Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez kryty_k 27 sie 2015, 21:13
seway1996 napisał(a):Kolejny beznadziejny dzień... rozum i sznur podpowiada,że trzeba w końcu będzie odejść...


Daj spokój - i co Ci to pomoże? Będzie jeszcze gorzej!


A jak ja się czuję? Osamotniona. Ale i dość spokojna (choć może to wina tabletek ziołowych)...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Peter88 27 sie 2015, 21:21
jak włóczęga, całe życie się włóczę w poszukiwaniu jakiegoś pierdolonego punktu zaczepienia w moim pożasięboże żywocie.
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Offline
Posty
447
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez seway1996 27 sie 2015, 21:34
kryty_k napisał(a):Kolejny beznadziejny dzień... rozum i sznur podpowiada,że trzeba w końcu będzie odejść...

Daj spokój - i co Ci to pomoże? Będzie jeszcze gorzej!


Ile można znosić ciągłe porażki,swoje nieudacznictwo,potykanie się o własne nogi,czucie się jak śmieć.
Prześlizgiwanie się przez życie to nie żaden prestiż.
Bez perspektyw,bez marzeń,bez wiary..wszystko wydaje się być nie realne...
Żyć,aby żyć..jak kto woli już nie wspominając o samotnośći.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
26 sie 2015, 21:16
Lokalizacja
Mazowsze

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez kryty_k 27 sie 2015, 21:43
seway1996 napisał(a):Ile można znosić ciągłe porażki,swoje nieudacznictwo,potykanie się o własne nogi,czucie się jak śmieć.
Prześlizgiwanie się przez życie to nie żaden prestiż.
Bez perspektyw,bez marzeń,bez wiary..wszystko wydaje się być nie realne...
Żyć,aby żyć..jak kto woli już nie wspominając o samotnośći.

Dlatego chcesz pogorszyć sprawę? Utrudnić sobie wieczność do reszty?
Nawet jeśli w wieczność nie wierzysz - nie możesz założyć, że jej nie ma - prawdy dowiemy się po śmierci. Ale jeśli istnieje - przez całą wieczność będziesz czuć się jak śmieć jeśli przed życiem teraz uciekniesz. Bez sensu więc narażać się na takie ryzyko.
Tak przynajmniej masz szansę coś zmienić w sobie - masz jeszcze czas na to.
Każdy ma trudności wydające się nie do przeskoczenia. to jest normalne - ale żeby tak od razu chcieć wziąć nogi za pas?
Nie wyjdzie coś po raz milionowy, ale jeśli jest dla mnie ważne - będę się starać - przynajmniej będę miała czyste sumienie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez nefretete1 27 sie 2015, 21:44
Jest mi tak potwornie źle, tak strasznie... Oszukuje mnie najbliższa osoba, a ja oszukuje siebie, że to wszystko sie poukłada. Czemu ludzie nie szanują sie wzajemnie? Gdybym tylko miała na tyle odwagi to piżegnałabym się z życiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
01 maja 2014, 16:52

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez filip133 27 sie 2015, 21:47
Z tym nie szanowaniem się wzajemnie to zgadzam się..
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez kryty_k 27 sie 2015, 21:50
nefretete1 napisał(a):Jest mi tak potwornie źle, tak strasznie... Oszukuje mnie najbliższa osoba, a ja oszukuje siebie, że to wszystko sie poukłada. Czemu ludzie nie szanują sie wzajemnie? Gdybym tylko miała na tyle odwagi to piżegnałabym się z życiem...


Odebranie sobie życia to nie odwaga a tchórzostwo. Słabość.

A ludzie nie szanują się wzajemnie ze względu na egoizm i brak miłości względem drugiego człowieka, względem życia. Ale czy z ich powodu mamy sobie szkodzić? To ich problem, że nie umieją żyć, nie umieją szanować. Wiem, że to trudne, ale dystans przede wszystkim. Sama go się uczę zachowywać. Kiedyś się tego w końcu nauczę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez seway1996 27 sie 2015, 22:01
kryty_k napisał(a):
seway1996 napisał(a):Ile można znosić ciągłe porażki,swoje nieudacznictwo,potykanie się o własne nogi,czucie się jak śmieć.
Prześlizgiwanie się przez życie to nie żaden prestiż.
Bez perspektyw,bez marzeń,bez wiary..wszystko wydaje się być nie realne...
Żyć,aby żyć..jak kto woli już nie wspominając o samotnośći.

Dlatego chcesz pogorszyć sprawę? Utrudnić sobie wieczność do reszty?
Nawet jeśli w wieczność nie wierzysz - nie możesz założyć, że jej nie ma - prawdy dowiemy się po śmierci. Ale jeśli istnieje - przez całą wieczność będziesz czuć się jak śmieć jeśli przed życiem teraz uciekniesz. Bez sensu więc narażać się na takie ryzyko.
Tak przynajmniej masz szansę coś zmienić w sobie - masz jeszcze czas na to.
Każdy ma trudności wydające się nie do przeskoczenia. to jest normalne - ale żeby tak od razu chcieć wziąć nogi za pas?
Nie wyjdzie coś po raz milionowy, ale jeśli jest dla mnie ważne - będę się starać - przynajmniej będę miała czyste sumienie.


Zakładam,że jest nicość i się tego będe trzymał.
Nawet jeżeli było by coś takiego jak "wieczność" to zdaje sobie sprawę,że będe tak czuł wiecznie,chociaż przed wiecznością nie uciekne i będe musiał żyć z tą świadomością.


Co do tegp,że samobójstwo to "słabość" to zgadzam się.
Ja jestem słaby i doskonale to wiem.
Offline
Posty
133
Dołączył(a)
26 sie 2015, 21:16
Lokalizacja
Mazowsze

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez kryty_k 27 sie 2015, 22:04
Tak - nie ma to jak być niezrozumianym.
Czasami mam wrażenie, że mnie mało kto rozumie.
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
321
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 27 sie 2015, 22:45
Jest mi źle. :(
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez żabinka 27 sie 2015, 22:53
Bertha napisał(a):
żabinka napisał(a):Wypompowa a z jakiejkolwiek, czuje strach ze znowu musze wychodzic z domu, i spedzic pol dnia wsrod ludzi


Nie boję się wyjścia z domu, mnie bardziej przeraża myśl, że muszę mieć kontakt z drugim człowiekiem w danym dniu..


Właśnie to miałam na myśli tylko źle się wyraziłam, jestem chyba aspołecznym człowiekiem,
Avatar użytkownika
Offline
Posty
285
Dołączył(a)
21 lut 2015, 17:48
Lokalizacja
okolice bialegostoku

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez tristezza 27 sie 2015, 23:33
na_leśnik, czasem dopadają mnie myśli o tych dwóch wyjściach, które wymieniłeś, ale staram się jeszcze walczyć... Czemu tak źle oceniasz swoją sytuację?
tristezza
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 28 sie 2015, 01:42
tristezza, mam 30 lat i praktycznie zupełnie nic. Ani sensownej pracy, ani umiejętności ani planów na przyszłość. Mieszkam u popierdolonej matki przez której metody wychowawcze mam zaburzenia osobowości,nie potrafię budować normalnych relacji z ludźmi. Ona już też ma mnie dość, kazała mi wynająć mieszkanie i się wyprowadzić a ja nie mam za co i gdzie. Rzygam nią, rzygam sobą. Chcę żeby to wszystko się skończyło.Nie chcę pomocy, pocieszania, mobilizacji, wsparcia którego i tak nie potrafię przyjąć. Niektórzy są po prostu zbyt zjebani żeby im pomóc. Nawet nie wiem po co to piszę. Chyba tylko po to, żeby na siebie uwagę zwrócić. Nie wiem po co. Czuję po prostu, że powoli ten jebany cyrk z "pracą nad sobą", terapiami, "walką o siebie" dobiega końca i chciałbym, żeby ktoś wiedział co przeczuwam. /cenzura/, potok myśli. Nikomu nie mogę o tym powiedzieć w realu. Nie mam komu ani po co. Co to kogo obchodzi. A nawet jak obchodzi to co można zrobić słysząc coś takiego. Nic.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Moderator / II Mister Forum
Posty
9158
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez clevermind 28 sie 2015, 02:00
Chyba lepiej, ale wiem, jak jest lepiej, to będzie gorzej. Staram się myśleć pozytywnie. Po uratowaniu kogoś dzisiaj, nie towarzyszyły mi żadne emocje, tylko coś pociągnęło, iż muszę to zrobić.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
09 sie 2015, 00:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do