Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez niebieska777 24 cze 2015, 16:28
boża krówka napisał(a):
Hmm... ja bym była ciekawa, co by wyszło z tego. Obawiam się jednak, że miałabym z tym problem. Nawet gdyby udało mi się coś takiego napisać (u mnie akurat nie chodzi o Mamę), to raczej ciężko byłoby uwierzyć, że ta osoba byłaby kiedykolwiek zdolna do tego, by mi powiedzieć/napisać to, co chcę od niej usłyszeć... Podejrzewam, że to zadanie ma drugie dno, z którym zmierzysz się podczas terapii, może warto coś takiego przerobić?
|


O tym drugim dnie jakoś nie pomyślałam... właśnie bardziej miałam wrażenie że jeszcze bardziej będę rozczarowana, ze tego nigdy nie usłyszę. ale pewnie trzeba będzie spróbować, dzięki!
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
20 lip 2014, 12:55
Lokalizacja
małopolskie/lubuskie

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Difane 24 cze 2015, 16:36
Ambiwalentnie. Wszystko przez tą pogodę. Raz słońce a raz deszcz. Oby istota odpowiedzialna za ten bałagan poniosła konsekwencje.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
207
Dołączył(a)
08 lis 2013, 20:58
Lokalizacja
Gdynia

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez WinterTea 24 cze 2015, 16:45
Beznadziejnie. Chciałabym się zapaść pod ziemię.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez izaa 24 cze 2015, 21:39
Moje znużenie przeciąga się od początku tygodnia... chyba trzeba porządnie się wyspać...
Offline
Posty
1044
Dołączył(a)
04 sty 2014, 21:06

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Veikko 24 cze 2015, 21:42
Aaa, dzisiaj nerwy, ale w sumie i tak jeszcze jestem na lekkim pozytywnym otumanieniu i dość pozytywnie nastawiony do świata.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 24 cze 2015, 23:02
Zażyłam pierwszą dawkę 25mg Trittico i czekam na apokalipsę. Obserwuję każdy objaw swojego ciała, każdy oddech, każde mruknięcie w żołądku. Jestem beznadziejna :105:
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Veikko 25 cze 2015, 00:01
alu napisał(a):(...) każde mruknięcie w żołądku (...)

Fajne wyrażenie :mrgreen:
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 25 cze 2015, 00:03
Veikko napisał(a):
alu napisał(a):(...) każde mruknięcie w żołądku (...)

Fajne wyrażenie :mrgreen:

Ty się śmiejesz, a ja serio tak się zachowuje :P Już mi ścisnęło gardło, już mnie lekko mdli, zamiast kłaść się spać to siedzę, czytam o skutkach ubocznych tego Trittico i nasłuchuję się. Dodam, że tydzień (!) chodziłam wokół tego leku i bałam się wziąć. No zobaczymy :hide:
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Veikko 25 cze 2015, 00:07
Myślisz, że tylko Ty się bałaś :mrgreen: W kwestii Trittico się jednak nie wypowiem, bo się nie znam z tym panem.
F42.0, wenlafaksyna 225 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
243
Dołączył(a)
08 cze 2015, 16:22

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Introwertyczka 25 cze 2015, 02:31
Lęk, bezsenność, ból głowy - to chyba nie najlepiej.
Introwertyczka
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Kosmaty 25 cze 2015, 08:48
beznadziejnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
17 sty 2015, 15:16
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Wall 25 cze 2015, 08:59
Właśnie wstałem, zjadłem niewielkie śniadanie, popijam kawę. Analizuję to co mam w głowie, chce przekazać wam fakty, które są bardzo rzeczywiste. Ostatnie miesiące były dla mnie ciężkie głównie psychicznie. Odłączenie od świata jest czymś strasznym i oczywiście nie życzę tego nikomu z was. Jednak wielu osobą polecam taką formę zresetowanie zarówno sił fizycznych jak i umysłowych. Jednak wciąż biję się z ciągłymi problemami, jakie pojawiają się każdego dnia. Wczoraj zawiodłem się na koleżance na której naprawdę mi zależało, dlaczego "zależało"? Starałem się do dnia wczorajszego, trochę też nawaliłem, dałem plamę, lecz chciałem to wszystko naprawić i sprawić by zaufała mi ostatni raz. Nie udało się, prawda jest taka, że taki scenariusz napisał dla mnie Bóg, tak właśnie miało się stać. Właśnie tam uświadomiłem sobie, że nic nie dzieję się bez przyczyny, nie pojawiamy się w wielu sytuacjach życiowych od tak. To nie jest przypadek, sądzę że właśnie taki scenariusz miał pojawić się w naszym życiu. Oczywiście my zazwyczaj patrzymy na te złe sytuacje, które mówią nam że znów coś nam nie wyszło. Należy jednak spojrzeć na to trochę inaczej, bo nawet to co złe ma swój jasny cel. Bóg lub ktoś w kogo wierzymy chce powiedzieć nam coś ważnego, coś prosto ze swojego serca. W końcu każdy z nas ma swojego anioła stróża, mentora który opiekuje się nami w każdej sekundzie życia. Nie możemy jednak tłumaczyć sobie tego w ten sposób. Skoro jest taki ktoś, niech podpowiada nam w taki sposób, byśmy nie popełniali błędów, ale jaki miało by to sens i cel. Przecież należy uczyć się na błędach, ten ktoś nie ułatwia nam kolejnych kroków życia, nie chce byśmy się nudzili. Warto zastanowić się i zwolnić. Wciąż mam w głowie nie wszystko poukładane tak jak powinno być, ale czy istnieje, jest gdzieś zapisany idealny przepis na życie? Dziś powinniśmy, codziennie powtarzać sobie w myślach lub na głos (jak kto woli), "Dziś jest mój wyjątkowy dzień, dziś jestem uśmiechnięty/a, wesoły/a, dobrze się czuję, mój stan jest bardzo dobry. Wyciągnijmy pozytywne wnioski oraz lekcje z naszego życia. Owszem mamy prawo też do złego humoru, złością podnieśmy sobie adrenalinę, ale nie wykorzystujmy tego zbyt często. Wczoraj byłem zły bo, znów zawiodłem się, znów nie osiągnąłem, nie dostałem tego na co tak bardzo czekałem, w obecnej chwili patrzę na to inaczej, tak właśnie miało być, taki miał być ten etap ścieżki życia. Teraz pora dać krok na przód i iść po kolejne zadanie życia, po kolejną chwilę, która ma obowiązek pokazać nam kolejny etap jaki mamy do zaliczenia. Oto moje spojrzenia na kolejny dzień życia. Wszyscy jesteśmy po to by dać innym znak i nauczyć czegoś, nie urodziliśmy się tylko po to by żyć, jeść, bawić się, a nasze życie to misja od Boga, musimy ją wypełnić. Jest o tyle ciekawie że w naszej misji nie ma konkretnych zadań i celi.
Kawa skończyła się, można skończyć i oddawanie własnego poglądu w wasze ręce. Pomyślcie że na mojej twarzy pojawił się właśnie uśmiech, dostałem szansę by pomóc komuś, przekazać coś od siebie, może jestem aniołem stróżem dla kogoś z was. Więc mam nadzieję, że przekazałem wam odrobinę tego jak się dziś czuję, jak wygląda dziś mój świat.
Jeśli chcecie o coś zapytać, lub macie własną teorię, chętnie was wysłucham i wymienię poglądy, które są w waszych głowach. Może ktoś z was nauczy mnie czegoś nowego. A więc czekam, pozdrawiam i życzę wszystkim miłego słonecznego dnia. Nawet tego w pracy.

Wall.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
25 cze 2015, 00:05
Lokalizacja
Warszawa

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez pinda 25 cze 2015, 09:22
Mimo krótkiego snu, stabilnie i w miarę zmotywowana.
burning down the house!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3012
Dołączył(a)
20 maja 2012, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez boża krówka 25 cze 2015, 10:31
Zrezygnowana... Zlękniona... Zmartwiona...
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do