Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Steviear 14 sie 2015, 02:26
Znowu w nocy najlepiej. Normalnie mogłabym skakać że szczęścia. Aż chce mi się płakać. Czemu nie mam tak w dzień. Aż żal iść spać. Stracić takie samopoczucie. Teraz mogę wszystko. Wszystko zalegle zrobic po kolei. Milion rzeczy na raz najchętniej. Nawet mogłabym iść do pracy na 12godzin i nawet bym się cieszyła xD
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 14 sie 2015, 05:42
Poza tym, że zmęczona, to w miarę dobrze.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez bonsai 14 sie 2015, 10:23
Wyspałem się! :yeah: Pierwsza noc bez dodatkowych narzędzi chłodzących... A w weekend ma lać, padać, grzmieć. Wspaniały piątkowy początek. ;)
bonsai
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Bertha 14 sie 2015, 10:28
Steviear napisał(a):Znowu w nocy najlepiej. Normalnie mogłabym skakać że szczęścia. Aż chce mi się płakać. Czemu nie mam tak w dzień. Aż żal iść spać. Stracić takie samopoczucie. Teraz mogę wszystko. Wszystko zalegle zrobic po kolei. Milion rzeczy na raz najchętniej. Nawet mogłabym iść do pracy na 12godzin i nawet bym się cieszyła xD


Podobno taka jest dynamika depresji. Rano najgorzej, w ciągu dnia też źle, a wieczorem (i pewnie w nocy też) następuje poprawa samopoczucia. Dowiedziałam się o tym będąc w szpitalu w Toruniu. Widać to było po pacjentach i po mnie również.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez filip133 14 sie 2015, 10:43
Bertha napisał(a):
Steviear napisał(a):Znowu w nocy najlepiej. Normalnie mogłabym skakać że szczęścia. Aż chce mi się płakać. Czemu nie mam tak w dzień. Aż żal iść spać. Stracić takie samopoczucie. Teraz mogę wszystko. Wszystko zalegle zrobic po kolei. Milion rzeczy na raz najchętniej. Nawet mogłabym iść do pracy na 12godzin i nawet bym się cieszyła xD


Podobno taka jest dynamika depresji. Rano najgorzej, w ciągu dnia też źle, a wieczorem (i pewnie w nocy też) następuje poprawa samopoczucia. Dowiedziałam się o tym będąc w szpitalu w Toruniu. Widać to było po pacjentach i po mnie również.


Też tak kiedyś miałem... :) Marzyło się żeby móc na zajęcia na studiach chodzić w nocy i potem nocną pracę znaleźć... ;P Ale na terapii u neuropsychologa się dowiedziałem, że takie siedzenie po nocy napędza depresję, lepiej iść chodzić wcześniej spać i wcześniej wstawać, żeby dłużej funkcjonować w trakcie słonecznego, dziennego światła..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Bertha 14 sie 2015, 10:53
filip133 napisał(a):Też tak kiedyś miałem... :) Marzyło się żeby móc na zajęcia na studiach chodzić w nocy i potem nocną pracę znaleźć... ;P Ale na terapii u neuropsychologa się dowiedziałem, że takie siedzenie po nocy napędza depresję, lepiej iść chodzić wcześniej spać i wcześniej wstawać, żeby dłużej funkcjonować w trakcie słonecznego, dziennego światła..


A widzisz. Mój przyjaciel, który do niedawna był moim przyjacielem, potrafił długo siedzieć w nocy i o 6-7 kłaść się spać. On również cierpi na depresje i problemy z psychiką. Szkoda, że mu teraz o tym nie powiem, bo nie on nie chce na chwile obecną mieć ze mną do czynienia.

Ja akurat mam w zwyczaju wcześnie chodzić spać (około 22.00) i w miarę wcześnie wstawać (8-9 rano). No niestety sypiam po 10 godzin (w Doktorze Hausie usłyszałam, że ten objaw jest charakterystyczny dla depresji i nazywa się hipersomnia). Jeszcze jedno, jeszcze nie tak dawno zasypiałam o 1-2 w nocy, a wstawałam o 10 rano. I rzeczywiście źle się czułam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez filip133 14 sie 2015, 11:10
Ja się wcześniej przystosowałem trochę do mojej, już byłej dziewczyny... Ona zawsze wstawała o 8 albo krótko przed (wypuszczała z domu psa na zewnątrz, na siku, ale teraz już ten pies zdechł ze starości...), mi było nieprzyjemnie że Ona już nie śpi a ja ciągle śpię, więc zacząłem już kilka miesięcy temu też wstawać między 8:10-8:30, a spać chodzę około północy :P Ale obecnie przez większą ilość problemów sen mi się rozregulował i ostatnio często sypiałem po 4 godziny tylko... Ale tej nocy położyłem się o 1 (i o dziwo szybko usnąłem, wstawałem do wc o 6, ale zaraz potem zasnąłem i o 8:10 się obudziłem, ale poleżałem jeszcze trochę w łóżku).

Kiedyś, z powodów depresji zdarzało mi się ani trochę nie spać po 3-4 doby i w ogóle nie czułem się zmęczony... To był dziwny czas. Ale potem miałem silny atak depresji i znowu przez tydzień albo dłużej ruszałem się z łóżka tylko do wc.
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez buszujacywtrawie 14 sie 2015, 11:21
Ja się kończę, chyba pójdę do psychiatryka, bo mam nie tyle lęki, co mysli samobójcze...
Posty
388
Dołączył(a)
07 maja 2013, 21:45

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Bertha 14 sie 2015, 11:23
filip133 napisał(a):Ja się wcześniej przystosowałem trochę do mojej, już byłej dziewczyny... Ona zawsze wstawała o 8 albo krótko przed (wypuszczała z domu psa na zewnątrz, na siku, ale teraz już ten pies zdechł ze starości...), mi było nieprzyjemnie że Ona już nie śpi a ja ciągle śpię, więc zacząłem już kilka miesięcy temu też wstawać między 8:10-8:30, a spać chodzę około północy :P Ale obecnie przez większą ilość problemów sen mi się rozregulował i ostatnio często sypiałem po 4 godziny tylko... Ale tej nocy położyłem się o 1 (i o dziwo szybko usnąłem, wstawałem do wc o 6, ale zaraz potem zasnąłem i o 8:10 się obudziłem, ale poleżałem jeszcze trochę w łóżku).

Kiedyś, z powodów depresji zdarzało mi się ani trochę nie spać po 3-4 doby i w ogóle nie czułem się zmęczony... To był dziwny czas. Ale potem miałem silny atak depresji i znowu przez tydzień albo dłużej ruszałem się z łóżka tylko do wc.


Dobry wpływ miała na Ciebie ta dziewczyna. Musisz sobie znaleźć kolejną, która pomoże Ci tak jak tamta w regulacji snu. Miałam taki okres, że sypiałam mało (dla mnie mało to było 5-6 godzin) i byłam nie do życia. Nic nie mogłam zrobić, przede wszystkim nie mogłam się uczyć. Byłam wyczerpana emocjonalnie. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie spać przez więcej niż jedną dobę. Chociaż słyszałam i czytałam, że tak zwaną deprywację snu stosuje się w leczeniu depresji. Takie leczenie jednak nie jest dla mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Bertha 14 sie 2015, 11:26
buszujacywtrawie napisał(a):Ja się kończę, chyba pójdę do psychiatryka, bo mam nie tyle lęki, co mysli samobójcze...


Ja spędziłam w sumie w szpitalach psychiatrycznych pół roku. Wiem jak to jest z autopsji. Jeśli czujesz, że szpital staje się koniecznością, to najlepiej idź tam, gdzie oprócz podawania leków, będziesz miał zapewnioną psychoterapię.

A nie myślałeś o tym, że myśli samobójcze mogą mieć związek z wprowadzeniem nowych leków?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez filip133 14 sie 2015, 11:48
Bertha napisał(a):Dobry wpływ miała na Ciebie ta dziewczyna. Musisz sobie znaleźć kolejną, która pomoże Ci tak jak tamta w regulacji snu. Miałam taki okres, że sypiałam mało (dla mnie mało to było 5-6 godzin) i byłam nie do życia. Nic nie mogłam zrobić, przede wszystkim nie mogłam się uczyć. Byłam wyczerpana emocjonalnie. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie spać przez więcej niż jedną dobę. Chociaż słyszałam i czytałam, że tak zwaną deprywację snu stosuje się w leczeniu depresji. Takie leczenie jednak nie jest dla mnie.


Trudno uwierzyć że mnie jakaś inna będzie teraz chciała, jak myślę że za miesiąc będę miał 27 lat, byłem dopiero w jednym związku, który się rozleciał po kilku miesiącach, mam bardzo duże problemy z pewnością siebie, siedzą mi w pamięci ciągle te problemy kilkuletnie z depresją, doświadczenia z psychiatryka, ciężki wypadek z metrem... Brrrrr. Ale ja nie chcę jednak się załamywać i użalać nad sobą, tylko staram się myśleć że te doświadczenia a tym jednym związkiem mnie wzmocnią, będę umiał się zachowywać lepiej i więcej radości sprawić kobiecie. Mimo że zawsze jakieś tam braki w doświadczeniu i niska pewność siebie pozostaną... Te przeżyte doświadczenia z moją psychiką też chyba pozwalają mi lepiej rozumieć takie rzeczy i dążyć do poprawy. Mam taką nadzieję... Trudno na sto procent stwierdzić czy poznam taką kobietę która zechce kogoś takiego jak ja i da sobie radę z tym... :P (Ten mój związek chyba wbił mi troszkę do głowy, że ja bardziej sprawiam wrażenie kogoś kim kobieta musi się zaopiekować i kobieta musi włożyć w to dużo wysiłku, a ja jestem kimś kto słabo nadaje się do dobrego dbania o kobietę i opiekowaniem się nią jak prawdziwy mężczyzna...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Arhol 14 sie 2015, 11:53
Jeśli nie umie się żyć z samym sobą,odpowiedzialnością za siebie,tudzież problemy nasze przerastają,2 osoba tego nie rozwiąże,choćby skały srały kwadratowymi kołami,tudzież przez chwile "sielanka" a potem chujufka z patatajnią i większe gówno jak było,jak ktoś pójdzie w siny chvj
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32437
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Bertha 14 sie 2015, 12:01
filip133, ja też mam już prawie 27 lat i byłam w jednym poważnym związku (pierwszy mój związek się nie liczy, bo trwał zaledwie tydzień). Z pewnością to, że byłeś w psychiatryku, miałeś wypadek i cierpiałeś kilka lat na depresję nie przekreśla Ci jako człowieka, którego w przyszłości mogłaby pokochać ta jedna jedyna. Na razie pracuj nad sobą, nad swoimi problemami, a zobaczysz, że z czasem ktoś się nawinie i stworzysz z tym kimś zdrowy związek. Wiem, że jestem optymistką, ale ostatnio tak mi się zrobiło... :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez filip133 14 sie 2015, 12:35
Haha, no też wcześniej trudno mi było w ogóle wierzyć że po tym wypadku tak coś mi wyjdzie (pomijając fakt że już się rozpadło, no ale było) :P Choć jak teraz sobie myślę, to może to był duży zbieg okoliczności z tym wszystkim, bo wcześniej już się trochę znaliśmy, przez internet i telefon, a jak mi powiedziała później, to Ona też miała przez jakiś czas związek z kimś - nie jakiś poważny i bliski, potem on do niej nagle się przestał odzywać, potem znów się odezwał i trochę znów "kręcili" (przez to do mnie zaczęła dużo mniej pisać i mniej przez telefon rozmawialiśmy).. A potem znowu ten koleś ją "olał" i jak ja się obudziłem ze śpiączki w szpitalu miałem od niej chyba z 12 połączeń nieodebranych :P No to może też, trochę mi współczuła, trochę się źle czuła że z tamtym kolesiem głupio wyszło (wczoraj mi pisała smsa, że miałaby ochotę go spotkać żeby dać mu w mordę. Heh wcześniej w czasie Naszego związku, on znowu się do niej odezwał, przepraszał ją że ją źle potraktował, że chciałby zostać jej przyjacielem, ze 3-4 razy przyjeżdżał do niej i zabierał ją do siebie żeby jakiś film obejrzeć, potem pisał że poznał jakąś dziewczynę i trochę o tej dziewczynie opowiadał i jak im jest ze sobą dobrze, aż w końcu znowu kompletnie się przestał odzywać. Pogrzane to wszystko), a ja się na początku bardzo starałem dla niej, to przez to wszystko w to weszła za bardzo bez rozważenia i teraz wyszło że to jednak nie to.

No ale dobra, ja zawsze za dużo myślę i za dużo analizuję, za dużo mam teorii "dlaczego tak", więc teraz znowu się strasznie rozwodzę nad moimi pomysłami, które nie wiadomo na ile mogą się zgadzać XD Ale teraz tak sobie myślę, że to jednak może być w tym choć trochę racji.
"Co się ze mną dzieje? - Powiedz mi. Co za demon we mnie drzemie? - Powiedz mi. Nie wiem, nie wiem, nie wiem..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1808
Dołączył(a)
09 sie 2015, 19:22
Lokalizacja
Cygany / Tarnobrzeg

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do