Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 sty 2013, 22:57
Dalej do bani,ale idę zaraz spać.
Może usnę...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Depresyjny :( 19 sty 2013, 22:57
:(
Depresyjny :(
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 19 sty 2013, 23:04
bardzo zmęczona psychicznie i skołowana dzisiejszym dniem :shock: :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez jasaw 19 sty 2013, 23:14
Lilith, źle się czujesz?
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 sty 2013, 23:31
kasiątko, niestety, może nie zjazdy w pełnym tego słowa znaczeniu, bo nawet efedryna nie działa tak jak amfetamina, a co dopiero pseudefka, ale jest to mimo wszystko odczuwalne.
Zresztą sama doświadczyłaś.


A ja...
Eh. Szkoda gadać. Mam mętlik w głowie.
Bałagan pragnień i obaw, tak kurczowo ze sobą powiązanych, że nijak nie potrafię temu zaradzić.
Zdecydowałam się na ten alprazolam, na samą myśl o kolejnej nocy podobnej do poprzednich mnie skręca.
Mimo ogólnego spokoju panującego w domu się denerwuję.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7302
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez natt155 19 sty 2013, 23:41
po postawieniu najbliższych mi osób na równe nogi i przyznaniu się do moich problemów zrobiło mi się troszkę lepiej ale nie obyło się bez ciągłego płaczu z mojej strony.. teraz odczuwam tylko ból, ból głowy.. mam tez metlik w glowie jest mi teraz trochę wstyd ze obarczam ich swoimi problemami.. ze teraz będą inaczej na mnie patrzeć - inaczej mnie traktować.
czemu tak jest ze nie potrafimy radzić sobie sami ? zdaje sobie sprawę co to za choroba.. mam nadzieję ze każdy z nas jakos sobie z nią poradzi ze zniknie i już nie wroci.. ze nie będzie męczyć ze nie będzie już więcej siedziała w glowie doprowadzając tym samym do "szału" każdy człowiek jest inny.. ja chciałabym nie bać się ludzi, własnego zdania, nie wstydzić się siebie
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
19 sty 2013, 20:15

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez mark77 19 sty 2013, 23:45
natt155, to duży krok naprzód :)
Offline
Posty
586
Dołączył(a)
12 paź 2012, 10:42
Lokalizacja
Konin - okolice

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 sty 2013, 23:49
jasaw, źle.Jestem zmęczona,przygnębiona,przybita i boje się zasnąć z powodu koszmarów.Brakuje mi tutaj kotki Wioli Tosi-ona potrafiła mnie usypiać..
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 19 sty 2013, 23:54
Lilith, Kasiu , gdybym mogła , już bym Ci ją oddała:**
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 sty 2013, 23:54
Czuje się całkiem dobrze,tylko to poczucie jakbym nie miał się gdzie podziać,dopasować..
Brak własnego miejsca w życiu.
Ale poza tym - OK.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Artemizja 19 sty 2013, 23:54
*Wiola*, :*
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez jasaw 20 sty 2013, 00:21
Lilith, rzadko miewam koszmary, raczej jestem dotknięta zwykłą bezsennością, ale wyobrażam sobie, że to nie jest przyjemne. Domyślam się, że znasz powody...
Bardzo Ci współczuję...
Ja mam pieska, ale też jest słodki, sprawia nam mnóstwo radości i poprawia samopoczucie. Dzisiaj właśnie dzięki niemu pokonałam wiele lęków...
A masz jakieś własne zwierzątko, Kasiu???

-- 19 sty 2013, 23:27 --

Saiga, dobrze, że jakoś sobie z tym radzisz, jesteś jakby silniejszy od jakiegoś czasu, :great: , czy nie mylę się :?:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez black swan 20 sty 2013, 00:32
Dzisiaj się czuję nie tak źle, jako tako. Mam problemy z facetem, ale staram się nie denerwować, powtarzam sobie, że najwyżej się rozstaniemy (po tylu latach szarpania się raz w jedną, raz w drugą, mówię najwyżej), ale tak po prostu nie może być. On nie może mnie olewać, ignorować moich problemów, nie chcieć słuchać co mam mu do zarzucenia, nie może woleć gadać z kumplami niż ze mną, nie zniosę czegoś takiego na dłuższą metę. Mój facet musi o mnie zabiegać, ciągle się starać, okazywać mi miłość, zainteresowanie, a nie co najwyżej sympatię. Mam być dla niego numerem 1, a nie kto wie którym na liście. Jak w zeszłym roku zachowywałam się, jakbym miała go dość, to on wariował na moim punkcie, teraz wyjechał na początku stycznia znowu do swojej roboty i zachowuje się jakby mnie zdobył, zaklepał i miał w dupie przez większość czasu. Nie wytrzymam czegoś takiego, prędzej go rzucę niż będę tkwić w takim gównianym związku. :? Teraz to mam dość wszystkiego, jak o tym myślę. No i się zdenerwowałam. :?
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Arhol 20 sty 2013, 00:38
jasaw, Czy ja wiem?
Możliwe. We własnej ocenie jestem ciągle taki sam, lub niewiele widzę tych zmian, w chwili obecnej,powiedzmy że moje standardowe problemy - mniej mnie męczą,nie zajmują aż tak bardzo,nie myślę o nich,to pewnie dlatego.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do