Ludzie nie rozumieją bólu który we mnie siedzi

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ludzie nie rozumieją bólu który we mnie siedzi

przez Liz 11 paź 2006, 14:23
Chyba tylko tutaj jeszcze mogę być sobą...Ludzie mówią,że jestem zamknięta w sobie,że się nie otwieram itd.Jednak gdy zaczyam to robić,gdy opowiadam o swoich uczuciach oni odwracają się ode mie.Nie chcą utrzymywać kontaktu z kimś kto jest "poza prawdziwym życiem".Mówią:"chcesz tkwić w tym,proszę bardzo".Nie mam z kim porozmawiać.Czuję się taka samotna,jak nigdy dotąd.Chyba tylko tutaj bez problemu mogę mówić-pisać o swoich uczuciach bez wstydu i upokorzenia.Tylko tutaj czuję się w pewnym sensie rozumiana.Coraz częsciej myslę o samobójstwie,chociaż tak naprawdę chcę żyć;tylko poprostu nie potrafię żyć.To jakaś paranoja.Chyba mam naprawdę sieczkę zamiast mózgu.Nie wiem co mam ze sobą zrobić.Gdy tylko są jakieś problemy kompletnie sobie z nimi nie radzę.W niczym sobie nie radzę..Chciałabym się gdzieś schować i zniknąć:("Oni" nie rozumieją teog bólu,który we mnie siedzi,może i od tak.Słyszę tylko:wymyślasz sobie,masz za dobrze w życiu chyba" i to jest najgorsze.Czy ktoś mnie rozumie czy już całkiem sfiksowałam?:(
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

przez pawelcz 11 paź 2006, 14:39
Liz napisał(a):Chyba tylko tutaj jeszcze mogę być sobą...

doskonale Cie rozumiem i kazdy z tego forum rowniez bo przezywamy podobne sytuacje. Sa przeciez ludzie ktorzy pomagaja, nie zebym cos sugerowal ale porozmawiaj z psychologiem, ja tez niedlugo sie do niego wybieram, bo codziennie jestem przygnebiony, bez nadziei a o swoich uczuciach nie chce juz opowiadac bliskim, bo oni mowia "to przejdzie, wszystko bedzie dobrze.. itp" Ale My znerwicowani i zdepresjonowani "wiemy swoje", wiec moze warto zaryzykowac i udac sie do specjalisty a co nam szkodzi?
pozdrawiam serdecznie.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

przez Liz 11 paź 2006, 14:42
Może i tak.Już bywałam u paru psychologów,ale tylko mnie dobijali...Nie wiem co będzie dalej..Pozdrawiam
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez pawelcz 11 paź 2006, 14:44
Liz napisał(a):Może i tak.Już bywałam u paru psychologów,ale tylko mnie dobijali...Nie wiem co będzie dalej..Pozdrawiam

zawsze jest wyjscie. slyszalas o tym bsm? metodzie leczenia roznych przypadkow? ponoc pomaga moze sie przyda ten link -> http://www.samoleczeniebsm.pl/
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Avatar użytkownika
przez p0rk 11 paź 2006, 15:15
Liz napisał(a):Czy ktoś mnie rozumie czy już całkiem sfiksowałam?

Po pierwsze nie sfiksowałaś, tylko zachorowałaś. To dwie całkiem różne sprawy.
Po drugie większość ludzi tutaj Cię rozumie.
Nie bój sie, zwraqcaj się do nas! :P
vanitas vanitatum, et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
19 sie 2006, 20:49

przez Liz 11 paź 2006, 15:18
Dziekuje za wsparcie! :smile:
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez ~Maja 11 paź 2006, 16:21
p0rk napisał(a):Po drugie większość ludzi tutaj Cię rozumie.

Doliczam się do tej większości :P .

Ja żyję w "fałszywym wymiarze", tzn. każdy się domyśla, ale nikt otwarcie mnie nie zapytał o depresję ani o to, czy się lękam. Nie chcę być sama, dlatego dusze to w sobie. Tylko 2 osoby o tym wiedzą oraz to forum.

Liz napisał(a):gdy opowiadam o swoich uczuciach oni odwracają się ode mie

Nie wiedzą, co tracą. i co robią ! Bo najpierw tą otwartość chcą aż wydrzeć z Ciebie, a potem odwracają się do Ciebie plecami. Aż żal mi coniektórych reakcji.

Też zostałam osądzona o to, że lubię sobie wymyślać i czemu nie mam innych problemów. I od tego momentu pzrestałam delikatnie sugerować, że mam nerwicę, bo teraz to może niektórzy by mnie wyśmiali :P . (W tym znaczeniu, że nie uwierzyliby mi. )

Jeśli moja odpowiedź przynajmniej trochę Ci się przydała, to w przyszłości możesz się w zupełności do mnie zwracać. (No chyba, że ja niewiele pomogłam, to przynajmniej się postaram :roll: ).
Pozdrawiam.
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez Liz 11 paź 2006, 16:59
Maju dziękuje za wsparcie!!! Bardzo mi pomagają takie słowa i poczucie że ktoś mnie rozumie.Chciałam sie odezwać do Ciebie na gg ale coś nie mogłam:/
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

przez Aruns 15 paź 2006, 14:35
Doskonale Cię rozumiem i bardzo Ci współczuję, że nie masz wokół siebie prawdziwych przyjaciół. Bardzo się przydaje taka pomoc, zwłaszcza praktyczna, kiedy nie ma się siły nawet zrobić sobie jedzenia. Życzę Ci powodzenia :smile:
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:25
Lokalizacja
znad morza

Avatar użytkownika
przez ~Maja 15 paź 2006, 16:31
Aruns napisał(a):Doskonale Cię rozumiem i bardzo Ci współczuję, że nie masz wokół siebie prawdziwych przyjaciół.

Jak to nie ma? A ja?

Liz, odezwij się do mnie na prywatną wiadomość, a napewno podam Ci GG. Nie podaję numeru na profilu przez przyczynę oczywistą. :(
3maj się.
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez Liz 16 paź 2006, 12:42
Aruns dzieki za dobre słowo.Jeog nigdy za wiele!Pozdrawiam:)
Majeczka zostawiłam Ci prywatną wiadomość!
Pozdrawiam:)
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

:)

przez Xerus_Ona 17 paź 2006, 10:46
Tutaj rzeczwyście każdy moze być sobą.
"Oni" jeśli nie potrafią Cie zrozumieć nie są Twoimi prawdziwymi przyjaciółmi. Rozumiem Cie ponieważ kiedy ja zwierzam sie zw swoich problemów dla innych wydaję się one śmieszne. "Jak można się przejmować takimi bzdetami podczas kiedy ludzie mają takie tragedie?'-mówią. Nie potrafią zrozumieć, że dla nas małe niepowodzenia osiągają miarę ogromnych problemów...
Pozdrawiam :)

[ Dodano: Wto Paź 17, 2006 10:49 am ]
A co do nerwicy czy depresji, jeśli się o tym "IM" powie to zwycaejnie boją się, ponieważ nic na temat tych chorób nie wiedzą. Myślą, że jesteśmy nienormalni i samo to sobie uroiliśmy. Trzeba znaleć osoby któe nas zrozumieją :)
"...niesie Cię pozytywna myśl, że nie jest źle, że to wszystko ma jakiś sens..."
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
16 paź 2006, 19:53

przez Liz 17 paź 2006, 11:54
To prawda.Może nie są prawdziwymi przyjaciółmi.Tylko wtedy znowu zaczynam myśleć,że skoro wciąż tak jestem odbierana przez ludzi,to chyba ze mną coś jest nie tak.I cała "zabawa" zaczyna się od początku...Pozdrawiam
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

przez rafi 17 paź 2006, 15:43
LIZ: rozumiem Cie doskanale ale nie wiem jak Ci pomuc bo sam ze soba nie daje sobie rady ja siedze tylko na gg i sie mecze... mi tez jest ciezko mam nadzieje, ze sobie poradzisz oby! 3mam za ciebie kciuki bo za siebie nie mam juz sily...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
15 paź 2006, 12:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 15 gości

Przeskocz do