Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez ouimaisnon 29 paź 2013, 23:01
Mój brat - lat 18, klasa maturalna, do tej pory zdolny uczeń, bardzo dobry z chemii i biologii, nagle coś się z nim zaczęło dziać. Od razu mówię, że była presja ze strony mamy i babci i oczekiwało się od niego jako czegoś oczywistego wysokich wyników w nauce, innej opcji nie dopuszczało się do myśli. W bratu coś pękło, od początku tego roku szkolnego zaczął konkretnie wagarować, ma ogromne zaległości, jedynki, niepozaliczane sprawdziany, z których stale ucieka. Sytuacja wymknęła się mu spod kontroli, przestał nadążać nadrabiać zaległości. Lekcji już nie przepisuje, tylko kseruje, a i to nie zawsze. Brat całe dnie spędza u kolegi do późnych godzin i wraca tylko położyć się spać, o ile w ogóle. Przestał dbać o higienę. W moczu wykryto u niego marihuanę, a możliwe, że brał również inne narkotyki, twarde. Żadnymi sposobami nie daje się go ściągnąć do domu, nie da się z nim rozmawiać. Mama jest zrozpaczona, zresztą odbija się to na całej rodzinie, stres jest ogromny. Nie wiemy jak mu pomóc. Mama już przestała wymagać cokolwiek, jeśli chodzi o naukę, przestała naciskać, dała mu wolną rękę. Brat dzisiaj stwierdził, że nie da rady tego nadrobić, że to nie ma sensu, że chce całkowicie zrezygnować ze szkoły. Mamę obarcza za tą sytuację, mówi, że zawsze na niego naciskała, wymagała dobrych ocen, ciągle go kontrolowała i chciała, żeby był najlepszy. Obecnie boimy się nie tylko o zdrowie psychiczne brata, ale i o jego życie. W szkole jest normalny, nie widać, aby coś złego się działo, ale wiadomo, że takie przypadki mogą źle się kończyć, gdy nikt nic podejrzanego nie widzi. Brata umówiono na rozmowę z pedagogiem szkolnym, powiedział, że pójdzie - jednego dnia podobno był, ale pedagoga nie było (jest to na 99% kłamstwo), drugiego dnia miał mieć w końcu spotkanie, ale nie poszedł wcale, stwierdził, że ma gorączkę, choć pewnie nagrzał sobie termometr. Brat nie chce słyszeć o psychologu, bo o psychiatrze na razie się nie mówi. Mama była u terapeutki w jego sprawie, ale jej porady nie pomogły. Trzeba mu jakoś pomóc, bo dzieje się z nim coś bardzo złego, a może się stać coś gorszego. Brat jest wrażliwy i wychowuje się bez ojca. Nie możemy go wyciągnąć ze złego towarzystwa, koledzy też z nim rozmawiali, odciągali go od tego towarzystwa, ale nie udało się. Nie wiemy już gdzie szukać pomocy. A sytuacji nie można tak zostawić. Nie możemy przez niego normalnie funkcjonować, zresztą on też nie może, bo ma objawy silnej depresji. Czy znacie jakąś możliwość, aby udało się go nakłonić na wizytę u psychologa/psychiatry lub czy można to jakkolwiek zrobić przymusem? Bardzo proszę o pomoc.
Ostatnio edytowano 04 lis 2013, 08:59 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Połączono z odpowiednim watkiem.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2013, 22:56

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez deader 29 paź 2013, 23:15
Siemasz. Od razu zaznaczam, ze moja opinia jest wysoce subiektywna i podparta moimi "doświadczeniami" więc mogę się całkowicie mylić, ale - jako ćpun podejrzewam że twój brat ma problemy nie z depresją, co z narkotykami. Opuszczania się w nauce, przebywanie całe dnie poza domem, obarczania winą za swoją sytuację matkę i kogo się dało - przerabiałem to wszystko więc "śmierdzi" mi to co opisujesz dragami.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez zima 29 paź 2013, 23:28
ouimaisnon, czy myslisz ze facet wychowany bez ojca nie jest z tego powodu zaburzony?
narkotyki to skutek, nie powód.
słuchaj go- ma żal do matki. czy kiedykolwiek probowala zastapic mu ojca?czy tylko wymagała, uciszając wszelkie tematy tabu? czy nauczyła go obchodzenia się z emocjami? czy tylko uciekała w robienie obiadków, prała, sprzatala i kupowała Wam ubrania?
gdzie jest ojciec? jaka jego historia rodzinna? jaki ma stosunek do niego Wasza matka?

jesli on dazy do autodestrukcji to zostawcie go w swietym spokoju. bądź przy nim, zeby mógl na Ciebie liczyc, ale fakty są takie ze albo przegra albo mu przejdzie. niech matka sie opanuje i nie probuje naprawiac tego co schrzanila tylko niech zalatwi jakiegos wujka, zeby chlopak miał jakis przykład.
on nie ma zadnej depresji!!!!on pochodzi z dysfunkcyjnego domu!!!

-- 29 paź 2013, 22:30 --

jakby tak wszyscy sie wpieprzali w moje zycie to tez bym uciekla przy pierwszej nadarzajacej sie okazji. pech chcial ze źle trafił.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez linka 29 paź 2013, 23:32
Zgadzam się tu z deaderem, radziłabym poszukać pomocy u specjalistów od uzależnień..... przymusem chyba nic się nie da, brat jest pełnoletni ......

-- Wt paź 29, 2013 10:36 pm --

zima, gorszy dzień masz? Bo twoje pełne agresji posty zaczynają mnie powoli irytować

Zrzucać winę na kogoś po jednym poście, łatwo ci przychodzi ocenianie innych i myślisz że jesteś nieomylna? :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez ouimaisnon 29 paź 2013, 23:45
deader napisał(a):Siemasz. Od razu zaznaczam, ze moja opinia jest wysoce subiektywna i podparta moimi "doświadczeniami" więc mogę się całkowicie mylić, ale - jako ćpun podejrzewam że twój brat ma problemy nie z depresją, co z narkotykami. Opuszczania się w nauce, przebywanie całe dnie poza domem, obarczania winą za swoją sytuację matkę i kogo się dało - przerabiałem to wszystko więc "śmierdzi" mi to co opisujesz dragami.

Nie wiem na ile jest wiarygodny test na wykrywanie narkotyków w moczu, ale oprócz marihuany nie wykryło nic, ani amfetaminy, ani morfiny, heroiny czy kokainy. Dlatego kwestię narkotyków raczej uznałyśmy z mamą na zamkniętą. Dzięki wielkie za odpowiedź, może wiesz coś na temat tych testów domowych. Brat nie mógł zafałszować wyniku, bo niestety test musiał zostać zrobiony bez jego wiedzy.

zima napisał(a):ouimaisnon, czy myslisz ze facet wychowany bez ojca nie jest z tego powodu zaburzony?
narkotyki to skutek, nie powód.
słuchaj go- ma żal do matki. czy kiedykolwiek probowala zastapic mu ojca?czy tylko wymagała, uciszając wszelkie tematy tabu? czy nauczyła go obchodzenia się z emocjami? czy tylko uciekała w robienie obiadków, prała, sprzatala i kupowała Wam ubrania?

Strzał w dziesiątkę. Mama źle postępowała, a chciała jak najlepiej. Chciała mieć dziecko, które się świetnie uczy i nic więcej od niego nie chciała, wszystko za niego robiła.

On jest wrażliwy i sprowadzenie 'wujka', myślę, że bardzo mocno by odchorował. Tylko mogłoby to pogorszyć sytuację. Niestety nie mogę być przy nim, bo dzieli nas duża odległość, ale wie, że może do mnie napisać czy zadzwonić, jednak i tak nie zrobi tego, bo to dla niego ujma - szukać pomocy.

Ja też pochodzę z tego samego domu, co on, i leczę się cały czas depresję, jednak nigdy nie było ze mną tak źle jak z nim. Dlatego baaardzo zależy mi na pomocy mu, tylko nie wiem jak. On potrzebuje pilnie psychologa albo psychiatry, potrzebuje dużego wsparcia, którego mama mu nie da, bo go nie rozumie. A brat nie chce słyszeć o pomocy psychologa czy kogokolwiek, bo to dla niego wstyd.

linka, szukałyśmy z mamą pomocy. Bratu było proponowane pójście do terapeutki, jednak dla niego nie ma nawet takiej opcji. Mama była u kobiety dwa czy trzy razy, kobieta proponowała bardzo mocne rozwiązania, jednak teraz jest jeszcze gorzej niż było.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2013, 22:56

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez linka 29 paź 2013, 23:53
Obawiam się, że nie zostaje za dużo możliwości - obie z mamą możecie jedynie poradzić się terapeuty jak macie z nim postępować, co możecie robić żeby nie było gorzej - jak piszę, chłopak jest już pełnoletni i jeśli sam się nie ogarnie .......
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez zima 29 paź 2013, 23:57
linka, to niech Cie irytują. nie ja jedna pisze w tym tonie, nie wiem czemu się mnie czepiłaś. taki mam sposob bycia. daj mi spokój. moze tak to oceniam, bo byłam po drugiej stronie barykady co Księżniczko?
ja tez sie wychowywalam bez ojca i modlilam sie zeby Mama przyprowadzila mi nowego tatusia. tym bardziej facet potrzebuje mężczyzny. ale to nie trzeba wykładac kawy na ladę mozna tak szepnąć komus z rodziny zeby się "zajął" chlopakiem, spedzil z nim troche czasu..przeciez on nie musi wiedzieć jaki jest powod.
leczę się cały czas depresję

po prostu nie moge zniesc jak baby potrafia byc egoistyczne i nie pomysla racjonalnie, no krew mnie zalewa.
a Twoj brat wie ze sie leczysz? słuchaj, moze braterskie wspołzawodnictwo podziała....wiesz-nakreslisz mu sytuacje, on to moze podchwyci. tylko do niczego go nie zmuszaj. chyba za bardzo chcesz wszystko usprawiedliwić. Mama powinna pojsc do terapeuty w swojej sprawie.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez linka 30 paź 2013, 00:02
zima, ale ciebie ciągle o coś krew zalewa, w każdym poście i strasznie jesteś agresywna, myślisz, że Ty jedna masz/miałaś ciężko w życiu? ..... opanuj się bo ci żyłka pęknie.

Obserwuję twoje posty już jakiś czas i bije od nich agresja, łatwo ci przychodzi ocenianie innych (jak widać już dokładnie znasz mnie :lol: ), obrzucanie epitetami - więc może troszkę spokoju zamiast srania ogniem hę?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez zima 30 paź 2013, 00:10
linka, nie mam pluszaczków. wszystkim wyprułam flaki. i mam tez dobrotliwe posty, ktorych jak mniemam nie przeczytalas!!!
"Twoje" piszemy z duzej litery...
jakimi epitetami? nikogo nie wyzywam. ale moze powinnam zaczac zebys zaczaila co to sa obraźliwe epitety.
ojejku, mam byc mila, slodka i urocza jak na przyjeciu dla lalek Barbie. chyba sie poskarze jakiemuś moderatorowi mężczyźnie.zreszta nigdy to zadnemu nie przeszkadzalo. co to, babska empatia podszyta zazdrością i chęcią kontroli???!!!
TEZ OCENIASZ! a udajesz świetą.
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez linka 30 paź 2013, 00:17
zima napisał(a):"Twoje" piszemy z duzej litery...

Jak już chcesz kogoś poprawiać to rób to prawidłowo albo sobie daruj - nie "z dużej litery" tylko "wielką literą" - jeśli już, a tak w ogóle to jest kwestia czysto umowna a nie błąd językowy.


zima napisał(a):jakimi epitetami? nikogo nie wyzywam. ale moze powinnam zaczac zebys zaczaila co to sa obraźliwe epitety.
ojejku, mam byc mila, slodka i urocza jak na przyjeciu dla lalek Barbie. chyba sie poskarze jakiemuś moderatorowi mężczyźnie.zreszta nigdy to zadnemu nie przeszkadzalo. co to, babska empatia podszyta zazdrością i chęcią kontroli???!!!
TEZ OCENIASZ! a udajesz świetą.

Oja rozgryzłaś mnie 8)
Jak pisałam, więcej spokoju bo cię krew zaleje - miłego wieczoru!!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez zima 30 paź 2013, 00:19
linka, phi!
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez ouimaisnon 30 paź 2013, 00:20
zima napisał(a):po prostu nie moge zniesc jak baby potrafia byc egoistyczne i nie pomysla racjonalnie, no krew mnie zalewa.

Mogłabyś rozwinąć o jaki egoizm Ci chodzi? Bo chyba nie rozumiem.

linka, nie nastraja to optymistycznie... Terapeutka zdecydowanie do brata trafić nie mogła. Kazała być wobec niego nieugiętą, określać zasady, których nigdy wcześniej nie było. Kazała zagrozić, że nie wpuści się go do domu i że się go z domu wyrzuci nawet. Myślę, że to mogło pogorszyć całą sytuację, bo faktycznie dziś jest dużo gorzej z bratem. Mama sama sobie poradzić nie umiała, więc starała się stosować do tego, co terapeutka podsuwała, a w rezultacie brat poczuł (o czym zresztą mówił), że jest kochany tylko za oceny i że tylko to się liczy. A jak przestaje się uczyć, to go się z domu wygania. Ojciec też się od niego odwrócił ze względu na brata zachowanie. Zresztą nigdy nie byli sobie bliscy. Ale to odwrócenie się ojca brata chyba bardzo dotknęło. Dziś mama rozmawiała z ojcem i proponowała, żeby brat pojechał do niego na kilka dni, nie w formie kary, tylko po prostu chciała jakoś odciągnąć go od złego towarzystwa. Ale brat powiedział, że ojciec wcale go nie chce i że to na pewno mama namówiła ojca na wyskoczenie z tą propozycją.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2013, 22:56

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

Avatar użytkownika
przez linka 30 paź 2013, 00:26
No wiesz ja się nie dziwię, że nie chce się z ojcem widywać - skoro do tej pory miał go w d. ..... nie wiem co poradzić, brat sam musi chcieć się leczyć - innej metody nie ma...... a ktoś z nim rozmawiał otwarcie? Mówił, że wie, że bierze narkotyki? Czy tak dookoła na paluszkach ?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Depresja u bliskiej osoby-kilka przydatnych wskazówek

przez ouimaisnon 30 paź 2013, 00:40
linka, brat wie, że wykryto u niego, że bierze marihuanę. Oburzył się, że zrobiono to za jego plecami, ale mama powiedziała, że skoro nie pozwolił na grę w otwarte karty i sam nie był fair, więc i mama nie musiała być fair. Potraktowała jego tak, jak on ją, i myślę, że dobrze zrobiła. Brat oczywiście stwierdził, że marihuana do pół roku od jej przyjęcia jest wykrywana i że raz w wakacje palił. Zresztą ta marihuana to akurat najmniejszy problem.

Mama mówi, że brat wrócił do domu i zaczął się uczyć i powtarzać, że on musi chodzić do szkoły. Mama powiedziała, że wcale nie musi, że jego zdrowie jest najważniejsze. Ale brat chyba czuje, że bardzo całą rodzinę zawiedzie, gdy przestanie się uczyć. No i ciąży na nim ta odpowiedzialność, że jak przestanie się uczyć, to przestaniemy dostawać alimenty. Cóż, sam się doprowadził do takiej sytuacji, że teraz ma ogromne zaległości, które nadrobi jedynie cudem. Ale mimo, że zrobił to na własne życzenie, nie zmienia to faktu, że bardzo potrzebuje wsparcia i poczucia bezwarunkowej miłości, czego nikt do końca nie potrafi mu dać. No i sprawę utrudnia fakt, że brat wstydzi się pokazać, że potrzebuje pomocy...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
29 paź 2013, 22:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 10 gości

Przeskocz do