Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Anna Maria 22 wrz 2013, 19:37
Ahma, tulę :*
Anna Maria
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 22 wrz 2013, 20:00
Miałem się podnieść i walczyć, wystarczy tak niewiele, ale i tak się boję, że znowu się nie uda, jednak tkwiąc w miejscu w końcu się zniszczę całkowicie, fatalnie :(
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
548
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez maestitia 22 wrz 2013, 20:12
Czołem :) u mnie dziś neutralnie...hmmm... szukam w sobie zalet, by stworzyć obraz , który sprawi , że poczuję się silniej ...pewniej..takie buty :)
Od dna, można się zawsze odbić...
Ale z góry, tylko spaść...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
16 wrz 2013, 17:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Tańcząca w zbożu 22 wrz 2013, 20:18
maestitia napisał(a):Czołem :) u mnie dziś neutralnie...hmmm... szukam w sobie zalet, by stworzyć obraz , który sprawi , że poczuję się silniej ...pewniej..takie buty :)


To dobrze!
Posty
112
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 20:49

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Abbey 22 wrz 2013, 20:52
matka zjebała mi humor...
dostałam okres (swoją drogą - wreszcie), więc nudności, potworne bóle to koszmar, którego nie da się obejść. Dzięki bogu tata pozwolił mi jutro nie iść do szkoły, ale matka robi mi wyrzuty, że to przez mój wyjazd, z którego wróciłam przed południem (jej teoria - nie wyrobiłam się z lekcjami).
Ja nie wiem, facet bardziej rozumie mnie od baby... i że cierpię...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez maestitia 22 wrz 2013, 20:53
Tańcząca w zbożu ...dosyć mam wiecznego rozdarcia...zmęczona jestem...walczę , nie poddam się...!!!! bede szukac jak z tej ciemnośći wyjść. wierzę iż, twoje chmury będą coraz mocniej jaśniały ...kojących "snóf "
Od dna, można się zawsze odbić...
Ale z góry, tylko spaść...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
16 wrz 2013, 17:57

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Tańcząca w zbożu 22 wrz 2013, 20:55
Maestitia dobrze, że walczysz, nie poddawaj się.
Dzięki za ciepłe słowa.
Posty
112
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 20:49

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Orenda 22 wrz 2013, 22:00
Powietrzny Kowal napisał(a):Pogięło Cię serduszko? :D - o 00:49 na spacer??? :D


chodziłam na spacery i po 3 :D


_

spokój czuję i niepokój o środę, trzeba będzie wyjść do ludzi
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez patrykocvr 22 wrz 2013, 22:22
Boli mnie serducho chyba z lewym płucem. Ogólnie od 2 miesięcy nic się nie poprawia tylko dół wieczny. Byłem dzisiaj w Szczecinie w Galeri z rodziną myślałem że nie wytrzymam i padne. Psychicznie ledwo się trzymam.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
19 wrz 2013, 15:41

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Sophia S. 22 wrz 2013, 22:27
Bardzo udany dzień, spokojny wieczór. Jest po prostu ok.
Sophia S.
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez mozambik83 22 wrz 2013, 22:29
Nakrzyczałam na mamę, bo mi się agresor znów włączył. Do wizyty u psychologa jeszcze 5 dni. Panie zmiłuj się nade mną.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
01 lip 2013, 18:25
Lokalizacja
Na swoim miejscu. :)

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 23 wrz 2013, 00:38
Wyciszony myśliciel w głowie, ciut przymulony za to. Więcej spokoju, słucham fajnej muzyki, jakoś leci.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez depas 23 wrz 2013, 00:46
Udany dzień jak się patrzy, udało mi się ze słoika z miedziakami zakupić nalewkę Cherry 12%, co więcej sprzedałem cieciowi dwie paczki petów za 5 sztuka, wystarczyło na dwie nalewki marki Domator. Żyć nie umierać. A do pracy jutro nie idę, bo mam złamany kręgosłup i obojczyk (po pijaku). Ech, życie...
paroksetyna 40mg
mianseryna 60mg
amisulpryd 200mg


RIP Robin Williams (1951-2014)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2135
Dołączył(a)
14 lip 2012, 14:55
Lokalizacja
Opole

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Haris 23 wrz 2013, 01:34
depas: Żartujesz prawda?


Załamanie totalne, rozpacz po zerwaniu się kończy a zaczyna się uczucie totalnej pustki. Minęły 3 tygodnie. Mam wrażenie, że już nigdy nikogo nie pokocham, że oddałam byłemu całą swoją miłość. Nagle mnie wzięło, z dobrego nastroju zrodził się taki smutek, gdy uświadomiłam, że miesiąc temu tuliliśmy się do siebie przy ognisku, a ja myślałam, że będziemy razem już zawsze... szumiało morze i drzewa nad nami. :why:
Poza tym w czwartek znajomy wynieśli mnie z knajpy zalaną w trupa i oddali rodzicom. Szok niesamowity, bo nigdy czegoś takiego nie zrobiłam. Załamałam się, ale słowa wyrzutu nie usłyszałam... tylko zrozumienie, dzisiaj mam spotkanie z uczelnianym psychiatrą. Nie wytrzymam dłużej takiego życia, tych nagłych załamań nerwowych i ogromnej pustki jaką czuję.
Były nawet nie zareagował jak się dowiedział co się stało. Dzisiaj chciałam odzyskać kilka rzeczy od niego i nawiązała się dziwna rozmowa. To ona mnie tak wytrąciła z równowagi... Nie mogę zrozumieć co się stało i wciąż ją analizuję.
Zdałam prawo jazdy, które robiłam przez 3 lata, w piątek. Już dawno przestałam wierzyć, że mi się uda. Myślałam, że umrę ze stresu przed egzaminem tak mi waliło serce. Ucieszyłam się tylko na kilka godzin. Teraz już mi to obojętnie. Oddałabym wszystko, by było jak dawniej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 sie 2013, 23:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do