Jak zapomnieć?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak zapomnieć?

przez KawaZMlekiem 17 lis 2012, 17:16
Gebu napisał(a):KawaZMlekiem, u mnie problem tkwi w tym, że rozmawiając z kimś w realu zaczynam się tak jakby jąkać, nie wiem co mam mówić a w internecie mogę się zastanowić co mam napisać.

Może to być fobia społeczna.
Jestem tu, bo mnie rozumiecie!
Jeżeli któregoś dnia poczujesz,że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie.
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
16 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Śląsk

Jak zapomnieć?

przez emi 1402 17 lis 2012, 17:29
kawa z mlekiem ja tez radze ci isc d psychologa pogadaj to nic niekosztuje bo problemy moga narastac a potem moze byc ci ciezej ja tez zwlekałam a dzis mi bardzo ciezko mimo ze lecze sie od 5 miesiecy efektow widocznych malo głowa do gory cale zycie przed toba
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Jak zapomnieć?

przez KawaZMlekiem 17 lis 2012, 17:34
Ja nie wierzę w leczenie, bo niby co to jest? Dostanę tabletki i stanę się innym człowiekiem? Przestanę dostrzegać tego, co kiedyś dostrzegałem? Nie da rady.
Jestem tu, bo mnie rozumiecie!
Jeżeli któregoś dnia poczujesz,że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie.
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
16 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak zapomnieć?

przez Rafka 17 lis 2012, 17:35
sama staram sie wiele rzeczy zapomnieć. Szczególnie te z przeszłośći, ale mój umysł nie ma guziczka stop często jest jak zdarta płyta.
Rafka
Offline

Jak zapomnieć?

przez emi 1402 17 lis 2012, 17:45
KawaZMlekiem napisał(a):Ja nie wierzę w leczenie, bo niby co to jest? Dostanę tabletki i stanę się innym człowiekiem? Przestanę dostrzegać tego, co kiedyś dostrzegałem? Nie da rady.

ale tabletki cie uspokoja gdy by nie tabl duzo osob juz dawno by na psychiatryku wyladowało a tak to zawsze toche jest z nimi łatwiej
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Jak zapomnieć?

przez Rafka 17 lis 2012, 17:47
KawaZMlekiem napisał(a):Ja nie wierzę w leczenie, bo niby co to jest? Dostanę tabletki i stanę się innym człowiekiem? Przestanę dostrzegać tego, co kiedyś dostrzegałem? Nie da rady.

jak sobie nie radzisz teraz to co będzie później???
Rafka
Offline

Jak zapomnieć?

przez emi 1402 17 lis 2012, 17:56
rafka ma racje niema co zwlekac
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Jak zapomnieć?

przez Rafka 17 lis 2012, 17:58
tez się tak łudziłam: leki nie, terapia nie a później coraz gorzej. Oczywiście jak czujesz się na siłach to nie bierz leków. Może wizyta u psychologa cos by ci pomogła. Masz jakiego dobrego kumpla który cie rozumie???
Rafka
Offline

Jak zapomnieć?

przez KawaZMlekiem 17 lis 2012, 18:09
emi 1402 napisał(a):
KawaZMlekiem napisał(a):Ja nie wierzę w leczenie, bo niby co to jest? Dostanę tabletki i stanę się innym człowiekiem? Przestanę dostrzegać tego, co kiedyś dostrzegałem? Nie da rady.

ale tabletki cie uspokoja gdy by nie tabl duzo osob juz dawno by na psychiatryku wyladowało a tak to zawsze toche jest z nimi łatwiej

W tym rzecz, że jest spokojny i asertywny, także daję sobie radę.

-- 17 lis 2012, 17:11 --

Rafka napisał(a):tez się tak łudziłam: leki nie, terapia nie a później coraz gorzej. Oczywiście jak czujesz się na siłach to nie bierz leków. Może wizyta u psychologa cos by ci pomogła. Masz jakiego dobrego kumpla który cie rozumie???

Nie mam.
Miałem niedawno i do niedawna koleżankę, ale coś poszło nie tak.
Jestem tu, bo mnie rozumiecie!
Jeżeli któregoś dnia poczujesz,że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie.
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
16 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Śląsk

Jak zapomnieć?

przez zapomniana92 18 lis 2012, 00:11
czytam Wasze wypowiedzi i czuje się podobnie. Potrzebuje kogoś z kim mogę pogadać.. Czuję, że to wszystko nie ma kompletnie sensu i wiem że żyję po to by umrzeć. Liczyłam, że nie dożyję matury, studiów a tu wszystko trwa.. brak mi sił. Próbuje z tym walczyć, ale po każdej próbie jest jeszcze większy dołek. Mam też dziwne stany, dopadająca mnie nagle euforia po dużym stresie, trwająca godzinę, dwie, a potem znow mam ochotę zrobić tylko jedno.. nie wiem jak długo to trwa, ten bezsens, nic nie robie dla siebie, żyję dla samego życia. Teraz jest tylko gorzej, przestaje się starać, nie potrafię się skupić na czymkolwiek przez co słabo ciągne na studiach, nic mnie nie cieszy, nawet pasje. najchętniej bym spała.. nie wytrzymuje. ludzie, jeden po drugim mnie zawodzą, są na chwilę, nie rozumieją mnie..
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 lis 2012, 00:00

Jak zapomnieć?

przez KawaZMlekiem 18 lis 2012, 01:38
zapomniana92 napisał(a):czytam Wasze wypowiedzi i czuje się podobnie. Potrzebuje kogoś z kim mogę pogadać.. Czuję, że to wszystko nie ma kompletnie sensu i wiem że żyję po to by umrzeć. Liczyłam, że nie dożyję matury, studiów a tu wszystko trwa.. brak mi sił. Próbuje z tym walczyć, ale po każdej próbie jest jeszcze większy dołek. Mam też dziwne stany, dopadająca mnie nagle euforia po dużym stresie, trwająca godzinę, dwie, a potem znow mam ochotę zrobić tylko jedno.. nie wiem jak długo to trwa, ten bezsens, nic nie robie dla siebie, żyję dla samego życia. Teraz jest tylko gorzej, przestaje się starać, nie potrafię się skupić na czymkolwiek przez co słabo ciągne na studiach, nic mnie nie cieszy, nawet pasje. najchętniej bym spała.. nie wytrzymuje. ludzie, jeden po drugim mnie zawodzą, są na chwilę, nie rozumieją mnie..


Jeżeli satysfakcjonuje Cię rozmowa przez GG bądź telefon to zapraszam na PW :)

żyj dla kogoś, pomyśl o swojej rodzinie, znajomych, przyjaciołach - na pewno ich masz.

Ja dzisiaj dokonałem prawie niemożliwej rzeczy, otóż zwierzyłem się kumplowi, który mnie wysłuchał, przyznał mi rację oraz ciągnął dyskusję. Czuję się o wiele lepiej! Naprawdę sama rozmowa wiele pomaga. Nie wstydźcie się tego!! Nie myśl w ten sposób, że jesteś beznadziejna, bo tak nie jest! Znajdź osobę do rozmowy. Sam się bałem, że kumpel nie da rady i powie, ze powinienm się leczyć, jednak dałem radę i bardzo się z tego cieszę. Wy także próbujcie, nie bójcie się tego, nie wszyscy są źli.
Jestem tu, bo mnie rozumiecie!
Jeżeli któregoś dnia poczujesz,że chce ci się płakać. Zadzwoń do mnie.
Nie obiecuję, że Cię rozbawię, ale mogę płakać razem z Tobą!
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
16 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Śląsk

Jak zapomnieć?

Avatar użytkownika
przez silence_sadness 18 lis 2012, 01:41
Przeszlosc jest czescia nas samych..

Najlepiej nauczyc sie z nia zyc bo zapomniec sie w pelni nie daa..

-- 18 lis 2012, 00:43 --

Wy także próbujcie, nie bójcie się tego, nie wszyscy są źli.[/quote]


Masz 100% racje.. :D
"Musimy czerpać radość z każdej chwili i głęboko w sercu mieć nadzieję, że dobrych momentów w życiu nigdy nam nie zabraknie."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2713
Dołączył(a)
03 lis 2012, 23:56

Jak zapomnieć?

przez emi 1402 18 lis 2012, 10:54
zapomniana92 napisał(a):czytam Wasze wypowiedzi i czuje się podobnie. Potrzebuje kogoś z kim mogę pogadać.. Czuję, że to wszystko nie ma kompletnie sensu i wiem że żyję po to by umrzeć. Liczyłam, że nie dożyję matury, studiów a tu wszystko trwa.. brak mi sił. Próbuje z tym walczyć, ale po każdej próbie jest jeszcze większy dołek. Mam też dziwne stany, dopadająca mnie nagle euforia po dużym stresie, trwająca godzinę, dwie, a potem znow mam ochotę zrobić tylko jedno.. nie wiem jak długo to trwa, ten bezsens, nic nie robie dla siebie, żyję dla samego życia. Teraz jest tylko gorzej, przestaje się starać, nie potrafię się skupić na czymkolwiek przez co słabo ciągne na studiach, nic mnie nie cieszy, nawet pasje. najchętniej bym spała.. nie wytrzymuje. ludzie, jeden po drugim mnie zawodzą, są na chwilę, nie rozumieją mnie..

zapomniana korzystalas z pomocy psychologa po co sie tak meczyc idz zawsze cos ci doradzi ja tez miałam okropne dni ale lecze sie od 5 miesiecy efekty minimalne sa ale dalej mi ciezko wszystkiego sie brzydze boje sie czegokolwiek dotknac wszystkoo mi sie kojrzy z brudem mam tez 4 letnia coreczke czuje ze tym ja krzywdze wszytskiego niedaje jej dotknac niepotrafie sie z nia bawic niechce mi sie myc najlepiej lezalabym tylko w łozku i spała.mi tez potrzeba takiej bliskiej osoby z ktora mogłabym pogadac o wszytkim i niczym chciałabym miec taka kolezanke do ktorej wyjde na kawke pogadamy posmiejemy sie nasze dzieci sie pobawia ale wszytko wredne jest i lepiej trzymac sie z daleka bo potem co powiesz do tej osoby ona pojdzie i powie dalej niema dzis zaufanych ludzi
Offline
Posty
405
Dołączył(a)
14 lis 2012, 10:50

Jak zapomnieć?

przez zapomniana92 18 lis 2012, 12:51
nie bylam u psychologa ale zastanawiam sie nad tym, bo naprawdę nie wiem co już mam ze sobą zrobić, po głowie chodza mi samobójcze myśli, chce się okaleczyć.. czuje że nie mam kontrolii nad swoim życiem, wielu ludzi mnie zawiodło, rodzina ma kompletnie gdzieś, znajomi sa na chwile, nie sa ze mna w trudnych chwilach, mimo że jeżeli oni potrzebują pomocy to ja rzucam gdzięś swój nastrój i poświęcam się.. człowiek potrzebuje docenienia, po prostu za to że jest, za to że ciągle żyje, mam już dość udowadniania komuś czegoś. nie ufam ludziom, są zakłamani i fauszywi, a mimo to co jakiś czas nawet jeżeli spróbuję, dostaje kopa w tyłek i znów uświadamiam sobie że nic nie znaczę. brzydzę się ich spojrzeniami, fauszywym uśmiechem, nie chcę istnieć wśród nich. mam w sobie sporo zrozumienia dla innych, ale nie potrafię sobie poradzić ze sobą.. poszłam na studia, żeby dać sobie czas do namysłu, żeby może znaleźć sens, a tu jest coraz gorzej, widzę tylko wszystko wyraźniej i staje się pewniejsza, że nie chcę tu być bo wszystko co robię jest wbrew mi..

-- 18 lis 2012, 11:59 --

Jeżeli piękno zasługuje na potępienie
Jeżeli mądrość potęguje jedynie zło
Jeżeli szczęście jest przeszkodą dla zbawienia
To osądzi mnie bezduszna wieczna noc..

tak, ten zespół to jest to co mi towarzyszy. byłam ostatnio na koncercie, myślałam żeby się zapomnieć a tu nachodzą mnie od tamtej pory jeszcze gorsze myśli..niestety, nie mam siły na nic innego.. zastanawiam się jedynie, dlaczego właśnie dobrzy i wrażliwi ludzie muszą cierpieć, a ci którzy na to zasługują, są szczęśliwi? odpowiedź jest chyba jedna- w bezsensie sens.. ja tak nie potrafie
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 lis 2012, 00:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do