nie dobrze ze mną.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

nie dobrze ze mną.

przez zagger123 10 gru 2012, 11:35
Cześć wszystkim, mam 20 lat jestem chłopakiem, jeszcze nie dawno byłem szczęśliwym człowiekiem cieszącym się z fajnej pracy, optymistycznie nastawionym do świata. Stało się to kilka dni temu - na imprezie dostałem telefon o utracie bardzo bliskiej mi osoby. Od tego się zaczęło. Pokłóciłem się też z najlepszymi znajomymi nie wiem jak teraz to wszystko naprawić. Zapadłem w depresję, zacząłem brać amfetaminę i bardzo silne chemiczne, uliczne, specyficzne narkotyki których nienawidzę -pomaga mi to zapomnieć o wszystkim z dużą ilością wódki - nie, nie jestem uzależniony potrafię sobie z tym poradzić ale robię to bo pozwala mi zapomnieć, ale to nie w tym problem, problem jest w tym że chcem po prostu się zabić, jestem bardzo mądry, znam się bardzo dobrze na psychice. Straciłem przez to pracę, mam halucynacje, widzę rzeczy których nie ma - ale jestem jeszcze tego świadom przez co to jest, nie spałem od trzech dni wyglądam jak trup, świat stał się ponury i szary, a jeszcze niedawno cieszyłem się pięknym krajobrazem pokrytym śniegiem który widzę zza okna.
Myślę że potrafiłbym poradzić sobie z tym sam, ale nie wiem w jaki sposób
nie piszcie mi w odpowiedziach że mam przestać to brać ponieważ to jest oczywiste
nie pójdę do psychologa, psychiatry, nie ma takiej możliwości nawet to jest wykluczone
nie bede brac zadnych psychotropów
mysle ze jeszcze pare dni pożyję jak se z tym nie poradzę
jestem jeszcze silnie zakochany w pięknej dziewczynie która mnie nie nawidzi i uważa za psychopatę
a jestem normalnym i bardzo spokojnym człowiekiem
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 gru 2012, 11:06

nie dobrze ze mną.

przez Babilon 10 gru 2012, 14:35
Z tego co piszesz to sprawa jest dość świeża, więc wszystko jest na pewno do odmotania. Pozbierasz sie i prace na pewno znajdziesz znowu. Mysle, ze czas goi rany i za jakiś czas pogodzisz sie z utratą tej osoby (nie wiem czy zmarła czy co sie z nią stało, ale nie pytam). Nawet jesli był to Twoja najbliższa osoba, to niestety wszsytkich nas kiedys opuszczą bardzo bliskie osoby i trzeba będzie dalej życ. Mysle, ze lepiej Ci będzie przejść ten okres na trzeźwo, bez narkotyków i alkoholu, bo dopóki nie przejdzieśz świadomie i na trzeźwo przez ten ból i smutek któy w koncu Ci ukoi i pozwoli życ dalej, to nie ma mowy zebys z tego wyszedł. Zadne substancje psychoaktywne nie poprawią Twojej sytuacji, a jedynie pogorszą, dobrze o tym wiesz. NIe łam sie, wszystko sie ułoży, nie rób żadnych głupstw!!
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

nie dobrze ze mną.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 gru 2012, 02:56
zagger123, myślę,że trochę czasu minie,zanim dojdziesz do siebie.Przede wszystkim-musisz zacząć spać,bo bez snu daleko nie zajedziesz.Jeśli chodzi o kłótnie ze znajomymi,to jak już trochę dojdziesz do siebie,to zawsze możesz się z Nimi skontaktować i spróbować wytłumaczyć,co się działo.Przede wszystkim,teraz ważne jest to,żeby doprowadzić organizm do porządku.Musi oczyścić się z wszelkich substancji,które brałeś.Jeśli ze zdrowiem jest coś nie tak,to rzutuje to również na psychikę.Wiem,że ciężko teraz,żebyś o czymś takim pomyślał,ale jak fizycznie trochę dojdziesz do siebie,to spróbuj wyjść z domu.Na jakiś spacer tak,żebyś nie siedział w domu,trochę się dotlenił.Spróbuj się zająć tym,co kiedyś sprawiało Ci przyjemność.Na początku nie będzie łatwo,ale może uda się w ten sposób zająć myśli czymś innym i choć odrobinę zrelaksować...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nie dobrze ze mną.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 11 gru 2012, 16:47
zagger123, niespecjalnie wiem jak wyglądają przypadki popadnięcia w nałogi. Ale myślę, że powinieneś uważać, żeby nie pogorszyć sytuacji. Myślę, że upływ czasu pomoże, jak się ze sprawą pogodzisz, to możesz iść na detoks i przywrócić się do poprzedniego stanu. Spróbuj może porozmawiać z jakąś zaufaną osobą, która będzie mogła cie wesprzeć.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do