Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez deader 18 gru 2013, 08:17
tarantula napisał(a):15 lat czekania i czytania J.Londona spełnia się :)

Ja z książek Londona najczęściej czytałem "Martina Edena". Może to dlatego miałem inne marzenia zawsze.

I dziś się to objawia. Czuję się do dupy, po trzykroć. Od wieczornego ataku głupich myśli, poprzez całą noc snów o samobójstwie, do porannego zaspania na transport do roboty. Oby ta doba była lepsza :evil:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 18 gru 2013, 08:52
Mam dość. Zastanawiam się dlaczego to zawsze ja muszę walczyć o ludzi? Jestem aż tak beznadziejna, że muszę z wywieszonym jęzorem płaszczyć się i upokarzać za najmniejsze zainteresowanie? Co to koorva ma być?! Wszyscy tak macie, że jak macie zaburzenia to jesteście gorsi i musicie się starać nie wiadomo jak żeby wszystkim zrekompensować swoją osobowość?
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez deader 18 gru 2013, 09:01
MalaMi1001, ja już na to "wyłożyłem lachę", pieprzyć ludzi i ich zainteresowanie, jak nie są zainteresowani to nie ma dla nich miejsca w moim życiu. Nikomu nie czuję też potrzeby "rekompensować" mojej osobowości, to raczej spora część świata powinna się zabrać za ten aspekt, moja osobowość jest zajebista ;)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 18 gru 2013, 09:51
Widzisz, zbliżają się święta i zdałam sobie sprawę, że ja nienawidzę tych pieprzonych świąt, tego cholernego spędu, gdzie mamusia z druga siostrzyczką obrabiają dupę mnie i trzeciej siostrzyczce, a do stołu siadają z usmiechem na ryjach i udają, że wszystko jest w najlepszym porządku. Nienawidzę tych cholernych życzeń, żebym sobie wreszcie męża znalazła, chyba w tym roku powiem wprost, że nie znajdę i niech przestaną na to liczyć, bo nikt mnie nie chce. Nienawidzę tego, że jak tylko wszyscy odjadą mamusia chwyci za telefon i będą z siostrunią obrabiać tyłki całej rodzinie i weryfikować newsy, które zasyłszały przy wigilijnym stole. Nienawidzę czuć się jak debil, jak ktoś kto nie ma nic do powiedzenia, bo jest "młodszy", nie ma dzieci i męża, więc goowno wie o życiu, nienawidzę tej sztucznizny. Nienawidzę tego palanta, który najpewniej rozgłasza opinie o mnie, że "nie nadajemy na tych samych falach" i teraz wszyscy w robocie patrzą na mnie jak debil i obchodzą się ze mną jak z socjopatką. Dlaczego to koorva ja mam się zmieniać?! Po jakiego wała chodzę na tą terapię, skoro ona NIC nie daje, a poszłam tam tylko dlatego, żeby wreszcie ludzie mnie zaakceptowali, żeby terapia MNIE zmieniła. A dlaczego to JA mam się zmieniać?!
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez deader 18 gru 2013, 10:07
Ja świąt nie znoszę od lat, z podobnych powodów. Co prawda u mnie nie ma obgadywania i rodzinnych plotek bo zestaw gości ogranicza się do moich rodziców, mojego brata, babci, ciotki i mnie - czyli nie ma takiej opcji że z kimś się widzimy raz na rok i tematy przy stole są zazwyczaj neutralne. Ale z drugiej strony - i tak muszę przyklejać na mordę uśmiech na cały wieczór, co jest dość męczące, bo o moich problemach nie mają po co się dowiadywać, lepiej udawać że wszystko gra. Nie znoszę też świąt także z tego powodu że czuję się wtedy jeszcze samotniejszy niż w takie powiedzmy Walentynki, w ciągu ostatnich 10 lat chyba tylko jedne święta spędziłem nie jako singiel, a i to było dobre 7 lat temu... A jako bonus od dwóch lat ten okres kojarzy mi się tylko ze szpitalem i śmiercią. Krótko mówiąc - chvjnia z grzybnią, jebać święta. Co do terapii to mnie moja psych od początku namawia żebym poszedł ale ciągle odmawiam bo jeszcze nie słyszałem o terapii po której ludzkość przestaje być bandą idiotów...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 18 gru 2013, 10:10
MalaMi1001, trochę jakbym czytał samego siebie.
Nie chce się tutaj mądrzyć, bo do mnie powoli z opóźnionym zapłonem dociera to co terapeutka chciała mi przekazać w czasie terapii. Trafia racjonalnie, ale na poziomie emocji dalej tkwię w takich myślach jak te o których pisałaś.
Problem w tym, że decydując się na terapię, zmienić możesz tylko siebie, bo tylko w siebie masz bezpośredni wgląd. Chodząc na terapię przecież nie zmienisz otaczających cię ludzi. Ale możesz zmienić swoją ocenę tego jak się zachowują. Nie mówię o akceptacji, bardziej o zracjonalizowaniu sobie tego, "wzięciu w nawias", nie reagowaniu tak alergicznie na armię ciotków, wujków i ich hipokryzję. Te całe terapie nie mają na celu tego, żeby ludzie nas zaczęli akceptować, bo to nie do końca od nas zależy. One mają chyba raczej spowodować, że nie będziemy tak tej akceptacji rozpaczliwie pragnąć.
Tak se myślę... :smile:

Dziś czuje się niedospany i mam problemy z koncentracją w pracy.

-- 18 gru 2013, 09:14 --

Co do terapii to mnie moja psych od początku namawia żebym poszedł ale ciągle odmawiam bo jeszcze nie słyszałem o terapii po której ludzkość przestaje być bandą idiotów...


deader, Znam tylko jedną taką formę terapii grupowej:
Obrazek

8)
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 18 gru 2013, 10:21
Ale widzisz, to nie ludzkość jest banda idiotów tylko MY. MY mamy się zmieniać, żeby ludziom było z nami dobrze. To ja się mam dopasować do mojej rodzinki, a nie ona do mnie, bo skoro cała rodzinka ma mnie za debila to ze mną musi być coś nie tak, a nie z nimi. Dla mnie święta, sylwester, walentynki czy inne okazje nie mają już żadnego znaczenia od momentu, w którym zdałam sobie sprawę, że nawet jeśli miałam je z kim spędzić ten ktoś lub ci ludzie nie żywili wobec mnie szczerych uczuć, więc to wszystko co do tej pory przeżyłam to było jedno wielkie kłamstwo. Nawet moje urodziny nie mają dla mnie żadnego znaczenia, bo jakoś nigdy nikt się nie przejmował, że zapomniał. Nienawidzę zresztą dostawać prezentów, bo jeszcze się nie zdarzyło żebym coś od kogokolwiek dostała szczerze, tylko albo to była inwestycja w przypodobanie się mnie albo "bo tak wypada". W tym roku w sylwestra nie mam co ze sobą zrobić i w ogóle mnie to nie martwi, nie będę musiała udawać, że zmiana cyferki w kalendarzu robi na mnie jakieś wrażenie, bo to jest koorva najnormalniejszy w świecie dzień! Mam świętować kolejny przeżyty rok? Rozpamiętywać, że znalazłam się w gorszym goownie niż byłam? Codziennie o tym pamiętam, więc wielkie WOW z nowym rokiem jest dla mnie śmieszne.
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez deader 18 gru 2013, 10:31
MalaMi1001, nigdy nie zgodzę się z tezą że ludzkość nie jest bandą idiotów :P Jest, a my jesteśmy nielicznymi reliktami uczciwości, rozsądku i kilku innych pozytywnych cech. Z problemami, fakt, ale jednak. I od kiedy sobie zdałem z tego sprawę to łatwiej mi wśród tych idiotów egzystować. Co do sylwestra to zazwyczaj lubiłem tą imprezę, kiedy jeszcze miałem dużo znajomych i po kilka zaproszeń tak że musiałem wybierać imprezę. W tym roku jeszcze zaproszenia nie mam ani jednego i... nieszczególnie się tym przejmuję. Byłoby pewnie jak rok temu - siedziałbym otoczony ludźmi a jednak sam jak cholera. Może nawet gorzej bo nie mam sił na całonocne przylepianie uśmiechu, ktokolwiek by do mnie zagadał "jak minął mi rok" to by usłyszał prawdę, a co za tym idzie - najpewniej ewakuował się z moich okolic w ciągu max kwadransa :P Jest duuuuże prawdopodobieństwo że spędzę sylwka z butlą łyskacza na forum i wcale mi to za bardzo nie przeszkadza.

na_leśnik napisał(a):deader, Znam tylko jedną taką formę terapii grupowej:
Obrazek

8)

A potem:

Obrazek

:D Eh, marzenia...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 18 gru 2013, 10:40
deader, jak tylko zostanę ministrem zdrowia, to ta terapia będzie refundowana w ramach NFZ :mrgreen: .
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez deader 18 gru 2013, 10:55
na_leśnik, jak zostaniesz ministrem to z automatu staniesz się kandydatem do tej terapii :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez kros 18 gru 2013, 11:10
MalaMi1001 napisał(a):Widzisz, zbliżają się święta i zdałam sobie sprawę, że ja nienawidzę tych pieprzonych świąt, tego cholernego spędu. Nienawidzę tych cholernych życzeń, żebym sobie wreszcie męża znalazła,!

Nie tylko Ty nie lubisz swiat, jak pomysle to mnie skreca, te same zyczenia mam , zreszta prawie codziennie wysluchuje znajdz sobie dziewczyne, idz do pracy, mysla ze to takie proste wszytko.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
27 lis 2012, 19:37
Lokalizacja
Łódzkie

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez slow motion 18 gru 2013, 11:19
święta?
mi już zapowiedziano, żebym przygotowała się psychicznie, bo jest wojna w domu.
a mnie już trzęsie na samą myśl.
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez deader 18 gru 2013, 11:19
Powinniśmy utworzyć jakieś stowarzyszenie pod patronatem Ebenezera Scrooge'a :lol:
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez TEUFEL 18 gru 2013, 11:20
kros napisał(a):
MalaMi1001 napisał(a):Widzisz, zbliżają się święta i zdałam sobie sprawę, że ja nienawidzę tych pieprzonych świąt, tego cholernego spędu. Nienawidzę tych cholernych życzeń, żebym sobie wreszcie męża znalazła,!

Nie tylko Ty nie lubisz swiat, jak pomysle to mnie skreca, te same zyczenia mam , zreszta prawie codziennie wysluchuje znajdz sobie dziewczyne, idz do pracy, mysla ze to takie proste wszytko.



mnie to już nawet o dziewczyne nie pytają, chociaż z tego co wiem część z rodziny myśli że ją mam :mrgreen:
TEUFEL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do