Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 25 paź 2015, 13:25
Nie modlić się tu o śmierć! Uprasza się wszystkich forumowiczów, żeby żyli!
Czuję się dobrze - o dziwo. I chodzę wokół tego jak na paluszkach, żeby nie spieprzyć tego nastroju, żeby go utrzymać, żeby się nie obraził i nie poszedł. To jest jak obchodzenie się z niemowlęciem, które cierpi na kolki...
Nadal pracuję nad samooceną i nie pozwalam sobie myśleć źle, ani o swoim wyglądzie, ani o tym, kim jestem.
Tylko boję się, że jak tylko zacznę na tej pozytywnej fali szukać pracy to wyląduję moim kościstym tyłkiem na brudnym betonie :(
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Wudezet 25 paź 2015, 13:43
zmęczony
"Jeśli płacicie ludziom za to, że nie pracują, a każecie im płacić podatki gdy pracują, nie dziwcie się, że macie bezrobocie." ~Milton Friedman

amisulpryd 100mg 1-0-0
alprazolam 0,5-2mg doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
616
Dołączył(a)
22 cze 2014, 19:35
Lokalizacja
Kołobrzeg

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 25 paź 2015, 14:11
Sredniawa z nachalna tendecja do ujowo.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3547
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez agnes89 25 paź 2015, 14:25
Jestem bardzo wkurzona, ładnie mówiąc, bo z kultury nie napiszę dosadnie. Z natury bywam nerwowym człowiekiem, ale wszystko podbijają leki: wenlafaksyna albo mirtazapina, które biorę :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
26 lis 2007, 18:29

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Steviear 25 paź 2015, 15:38
Jestem strasznie zdenerwowana. Ale dzisiaj spokojniejsza i tak. Mam ochotę rzucić wszystko bo przecież- ''jestem beznadziejna i nic mi nie wyjdzie z tego dobrego''! naprawdę wiele mnie kosztuje by robić coś czego nie jestem pewna i chyba nie umiem robić. hehe, jutro się okażę jak bardzo pojechałam ze wszystkim. Ciężko będzie wstać, już to czuję bo od kilku dni budzę się kilka razy w nocy. Musze uspokoić nerwy, rzucić tabletki albo więcej brać bo tak długo nie pociągnę.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 25 paź 2015, 15:52
Pierwszy dzień na mircie, wzięłam na wieczór tylko 7,5mg, a i tak OCZYWIŚCIE czuję się źle i pewnie znów rzucę kurację po 1-2 dniach :(
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez zalezna 25 paź 2015, 16:20
jestem prawie trupem..
zalezna
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 25 paź 2015, 16:32
alu, mirta na początku jest średnia, ale daj jej szansę. Zwala Cię z nóg czy inne objawy? Ja pamiętam, że żarłam na tym bez opamiętania i przestałam brać, bo byłam ciągle głodna zupełnie bez przyczyny.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 25 paź 2015, 16:33
Morphine90, no mdli mnie :( I teraz nie wiem, czy mnie mdli, bo mnie wiecznie mdli, czy to skutek uboczny :( Ja wlaśnie marzę o tym apetycie, który obiecuje mirta! Oby mnie to dosięgło :(
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez galopująca na oślep 25 paź 2015, 17:05
Potwornie zmęczona chociaż nic nie robiłam. Chce mi się spać a muszę wziąć się za to co zaplanowałam, bo jak znowu zmarnuję cały dzień to pojawią się potworne wyrzuty sumienia. Czuję, że znowu zaczynam odpuszczać i tak naprawdę cofam się zamiast iść do przodu. Jezu.. nawet nie chcę o tym myśleć. Muszę się ogarnąć jakoś, chociaż póki co to nie mam siły ani chęci nawet palcem ruszyć.
galopująca na oślep
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 25 paź 2015, 17:12
Ja pamiętam z tego tylko tyle, że ścinało mnie z nóg, tzn. musiałam to brać już w łóżku, bo potem padałam na pysk, a jak wstawałam w nocy to miałam problem z tym, żeby dojść do łazienki, bo albo poruszałam się niezgodnie z tym co widziałam, albo na odwrót (skutek był taki sam czyli trafianie ręką wszędzie tylko nie na włącznik światła). No i szarża na jedzenie po prostu z kosmosu. Szczerze mówiąc nie miałam już nawet pieniędzy na te zachcianki i to mnie wkurzało najbardziej :( Przytyłam wtedy tylko 4 kilo, ale dla osoby tak wątłej musiało to oznaczać zmianę ciuchów, co też było pewnym wydatkiem.
Jeśli chodzi o Twoje lęki - mirta działa łagodnie przeciwwymiotnie, więc raczej z tych mdłości nic złego się nie urodzi.
Osobiście nienawidzę wymiotowania, boję się go i robię to niesłychanie rzadko, nigdy z własnej woli i zauważyłam, że takie nastawienie psychiczne rzeczywiście sprawia, że robi się to w jakichś totalnych ostatecznościach, więc skłonna jestem twierdzić, że Twój organizm też będzie unikał tego jak ognia. Przecież nie będzie szkodził sam sobie. To przecież mózg odpowiada za odruch wymiotny. Nawet jak mnie dziko mdli podczas migreny, to mój mózg dobrze wie, czego na pewno nie mam zamiaru robić. Jak byłam nastolatką też mnie paraliżowała chodząca grypa żołądkowa, ale teraz widzę, że ja po prostu naprawdę nie wymiotuję - i jestem już o to spokojna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 25 paź 2015, 17:16
Morphine90, sporo racji w tym co piszesz. Ja szczęśliwie nie wymiotowałam od 17 lat. Przy Mircie naprawde nie wiem czy to skutek uboczny czy wkręt, bo przecież skoro może mieć taki skutek uboczny to u mnie na pewno mieć będzie :( Raczej czytam na zagranicznych stronach, że właśnie przepisywana jest na takie chroniczne mdłości, a nawet wymioty. Oczywiście mój porąbany mózg już mi podpowiada "rzuć to, poradzisz sobie bez leków!" tylko już tak sobie radzę od lutego i jakoś lepiej nie jest :(
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 25 paź 2015, 17:25
Jak 17 lat to totalnie pobijasz mój rekord! :mrgreen: Ja ostatnio miałam akcję 7 czy 8 lat temu (alergia pokarmowa), ale kto wie, może wytrwam jeszcze te 10 lat :smile: Uszy do góry, mdłości powinny przejść jak już organizm się przyzwyczai do leku, a z takim nastawieniem, to Ciebie chyba dopiero muchomory i gołąbki wymiotne by pokonały 8)
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Harry Haller 25 paź 2015, 17:53
Nie jest dobrze. W piątek załamanie w pracy- płacz, łzy, dreszcze. Na szczęście wszyscy myślą, że to przez bóle kręgosłupa, które zresztą też się pojawiły. Sytuacja w pracy mnie po prostu przerosła. Teraz dylemat - iść jutro do lekarza po receptę i chorobowe, co się wiąże z utratą premii, czy dalej walczyć? Ktos już kiedyś aż tak odleciał? Poza kolejnym takim "atakiem" przeciazona osoba może gorzej skonczyc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 14:32
Lokalizacja
Kraina Chichów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do