Co jest nie tak?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Co jest nie tak?

przez gringo 28 gru 2012, 14:01
Od zawsze mam problemy z koncentracją i ciągle czuje, że coś ze mną jest nie tak. Problem z koncentracją objawia się przez 1000myśli na sekunde. Myślę nad czymś i po 3sekundach wpada mi inna myśl. Jak przeglądam coś w Internecie to czytam po kilka wyrazów w linijce i przeskakuje między zakładkami jak szalony. Gdy staram się liczyć z zamkniętymi oczami od 100 do 0, to gubię się już przy 90 bo wpada mi jakaś myśl. Nie jestem wstanie przeczytać więcej niż 30 stron książki, bo wszystko mnie rozprasza lub już nie jestem wstanie usiedzieć ewentualnie jestem senny i boli mnie głowa. Nie daję już rady. Od 3 miesięcy mam zrobić 2 projekty, ludzie się na mnie denerwują, a ja denerwuję się myśląc o tych projektach i robię wszystko żeby się nie zabrać za pracę. Sprzątam, robie pranie, oglądam filmy cały dzień(nerwowo przesuwając do przodu), potrafię przesiedzieć cały dzień, odmóżdżony i zamulony patrząc na monitor itd. Są dni w które jest lepiej i nie wiem od czego to zależy. Próbowałem już piracetamu, lecytyny, gotukoli i innych stafów wszystko to o kant kuli rozbić. Zastanawiam się czy może jest ze mną lepiej jak odstawiam kawe i wspomagam się magnezem. Kilka lat wcześniej miałem problemy z kołataniem serca. Zaznaczę jeszcze, że od dawna nie czułem czystej radości z czegokolwiek. Nic mnie nie ciekawi, i nic mi się nie chce robić. Byłem kiedyś u psychiatry, dał mi lek na koncentracje a raczej na większe spożycie glukozy przez mózg(nic to nie dało). Proszę o pomoc, zawaliłem już tyle lat, nie zostałem dopuszczony do matury, później znowu zawaliłem, dopiero chyba po 4latach zaliczyłem mature. Zawaliłem studia, nawet z nożem na gardle nie chciało mi się uczyć a raczej skupić na nauce. Teraz jestem na drugim roku studiów i znowu ściemniam. Proszę o pomoc.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 gru 2012, 13:02

Co jest nie tak?

przez vifi 29 gru 2012, 01:45
A co dalej zrobiliście z psychiatrą, jak lek nie działał? Przypisał ci coś innego czy zrezygnowałeś z leczenia?
Czy to w ogóle nie jest nerwica. Idź do (tego lub innego) psychiatry i postaraj się dalej leczyć. Może efektów nie będzie od razu, ale lepsze to niż nic. Jeśli to jest nerwica to dobrze byłoby dostać skierowanie na terapię.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Co jest nie tak?

Avatar użytkownika
przez Siding Spring 29 gru 2012, 09:01
ciekawy post. kilka rzeczy pokrywa sie i ze mna. Brales jakies leki z gruby ssri? taka niemoznosc skupienia/chaotycznosc/ przeskakiwanie z jednej rzeczy na druga to chyba objaw adhd? ale moze sie myle. A jeszcze gorzej ze masz poczucie winy ze tyle straciles czasu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3305
Dołączył(a)
20 mar 2012, 12:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co jest nie tak?

przez agak81 29 gru 2012, 10:46
Czesc Gringo! Ja bym szukala odpowiedzi gdzies glebiej w sobie. Rzucilam 3 razy szkole srednia, studia skonczylam ale w trakcie pisania pracy dyplomowej dopadlo mnie to co Ciebie - na szczescie jakos sie udalo. Owszem leki mi w jakims sensie pomogly ale nie zlikwidowaly podloza psychologicznego problemu. Sa mechanizmy, przezycia gdzies gleboko w nas - nie mamy czasami nawet pojecia ze to moze na nas wplywac ale jednak wplywaja. Ja cale zycie mialam wpajane ze przemoc ojca wobec matki nie mogla na mnie wplynac - "bo przeciez tata mnie nie bil"
i tak sama staralam sie myslec, dopiero po przebytej rocznej terapii indywidualnej i intensywnym programie terapii grupowej wiem ze to mialo wplyw. Czesto nadal mam problemy z koncentracja ale teraz w koncu rozumiem dlaczego.Nie wiem dokladnie jaka jest Twoja historia ale warto by sie zastanowic czy spotkanie z jakims dobrym psychoterapeuta by Ci nie pomoglo. :smile:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
28 gru 2012, 19:03

Co jest nie tak?

przez gringo 30 gru 2012, 12:08
Ciężko powiedzieć czy leki coś pomagały, ale jeśli coś pomagały to bardziej przez efekt placebo i własną wole. Psychiatra ciągle mówił zobaczymy jak będzie za miesiąc, po miesiącu byłem znowu nowym „klientem”(czytanie karty od nowa, zadawanie tych samych pytań itd.). Po kilku wizytach zmieniono mi psychiatrę i było to samo tylko, że ten nic nie przepisał. Mówiłem do psychiatry, że mam wszystkie objawy adhd po czym usłyszałem, że dorośli ludzie nie mają adhd. Starałem się przekazać, że mam tak od dziecka ale podobno to nie miało nic do rzeczy. Do psychiatry nie mam zamiaru już się wybierać. Muszę sam uporać się z problemem. Poza tym nie chce brać leków ssri.
Ostatnio zauważyłem, że jak dzwoni ktoś do mnie to jak odbiorę to wstaję i chodzę po pokoju. Jeszcze co ciekawe gdy mam „blokadę” przed czymś, to wstaję i chodzę po mieszkaniu ot tak po prostu. Męczy mnie bardzo ta niemoc, przykładowo: Wracam do domu, naładowany dobrą energią, że zrobię to i tamto, tak jak to mówię „zmiażdżę system”. Wchodzę do domu, załatwię kilka domowych spraw, siadam przed biurkiem i „bam” tak jakby wywaliło bezpieczniki. Siedzę, chce coś zrobić i tak jakby coś w środku krzyczało „nieeeeeeeeeeeeeee”. Często wstaje chodzę, odciąga mnie np. źle pościelone łóżko itd.
Regularnie zażywam witaminy, od 5 dni nie piłem kawy i szprycuje się magnezem. Czuję się trochę lepiej, ale o co chodzi z tymi blokadami. Myślę nad zakupem 5-htp, może to coś zdziała. Może to właśnie to coś z serotoniną.

-- 30 gru 2012, 11:11 --

Dodam jeszcze, że często boli mnie głowa w skroniach i górnej części głowy nad czołem. W 2006 przez kilka dni bolała mnie strasznie głowa, zgłosiłem się do szpitala ale odesłali mnie z kwitkiem, ponieważ wcześniej miałem się zgłosić do swojej przychodni. Po kilku dniach i zażywaniu ton środków przeciwbólowych samo przeszło.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
28 gru 2012, 13:02

Co jest nie tak?

przez nomorewords43 31 gru 2012, 15:14
gringo, to dobrze, ze się leczysz, ale oprócz darmowego psychiatry z NFZ są jeszcze płatni prywatni psychoterapeuci z licencjami PTP. Tacy psychoterapeuci to psychiatrzy po kursie psychoterapii lub (częściej) psychologowie po kursie psychoterapii. Spotkałem się z opinią, że ktoś kto nazywa się "psychoterapeuta" i dostaje od klienta pieniądze skupia się na zrozumieniu klienta-pacjenta bardziej niż rzeźnik-psychiatra z nfz, który dostaje jałmużnę od nfz, a dla którego pacjent jest tylko numerkiem, ale moja opinia jest nieobiektywna i mogę się mylić. Jeśli jednak Twoje zdrowie warte jest dla Ciebie kilkuset złotych, które i tak wydałbyś na czynsz lub inne niezdrowe rzeczy, to znajdziesz w internecie psychoterapeutę, który za skromną kwotę podejmie się trudu wysłuchania Ciebie, a może pomoże Ci Sobie Samemu pomóc, bo na tym psychoterapia polega chyba.
Inwestycja w prywatną psychoterapię jest najlepszą inwestycją, jaką człowiek może dla siebie zrobić.
Proszę pomyśl o Sobie jako o kimś, w kogo warto zainwestować.
nomorewords43
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do