Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 lis 2012, 00:22
Ja uważam,za śmierdzącą kupę leniwego łajna. Dobrze że sam tak o sobie nie myślisz...

Też wiejska gimbaza?
O ile w miejskiej podstawówce było zajebiście,miałem prawdziwych kumpli,tak po przeniesieniu się...
tragedia,wieś,ograniczenie na poziomie wody w sraczu,geez, nienawidziłem tej wiejskiej budy,stereotypy niestety się sprawdziły,tam były "wieśniaki" z prawdziwego zdarzenia,swoją mentalnością i horyzontami...
Moje gówno było bardziej "otwarte".
quiedro napisał(a):
Mam podobne przeczucia, ale nie musi tak być. Jutro się pochwal co Ty zrobiłeś na drodze do poprawy, a ja zrobię to samo :D Kto zrobi mniej, ten baran :mrgreen:



Już wygrałeś :mrgreen:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

przez quiedro 23 lis 2012, 00:48
W sumie może powinienem tak o sobie myśleć, bo się nie uczę a pracować też nie pracuję :mrgreen:
Ale jakby to było takie łatwe znaleźć pracę w mojej sytuacji - bez wielkiego doświadczenia w żadnej z dziedzin - to bym był zajęty pracą a nie tym co teraz. Generalnie też zazdroszczę ludziom, którzy nie raz są młodsi ode mnie a już mają swoje samochody, niezłą pracą, kilka lat doświadczenia na jakimś stanowisku... jasne, że nie raz osiągnęli to dzięki znajomościom, których ja nie posiadam..ale to też świadczy o ich jakimś ogólnym "ogarnięciu" życiowym :roll:

Tak, chodziłem do szkoły na wiosce. O ile w podstawówce było ok, to w gimnazjum trafiły się "gwiazdeczki", które wszystko chciały mieć po swojemu, a jeśli ktoś im nie "lizał" dupy i nie był na ich zawołanie, to wtedy się zaczynały jazdy po takiej osobie. Ja miałem to do siebie, ze zawsze miałem własne zdanie... przecierpiałem tam trzy lata, kumpel który też nie miał tam ciekawego życia zmienił klasę po roku.. Mi si.ę chyba trafili najwięksi kretyni. Nigdy w życiu nie miałem już tak głupich ludzi jak tam. Tyle, że to był etap, gdzie się zacząłem wycofywać przez to wszystko... a te cwaniaki sobie teraz żyją i się cieszą :evil:


Saiga napisał(a):Już wygrałeś :mrgreen:


Zobaczymy... jutro zamierzam wychylić nos poza progi domu :mrgreen: Nie stać Cię na więcej?:d
quiedro
Offline

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

przez Siddhi 23 lis 2012, 01:00
@Saiga
Sorry, że ci pomysł na tego wilka z awatara zwinąłem. :smile:
Siddhi
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 lis 2012, 01:18
Siddhi, Nooo problem,im więcej wilków tym lepiej :mrgreen: !




quiedro napisał(a):W sumie może powinienem tak o sobie myśleć, bo się nie uczę a pracować też nie pracuję :mrgreen:
Ale jakby to było takie łatwe znaleźć pracę w mojej sytuacji - bez wielkiego doświadczenia w żadnej z dziedzin - to bym był zajęty pracą a nie tym co teraz. Generalnie też zazdroszczę ludziom, którzy nie raz są młodsi ode mnie a już mają swoje samochody, niezłą pracą, kilka lat doświadczenia na jakimś stanowisku... jasne, że nie raz osiągnęli to dzięki znajomościom, których ja nie posiadam..ale to też świadczy o ich jakimś ogólnym "ogarnięciu" życiowym :roll:







Mam pracę dzięki znajomości,( na szczęście lekka,ale zarobki dupy nie urywają : D),świadczy to jedynie o życiowym ogarnięciu mojej matki która owy bajzel założyła i dała robotę (której stricte nie trawię dosyć często :<)
Samochód mógłbym mieć,no właśnie ale co z tego,skoro jestem przyćpanym (żebym coś ćpał chociąż) leniwym debilem który nie potrafi nawet zrobić prawka :mrgreen:



quiedro napisał(a):
Tak, chodziłem do szkoły na wiosce. O ile w podstawówce było ok, to w gimnazjum trafiły się "gwiazdeczki", które wszystko chciały mieć po swojemu, a jeśli ktoś im nie "lizał" dupy i nie był na ich zawołanie, to wtedy się zaczynały jazdy po takiej osobie. Ja miałem to do siebie, ze zawsze miałem własne zdanie... przecierpiałem tam trzy lata, kumpel który też nie miał tam ciekawego życia zmienił klasę po roku.. Mi si.ę chyba trafili najwięksi kretyni. Nigdy w życiu nie miałem już tak głupich ludzi jak tam. Tyle, że to był etap, gdzie się zacząłem wycofywać przez to wszystko... a te cwaniaki sobie teraz żyją i się cieszą :evil:





U mnie wiejska gimbaza miała podobne skutki - może dałem rade "wtopić" się na tyle w tło że nie przeszkadzałem,a nawet byłem lubiany,ale było też tam spoooro debili,strasznie tępe lata...
W LO po części "odetchnąłem z ulgą"


quiedro napisał(a):
Zobaczymy... jutro zamierzam wychylić nos poza progi domu :mrgreen: Nie stać Cię na więcej?:d


AAA zamierzasz,to dobrze.

Ja też wychylę,bo muszę iść do roboty a potem do szkoły mając cały dzień w dupie niestety :mrgreen: ,ale gdybym nie musiał...
neeever ! :lol:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

przez quiedro 23 lis 2012, 01:28
WItaj w klubie... też nie mam prawka :D Nigdy nawet nie miałem w ręku kierownicy, więc pewnie bym się męczył ze zdaniem ;p Teraz rodzice chcą mi "dofinansować" kurs, ale boją się, że znowu odezwie się mój słomiany zapał i brak wiary w siebie. A prawko by się przydało... jakbym się wyprowadził to zawsze byłby to jakiś punkt zaczepienia w szukaniu pracy :roll:

A skoro już o pracy mowa - wiem, ze jak jestem przyparty do muru, to potrafię jej szukać... mieszkałem 4 miesiące w większym mieście, chciałem się usamodzielnić, zaryzykowałem. Znalazłem jako taką fuchę, ale musiałem wrócić, bo początki były zbyt trudne. Stwierdziłem, że jeszcze nie teraz. Poza tym ciężko było samemu, tak się samotnie czułem że już wróciłem...mimo, że tu też mi źle :roll: Ale przynajmniej mam poczucie jakiegoś bezpieczeństwa i stary dziad mi się nie naprzykrza :P


Idę spać, bo miałem to dziś zrobić wcześniej :mrgreen:
quiedro
Offline

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 lis 2012, 01:35
quiedro, Ja miałem,spier(&**& na całej linii :mrgreen:
Co do pracy gratulacje,ja tylko dzięki znajomości.

Samotnie bez rodziny...?
Mnie z nimi trzymają tylko finanse,nie są źli,ale gdyby nie to,pewnie byłbym gdzie indziej.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 lis 2012, 10:59
ja ciągle mam uczucie marnowanego czasu, teraz jak siedzie na bezrobociu i totalnie ni nie robię to już zupełnie. ale miałem tak nawet gdy chodziłem do szkoły, na studia jakoś przeczuwałem że to nigdy mi się nie przyda i miałem rację w pracach które miałem wystarczyła wiedza na poziomie 3 klasy podstawówki. Nawet jak pracowałem to wydawało mi się że marnuje czas że życie ucieka mi bo robię coś czego nienawidzę i nie mam czasu na życie prywatne. Niby powinienem teraz siedząc na bezrobociu robić jakieś kursy itp ale uważam że znowu zmarnuje czas i pieniądze, ale może to tylko taka wymówka żeby się lenić. Całe swoje życie uważam za zmarnowany czas i boję się że to już za późno na zmiany a jakąś pracę to jeżeli ją podejmę to tylko po to aby inni nie gadali o mnie za dużo.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 lis 2012, 11:53
carlosbueno, na zmiany podobno za późno wtedy gdy jesteś przykuty do respiratora,teoretycznie.

Co do edukacji - racja,wiele z tego to wiedza zbędna nieprzydatna w późniejszym okresie życia.

Co do poczucia zmarnowania czasu niby się robi i uczy,ale i tak jest wrażenie że gówno się robi,większy dół który powoduje tym większą niechęć.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

przez quiedro 23 lis 2012, 14:01
Nom, też często myślę, że studia mi się nie przydadzą - bo jaka jest gwarancja, że znajdę po nich dobrą pracę? Żadna. Mogę tylko znowu zmarnować pięć czy ileś lat na naukę, a później i tak nic z tego nie mieć. Gadałem kiedyś z osobą, która postawiła w ten sposób na studia - nie mając żadnego doświadczenia "roboczego". Ledwie wiąże koniec z końcem, bo kierunek wybrał lipny a że nie pracował i nie miał doświadczenia, to nigdzie za sensowne pieniądze nie chcą go przyjąć. Jak się nie ma w takim przypadku pomocy, to cienko widzę taką perspektywę studiowania, szczególnie w obcym mieście :roll:


Zapowiada się na to, że dziś znowu nic ze sobą nie zrobię... rano miałem jechać w miasto załatwić kilka spraw, ale .... :roll:
quiedro
Offline

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 23 lis 2012, 14:16
studia przynajmniej dla ludzi naszego pokroju nie są przydatne chyba że medycyna albo niektóre politechniczne.
Skończenie kierunku typu socjologia,pedagogika, czy jakieś ekonomiczne czy humanistyczne często nic nie dają nawet normalnym ludziom a co dopiero nieśmiałym, zakompleksionym, mającym trudności w kontaktach z innymi a później człowiek czuje się jeszcze bardziej zawiedziony gdy nie ma pracy albo jest taka typu sprzątanie, fabryka czy pomocnik budowlany. Pracodawcy pewnie krzywo patrzą na takich co mają niby studia skończone a starają się o pracę jako pakowacz w fabryce, zbiorze owoców itp wolą wybrać takich co maja niższe wykształcenie i więcej doświadczenia bo nie będzie pasował do reszty.

Zawsze można założyć swój biznes niby coś tam unia dopłaca ale ja nie mam na to pomysłów i chęci.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

przez quiedro 23 lis 2012, 14:28
Właśnie w tym problem, że nie każdy jest ścisłowcem i na takich studiach politechnicznych humanista by się po prostu męczył i raczej nie wróżyłbym takiemu "przedsięwzięciu" powodzenia :? U mnie sprawa z ewentualnymi studiami jest bardziej skomplikowana, w zasadzie jeszcze mam czas na to, żeby się zastanowić co bym chciał ewentualnie studiować... ale raczej to by nie było coś, czego naprawdę chciałbym się uczyć a po czym i tak nic nie mógłbym znaleźć.

Nieśmiałość, kompleksy, w moim przypadku jeszcze dochodzi brak dobrej prezencji :P Pracodawcy na to patrzą i jakoś sam nie wyobrażam siebie jako biznesmena zapieprzającego w eleganckim garniturku z teczką w ręku ;P Z drugiej strony chciałbym jakoś godnie żyć, nie martwiąc się o środki finansowe, poza tym jakieś ambicje też chciałbym mieć :roll: Nie chcę być wiecznie na czyjejś łasce albo niełasce, pracować jako tania siła robocza za najniższą krajową.

Swój biznes to dobry pomysł, ale właśnie - trzeba mieć pomysł... człowiek, który przez lata siedział i nic ze sobą nie robił, raczej nic już wielkiego nie wymyśli , u mnie bynajmniej w głowie jest jedna wielka pustka :-|
quiedro
Offline

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

Avatar użytkownika
przez Arhol 23 lis 2012, 16:42
Studia niczego nie gwarantują....
Nie tyle co pomysł - a środki na owy.... zwłaszcza w PL ciężko cokolwiek utrzymać i zarabiać z tego, no i początek....
Z pracą ogólnie niema łatwo...ale dobrze wiedzieć czego się chcę...
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Poczucie traconego czasu - jak przestać marnować czas?

przez quiedro 23 lis 2012, 16:50
Można pojechać za granicę, dorobić się czegoś i wrócić, wtedy spróbować coś rozkręcić jak się jednak ma jakiś pomysł (ewentualnie starać się o dofinansowanie, chociaż pewnie z tym też jest nieraz lipa) - tylko, że znowu pojawiają się inne problemy: nie masz znajomości, to cięzko ci będzie znaleźć pracę za granicą; masz problemy sam ze sobą - to też jest dużym minusem, nie wiadomo czy sobie poradzisz itd.

Słyszałem, że teraz w szkołach podstawowych wprowadzili "opiekunów", którzy mają za zadanie określić do czego się nadaje konkretne dziecko i nakierować je na odpowiednią dla siebie ścieżkę kariery. Szkoda, że wcześniej czegoś takiego nie było :mrgreen: Chociaż w sumie, skoro i tak popadłbym w swoje problemy i się wyizolował od ludzi, to i tak nic bym z tego nie miał. Kompleksy, wyobcowanie i cała masa innych problemów jednak robią swoje.
quiedro
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do