Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez pisanka 23 lut 2013, 22:18
czuję ulgę. szkołę mam z głowy, urodziny teściowej i poznanie całej rodziny od teścia też. nie było źle, ale te wszystkie emocje jak odpuściły to dostałam ataku migreny i zasnęłam w pociągu. jak już zaczęłam się cieszyć, to dostałam sms od mamy, że właśnie wrócili z pogrzebu dziadka. szkoda, że mi o nim nie powiedzieli..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 23 lut 2013, 22:22
Candy14, to były dwie lekcje i to dwie pierwsze lekcje, więc raczej nie chce mi się w to dalej brnąć, bo tylko się denerwuję. Ja jeśli jestem z kimś umówiona, to potem umawiam się z innymi osobami, biorąc pod uwagę to, że jestem już umówiona. Zwłaszcza że to nie było ważne spotkanie, tylko zwykłe spotkanie towarzyskie.
Piegusek, jak ona do mnie zadzwoniła, to tylko zapytałam, czy ona mnie w ogóle szanuje, bo mi się wydaje, że wcale. A ona na mnie najechała, że ja teraz próbuję w niej wzbudzać poczucie winy! No i zaczęła całą winę przerzucać na mnie, więc stwierdziłam, że ta rozmowa nie ma sensu, bo ja się nie umiem bronić. Ja już raczej nie będę jej tłumaczyć, co czuję, bo nie mam ochoty więcej słuchać, że to moja wina.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Piegusek 23 lut 2013, 22:22
pisanka napisał(a):czuję ulgę. szkołę mam z głowy, urodziny teściowej i poznanie całej rodziny od teścia też. nie było źle, ale te wszystkie emocje jak odpuściły to dostałam ataku migreny i zasnęłam w pociągu. jak już zaczęłam się cieszyć, to dostałam sms od mamy, że właśnie wrócili z pogrzebu dziadka. szkoda, że mi o nim nie powiedzieli..


Szkołę masz z głowy? :) W jakim znaczeniu? Skończyłaś już ?
Bardzo mi przykro,że Ci rodzice nie powiedzieli o pogrzebie... powinnaś wiedzieć... przecież to bliska osoba jest... :( Ja bym moim rodzicom szczerze to nie wybaczyła tego...


nazywam się niewarto napisał(a):Candy14, to były dwie lekcje i to dwie pierwsze lekcje, więc raczej nie chce mi się w to dalej brnąć, bo tylko się denerwuję. Ja jeśli jestem z kimś umówiona, to potem umawiam się z innymi osobami, biorąc pod uwagę to, że jestem już umówiona. Zwłaszcza że to nie było ważne spotkanie, tylko zwykłe spotkanie towarzyskie.
Piegusek, jak ona do mnie zadzwoniła, to tylko zapytałam, czy ona mnie w ogóle szanuje, bo mi się wydaje, że wcale. A ona na mnie najechała, że ja teraz próbuję w niej wzbudzać poczucie winy! No i zaczęła całą winę przerzucać na mnie, więc stwierdziłam, że ta rozmowa nie ma sensu, bo ja się nie umiem bronić. Ja już raczej nie będę jej tłumaczyć, co czuję, bo nie mam ochoty więcej słuchać, że to moja wina.

Dziewczyno! Nie słuchaj jej w żadnym wypadku! Nie jesteś winna! Widocznie ona Cię nie szanuję skoro najechała na Ciebie po takim pytaniu. E,co Twoja wina,bo ją poprosiłaś o pomoc w złym momencie? Trochę szacunku właśnie. Ona Tobie tego nie okazuję. Wiem co czujesz. Ja bym po prostu chodziła po takim czymś podminowana,zawsze tak mam,jak ktoś coś źle zrobił a na mnie winę chce zwalić. Powinnaś znaleźć sobie kogoś kto da Ci otuchy,ktoś kto Ci podniesie pewność siebie :) Nie obwiniaj się o wszystko.Jeśli masz swoje racje,swoje uczucia,to trzymaj się ich.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
23 lut 2013, 21:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 23 lut 2013, 22:30
Piegusek, ja już sama nie ogarniam, co niby jest moją winą, ale wyć mi się chciało, jak jeszcze na mnie najechała, że to moja wina. To jest wszystko takie absurdalne, że mi się nie mieści w moim pojmowaniu świata.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Piegusek 23 lut 2013, 22:33
Trudną masz koleżankę,jednak ja też mam trudnego chłopaka w życiu,więc Cię rozumiem doskonale! Jestem ciągle obwiniana za jego zachowanie... Nie myśl,że coś Ty zrobiłaś źle. Byłyście umówione,to ona zachowała się nieładnie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
23 lut 2013, 21:20

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez amelia83 23 lut 2013, 22:33
nazywam się niewarto, kochana nie przejmuj się, nie wiń, szkoda Twoich nerwów naprawdę
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez pisanka 23 lut 2013, 22:35
w sensie, że sesje mam z głowy i mogę zacząć kolejny semestr :D a przede mną niestety jeszcze tych semestrów kilka ;)
co do pogrzebu to też mi trochę przykro, aczkolwiek tutaj sytuacja jest dosyć skomplikowana, bo ja dziadka widziałam ze dwa razy w życiu na oczy jak byłam mała, był psycholem strasznym, wyrzucił mojego ojca z domu jak miał 12 lat i kazał żyć na ulicy, potem gdy (mój ojciec) zaczął sobie radzić to go okradał i zatruwał życie. Rozwiódł się z babcią, skłócił całą rodzinę, a potem wykończył babcię psychicznie i gdy miałam 5 lat doprowadził do samobójstwa. Ostatnie 30 lat mój ojciec z nim nie rozmawiał i nie utrzymywał kontaktu, mnie i moje siostry też od niego izolował dla naszego dobra, ale z racji, że wszyscy mieszkają blisko to ze dwa razy miałam z nim kontakt (pewnie nawet nie wiedział kim jestem), więc z jednej strony nie dziwię się rodzicom, że mi o tym nie powiedzieli, bo pewnie uznali, że skoro to dla nas obcy facet, to nie ma sensu nas targać na pogrzeb gdzieś na wieś, ale chciałam mieć możliwość podjęcia tej decyzji czy chce pojechać czy nie. Pewnie i tak bym nie pojechała, ale nie lubię jak takie decyzje podejmuje się za moimi plecami i stawia mnie przed faktem dokonanym.
Wiem, że był kawałem chu*a, że po tym co zrobił naszej rodzinie nie powinnam chcieć go znać i powinnam cieszyć się z jego śmierci, ale gdy się dowiedziałam w środę, że zmarł przez chwilę nawet popłynęły mi łzy. Może gdzieś w środku miałam nadzieję, że kiedyś będę miała dziadka, że ta rodzinna patologia się skończy i będziemy 'normalni'? śmierć dziadka rozbiła te nierealne nadzieje, bo teraz już nic nie będzie dobrze. Kłótnie zaczęły się nasilać, bo dziadek zostawił kilka hektarów ziem, kasy i czegoś tam. z racji, że był chory psychicznie spadek zmieniał setki razy, mój tata ma trzy siostry, które się o to wszystko teraz biją, najbardziej jedna, która jest alkoholiczką i ciągle brakuje na chlanie i na swoich fagasów, do tego dziadek miał 7 żon i każda teraz liczy na cokolwiek. chyba rodzice chcieli mnie ochronić przed kontaktem z tymi wszystkimi ludźmi, których na pogrzebie pewnie nie zabrakło..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 23 lut 2013, 22:37
Dzięki Wam, dziewczyny, podbudowałyście mnie trochę dzisiaj, bo ja już się chciałam pociąć, ale już mi lepiej.
Piegusek, , ja też miałam podobną relację z chłopakiem, ale niestety tego na dłuższą metę nie wytrzymałam, ale wiem, co przeżywasz.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Piegusek 23 lut 2013, 22:40
nazywam się niewarto napisał(a):Dzięki Wam, dziewczyny, podbudowałyście mnie trochę dzisiaj, bo ja już się chciałam pociąć, ale już mi lepiej.
Piegusek, , ja też miałam podobną relację z chłopakiem, ale niestety tego na dłuższą metę nie wytrzymałam, ale wiem, co przeżywasz.

Nie tnij się... nie rób tego... ja mam brzuch pocięty i tego żałuję! Pocięłam się przez chłopaka,ja teraz na plażę nigdy nie wyjdę!!! :why: Z moim chłopakiem, hm,ostatnio się rozstaliśmy ,bo myślal,że ja go zdradzam (co nie jest prawda,on ma lekką obsesję na tym punkcie),ogólnie całą winę naszego związku na mnie zwalił.Wróciłam,bo nie chcialam tak tego zostawic... i nie wiem jak teraz będzie :cry:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
23 lut 2013, 21:20

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez czarnobiała mery 23 lut 2013, 22:46
Piegusek, ja mam pełno blizn na rękach i nogach, ale na plażę i tak nie lubię chodzić.
A teraz się pocięłaś niedawno?
Ja miałam podobnie, że on całą winę za wszystko, co było nie tak, zrzucał na mnie, ale za bardzo cierpiałam w związku z tym, miałam już dość oczerniania mnie i jestem teraz sama. Ale może wam się ułoży, jeśli czujesz nadzieję, to może staraj się go jakoś uspokoić, żeby Cię więcej nie obwiniał, bo to jest straszne, zwłaszcza dla osoby wrażliwej, jaką widać jesteś.
Posty
4573
Dołączył(a)
14 kwi 2012, 22:22

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez omeeena 23 lut 2013, 22:56
nazywam się niewarto, ASERTYWNOŚĆ znasz? Wtedy kopy mniej bolą...<przytulam>

-- 23 lut 2013, 21:58 --

nienormalna21, jakoś się trzymię. Skoki nastroju, ale daję radę. Byle nie było gorzej....
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Anna Maria 23 lut 2013, 23:00
Zryczałam się jak bóbr na Toy story :why:
Anna Maria
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez omeeena 23 lut 2013, 23:07
kasiątko, no wiesz!!! :roll:
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Piegusek 23 lut 2013, 23:08
kasiątko napisał(a):Zryczałam się jak bóbr na Toy story :why:

Czyje Toy story?Czy to sarkazm? Chyba nie zrozumiałam :oops:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
23 lut 2013, 21:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do