Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Sylwia. 11 gru 2014, 11:48
raspberryme, cześć :)
Niestety wiem co czujesz, bo jeszcze jakiś czas temu też byłam chorobliwie zazdrosna. Wiem jak bardzo jest to ciężkie...
Przede wszystkim wiedz, że zazdrości nie da się całkowicie pozbyć, a jedynie można ją złagodzić, żeby az tak nie przeszkadzała w życiu.
Powiem Ci jak było w moim przypadku. To był związek na odległość. Sporą odległość, bo 450 km. Na początku nie byłam zbyt zazdrosna, ale z czasem on tę zazdrość we mnie wywołał. Opowiadał o swoich koleżaneczkach, miał nawet mnóstwo zdjęć w telefonie z jedną z nich, nawet chciał z nią być, ale ona nie. Z kolei druga koleżaneczka, mieszkająca trochę dalej od niego pisała do niego hmmm no co najmniej dziwnie. Jakieś miłe, czułe słówka do faceta, który ma dziewczynę... Był u mnie w swoje urodziny, dostał wtedy smsa od niej z życzeniami zaczynającymi się od "Hej Skarbie", potem tysiąc buziaków i chęć spotkania się. Myślałam że szlag mnie trafi! I wtedy zaczęłam być naprawdę bardzo zazdrosna, robiłam awantury, płakałam.
Próbowałam sobie tłumaczyć, że on mnie kocha, że powinnam mu bardziej ufać. Potem wymyślałam sobie teorie że może w sumie to jest tak że ja jemu ufam ale nie ufam innym dziewczynom. To trochę niepoprawna teoria, bo jednak jakbym mu ufała to wiedziałabym że choć by nie wiem jak jakaś dziewczyna starałaby się go poderwać to on jej nie ulegnie.
Zaczęłam więc nad sobą pracować, dodatkowo zapisałam się do psychologa, dużo pomagały też rozmowy z przyjacielem. No właśnie- z przyjacielem. Zrozumiałam, że przecież można być w dobrym kontakcie z osobą przeciwnej płci i wcale niekoniecznie kończy sie to w łóżku. Pozwalałam sobie na chwile słabości, na płacz. Jak czułam uderzenie zazdrości nie tłumiłam tego od razu, ale dopiero po ok 30 minutach próbowałam sobie tłumaczyć że to do niczego dobrego nie prowadzi i zajmowałam się czymś innym - szłam na spacer z psem albo na rower. Z czasem z 30 minut robiło się 20, potem 10...
Teraz mieszkamy ze sobą. On niedawno pracował z samymi dziewczynami. Czy byłam zazdrosna? Jasne, to normalne. Ale już nie tak mocno. Nie myślałam o tym że siedzi z dziewczynami, bo po co się nakręcać. Nerwy zaczynały się jak o nich opowiadał, ale przestał po jednej solidnej awanturze. On też bywa zazdrosny o mnie. Całkowicie nie da się wyzbyć zazdrości, ale ważne żeby nad sobą popracować nie karcąc się jednak za normalne uczucie.
"- Przecież ona się ciągle uśmiecha.
- To spójrz na nią kiedy jest sama..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 08:19

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez raspberryme 11 gru 2014, 12:35
Sylwia., Tylko u mnie jest ciężko szczególnie jak jedzie na te studia.. Wiem że te dziewczyny są zaręczone w następnym roku dwie biorą śluby ale ciągle coś mnie w nich wkurza już dużo mniej niż dawniej ale jednak.. Nie mam niestety żadnego dobrego przyjaciela, przyjaciółki zresztą też nie bo teraz ciężko znaleźć kogoś w pełni uczciwego.. Ogólnie mam dystans do ludzi, znajomych. Mieszkam w małym mieście, pracuje i studiuje tu na miejscu i jedynie z ludzmi ze studiów najwięcej się spotykam ale też nie często bo większość jest dojeźdżająca z innych miast . Wczoraj mieliśmy z chłopakiem mega awanture, miałam się dzisiaj wyprowadzić bo znów pod wpływem złości i emocji to powiedziałam a dzisiaj tego żałuje.. Leżąc w nocy i patrząc na niego śpiącego myśl że widzę go takiego ostatni raz potwornie mnie załamala i dzisiaj rano zdałam sobie sprawe z własnego okropnego charakteru i tego jak znów się oddalamy.. Mało rozmawiamy, ciągłe nerwy do tego ja mam problemy zdrowotne niewiadomo skąd i z jakich powodów ciągle szukam i to też mnie dobija.. Chciała bym odkręcić całą wczorajszą sytuacje a przede wszystkim się nie wyprowadzać, zostać z nim ale nie wiem czy jest szansa :( bo po wczorajszym moim wybuchu wiem że on już ma dość i wkurzył się okropnie i nie wiem jak to zmienić ...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 gru 2014, 10:41

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Sylwia. 11 gru 2014, 12:50
raspberryme, ale na świecie są kobiety i mężczyźni i nie zmienisz tego. On wyjdzie do sklepu po bułki i po drodze minie go na pewno kilka kobiet. Na studiach jest tak samo... Czy on dał Ci kiedyś większy powód do zazdrości? Np opowiadał o tym że jakaś koleżanka jest bardzo ładna albo że żałuje że nie jest sam? Może zamiast urządzać awantury porozmawiajcie spokojnie, zapisz się do psychologa albo zaufaj komuś (wiem że jest ciężko, ale może akurat trafisz na właściwą osobę) i pomyście jak on moze Ci pomóc zmniejszyć tę zazdrość. Niech to nie będzie na zasadzie "Rzuć studia", ale małe zwykłe rzeczy, których być może Ci brakuje do większego zaufania. Może za mało Ci mówi, że Cię kocha, może za mało czasu spędzacie razem. Sama napisałaś że zazdrość jest już mniejsza niż kiedyś- zawsze to jakiś krok! Będzie coraz lepiej :)
"- Przecież ona się ciągle uśmiecha.
- To spójrz na nią kiedy jest sama..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 08:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez didi84 11 gru 2014, 12:54
Zle. Jakos dziwnie i te natretne mysli dzis ze niby umieram :/ masakra czy to sie kiedys skonczy!? Nad ranem sie przebudzilam i juz niemoglam spac 12 stycznia mam psychiatre niech mi da cos innego bo ten pramolan i hydro stracily swoja moc....:(

-- 11 gru 2014, 11:55 --

Zle. Jakos dziwnie i te natretne mysli dzis ze niby umieram :/ masakra czy to sie kiedys skonczy!? Nad ranem sie przebudzilam i juz niemoglam spac 12 stycznia mam psychiatre niech mi da cos innego bo ten pramolan i hydro stracily swoja moc....:(
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
11 mar 2013, 14:01

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Sylwia. 11 gru 2014, 12:59
didi84, też biorę hydro. Ale sporadycznie- tylko wtedy kiedy mam naprawdę silną potrzebę. Jedyny lek, który mnie uspokaja a nie usypia...
"- Przecież ona się ciągle uśmiecha.
- To spójrz na nią kiedy jest sama..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 08:19

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez didi84 11 gru 2014, 13:02
Czasem czuje sie jak wariatka a zaczelo sie od smierci mamy 8 lat temu i tak sie mevze mam nerwice lekowa uogolniona z objawami somatycznymi buu...do tego sama wkrecam sobie choroby i te mysli niedajace spokoju ehh
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
11 mar 2013, 14:01

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez raspberryme 11 gru 2014, 13:10
Sylwia., No własnie niby nie dał mi nigdy powodu do zazdrości może na początku związku ale to takie małe jakieś i tyle.. Zresztą jak się rozstaliśmy na te 6 miesięcy to ja nie chciałam powrotu to on się strasznie starał o mnie i tak jakoś zaczęło mi go brakowac i się zeszliśmy ... Zazdrość to już dla mnie mniejszy problem gorzej z samą sobą nie wiem co mi jest denerwuje się o wszystko.. W pracy choinke ubieraliśmy i koleżanka mi zwróciła uwage że coś tam gdzieś źle zawieszone to ja furia aż sama się zdziwiła i nie umiem nad tym panować.. Do psychologa w moim mieście się nie załapie bo jest kilku na krzyż a kolejki duże i głównie od uzależnien alkoholowych są .. :/ Prywatnie kasy nie mam niestety a jechać do innego miasta to znowu wolne by w pracy trzeba brać

-- 11 gru 2014, 12:12 --

didi84, mam podobnie.. Tylko ja sama nie wiem od czego się zaczęło moje zachowywanie się jak wariatka.. Rok temu zmarła mama mojego chłopaka którą uważałam również jak swoją "mame" na początku dawałam radę bo wiedziałam że muszę go wspierać ale potem coś samo się zmieniło.. Do chorób też tak mam ciągle coś wymyslam.. Zaboli mnie głowa to dobieram czarne scenariusze.. Z brzuchem miałam problemy bo co chwile mnie boli to też miliony scenariuszy same złe a ginekolog zrobił badania i było w porządku ale mnie dale boli..
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 gru 2014, 10:41

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez freya 11 gru 2014, 13:26
Nie pamiętam kiedy było tak źle. :(
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez scheiba18 11 gru 2014, 13:49
Czue zrezygnowanie nic mi się nie chce. Nie mam sił nie chce mi się iść do pracy.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 gru 2014, 22:16

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Lusesita Dolores 11 gru 2014, 13:54
dobrze
chodze boso po ulicy


Ketrel 400mg
Solian 800mg
Haloperidol 5mg


opium
Posty
6839
Dołączył(a)
16 cze 2013, 12:25
Lokalizacja
Chaos

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 11 gru 2014, 14:10
bez zakwasów
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez piterotr 11 gru 2014, 14:11
Sam nie wiem jak sie czuje, czasem to moj najwiekszy problem :D Nie umiem sam siebie opisać. Czy to aleksytymia? :shock:
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez PannaNatalia 11 gru 2014, 14:20
A ja się dziś czuję bardzo niespokojnie
"Czasem płaczę, bo chce mi się płakać
wtedy czuję, jak uchodzi ze mnie zło"Dżem


"A gdy serce Twe przytłoczy myśl,że żyć nie warto,z łez ocieraj cudze oczy,chociaż Twoich nie otarto."Maria Konopnicka

Citabax 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1289
Dołączył(a)
08 gru 2013, 02:54

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez piterotr 11 gru 2014, 14:22
PannaNatalia, Jakiś powód?
I zanim pojmiesz co jest najważniejsze w tym syfie, nie raz się potkniesz syzyfie...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
391
Dołączył(a)
17 gru 2013, 00:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: a11 i 17 gości

Przeskocz do