaskoczyć rodzinę rosołem tak jak go się robi w Krakowie oraz przyswoiłem mowę oraz zwroty krakowskie.


Aa jak się czuje,jak w matrixie,mimo że grażynka że spożywczego mówi że to piątek.

Na moce! Jak to się egzorcyzmuje?!
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
16 sty 2015, 21:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Alicja92 21 lis 2015, 01:23
Niby dobrze, ale prawie każdego dnia pojawia się myśl o śmierci, dziś też.
Fluoksetyna 20 mg
Avatar użytkownika
Offline
II Miss Forum
Posty
115
Dołączył(a)
27 lip 2015, 18:47

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez samnieswój 21 lis 2015, 01:27
w1punkt to trzeba prochy odstawic ;)
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
06 lis 2015, 00:16
Lokalizacja
Kaszuby

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 21 lis 2015, 01:27
Czuję się całkiem dobrze.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez koszykova 21 lis 2015, 02:13
To chyba pierwsze urodziny, które przeżyłam bez ogromnego bólu. Co ciekawe nikt z obcych nie pamiętał o nich.
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez w1punkt 21 lis 2015, 02:43
samnieswój napisał(a):w1punkt to trzeba prochy odstawic ;)

Albo dołożyć. Swoją drogą Robert Makłowicz tak krewetami umęczon zasługiwałby na osobny wątek choćby, bo to się już jakiś kult robi. ROBI? Na moce!
Offline
Posty
170
Dołączył(a)
16 sty 2015, 21:33

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Masturbow 21 lis 2015, 03:54
gorzko-słodka pasta Arholu, ucieszyła i zapiekła :>

samiswoi, wpunktGie, niechaj od kijów Wasze anusy oswobodzone będą. pis. joł.
Masturbow
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez nvm 21 lis 2015, 11:19
Czuję się zraniony.
I nie bardzo rozumiem, czemu ma służyć ten temat.
Wieczne odpoczywanie racz mi dać Panie, a światłość wiekuista niechaj mi świeci.
Niech odpoczywam w pokoju wiecznym. Amen.
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Bobby6 21 lis 2015, 11:53
nvm napisał(a):Czuję się zraniony.
I nie bardzo rozumiem, czemu ma służyć ten temat.

wygadaniu się na przykład?
Offline
Posty
159
Dołączył(a)
03 paź 2015, 23:10
Lokalizacja
Poznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez nvm 21 lis 2015, 12:04
Bobby6 napisał(a):
nvm napisał(a):Czuję się zraniony.
I nie bardzo rozumiem, czemu ma służyć ten temat.

wygadaniu się na przykład?
Łudząc się, że kogoś to obchodzi? :D lol xD
Avatar użytkownika
nvm
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
21 lis 2015, 07:26

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Druid 21 lis 2015, 12:11
nvm napisał(a):
Bobby6 napisał(a):
nvm napisał(a):Czuję się zraniony.
I nie bardzo rozumiem, czemu ma służyć ten temat.

wygadaniu się na przykład?
Łudząc się, że kogoś to obchodzi? :D lol xD
a musi obchodzić? Są inne sposoby na zwrócenie na siebie uwagi. Masz prawo czuć się zraniony. Oczekujesz, że ktoś będzie z tym polemizował?
Druid
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez plejada 21 lis 2015, 12:13
Ja czuję się dziwnie, jakbym była w innym świecie, generalnie myślę dzisiaj o swoich prochach w urnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 lis 2015, 17:26

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do