Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez hania33 26 sie 2013, 19:35
A ja tak i tak dziś do niczego..
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez freda 26 sie 2013, 19:39
bardzo dobrze i niech tak zostanie
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez hania33 26 sie 2013, 19:43
freda :brawo:
Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.


Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10860
Dołączył(a)
14 sie 2013, 13:27

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez freda 26 sie 2013, 19:52
hania33 a co mi tam!!!!! :yeah:
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 26 sie 2013, 19:58
louie563, Chusteczka, może to, co przeżywacie, czyli fatalizm w sytuacjach, gdy dzieje się dobrze, wynika z głęboko zakorzenionych w Was przekonań? Może np. uważacie się za 'złe/nie zasługujące na coś dobrego' i gdy tylko dzieje się coś dobrego, to przekonanie wywołuje w Was takie wyobrażenia i myśli, które spowodują powrót do stanu 'typowego', z którym jesteście 'oswojone', czyli poczucia nieszczęścia? :roll:
Jeśli to właściwy trop, to psychoterapia jest wskazana, by wykorzenić te przekonania, a na ich miejsce 'zasadzić' przekonania o własnej wyjątkowości i wartości. :great:
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez pan26xyz 26 sie 2013, 20:28
Chce coś zrobić w życiu a stoję ciągle w miejscu. Kiedy to się skończy?
pan26xyz
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez libertynka 26 sie 2013, 20:29
czuję się beznadziejnie. wróciły poranne problemy ze wstawaniem, wcześniej już to miałam, jakoś się pozbierałam i teraz powtórka. wstanie z łóżka zajmuje mi godzinę. leżę, zakrywam oczy i mam nadzieję, że świat zniknie, przestanie istnieć, nie chcę na niego patrzeć, nie chcę go słyszeć, nie chcę otwierać oczu rano po przebudzeniu, obrzydliwe to jest jak rano się budzę i znów muszę otwierać oczy i żyć.
do tego mam w tym tygodniu taki grafik, że jestem wiele godzin w pracy. chodzę jak zombi. byle się dzień skończył. wychodzę często do kibla żeby odpocząć, tam jestem sama i nie muszę udawać. wróciły też te momenty, kiedy się zawieszam, np jadę samochodem, dojeżdżam na miejsce, gaszę silnik i się zawieszam, siedzę parę minut bez ruchu, bez myśli, nic nie czuję, jedynie serce mi bije a poza tym pustka.
męczą mnie też powracające myśli, że do niczego się nie nadaję, jestem niczym, a do tego jestem głupia bo się niczego nie nauczyłam, nie rozwijam się bo nic mnie nie interesuje, zmarnowałam życie i już nic nie osiągnę, nawet nie potrafię powiedzieć co by mi sprawiło radość, czego tak na prawdę chcę. czasem leżę w łóżku przed zaśnięciem i próbuję wymyślić nawet najbardziej abstrakcyjną rzecz, która by mnie uszczęśliwiła. i nie umiem znaleźć. nawet jakbym była jakąś królową albo milionerką to też by mnie nie uszczęśliwiło. zabija mnie to. pozwalam sobie na najbardziej nierealne fantazje, żeby znaleźć cokolwiek, jedną rzecz, która by sprawiła, że się poczuję dobrze. i nic. nie jestem w stanie nawet w wyobraźni być przez chwilę szczęśliwa.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez poem 26 sie 2013, 20:38
Ostatnio mi się zdarzały lepsze momenty, takie poczucie "otwarcia", chęć rozmowy. Teraz mam jakiś spadek. Cokolwiek przyjdzie mi do głowy to wydaje się głupie, banalne, napisanie kilku zdań w odpowiedzi - nierealne.
Odczuwam jakie ogromne są różnice w moim postrzeganiu świata zależnie od mojego stanu (może to oczywistość). Nie wiem co jest prawdziwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez kolekcjoner snów 26 sie 2013, 20:45
Ale świry w tych internetach. Ale przynajmniej czasem zapewniają rozrywkę :) A teraz trzeba się wziąć do wytężonej pracy...
kolekcjoner snów
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Reiben 26 sie 2013, 20:50
dziś czuję się jak młody buk, i nie ma to wcale związku z pokazaniem dupy :>
Reiben
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez lukk79 26 sie 2013, 21:05
veganka, ch.u.j kładź i się śmiej :lol: kill your depression, te dziwke depresje
Offline
Pierwszy Romantyk Forum
Posty
923
Dołączył(a)
04 paź 2012, 21:24
Lokalizacja
Szczecin

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez louie563 26 sie 2013, 21:40
Gods Top 10 napisał(a):louie563, Chusteczka, może to, co przeżywacie, czyli fatalizm w sytuacjach, gdy dzieje się dobrze, wynika z głęboko zakorzenionych w Was przekonań? Może np. uważacie się za 'złe/nie zasługujące na coś dobrego' i gdy tylko dzieje się coś dobrego, to przekonanie wywołuje w Was takie wyobrażenia i myśli, które spowodują powrót do stanu 'typowego', z którym jesteście 'oswojone', czyli poczucia nieszczęścia? :roll:
Jeśli to właściwy trop, to psychoterapia jest wskazana, by wykorzenić te przekonania, a na ich miejsce 'zasadzić' przekonania o własnej wyjątkowości i wartości. :great:


Idealnie to opisałeś. Tak właśnie przeczuwałam, że mogło to zacząć się już od podstawówki, gdy byłam trochę "dręczona" psychicznie przez koleżanki. Teraz zawsze dziwię się gdy dzieje się u mnie coś dobrego, gdy ktoś jest dla mnie życzliwy, czuję się z tym nieswojo. Doprowadza to powoli do tego że powracam do typowych nastoletnich problemów, tj. wyglądu ;) Wiem, że nie wglądam źle, ale taka obsesja, że ktoś mnie obgaduje albo myśli coś złego o mnie jest silniejsza. Np. gdy gdzieś siedzę i zauważę na sobie najnormalniejszy wzrok, przechodzi przez moją głowę tysiąc myśli, o co może chodzić. "Może nie pasuje mu/jej moja fryzura?" itp. Czuję się z tym coraz bardziej jak dziecko :P Ale to pewnie też jest związane z fobią społeczną :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
25 cze 2013, 22:49

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez anna.anakaia 26 sie 2013, 21:55
Spadek. Zmęczona, nie mam na nic siły, nawet żeby coś zjeść.
anna.anakaia
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 26 sie 2013, 21:59
Źle :why:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do