Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 25 paź 2015, 16:33
Morphine90, no mdli mnie :( I teraz nie wiem, czy mnie mdli, bo mnie wiecznie mdli, czy to skutek uboczny :( Ja wlaśnie marzę o tym apetycie, który obiecuje mirta! Oby mnie to dosięgło :(
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez galopująca na oślep 25 paź 2015, 17:05
Potwornie zmęczona chociaż nic nie robiłam. Chce mi się spać a muszę wziąć się za to co zaplanowałam, bo jak znowu zmarnuję cały dzień to pojawią się potworne wyrzuty sumienia. Czuję, że znowu zaczynam odpuszczać i tak naprawdę cofam się zamiast iść do przodu. Jezu.. nawet nie chcę o tym myśleć. Muszę się ogarnąć jakoś, chociaż póki co to nie mam siły ani chęci nawet palcem ruszyć.
galopująca na oślep
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 25 paź 2015, 17:12
Ja pamiętam z tego tylko tyle, że ścinało mnie z nóg, tzn. musiałam to brać już w łóżku, bo potem padałam na pysk, a jak wstawałam w nocy to miałam problem z tym, żeby dojść do łazienki, bo albo poruszałam się niezgodnie z tym co widziałam, albo na odwrót (skutek był taki sam czyli trafianie ręką wszędzie tylko nie na włącznik światła). No i szarża na jedzenie po prostu z kosmosu. Szczerze mówiąc nie miałam już nawet pieniędzy na te zachcianki i to mnie wkurzało najbardziej :( Przytyłam wtedy tylko 4 kilo, ale dla osoby tak wątłej musiało to oznaczać zmianę ciuchów, co też było pewnym wydatkiem.
Jeśli chodzi o Twoje lęki - mirta działa łagodnie przeciwwymiotnie, więc raczej z tych mdłości nic złego się nie urodzi.
Osobiście nienawidzę wymiotowania, boję się go i robię to niesłychanie rzadko, nigdy z własnej woli i zauważyłam, że takie nastawienie psychiczne rzeczywiście sprawia, że robi się to w jakichś totalnych ostatecznościach, więc skłonna jestem twierdzić, że Twój organizm też będzie unikał tego jak ognia. Przecież nie będzie szkodził sam sobie. To przecież mózg odpowiada za odruch wymiotny. Nawet jak mnie dziko mdli podczas migreny, to mój mózg dobrze wie, czego na pewno nie mam zamiaru robić. Jak byłam nastolatką też mnie paraliżowała chodząca grypa żołądkowa, ale teraz widzę, że ja po prostu naprawdę nie wymiotuję - i jestem już o to spokojna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 25 paź 2015, 17:16
Morphine90, sporo racji w tym co piszesz. Ja szczęśliwie nie wymiotowałam od 17 lat. Przy Mircie naprawde nie wiem czy to skutek uboczny czy wkręt, bo przecież skoro może mieć taki skutek uboczny to u mnie na pewno mieć będzie :( Raczej czytam na zagranicznych stronach, że właśnie przepisywana jest na takie chroniczne mdłości, a nawet wymioty. Oczywiście mój porąbany mózg już mi podpowiada "rzuć to, poradzisz sobie bez leków!" tylko już tak sobie radzę od lutego i jakoś lepiej nie jest :(
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 25 paź 2015, 17:25
Jak 17 lat to totalnie pobijasz mój rekord! :mrgreen: Ja ostatnio miałam akcję 7 czy 8 lat temu (alergia pokarmowa), ale kto wie, może wytrwam jeszcze te 10 lat :smile: Uszy do góry, mdłości powinny przejść jak już organizm się przyzwyczai do leku, a z takim nastawieniem, to Ciebie chyba dopiero muchomory i gołąbki wymiotne by pokonały 8)
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Harry Haller 25 paź 2015, 17:53
Nie jest dobrze. W piątek załamanie w pracy- płacz, łzy, dreszcze. Na szczęście wszyscy myślą, że to przez bóle kręgosłupa, które zresztą też się pojawiły. Sytuacja w pracy mnie po prostu przerosła. Teraz dylemat - iść jutro do lekarza po receptę i chorobowe, co się wiąże z utratą premii, czy dalej walczyć? Ktos już kiedyś aż tak odleciał? Poza kolejnym takim "atakiem" przeciazona osoba może gorzej skonczyc?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 14:32
Lokalizacja
Kraina Chichów

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez elo 25 paź 2015, 18:03
eh nie ogarniam swoich starych wzielam ich na cmentarz az po sam grob zeby mieli blizej i nie musieli sie sami przez caly tluc bo jako osoba niepelnopelna moge wjezdzac autem gdzie chce i parkowac rowniez no iii kiedy przyszlo co do czego to sie oburzyli ze nie wychodze z samochodu i nie ide pogadac ze swoim zmarlym bratem i nie przyjeli mojego tlumaczenia ze gowno mnie obchodzi sypanie kamyczkow i kwiatkow w miejscu pochowku brata
a tak poza tym to samopoczucie raczej dobre no ostatnio nie mam na co narzekac szczerze powiedziawszy
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600

https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
always remember you're someone's reason to smile
because you're a joke
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
8032
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Don Kamillo 25 paź 2015, 18:14
Lecę 3 tydzień bez SSRI i Tradzonu i jeszcze żyje :mrgreen: :mrgreen: Czasem wspomagam się neurolem SR lub xanaxem, ale raczej rzadko, nie jest cudownie, ale nie jestem zamulony tak jak kiedyś, i spię w miare normalnie. W robocie nie jestem odrealniony. Fajnie jakby to trwało, ale już znam życie i wiem, ze trzeba się cieszyć ze jest w miare ok bez proszków, bo wiecie, zawsze to 250zł w kieszeni.. Jakby jeszcze emocje wróciły i te wszystkie uczucia pozytywne to byłoby całkiem fajnie.

fajnie tak po 18 miesiącach poleciec na czysto, chociaz tę chwilę. Dodatkowa motywacja by do tego nie wracać, a jak będzie, a kto to wie.. ;)
Wpadnij do mnie
Rozsiądź się wygodnie
Weź 0,7 gorzkiej – bo wtedy mówić jest prościej
Opowiem ci jak stracić wszystko co istotne
Jak to co masz na dłoni, nagle poza horyzontem.


1.10.15 - .. / remisja.
23.01.17 - .. / rozpoczęcie walki o życie.
Offline
Posty
549
Dołączył(a)
18 sty 2015, 18:20

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 25 paź 2015, 19:36
Harry Haller napisał(a):Nie jest dobrze. W piątek załamanie w pracy- płacz, łzy, dreszcze. Na szczęście wszyscy myślą, że to przez bóle kręgosłupa, które zresztą też się pojawiły. Sytuacja w pracy mnie po prostu przerosła. Teraz dylemat - iść jutro do lekarza po receptę i chorobowe, co się wiąże z utratą premii, czy dalej walczyć? Ktos już kiedyś aż tak odleciał? Poza kolejnym takim "atakiem" przeciazona osoba może gorzej skonczyc?


Mogę nie być najlepszym doradcą... Ja jak zaczęłam tak świrować w pracy to poszłam na chorobowe i siedzę na nim dalej, ale to tylko dlatego, że wiem, że już tam nie wrócę. Niestety jak już zaczynają się jazdy to raczej pójdzie to w coraz gorszym kierunku. Czasem kilka dni wolnego może pomóc Ci wytrzymać jeszcze trochę, doładować akumulator i wrócić z nieco większą siłą - to bym zalecała jeśli chcesz/musisz jeszcze tam wracać. Ja wytrzymałam tak 4 miesiące, ale potem w pracy płakałam coraz częściej, chowałam się w magazynie kilka razy dziennie, żeby złapać oddech, bo czułam na sobie ciągle te cholerne kamery i wzrok kierowników i zakończyło się tym, że wyszłam i nie wróciłam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Harry Haller 25 paź 2015, 21:19
Morphine90 napisał(a):
Harry Haller napisał(a):Nie jest dobrze. W piątek załamanie w pracy- płacz, łzy, dreszcze. Na szczęście wszyscy myślą, że to przez bóle kręgosłupa, które zresztą też się pojawiły. Sytuacja w pracy mnie po prostu przerosła. Teraz dylemat - iść jutro do lekarza po receptę i chorobowe, co się wiąże z utratą premii, czy dalej walczyć? Ktos już kiedyś aż tak odleciał? Poza kolejnym takim "atakiem" przeciazona osoba może gorzej skonczyc?


Mogę nie być najlepszym doradcą... Ja jak zaczęłam tak świrować w pracy to poszłam na chorobowe i siedzę na nim dalej, ale to tylko dlatego, że wiem, że już tam nie wrócę. Niestety jak już zaczynają się jazdy to raczej pójdzie to w coraz gorszym kierunku. Czasem kilka dni wolnego może pomóc Ci wytrzymać jeszcze trochę, doładować akumulator i wrócić z nieco większą siłą - to bym zalecała jeśli chcesz/musisz jeszcze tam wracać. Ja wytrzymałam tak 4 miesiące, ale potem w pracy płakałam coraz częściej, chowałam się w magazynie kilka razy dziennie, żeby złapać oddech, bo czułam na sobie ciągle te cholerne kamery i wzrok kierowników i zakończyło się tym, że wyszłam i nie wróciłam.


Dziękuję. I chyba tak zrobię. Jutro czeka mnie wizyta u lekarza. Boję się, że jeżeli teraz tak reaguję, to może się to skończyć dla mnie o wiele gorzej. I tak źle, i tak nie dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
430
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 14:32
Lokalizacja
Kraina Chichów

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez zalezna 25 paź 2015, 23:13
Naprawde ciesza mnie wyniki wyborow
zalezna
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez marwil 25 paź 2015, 23:24
zalezna napisał(a):Naprawde ciesza mnie wyniki wyborow


Mnie oczywiście oprôcz tego, cieszy rozpacz lewactwa.
Czuję się wybornie jako jeden z ich pogromców.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
baclofen ok. 25mg/24h
Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1922
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez arminn 25 paź 2015, 23:31
Smutno, beznadziejnie i śpiąco dziś się czuję.
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 25 paź 2015, 23:32
marwil napisał(a):
zalezna napisał(a):Naprawde ciesza mnie wyniki wyborow


Mnie oczywiście oprôcz tego, cieszy rozpacz lewactwa.
Czuję się wybornie jako jeden z ich pogromców.


To ja chyba w takim razie zadzieram kiecę i z forum lecę...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do