Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 10 gru 2014, 21:17
Siddhi, Dlaczego smutno?
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Steviear 10 gru 2014, 23:46
Znowu high.. Zero zmęczenia. ;/
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 11 gru 2014, 00:52
Nawet niezle, lecz w tle slychac lomot znudzenia ta sytulacja.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3550
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 11 gru 2014, 00:57
jakoś tak jakby mnie ktoś przemielił przez maszynke do mięsa :?
no i zero motywacji, do czegokolwiek :?
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Zebrec 11 gru 2014, 00:59
acherontia-styx, może zmęczenie po całym dniu?
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 11 gru 2014, 01:06
Zebrec, niestety, ale nie.
czuję się już tak od jakiegoś czasu, tylko, ze na początku było to mniej nasilone.
obawiam się, ze lek przestaje działać, a dzisiaj nie poszłam na wizytę do swojej lekarki, bo miałam nieplanowaną wizytę u neurologa.
no ale neurolog był ważniejszy.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Zebrec 11 gru 2014, 01:16
acherontia-styx, bardzo prawdopodobne, że chodzi o lek. Załatwiłaś wszystko u neurologa?
"Życie jest za krótkie, żeby się nad sobą użalać. Zajmij się życiem albo zajmij się umieraniem..."

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga
Avatar użytkownika
Offline
III Mister Forum
Posty
6173
Dołączył(a)
25 lut 2014, 01:09
Lokalizacja
Twin Peaks

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 11 gru 2014, 01:24
Od Akinetonu rozluźniony, ale to mało praktyczne. A tak to jak zwykle.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 11 gru 2014, 01:43
Zebrec, tak. Na szczęście już więcej do neurologa nie będę musiała iść. Chociaż jedno z głowy ;)
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Niete 11 gru 2014, 02:33
Czas skończyć z robieniem bezwartościowych rzeczy i uciekanie od uczuć.
Niete
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez tahela 11 gru 2014, 04:40
nie mogę spać, siedzenie na forum i rozkminianie cudzych problemów chyba jest tak samo dobry wjściem ja oglądanie filmu czy czytanie bo najlepiej to bym spała w sumie :bezradny:
smutno mi, chyba chce sie przytulic
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10979
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 11 gru 2014, 07:19
Nie mogłem w nocy spać. Teraz słucham France Gall i podziwiam jakość dźwięku, to mój Asus Xonar tak pięknie napędza tę wieżę.

Poza tym leżąc doszedłem do pewnego wniosku, że nie potrzebuję już dłużej wyciszania się i mogę zacząć snuć różne fantazje, myślenie jest fajne.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Sylwia. 11 gru 2014, 11:08
Źle. Postanowiłam wrócić na forum, bo sama chyba nie dam sobie rady.
"- Przecież ona się ciągle uśmiecha.
- To spójrz na nią kiedy jest sama..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
117
Dołączył(a)
30 wrz 2011, 08:19

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez raspberryme 11 gru 2014, 11:27
Jestem tutaj nowa.. Zaczęłam szukać pomocy i mam nadzieje że tutaj ją znajdę.. w moim mieście nie ma zbyt wielu psychologów a znaleźć dobrego to już w ogóle graniczy z cudem.. Nie byłam u żadnego jak na razie chciałam sobie sama jakoś poradzić ..
Nie wiem czy to nerwica czy nie ale wszystko mnie drażni ostatnio taka chodzę nabuzowana że jest masakra nie umiem sobie sama ze sobą radzić... :( A to moja historia:

Od zawsze byłam okropnie zazdrosna o chłopaków z którymi byłam.. Od 5 lat jestem z chłopakiem, od 7-8 miesięcy mieszkamy ze sobą.. Po roku związku urządzałam mu przeróżne awantury o jego koleżanki, zbyt osobiste pogawędki itp. Oczywiście nic nie było pod względem zdrady ani nic ale ja popadałam w furie za każdym razem gdy któraś pisała do niego lub jak mieli jakieś spotkania klasowe to się bałam że mnie zdradzi itp Wmawiałam sobie że mam do niego zaufanie bo tak było jednak te dziewczyny nie wiem dlaczego aż tak doprowadzały mnie do obłędu nie pomagało jego tłumaczenie że mnie kocha że one mają chłopaków itp.. Wytrzymywał moje histerie bo zawsze pobeczałam kilka dni i potem dochodziłam do siebie przepraszałam było ok.. Nawet do jedenj z tych dziewczyn potrafiłam napisać ale chłopak mnie wytłumaczył i było git.. Potem przyszły studia i studiował daleko od naszego miejsca zamieszkania więc jak miał studia na weekendzie to jeździł w piątek i wracał w niedziele.. Okazało się że 2 te dziewczyny z wcześniejszej szkoły będą jeździć razem z nim bo taniej i w ogóle .. Popadałam znowu z histerie obsesje paranoje nie wiem jak to nazwać za każdym razem gdy wyjeżdżał na weekend, sprawdzałam mu potem telefon itp wytrzymywał aż do czasu ... Zerwaliśmy ze sobą na 6 miesięcy po prostu jego cierpliwośc się skończyła a ja zamiast się ogarnąć to pierwszy tydzień po rozstaniu męczyłam go smsami obraźliwymi itp.. Jednak mimo wszystko oboje za soba tęskniliśmy. Ja oczywiście z czasem zrozumiałam co zrobiłam źle i zaczęłam pracować nad sobą i swoją chorą zazdrością i zeszliśmy się dwa lata temu i było dobrze.. Poznałam jedną dziewczyne z jego studiów co też z nim jeździ i jakoś przestałam być taka zazdrosna o nie.. Jednak teraz od kilku miesięcy znowu coś się psuje i wiem że przeze mnie.. Każda lekka kłutnia o coś a ja chce się wyprowadzać jednocześnie prosząc w duchu żeby kazał mi zostać.. Jak mam sobie poradzić sama ze soba i tym związkiem? Boje się że on w końucu nie będzie chciał mnie znać.. Chciała bym się zaręczyć ale on nic nie mówi pod tym względem w ogóle o naszej przyszłości coraz bardziej czuje że się oddalamy od siebie i on staje się bardziej lodowaty a ja popadam w depreche i zamykam się w sobie ;(

Pomóżcie ! mam nadzieje że ktoś w ogóle to przeczyta :cry:
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
11 gru 2014, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do