Jedna, glupia mysl

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jedna, glupia mysl

przez tentypo 19 lis 2012, 16:32
Witam wszystkich serdecznie w swoim pierwszym poscie.

Krótko chciałbym przedstawić swój problem. Otóż wydaje mi się, ze nie cierpię na depresję, ogólnie zazwyczaj cieszę się z życia, które ogólnie nie jest złe. Standard - własne mieszkanie, oszczędności, dobra forma, kochajaca dziewczyna, mam pracę (może nie marzeń, ale jakaś tam jest), wszsytko jest spoko.

Czasem tylko mam myśl, że mi się już nie chce, tak po prostu. Nie jest to powodawane jakimś konkretnym czynnikiem, mogę sobie np siedzieć na miłej kolacji w restauracji i nagle odczuwam chęć wyskoczenia przez okno. Brzmi śmiesznie, ale boję się,ze któregoś dnia naprawdę wejdę pod tramwaj, skręcę samochodem w drzewo, czy wyskoczę przez okno.

Kiedyś miewałem tak rzadziej, ale ostatnio codziennie o tym mysle. W sumie gdyby nie to, ze wyrządziłbym przykrość kilku osobom to pewnie bym to zrobił. Nawet nie to,że sie zalamuje, czy boje sie ze sobie nie poradze. Szukam nowych bodzcow, zeby to zmienic m.in. sportu duzo uprawiam, ale to niczego nie poprawia.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 lis 2012, 16:19

Jedna, glupia mysl

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 19 lis 2012, 17:22
A wiesz czym takie mysli sa spowodowane??
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Jedna, glupia mysl

przez tentypo 19 lis 2012, 18:05
Właśnie, nie bardzo. Mogę sobie siedzieć ze znajomymi w pracy, rozmawiać, śmiać się i spojrzeć na okno - bach! Mógłbym skoczyć, krótka analiza - dla mnie ok, ale potem mysle sobie o rodzinie, dziewczynie i przyjaciołach i stwierdzam, ze to bylby za duzy klopot. Jednak ta myśl jest dosyć wyraźna, widzę jak staję w oknie i spadam, a potem powrot do rzeczywistości. Jakby taki krótki sen.

Najgorsze w tym jest to, ze w pewnym momencie uswiadamiam sobie, ze moje wlasne zycie ma dla mnie niewielkie znaczenie. To dziwne, bo staram sie robic wiele rzeczy, zeby tak nie bylo. Jestem aktywny sportowo, mam kilka hobby, które bardzo lubie i raczej jestem wesołą osobą. To mnie tez niepokoi, ze wszystko jest wporządku w moim zyciu. Niczego mi nie brakuje.

Nie wiem, czy z takim czyms sie zglasza do psychologa, czy po prostu fanaberia i olać sprawę. NIe wiem za bardzo co robić.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 lis 2012, 16:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jedna, glupia mysl

przez emi 1402 19 lis 2012, 18:23
oczywiscie idz rozmowa nic cie niekosztyuje nieczekaj az objawy bbeda gorsze.trzymam kciuki

-- 19 lis 2012, 17:33 --

oczywiscie idz rozmowa nic cie niekosztuje nieczekaj az objawy beda gorsze.trzymam kciuki
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do