Depresja za granica

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja za granica

przez sowka92 10 gru 2012, 21:57
Witam, zacznę moze od tego, ze mam 20 lat i od 3ech miesiecy mieszkam i pracuje w Anglii jako pokojówką w hotelu.
Odkąd pamiętam zawsze marzyłam o studiach, o byciu kimś "ważnym" , uwielbiam język rosyjski zawsze chciałam pójść na filologie.
Pol roku temu do Anglii przyjechał mój chlopak, za namowa swojego brata,który mówił mu, ze "w Polsce nie ma życia i żeby spróbował za granica", ja caly czas planowałam pójście na studia.
W pewnym momencie chłopak powiedział mi, ze jest tu dla mnie praca. Nie byłam przekonana, jasne pieniądze by sie przydały, ale z drugiej strony studia. Skończyło się na tym, ze cala jego rodzina wywarła na mnie presje i w ciągu 2 dni znalazłam się na wyspach.


I teraz zaczyna się mój problem, początki nie były trudne,jest tu sporo Polaków, jakoś nie odczuwałam tego, ze jestem poza krajem. Teraz zaczęła mi dokuczać samotność, jestem po pracy sama w domu, chłopak pracuje na popołudnia, nie mam do kogo otworzyć ust.
Jedyne towarzystwo jakie mam to w pracy i to w wieku mojej mamy.
Nie wiem, co mam robić. Mojemu chłopakowi żyje tu się dobrze, chce odłożyć pieniądze,ale my juz sie wcale nie widzimy, jestem praktycznie sama 24h na dobę.Czuje sie jak smiec, chcialam byc kims waznym, tymczasem jestem pokojowka sprzatajaca nieraz ludzkie rzygi.
chciałabym wrócić do domu, gdzie miałabym z kim porozmawiać, miałabym dla kogo istnieć. Walczyc o swoje marzenia, dążyć do celów.
A z drugiej stron chlopak, który chce tu zostac, nie wiem co robic.

Jeśli ktoś przeczytał to dziękuje.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 gru 2012, 21:23

Depresja za granica

przez szczypiorek86 10 gru 2012, 23:46
Ja właśnie uciekłam za granicę przed problemami ,wszystkim co mnie otaczało i pognębiało wszystko co na nie we mnie ,ale im dłużej tym co raz bardzie zaczyna jak zwykle mi czegoś brakować i ta wewnętrzna ,gdzieś głęboko skryta chęć powrotu powraca...
szczypiorek86
Offline

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez pysiunia 11 gru 2012, 02:23
sowka92, Czujesz się rozgoryczona. Twoje życie toczy się inaczej, niż chciałabyś.
Porozmawiaj o tym ze swoim chłopakiem. Jeśli Ciebie kocha, na pewno zależy mu na twoim szczęściu.

Wracaj do Polski, realizuj swoje marzenia, studiuj, jeśli czujesz taką potrzebę.
Zdobędziesz wykształcenie i wtedy podejmiesz pracę taką, jaką będziesz chciała.
Na wyjazd za granicę w swoim zawodzie przyjdzie czas ;)
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 gru 2012, 02:28
sowka92, w Anglii tez mozesz studiowac. Jak u Ciebie z jezykiem?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez monk.2000 11 gru 2012, 16:51
sowka92, cześć. Ja też mam problemy z brakiem towarzystwa. Głównie osób w moim wieku. Odskocznią jest szkoła do której i tak często nie uczęszczam, rzadko mam zajęcia. Jednym słowem poszukaj towarzystwa, jakiś klub zainteresowań, dom kultury, kurs językowy, itd. Nie wiem gdzie tam jeszcze można poznawać ludzi. W "Gorączce Sobotniej Nocy" robiło się to na disco-party.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 11 gru 2012, 17:00
Wracaj do Polski, realizuj swoje marzenia, studiuj, jeśli czujesz taką potrzebę.
Zdobędziesz wykształcenie i wtedy podejmiesz pracę taką, jaką będziesz chciała.
Na wyjazd za granicę w swoim zawodzie przyjdzie czas
to brzmi jak propaganda Tuska.
Wykształcenie w Polsce niczego nie gwarantuję już lepiej studiować w Anglii gdzie nie studiuje 80% ludzi w wieku 19-24 tak jak w Polsce i szansę na znalezienie godnej pracy są dużo większe, bo po polskich studiach to ludzie za granica zwykle sprzątają,zmywają albo robią na budowie i są jeszcze bardziej sfrustrowani tym niż autorka postu.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez Candy14 11 gru 2012, 17:19
carlosbueno, skoro juz Cie widze to mam zla wiadomosc. Podobno konca swiata nie bedzie bo naukowcy cos tam odkryli w kalendarzu majow ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Depresja za granica

przez szczypiorek86 12 gru 2012, 00:03
carlosbueno napisał(a):
Wracaj do Polski, realizuj swoje marzenia, studiuj, jeśli czujesz taką potrzebę.
Zdobędziesz wykształcenie i wtedy podejmiesz pracę taką, jaką będziesz chciała.
Na wyjazd za granicę w swoim zawodzie przyjdzie czas
to brzmi jak propaganda Tuska.
Wykształcenie w Polsce niczego nie gwarantuję już lepiej studiować w Anglii gdzie nie studiuje 80% ludzi w wieku 19-24 tak jak w Polsce i szansę na znalezienie godnej pracy są dużo większe, bo po polskich studiach to ludzie za granica zwykle sprzątają,zmywają albo robią na budowie i są jeszcze bardziej sfrustrowani tym niż autorka postu.



A ja wykonuje(ywałam) podobne prace za granicą jak wymieniłeś i akurat tym nie czuje się sfrustrowane .Wystarczy odpowiednie podejście ,aspiracje do swoich możliwości i każda praca sprawia "przyjemność".Inna sprawa,że te studia to takie głupie stereotypy i nie ważne czy robione w Polsce,Anglii czy gdziekolwiek.Chyba,że chodzi tylko o własną pasje,realizacje itp.Choć i tak wychodzę z założenia,że "nie papier robi człowieka...". Ja mam "tylko" zawodówkę i od swoich nauczycieli słyszałam,że mamy większe perspektywy na przyszłość jak Licealiście ,Studenci...
szczypiorek86
Offline

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 gru 2012, 01:07
szczypiorek86, chodzi mi u ludzi którzy skończyli studia i przez długi okres a nie tylko parę miesięcy pracowało w fabryce, na zmywaku czy budowie. Ja ponad 4 lata tak pracowałem i owszem na początku jest o.k ale później człowiek ma tego dosyć tym bardziej jak nie ma poza pracą tam nic ciekawego do roboty,no ale ja jestem nietypowym przypadkiem człowieka bez ambicji i aspiracji nastawionego na trwanie.
A z fachem w ręku można wiele więcej osiągnąć niż z jakimiś śmiesznymi dyplomami z socjologii czy pedagogiki.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Depresja za granica

przez szczypiorek86 12 gru 2012, 01:17
No tak też gdybym już się porwała na studia a później realizowała się na zmywaku,za barem czy w sklepie nawet frustracja na pewno by mnie nie ominęła...
szczypiorek86
Offline

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 gru 2012, 01:24
szczypiorek86, wg mnie duża liczba kłopotów psychicznych młodych ludzi w Polsce ( ale i też u Polaków za granicą) wiąże się właśnie z tym że skończyli studia a później muszą pracować w tzw prostych pracach albo są bezrobotni. Winni temu są nauczyciele, media i rodzice bo taką nagonkę kiedyś robiono nawet jeszcze po części dzisiaj że musisz skończyć studia aby być kimś a tu się okazało co innego. No i nadzieja że każdy po skończonych studiach znajdzie se jakąś wygodną i przyzwoicie płatna prace za biurkiem jest totalnie błędna, dziś lepiej być robotnikiem wykwalifikowanym, fachowcem i nie koniecznie tylko w Polsce.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17037
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Depresja za granica

przez szczypiorek86 12 gru 2012, 22:13
Myślę,że nie po części a cały czas ma to miejsce ,ja to nazywam przerostem ambicji w stosunku do rzeczywistości.
szczypiorek86
Offline

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez bomba21 14 gru 2012, 22:42
moim zdaniem powinnaś rozwijać swoje zdolności, bycie pokojówką nie nauczy Cię niczego, studia przede wszystkim , jakaś szkoła która otworzy Ci drogę rozwoju, bycie kimś jest ważne w życiu, daje satysfakcję że istnieje się tu po coś, depresja będzie Cię męczyła zawsze jeżeli zostaniesz w UK i będziesz pracować za małe pieniądze, mierzysz wysoko, więc nie chcę Ci mówić że masz lepiej niż Polacy, masz lepiej ale do kogo się porównujesz? Polacy też są dobrze ustawieni w Polsce ale głośniej jest o biednych, bo bogaci się nie wychylają.
Będzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
23 gru 2011, 00:22

Depresja za granica

Avatar użytkownika
przez niepojęta 15 gru 2012, 11:03
Ja też mam pewien problem i trudną decyzję do podjęcia.. Mam szansę wyjechać, tak jak rok temu, na praktyki zagraniczne ze szkoły, odpłatne. Byłabym tam 3 miesiące, od czerwca do września. Problem polega na tym, że decyzję muszę podjąć już, w następnym tygodniu będą wysyłane umowy. Mam wiele wątpliwości w związku z tym, co ostatnio się działo.. Czy uda mi się to z depresją i nerwicą? Które oczywiście powoli ustępują, ciągle jednak obawiam się powrotu, że może tam mnie to dopadnie.. Z drugiej jednak strony zmiana otoczenia byłaby dobrym rozwiązaniem, no i pieniądze, jakich tu nie zarobię w wakacje. Obawiam się też, bo to praca na obsłudze w restauracji. W tamtym roku dałam radę, ale przecież teraz wiele się zmieniło.. Jak myślcie, co powinnam zrobić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 gru 2012, 16:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do