Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Progressive 13 cze 2014, 13:09
jakbym mial za moment wybuchnac na milion kawalkow
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
06 maja 2014, 16:46
Lokalizacja
Kraków

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Jesienny parasol 13 cze 2014, 13:15
Hej, to mój pierwszy po "przywitalnym" post na forum. Natrętne myśli wróciły parę dni temu po trzech latach spokoju - aż się człowiek odzwyczaił. Wróciły dawne strachy.
Jesienny parasol
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Doberman 13 cze 2014, 13:17
Czuję się ch*jowo.
Doberman
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Bukowski 13 cze 2014, 16:11
wiruje mi w głowie. :D
Bukowski
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Lethality 13 cze 2014, 16:23
Dochodzę do siebie po wczorajszej traumie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
595
Dołączył(a)
14 mar 2014, 16:25
Lokalizacja
Gdynia

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez niesmialaa9 13 cze 2014, 18:45
do dupy
czarne myśli powróciły
znów w głowie mam jedynie to jaka to ja jestem beznadziejna i jak się siebie stąd pozbyć
za takie życie to ja bardzo dziękuję
"Miałem zły dzień. Tydzień. Miesiąc. Rok. Życie. Cho­lera jasna."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
13 maja 2014, 14:00

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez ruda2094 13 cze 2014, 19:17
Cześć,
jestem tu zupełnie nowa! Chciałabym żeby ktoś z Was mi powiedział co ze sobą zrobić, jak sobie pomóc. Bo niszczę siebie, swój związek i relacje z najbliższymi.
W skrócie: jestem na pierwszym roku studiów w Wielkiej Brytanii, i oblewam rok. To już pewne. Zostały mi ostatnie chwile by powalczyć, ale jestem sparaliżowana.... I wcale nie chcę tu zostawać. Mogę wrócić na SGH do Warszawy. Ale widzę to jako porażkę, gigantyczną porażkę. Spaść z 40.tej uczelni w Europie na 400tną. Tylko że czasem, niestety dość często, dzieje się coś bardzo złego w mojej głowie. Kompletny dołek. Czuję się bardzo winna temu, że oblałam rok i że nie mam siły się podnieść by powalczyć o zdanie (jeszcze jest szansa, ale tak bardzo mała, że wolę się poddać.). Winię się, że niszczę sobie zycie, ze marnuję pieniądze rodziców, że nie podołałam. Porównuję się do znajomych którzy odnoszą sukcesy na super uczelniach za granicą i czuję się totalnie bezwartościowa. Mój chłopak już nie wie co robić, a ja winię się że obarczam go tymi dołkami. Po alkoholu jest jeszcze gorzej, ostatnio zrobiłam gigantyczną awanturę mojemu chłopakowi, następnego dnia powiedział mi, że był przerażony moim stanem, że bał się że zrobię sobie krzywdę. Pamiętam że krzyczałam wtedy o samobójstwie. W głowie myśli samobójcze mam od około końca lutego, nie planuję śmierci, ale te moje mysli polegają na tym, że wyobrażam sobie jak umieram i czuję wtedy taką niezmierną lekkość, ulgę. Chcę wychodzić do ludzi (bo wydaje mi się że to mi pomoże) , ale po godzinie mam strasznie dość, wracam do domu z płaczem. Już kilka razy wyleciałam z towarzystwa bo nie byłam w stanie znieść obecności ludzi wokół mnie. Nie mogę słuchać pocieszeń typu "dasz radę zdać, kto jak nie ty" albo zachowania koleżanek, które podchodzą i zaczynają mnie głaskać, jakby chciały pocieszyć... Tylko nikt chyba nie rozumie, że to powoduje że czuję się śmieciem. Mój chłopak też mówi mi "bierz się w garść, walcz!!" a przez to czuję się jeszcze bardziej bezradna. Nie mam siły. Nie chce mi się wstać z łózka i umyć włosów, dopiero jak mój chłopak dzwoni i zapowiada, że wpadnie. Wtedy się zbieram. Parę miesięcy temu chętnie umawiałam się ze znajomymi na tenisa, jogę, teraz cały dzień spędzam w łóżku. I za to też się winię, za to że jestem jakimś obrzydliwym leniem... Mam cholernie niskie poczucie własnej wartości. Czuję się bardzo mała przy innych, czuję się niewiele warta dla mojego chłopaka, właściwie każdy obok mnie wydaje mi się ciekawszy ode mnie, każda dziewczyna ładniejsza, zgrabniejsza, ciekawsza... Gdy gadam z kimś na jakimś piwie, zastanawiam się jak wyglądam, czy wyglądam grubo, czy mówię coś sensownego, czasem wolę się nie odzywać bo boję się że walnę coś beznadziejnego. Czasem naprawdę myślę, że samobójstwo byłoby ogromną ulgą, ale wiem że jestem tchórzem i nigdy bym tego nie zrobiła. Mam zły humor, chodzę przygnębiona, mój chłopak chce o tym gadać ale ja nie chcę tym go obarczać i cholernie sie boję, że w pewnym momencie będzie miał dość. W przeszłości leczyłam się (u psychologów) na stany lękowe (niezbyt poważne, ale byłam wtedy 12 -15-latką).

Ktoś, coś mi podpowie ? Nie wiem czy mam depresję. Czuję, że nie mam prawa do depresji. Ludzi dotykają prawdziwe tragedie, a ja zawsze miałam ulożone zycie, i teraz mi się coś popaprało, bo oblewam rok (te studia to było moje marzenie, coś na co pracowałam bardzo ciężko 2 lata).

Będę wdzięczna za odpowiedzi! :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 cze 2014, 19:30

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez barbieturan 13 cze 2014, 20:04
iamfallingintothequicksandofmytroubledminddd
Jestem pod nieustannym gradem niepokojów. Czego chcę teraz, tego już nie chcę za chwilę. Gdy wszedłem już po schodach na górę, nie wiem jeszcze, w jakim będę nastroju, gdy wejdę do mieszkania. Muszę nagromadzić w sobie niepewności, zanim staną się one jakąś małą pewnością.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1268
Dołączył(a)
15 wrz 2013, 08:35

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Jesienny parasol 13 cze 2014, 20:17
Było lepiej, znowu się pogarsza. Jeszcze te długie czerwcowe dni - nie znoszę ich, gdy jestem w takim stanie
Jesienny parasol
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 13 cze 2014, 20:37
jakby mnie walec przejechał :roll:
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5534
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez DwaGuziki 13 cze 2014, 21:56
Trochę zmęczona, trochę zestresowana ...
Vivere est militare ...

Życie jest małą ściemniarą, francą, wróblicą, cwaniarą. Plącze nam nogi i mówi idź!

.... Spełniania marzeń ciąg dalszy ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4490
Dołączył(a)
26 mar 2013, 20:35
Lokalizacja
Łódź

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Maggda92 13 cze 2014, 21:57
Do dupy, znowu się wszystko zaczyna
Maggda92
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez hooain 13 cze 2014, 23:05
łyknęłam karbe po samookaleczeniu, dźwięki bolą w tym momencie. pierwszy raz taka akcja, pierwszy raz takie skutki
ତ୍କୃ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2021
Dołączył(a)
10 sie 2011, 21:48

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Rico 13 cze 2014, 23:14
Lepiej ale dalej "zestresowany"
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do