Brak motywacji, szybkie poddawanie się

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

przez Kombinerki 22 lis 2012, 02:07
Witam,
ostatnio zauważyłem u siebie problem, szybko tracę motywację do działania i poddaję się. Ostatni okres był dla mnie ciężki, wróciłem do Polski z emigracji bo chciałem się tu osiedlić, niestety od lutego 2012 jak wróciłem, nie mogę w kraju znaleźć pracy, mimo wykształcenia i szerokiej gamy doświadczenia. Bardzo mnie ta sytuacja dołuje, gdyż myślałem, że w rodzinnym kraju łatwo z moim doświadczeniem znajdę pracę, jednak się myliłem. Obecnie spodziewam się z moją żoną dziecka więc nie możemy wyjechać. Nie wiem co robić tracę nadzieję, bardzo mnie to gryzie, że jestem taki bezradny! Obecnie nie mamy już pieniędzy, ani pracy, mieszkamy z rodzicami na czterech metrach kwadratowych, a ja jako mężczyzna w rodzinie powinienem zapewnić jej byt, ale nie jestem w stanie bo nikt nie daje mi szansy. :(

Mam też problem bardziej osobisty, który też strasznie mnie dotyka, domyślam się, że jest to powiązane, ale nie wiem jak z tym walczyć. Od wielu lat trenuję sztuki walki, zawsze byłem dobry technicznie i fizycznie, ale od czasu początku moich niepowodzeń w życiu, nie układa mi się w mojej miłości do sportów. Nie potrafię w sobie znaleźć motywacji do działania. Kondycja spadła, przytyłem ogromne 10 kg :/ Po prostu siedzę i nic nie robię... Jak w domu obejrzę jakiś filmik od razu chce mi się trenować, ale kiedy wchodzę na salę, entuzjazm opada po pierwszej nieudanej próbie nowej rzeczy i dalej nie mogę z siebie nic wycisnąć. Co wieczór kładę się do łóżka z myślą, że rano wstanę i zacznę ćwiczyć - biegać, rozciągać się, pompować. Budzę się rano i nie chce mi się wstać z łóżka... zwlekam się o 12-13 i dalej nic nie robię, tylko myślę o tym jaki byłbym dobry, gdyby mi się chciało. Nie potrafię się zmotywować i zmusić do działania... nie wiem co ze mną jest, nigdy tak nie miałem.
Błagam o pomoc. Jak mam się skutecznie motywować? Jak mam przebrnąć przez życiowe niepowodzenia rodzinne i karierowe?
Nie wiem już co robić...

Pozdrawiam! I dziękuję za poświęcony czas!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lis 2012, 01:55

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

Avatar użytkownika
przez tahela 22 lis 2012, 02:24
Moze to byc poczatek póki co depresji, na leki jeszcze za wcześniej ,ale przejdź sie do psychologa, podłamuje cie brak pracy tego ,ze nie macie za co zyć a dziecko ma sie urodzic, moze b yc jeszcze gorzej i zaczniesz zupełnie siedziec i nie wychodzic z domu, przejdź sie do psychologa izacznij terapie , moze zmotywuje Cie to równiez do dalszego szukania pracy i da wiare ze bedzie lepiej stan depresyjny jest w takiej sytuacji normalny, wazne by sie w depresje ostra nie zamienił.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

przez Kombinerki 22 lis 2012, 13:40
Dziękuję za odpowiedź Tahela, ale nie stać mnie na psychologa, tym bardziej na terapię, a nie jestem ubezpieczony zdrowotnie, skreślili mnie w PUP z listy bezrobotnych i straciłem ubezpieczenie, zresztą wiadomo jak działa służba zdrowia w PL - nie idziesz do lekarza, kiedy boli, ale za pół roku jak jest termin... za pół roku, to już będzie po wszystkim. :(
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lis 2012, 01:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

przez milutka_27 23 lis 2012, 15:12
Skreslili cie bo nie przyjąleś ofert pracy czy jak? Warto byłoby odczekać ten okres i udać się z powrotem bo nie mieć ubezpieczenia to troche strach niech ci sie nie daj boze cos stanie to juz kompletne dno. Co do chęci.....ja wieczorem obiecuję sobie wiele rzeczy: że wczesniej wstane,bardziej sie do czegos przylożę itd ale kiedy przychodzi rano to nie mam siły na nic kompletnie.Czasem przebudze sie o 6 i patrzac na zegarek ciesze sie że jeszcze moge leżeć.Gdyby nie bliska osoba to mogłabym ne wychodzić z łóżka. W swoim zyciu miałam 2 razy silna depresje kiedy to wlasnie nie wstawałam z łóżka,zero apetytu,wegetacja....tylko fizjologia wyganiała mnie z łóżka.I pamiętam że bliscy cierpieli wraz ze mna i może dlatego że też to cierpienie mimo choroby zaczełam u nich dostrzegać z mojego powodu zaczęłam po trochu coś ze sobą robić. Pomyśl o żonie o dziecku które nosi pod sercem.Myślę że prace znajdziesz tylko nie poddawaj sie,przeciez szukasz jej to nie jest twoja wina.A wiadomo jak u nas z robotą.Nie poddawaj się i głowa do góry.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 12:50

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

przez Kombinerki 24 lis 2012, 01:39
Skreślili mnie bo było jakieś spotkanie, o którym nie wiedziałem, a niby mi mówili. Obowiązkowe, na którym nauczą mnie jak pisać CV i się zaprezentować. Żart jakiś chyba... poszedłem do PUP w terminie mi wyznaczonym, a oni mówią, że jestem skreślony i przyszło mi pismo dzień później. Oferty pracy nie dostałem żadnej odkąd się zapisałem, bo po prostu nie było... i nie ma nadal. :( I z tąd straciłem ubezpieczenie... :( :( sam też się boję, wystarczy się przewrócić w wannie :/ może przestanę się myć?

Ciężko się tak nie poddawać kiedy wszystkie problemy się zwalają na głowę na raz, a nic na lepsze się nie zanosi :/ codziennie wysyłam po kilka CV lub chodzę zanieść, ale zero odzewu. Zaczynam sprzedawać już swoje rzeczy, komputer, telefon czy inne pamiątki, bo mnie nie stać na życie, żeby jedzenie kupić, a wszyscy wiemy, że tanie nie jest w PL... :(

Naprawdę jestem bliski załamania... :( mam tego naprawdę dość.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lis 2012, 01:55

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 24 lis 2012, 11:06
Kombinerki, mnie też kiedyś skreślili na 4 miesiące bo nie poszedłem na to szkolenie z pisania cv. Też wróciłem z zagranicy tylko już sporo dawniej i nadal nie mam pracy choć u mnie to wynik bardziej niechęci do niej niż tego że jej znaleźć nie mogę. Tylko ty masz żonę i dziecko w drodze co na pewno komplikuje całą ta sprawę, chyba najlepszą rzeczą jest powrót za granice w Twoim wypadku tym bardziej jak masz szerokiej gamy doświadczenie w pracy.

Twoja ciężka sytuacja życiowa spowodowała depresję a przynajmniej jej początki leki w takim przypadku mogą pomóc ale może nie będą potrzebne, znalezienie pracy rozwiązałoby Twoje problemy bo to źródło nieszczęścia i depresji.

Czasami trzeba porzucić swój patriotyzm czy tęsknotę za rodziną, rodzicami, znajomymi i i wybrać życie tam gdzie jest łatwiej, skoro w Polsce nie ma pracy i tak źle trzeba z niej wyjechać tym bardziej że jesteś odpowiedzialny za własną rodzinę.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17065
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

przez Kombinerki 27 lis 2012, 15:01
Carlos, już też rozważałem powrót za granicę, ale żona nie chce mnie puścić. Nie chce rodzić dziecka sama i sama tu mieszkać, kiedy ja będę X kilometrów z tąd, a mieszkać za granicą tam gdzie mam prace ona nie chce, a tym bardziej wychowywać tam dziecka. Woli tu, przy rodzinie i ja ją doskonale rozumiem. Sam też nie chciałbym jechać sam i widywać żonę i dziecko raz na miesiąc albo dłużej, byłbym chyba bardziej załamany niż teraz wiedząc, że gdzieś tam jest mój synek, a ja nie mogę go zobaczyć i się z nim pobawić. Zawsze ktoś gdzieś skończy źle. Mam żal do tego kraju i do ludzi, że nie potrafią dać szansy. Żeby zdobyć doświadczenie trzeba mieć tu pracę, ale żeby ją dostać trzeba mieć doświadczenie i tak w kółko. Niedługo do kopania rowów będą chcieli wykształcenia wyższego i kilku języków...

Ostatnie dni nawet z łóżka się nie ruszyłem... nawet nie chciało mi się tu wejść i sprawdzić odpowiedzi. Dziś jakiś lepszy dzień bo się podniosłem i znowu wysłałem kilka CV w nicość. A jak ktoś mi mówi 'na pewno będzie dobrze, pewnie z tej pracy odpiszą' to mam ochotę się odwrócić i dać w pysk bo słyszę to prawie od roku. Nie wiem czemu za granicą nie ma problemu ze znalezieniem pracy, a tu jest taka tragedia... jak ludzie tu żyją!? :( Mam żal, wielki żal, że mnie tak oszukują tu...

-- 07 gru 2012, 15:39 --

Rozumiem, że nikt nie jest w stanie mi pomóc, albo czegoś doradzić? A to forum tak naprawdę to wielka jęczarnia ludzi podobnych do mnie, którzy próbują sobie na wzajem wmówić, żeby się nie poddawali? Super... kolejny stracony dla mnie czas i kolejna porażka w szukaniu rozwiązania... życie jest do dupy po co ja w ogóle to jeszcze pisze........................
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
22 lis 2012, 01:55

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

przez matt_090 01 maja 2013, 08:15
Kombinerki, i jak znalazłeś pracę? Żona chyba już urodziła, racja?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
01 maja 2013, 08:12

Brak motywacji, szybkie poddawanie się

przez allka 05 cze 2013, 22:46
Proponuję skorzystać z darmowego kursu online, który wzbudzi w Tobie motywację i popchnie do działania: xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Samemu czasem ciężko sie zmotywować.
Ostatnio edytowano 05 cze 2013, 23:50 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunięto spam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 cze 2013, 22:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do