Depresja a perfekcjonizm i samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja a perfekcjonizm i samotność

przez Iryska 24 lis 2012, 22:24
Czy ktoś z Was jest perfekcjonistą? Takim, że nie pozwala sobie na najdrobniejsze błędy?
Ja tam mam praktycznie od dzieciństwa, efekt wychowania. "Dzięki" temu od zawsze byłam samotna, bo zamiast się z kimś spotykać, musiałam siedzieć nad książkami, żeby być najlepszą w szkole, albo pomagać w domu, bo przecież "córka sąsiadów zawsze pomaga rodzicom". Teraz jestem na pierwszym roku studiów, postanowiłam, że to zmienię, dam sobie prawo do błędów, zacznę się spotykać z innymi, znajdę sobie przyjaciół... I nic z tego nie wychodzi. Paraliżujący strach, że dostanę niższą ocenę niż dobry, że zawiodę rodziców i siebie, że znowu okażę się beznadziejna. I lęk przed jakimkolwiek bliższym kontaktem z innymi. Krótka rozmowa o niczym, ok. Ale już odwiedziny u kogoś, wspólne wyjście, nie mówiąc już o jakimkolwiek zwierzaniu się - za nic w świecie. W sumie to żałosne, że nie potrafię nikogo znaleźć w realnym świecie, tylko muszę wypisywać w Internecie swoje żale.
Ktoś z Was też tak ma?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 lis 2012, 22:03

Depresja a perfekcjonizm i samotność

Avatar użytkownika
przez diatas 25 lis 2012, 00:49
Ja mam nadal przejawy perfekcojnizmu, ale próbuję z tym walczyć. A ta cała moja "doskonałość" to chyba u mnie bierze się z poczucia winy. Nie mogę niczego zrobić źle, ba! nawet dobrze to jest za mało. Takie chore przekonanie.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Depresja a perfekcjonizm i samotność

przez Saraid 25 lis 2012, 08:28
Niestety znam temat strasznie to meczace takie bycie najlepszym we wszystkim co sie robi stawianie sobie wysokich poprzeczek,oczywiscie że bierze sie to z wymagan rodzicow wobec mnie wiec sie zameczam czasem i otoczenie na tym cierpi natomiast mam tego swiadomosci i pracuje nad tym by umiec odpuscic sobie
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja a perfekcjonizm i samotność

Avatar użytkownika
przez fobos 26 lis 2012, 22:15
Iryska, dokładnie, jakbym czytała o sobie. Z tą małą różnicą, że jestem w klasie maturalnej. Niestety nie wiem jak mogłabym Ci doradzić- sama nie daję sobie z tym rady. Nawet największy sukces mnie nie cieszy, bo przecież zawsze zrobię jakiś błąd, zawsze mogło być lepiej, szybciej. Ta spirala sama się nakręca. Wiem, że to nie jest dobre, ale też nie mam pojęcia jak się od tego uwolnić.
"Przyszedł sen i zamknął za mną ciężką, ołowianą bramę. Po drugiej stronie snów nie było."

"Słowa niewypowiedziane są kwiatami ciszy."

www.edtadien.blogspot.com
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 lis 2012, 20:19

Depresja a perfekcjonizm i samotność

przez Evele 26 lis 2012, 22:27
Iryska, ja tez jestem perfekcjonistką i myślę, że też "zawdzięczam" to rodzicom niestety, ale co zrobić zawsze mieli wobec mnie duze wymagania, np. ojciec jak dostałam 4 to pytał się: "A dlaczego nie 5?"-mowił to w żartach, ale jako dziecko inaczej to odbierałam, jakos próbuję walczyc ze swoim perfekcjonizmem, ale z róznymi efektami
a Ty masz tak ze duzo wyamgasz od innych i od siebie czy tylko od siebie?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 12:46

Depresja a perfekcjonizm i samotność

przez ruda80 26 lis 2012, 23:24
Bycie perfekcyjnym jest strasznie meczące i paraliżuje życie. Wiem o tym doskonale bo nawet kupując marchewki w sklepie muszą być one idealne i perfekcyjne. Diatas - jest z tym powiązane również poczucie winy. Cięzko z tym walczyć ale się da - u mnie są czasem małe efekty - po prostu sobie odpuszczam, sama muszę sobie tłumaczyć, ze świat się nie zawali jeśli coś nie będzie zrobione idealne. Ale przez długie lata mojego życia nawet jak podpierałam się nosem ze zmęczenia to i tak wszystko musiało być perfekcyjne. I co mi z tego przyszło...?
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
14 cze 2012, 23:53
Lokalizacja
Warszawa

Depresja a perfekcjonizm i samotność

przez ischemie 27 lis 2012, 00:15
Też tak mam. Do tego dochodzi niska samoocena, w momencie kiedy moje JA rzeczywiste nie dorównuje wyobrażonemu JA idealnemu.
Najgorzej jest na egzaminach - zawsze myślę o tym, czego nie wiem, zamiast wykorzystać to, co wiem. To strasznie utrudnia życie.
Offline
Posty
53
Dołączył(a)
07 lis 2012, 16:16
Lokalizacja
Olsztyn

Depresja a perfekcjonizm i samotność

Avatar użytkownika
przez freya 27 lis 2012, 00:17
ischemie napisał(a):Też tak mam. Do tego dochodzi niska samoocena, w momencie kiedy moje JA rzeczywiste nie dorównuje wyobrażonemu JA idealnemu.
Najgorzej jest na egzaminach - zawsze myślę o tym, czego nie wiem, zamiast wykorzystać to, co wiem. To strasznie utrudnia życie.

Znam ten ból. :?
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Depresja a perfekcjonizm i samotność

przez Iryska 27 lis 2012, 00:19
U mnie też właśnie ciągłe poczucie winy, i to za błahostki typu "pisałam referat 4 godziny, jestem beznadziejna, bo gdybym pisała w 3, to mogłabym się nauczyć jeszcze czegoś".
Wymagam tylko od siebie, słyszałam wielokrotnie, że nigdy nie wymagam niczego od innych. Drażni mnie, gdy się na kimś zawodzę albo oczekuję czegoś innego, ale za nic nie umiem się do tego przyznać. Chyba też dlatego nie umiem stworzyć jakiejś trwalszej więzi, przyjaźni, mnie mówiąc już o związku. Gdy coś mi nie pasuje, nie mówię o tym, tylko zamykam się w sobie, a w konsekwencji oddalam od innych. Jednocześnie każde najdrobniejsze odsunięcie ze strony innych traktuję jako swoją winę, bo skoro ja nie mówię, że ktoś mnie krzywdzi, to wychodzę z podświadomego założenia, że nikt tego nie robi -> czyli zapewne ja też krzywdzę wszystkich wokół i cały czas wszystkiemu jestem winna.
Wiem, błędne koło, ciągle się przyłapuję na tym, że sama się nakręcam, próbuję to jakoś ogarnąć, ale opornie to idzie.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
24 lis 2012, 22:03

Depresja a perfekcjonizm i samotność

Avatar użytkownika
przez symphony 27 lis 2012, 01:00
fobos napisał(a):[b] Nawet największy sukces mnie nie cieszy, bo przecież zawsze zrobię jakiś błąd, zawsze mogło być lepiej, szybciej. Ta spirala sama się nakręca. Wiem, że to nie jest dobre, ale też nie mam pojęcia jak się od tego uwolnić.


Ten perfekcjonizm nie jest dobry (znam to, bo sama tak miałam - w szkole zawsze świadectwo z czerwonym paskiem, studia skończyłam z najlepszym wynikiem na roku, w pracy zawsze musiałam mieć najlepsze wyniki (pracuję w sprzedaży)... aż wylądowałam na silnych lekach: przeciwdepresyjnych, przeciwlękowych, z totalnym wypaleniem zawodowym i życiowym...

Z tego co piszecie, to Wasz perfekcjonizm dotyczy na razie głównie szkoły, a pomyślcie co będzie, jak dojdą do tego inne role życiowe: idealnego pracownika, idealnej zony, idealnej matki... brrrr....!!! Żałuję, że tak późno do tego doszłam....

Teraz uczę się jak być WYSTARCZJĄCO DOBRA... już nie jestem perfekcyjna :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 mar 2012, 00:47

Depresja a perfekcjonizm i samotność

Avatar użytkownika
przez diatas 27 lis 2012, 01:09
Nie wiem co to za pacan wymyślił to poczucie winy, ale ja dochodzę do wniosku, że czegoś takiego nie ma. A że ktoś czegoś nie umie zrobić w 3h, a robi w 4h to co z tego - tak już jest. Zresztą jak się zrobi w 3 to będzie można się obwiniać, że można było zrobić w 2h itd Najlepiej sobie odpuścić jak to ruda80 pisze. Robić wszystko po swojemu i na swoją szybkość/jakość.
ischemie napisał(a):Do tego dochodzi niska samoocena, w momencie kiedy moje JA rzeczywiste nie dorównuje wyobrażonemu JA idealnemu.
moje ja od ja to jest odległe o miliony galaktyk, ale to jest głupota że mam jakieś chore wyobrażenia powinności ... Jakby nie można być człowiekiem, ehh
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Depresja a perfekcjonizm i samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 lis 2012, 01:19
ja to jestem a może bardziej byłem perfekcjonistą ale niemożność bycia perfekcyjnym, najlepszym spowodowała u mnie wycofanie się życia i wręcz skutkiem tego jest to że w życiu nie zrobiłem kompletnie nic. Mam 30 parę lat nigdy nie miałem żadnej poważnej, legalnej pracy, czy poważnego związku, skończyłem niby studia ale byle jakie w ogóle całe moje życie to bylejakość na niczym mi nie zależy bo wiem że w niczym nie będę dostatecznie dobry a muszę być dobry aby siebie zaakceptować i takie to błędne koło. Ludzie z boku uważają mnie za przykład lenistwa i totalnego braku ambicji i nigdy by nie pomyśleli że mogę mieć coś wspólnego z perfekcjonizmem, no może już w tej chwili nie mam.

-- 27 lis 2012, 01:24 --

symphony, trochę Tobie zazdroszczę oczywiście nie tego że Twoje sukcesy Ci nie dają radości a dążenie do nich wymęcza ale że jednak obiektywnie rzecz biorąc odnosisz sukcesy życiowe, zawodowe bo ja nawet tego nie mam i nawet zmiana punktu widzenia na totalnie realny nic u mnie nie zmieni.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17067
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Depresja a perfekcjonizm i samotność

Avatar użytkownika
przez diatas 27 lis 2012, 01:25
carlosbueno Bo z nami jest tak, że chcielibyśmy od razu być zejebiści, a tak się nie da. Trzeba zaczynać od początku od podstaw. Przestałeś już być perfekcjonistą - to chyba dobrze nie?
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Depresja a perfekcjonizm i samotność

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 27 lis 2012, 01:34
diatas napisał(a):carlosbueno Bo z nami jest tak, że chcielibyśmy od razu być zejebiści, a tak się nie da. Trzeba zaczynać od początku od podstaw. Przestałeś już być perfekcjonistą - to chyba dobrze nie?

sam nie wiem czy przestałem, ale mam już mniejsze oczekiwania co do życia. A z tym byciem od razu zajebistym to racja uważam że powinienem bez żadnej pracy, praktyki być od razu w czymś dobrym a jak tak nie jest to się wkurzam i popadam w ciężkie doły, najbardziej mnie wkurza jak ktoś robi coś lepiej niż ja mimo że wcale większej praktyki nie ma.

Uważam że nie nadaje się na kierowce bo parę razy próbowałem prowadzić i nie za bardzo mi wychodziło,no ale chyba większości ludzi tak było na początku a ja se wmówiłem że jestem totalnym antytalentem motoryzacyjnym i olałem prawo jazdy bo i tak bym nie zdał. To samo jest z wieloma pracami, nie wychodziły mi zbytnio to zamiast starać się zgłębić tajniki,trenować to uznałem że do tego się nie nadaje, jestem antytalentem tak jest ze wszystkim,teraz to nawet przestałem cokolwiek próbować, zaczynać bo z góry uważam że się do niczego nie nadaje.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17067
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kiniuszka i 16 gości

Przeskocz do