Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Abbey 29 lip 2013, 20:42
Monar, nie chcę Ci walnąć żadnego banału, bo wiem, że teraz ani w to nie uwierzysz, ani to nie pomoże...
Ale jesteś o wiele zaradniejsza od większości swoich rówieśników i sobie poradzisz, bo jesteś od niej silniejsza...
I nawet nie wiesz jak Ci tego zazdroszczę. Masz siłę, ale chwile zwątpienia będą zawsze... I będą Ci wiercić dziurę w brzuchu, głowie, grrr
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 29 lip 2013, 20:48
oddałabym wszystko żeby położyć się teraz do szpitala.
chce schować się przed światem, zniknąć a nie mogę :why:
potrzebuję odpoczynku od życia.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5533
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Rebelia 29 lip 2013, 20:49
z jednej strony myślę, że ZACHOWUJĘ SIĘ W PORZĄDKU, a z drugiej, że JESTEM DO NICZEGO.
jakbym miała rozdwojenie jaźni, heh

Jasne, że jesteś w porządku! Nawet nie myśl, że mogłoby być inaczej. Chociaż doskonale znam to, o czym piszesz.

no i jestem zła, że ja nie mogę sobie nigdzie pojechać

Masz pełne prawo do tego, aby być zła na taki a nie inny przebieg wydarzeń. Ale zastanów się, czy ta złość właściwie w czymś Ci pomaga?

a z drugiej strony chcę pracować i pracuję coś tam, ale ona nie jest zadowolona, wręcz przeciwnie, cały czas mnie negatywnie ocenia :/

I tego się trzymajmy, to będzie punkt zaczepienia. Pracujesz, masz zajęcie, może być dosnonałą odskocznią od problemów. Na to, czy mama jest zadowolona czy nie, postaraj się nie patrzeć. To Twoje życie, a nie Twojej matki. Wywołuje u Ciebie sztuczne poczucie winy, dla którego lekarstwem jest tylko i wyłącznie stopniowe przyzwyczajanie się do ignorowania tego typu "zagrywek". Skup się na tym, co sprawia Ci przyjemność i co odciąga Cię w jakikolwiek sposób od atmosfery.

no i wyrzuty sumienia, bo dziś nie pracuję, jutro i pojutrze i ona mi mówi, że siedzę w domu i nic nie robię.

Nie pracujesz, więc mózg zaczyna Ci płatać figle, możesz skupić się na myśleniu. A nadmierne trawienie informacji przez mózgownicę jest niedobre. Nakręcasz się niepotrzebnie. Wypoczynek należy się każdemu. Poza tym sama napisałaś, że jednak coś robisz i to tylko Twoja matka patrzy na sprawę przez skrzywiony pryzmat. Ty wiesz ile zrobiłaś, rób dalej swoje i nie daj się mielić tym potwornym wyrzutom sumienia. Trzymam za Ciebie kciuki, wiem co znaczy mieć te wyrzuty sumienia czy poczucie winy, wiem też, że da się to przeskoczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 29 lip 2013, 20:50
Kestrel, niestety racjonalizm i logika rzadko są górą w jakichkolwiek problemach natury psychicznej. Ale czasami wypisanie tego czarno na białym pozwala dostrzec pewne fakty.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Abbey 29 lip 2013, 20:53
Rebelia napisał(a):
no i jestem zła, że ja nie mogę sobie nigdzie pojechać

Masz pełne prawo do tego, aby być zła na taki a nie inny przebieg wydarzeń. Ale zastanów się, czy ta złość właściwie w czymś Ci pomaga?

Co z tego, że nie pomaga, ale człowiek tak czy siak będzie zły na życie, na los, na świat, na ludzi wyjeżdżających. :-| Bo im się poszczęściło, a ktoś inny całe życie był dobry, a cierpi. A przynajmniej nie korzysta z życia.
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Arhol 29 lip 2013, 20:58
niosaca_radosc, Przypomnieć te fakty...jak na ironie,z większości rzeczy i problemów my zaburzeni zdajemy sobie sprawę....
Ale zapominamy,potem znów przypominamy...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez amelia83 29 lip 2013, 20:58
leaslie napisał(a):oddałabym wszystko żeby położyć się teraz do szpitala.
chce schować się przed światem, zniknąć a nie mogę :why:
potrzebuję odpoczynku od życia.

kochana co sie dzieje?
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Rebelia 29 lip 2013, 21:08
Co z tego, że nie pomaga, ale człowiek tak czy siak będzie zły na życie, na los, na świat, na ludzi wyjeżdżających. Bo im się poszczęściło, a ktoś inny całe życie był dobry, a cierpi. A przynajmniej nie korzysta z życia.

Uważam, że jest wiele innych powodów, dla których warto się złościć. To, że ktoś wyjechał - no ok. Ja przez większość dzieciństwa i nastoletności nie ruszałam się z domu w wakacje, bo nie było za co. Nie złościło mnie to. Kwestia podejścia.
To, że "dobrzy" ludzie dostają najbardziej po dupie nie jest żadną zagadką i tajemnicą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 29 lip 2013, 21:09
amelia83, nie radzę sobie z życiem.
czuję się totalnie bezwartościowa i niepotrzebna. ogromny lęk i nasilone od kilku dni myśli samobójcze.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5533
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 29 lip 2013, 21:11
Czuję kużwa złość , jeszcze dobrze nie zacząłem jeżdzić autem , a juz złapałem gumę w oponie. No -żesz kużwa mać , co za pechowizna.
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Abbey 29 lip 2013, 21:14
Rebelia, no właśnie - kwestia podejścia. Ja osobiście czuję się osobą, która mogłaby być w ciągłym ruchu, bez własnego domu, jeżdżąca z kąta w kąt - a niemożność finansowa mnie dobija. Wystarczy jedno durne zdjęcie, a moje samopoczucie drastycznie spada, że nie umiem sama tego opisać, zrozumieć, pojąć. I próbowałam zmieniać podejście, obiecywać sobie, że kiedyś będzie mnie stać... Ale kto to wie? Poza tym to żadne pocieszenie, skoro ludzie odkrywają świat już od berbecia.

Jedno w Twojej wypowiedzi mnie zaciekawiło:
"dobrzy"

czemu w cudzysłowie?
Ostatnio edytowano 29 lip 2013, 21:14 przez Abbey, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez niosaca_radosc 29 lip 2013, 21:14
Kestrel, no właśnie. Wiedzieć to nie problem. Problemem jest to poczuć. Ale na to niestety nie ma rady, bo każdy robi to na swój, indywidualny sposób.
Problemem nie jest problem. Problemem jest Twoje nastawienie do problemu
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
2204
Dołączył(a)
11 paź 2011, 21:24

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez amelia83 29 lip 2013, 21:14
leaslie, a możesz udać sie do lekarza? nie wiem co Tobie doradzić, nie jestes bezwartościową to choroba tak wkręca
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez acherontia-styx 29 lip 2013, 21:19
amelia83, ja nie jestem pod opieką żadnego lekarza, nie biorę leków, tylko terapia.
zresztą pojutrze wyjeżdżam na 4 dni, czego bardzo nie chce, a nie mogę się już wycofać z tego wyjazdu :why:
najchętniej w ogóle bym nie wstawała z łóżka.
jeśli lekarz to gdzieś dopiero za jakieś 2-3 tygodnie pewnie byłaby możliwa wizyta, bo tyle się czeka u mnie do psychiatry, a na prywatną wizytę nie mam kasy.
Świat zwariował, a wielu z nas wraz z nim...
Jemy szybko, pracujemy szybko, odpoczywamy szybko...
i umieramy zaskoczeni, że nasze życie już się skończyło.


Sertralinum 200mg
Quetiapinum 75mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5533
Dołączył(a)
27 paź 2012, 19:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do