uczucie nie do opisania...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

uczucie nie do opisania...

przez ilonela 21 lis 2012, 21:27
Chciałabym z kimś porozmawiać. Może ktoś czuje to co ja, może nie. Potrzebuję czyjegoś słowa, porady, z kimś porozmawiać. Mam bliskich, jednak mysle ze oni mnie nie rozumieją. Od niedawna czuje się inaczej, straciłam chęc do działania, wszystko dla mnie jest bez sensu, dzień się dłuży, czuje że tak naprawdę to co robię nie przynosi mi szczęścia. Owszem studiuje ( mam dobre oceny) i wiem ze jak ukoncze studia ( 2 rok) to zdobędę dyplom,a to będzie jakimś osiągnięciem w życiu.
Mam ukochaną osobę, z którą mogę rozmiawiać o wsyztskim, jednakże rozmawiać z kimś kogo się nie zna, jest czasem lepsze. ocena jest bardziej obiektywna. Z chłopakiem widzę się w weekendy. Bo od poniedziałku do piątku uczęszczam na zajęcia. A wiec dręczy mnie mysl ze wiekszość życia tracę na coś, co nie przynosi mi szczescia, lecz jest musem, obowiązkiem. Szkoda mi życia, jednak wiem ze nie moge przerwac studiow, bo to istotna sprawa.
Czuje sie nieszczesliwa, dreczy mnie mysl ze nie wykorzystuje życia, mlodosci tak jak powinnam. chcialabym byc wolna, byc z chlopakiem caly czas, zebym mogla czerpac z zycia to co najlepsze, to co kocham. A tak naprawde nie mogę byc z kims kogo kocham. Czuje sie marnie. nie wiem co robic, jak mam myslec, trudno mi znaleźć pozytywne mysli. Wiem ze istnieją, jednak przytlaczaja mnie et smutne mysli. mam 20 lat, powinnam sie cieszyc zyciem, a ja nie dostrzegam barw w zyciu. co jest ze mną nie tak ?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lis 2012, 21:09

uczucie nie do opisania...

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 22 lis 2012, 01:55
ilonela, witaj na forum!

Twój pesymizm, czarnowidztwo, brak radości, entuzjazmu, zadowolenia z życia i ciągłe malkontenctwo mogą wskazywać na zaburzenia depresyjne. Ale niewykluczone, że po prostu przeżywasz kryzys związany z frustracją, że np. nie możesz spotykać się ze swoim chłopakiem tak często jakbyś chciała albo że studiujesz kierunek, który być może nie do końca Cię interesuje. Myślę, że masz wiele powodów do szczęścia - masz bliską sobie osobę, studiujesz i odnosisz dobre wyniki, masz z kim porozmawiać. Wydaje mi się, że to ten depresyjny nastrój nie pozwala Ci dostrzec Ci tych "małych rzeczy", z których powinnaś być zadowolona. Że zamiast cieszyć się, że możesz porozmawiać z chłopkiem w weekendy, narzekasz, że za rzadko się widujecie. Że zamiast wynagrodzić się za dobrze zdane kolokwium, marudzisz, że studiujesz tylko dla dyplomu. Wiele osób studiuje dla "dyplomu", po to, by podwyższyć swoje kwalifikacje, by mieć "papier". Jeżeli jednak fakt, że studiujesz coś, co Cię kompletnie nie interesuje, jest dla Ciebie powodem smutku, to zrób coś z tym, np. zmień kierunek. Jeżeli uważasz, że za rzadko spotykacie się z chłopakiem, to może pomyślcie, co by zrobić, by móc się częściej widywać? Chociaż osobiście myślę, że to bardziej depresyjny nastrój sprawia, że "negatywnie" oceniasz studia czy relacje z chłopakiem niż że to chłopak albo studia wpędzają Cię w zły nastrój.
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

uczucie nie do opisania...

Avatar użytkownika
przez tahela 22 lis 2012, 02:34
ilonela,
Amoze frustruja cie studia, studiujesz cos czego nie lubisz i widzisz ,ze nie sprawia ci to przyjemności i łapiesz przez to stany depresyjne , idx do psychologa , moze pomoze.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uczucie nie do opisania...

przez ilonela 22 lis 2012, 10:06
dziękuję za odpowiedzi. Kierunek studiów podoba mi się bardzo, wybór tego kierunku myślę, że był idealny dla mnie, więc o kierunek studiów, studia tu nie chodzi. być może faktycznie ten limit spotkań z chłopakiem mnie dołuje...
pozdrawiam
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lis 2012, 21:09

uczucie nie do opisania...

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 22 lis 2012, 14:26
ilonela, jeżeli faktycznie dołują Cię dość rzadkie kontakty z chłopakiem, to może da się z tym coś zrobić? Jeżeli mieszkacie blisko siebie, możecie się spotykać nie tylko w weekendy, ale również na tygodniu, kiedy macie więcej wolnego, mniej zajęć na studiach. Ponadto możecie do siebie częściej dzwonić albo rozmawiać przez Skype. Poza tym tęsknota wcale nie jest taka zła - czasem warto za sobą zatęsknić, by potem bardziej docenić bliskość drugiej osoby. ;) Może spójrz na sytuację z innej strony. Zobaczysz, że nie wszystko jest takie kiepskie, jak Ci się wydaje. Pozdrawiam!
Psycholog
Posty
7571
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do