rozpamiętywanie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

rozpamiętywanie

przez rfab 15 lis 2012, 00:10
witam. mam problem. wyszłam za mąż majac 22 lata za namową tesciowej -nie chciała aby jej syn szedł do wojska, wiec to było dla niej rozwiązanie ( żonatych pobór nie dotyczył). jakis czas temu powróciły do mnie niedobre wspomnienia. wywieranie presji przyszłej teściowej, niedojrzały na początku związek przeradzający sie w dojrzałe niezrozumienie trwajace już 7 lat, do tego ostre awantury. a teraz niedaleki ślub jego brata przelał szale goryczy -mój ślub to była masakra, tesciowa ze stresu pewnie spontanicznie dała sobie w palnik ,podobnie pan młody i najbliższa rodzinka. teraz te wspomnienia tak silnie do mnie wróciły, że przeszłam jakby załamanie nerwowe. zdałam sobie sprawe, że zmarnowałam najmłodsze lata na związek na który nie byłam gotowa. niedawno zadzwonilam do teściowej i kulturalnie przypomniałam jej całą sytuację i uświadomiłam, że nie jesteśmy szczęśliwym małżeństwem. a teraz myślę, że zwariowałam i zastanawiam się dlaczego przeszłość tak silnie powraca i sprawia, ze czuje się aż tak bardzo rozgoryczona i straszliwie zła. dziękuje.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
15 lis 2012, 00:05

rozpamiętywanie

Avatar użytkownika
przez Candy14 15 lis 2012, 00:29
bo jestes niesczesliwa?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

rozpamiętywanie

Avatar użytkownika
przez Przebudzony 15 lis 2012, 00:31
ja w tym nie widzę jakiegoś szczególnego rozpamiętywania, tylko złość na to, że nie potrafiłaś zawalczyć o siebie i teraz też nie potrafisz. Uważasz, że jak już 7 lat minęło, to będziecie tak do końca życia bo bóg tak chciał? Moja znajoma rozwiodła się dokładnie po 7 latach i jest z tego bardzo zadowolona. Kulturalne narzekanie, że nie jesteś szczęśliwa, niewiele Ci da.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
13 sty 2012, 03:07

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

rozpamiętywanie

Avatar użytkownika
przez tahela 15 lis 2012, 01:31
rfab,
bo wyszłąś za maż na siłe a nie chciałas , byłas za młoda niedojrzała i pewnie z nieodpowiednim facetem ponieważ sie kłócicie i nie jesteście szczęsliwi, wilu ludzi ten błąd popełnia
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

rozpamiętywanie

przez nomorewords43 15 lis 2012, 02:12
rfab napisał(a): czuje się aż tak bardzo rozgoryczona i straszliwie zła.


Czyli czujesz dyskomfort w małżeństwie " z przymusu uniknięcia poboru", ale nie jest to na tyle paląca sprawa, by myśleć o rozwodzie? Nie masz jeszcze 30-tki ( ani dzieci?) więc po rozwodzie miałabyś szansę ułożyć sobie życie od nowa.
Nie jesteś na to gotowa psychicznie i szukasz pocieszenia, że jakoś się dogadacie z mężem i wszystko się ułoży...
Zakładam, że jesteś wspaniałą kobietą, Twój mąż wspaniałym mężczyzną, a kłopoty są przejściowe i mają charakter egzystencjalnych rozmyślań, a nie nabrzmiałych patologii. Jest nadzieja.
nomorewords43
Offline

rozpamiętywanie

przez Saraid 15 lis 2012, 08:40
rfab, Uświadomiłas sobie,że tkiwsz w związku w którym się nie spełniasz ani nie spełniłaś.
Saraid
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do