co to w ogóle jest

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

co to w ogóle jest

Avatar użytkownika
przez marimorena 25 sie 2013, 00:25
ciagle.nie.wiem napisał(a): Da się to jeszcze naprawić jakoś?

co chcesz naprawić?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

co to w ogóle jest

przez ciagle.nie.wiem 25 sie 2013, 00:36
Mnie. Żeby było coś takiego, do czego chciałoby się rano wstawać, a wieczorem iść spać, a nie użalać się nad sobą słuchając smutnych fortepianowych utworów.

Nigdy nie byłem u psychologów, psychiatrów. Pomagają?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 paź 2012, 00:28

co to w ogóle jest

przez ladywind 25 sie 2013, 01:15
ciagle.nie.wiem, introwertyzmu nie zmienisz jednak da się zmienić swoje podejscie . Przerwales te studia ?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

co to w ogóle jest

przez ciagle.nie.wiem 25 sie 2013, 01:18
Nie zaliczyłem wymaganych przedmiotów i się skończyło samo. Jakbym zaliczył, to pewnie dalej bym uczęszczał jak ten osioł za marchewką bez jakiegokolwiek celu.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 paź 2012, 00:28

co to w ogóle jest

Avatar użytkownika
przez marimorena 25 sie 2013, 01:26
z tego co piszesz wynika że nie znalazłeś dotąd niczego co by cię wciągnęło, ale szukałeś w ogóle?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

co to w ogóle jest

Avatar użytkownika
przez *Monika* 25 sie 2013, 01:44
ciagle.nie.wiem napisał(a):
Nigdy nie byłem u psychologów, psychiatrów. Pomagają?

Oczywiście, że tak, zwłaszcza psychoterapeuci.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

co to w ogóle jest

przez ciagle.nie.wiem 25 sie 2013, 13:26
marimorena napisał(a):z tego co piszesz wynika że nie znalazłeś dotąd niczego co by cię wciągnęło, ale szukałeś w ogóle?


Mam marzenia, ale są nierealne. Uwielbiam motoryzację, ale nie stać mnie na stworzenie projektu do amatorskich rajdów. Zresztą samemu nie da się tego osiągnąć. Drugim moim marzeniem są Stany. Od dwóch lat nie mogę wylosować zielonej karty, a bez tego to tam tylko na wakacje mogę sobie wyjechać. Nie mam nikogo w Stanach z rodziny, a jak widzę znajomych tam to mnie skręca. Zbyt wysokie cele sobie wybrałem?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 paź 2012, 00:28

co to w ogóle jest

Avatar użytkownika
przez marimorena 25 sie 2013, 23:33
w motoryzacji przecież na wiele sposobów się chyba można realizować, udzielać w społeczności, dowiadywać się czegoś nowego. Stany ambitne, ale na razie możesz wkręcać się w kulturę, a poszukać jakichś wolontariatów albo pracy, wielu ludzi tak robi to czemu tobie miałoby się w końcu nie udać. wszystko zależy od tego czy naprawdę chcesz i masz do tego prawdziwy zapał
Avatar użytkownika
Offline
Posty
722
Dołączył(a)
30 cze 2013, 22:16
Lokalizacja
Kraków

co to w ogóle jest

przez ciagle.nie.wiem 26 kwi 2014, 21:50
Wiele się zmieniło, a moje psychiczne problemy nadal się rozwijają.

Jestem już niezależny, pracuję za granicą i teoretycznie powinno być wszystko w porządku. Ale nie jest. Ciągle mam plany (co do USA, jak pisałem wcześniej), odkładam pieniądze na realizowanie tego, ale mam też pełno problemów w głowie. A co będzie jeżeli nawet tam robiąc to co wydaje mi się, że będzie świetne, okaże się jednak świetne na krótką metę?

Zawsze wszystkim powtarzałem, że jestem sam. Bo jestem, tylko na sobie mogę polegać. Jednak brakuje mi kogoś, z kim będę mógł porozmawiać o wszystkim. Tylko, że taka osoba nie istnieje. Jest wiele kobiet, ale żadna mi nie odpowiada, a nawet jeśli, to mam poczucie winy, że obarczę ją moimi problemami i będzie musiała się o mnie martwić i mi pomóc. Mój przypadek jest ciężki więc nie byłaby mi w stanie pomóc i ściągnę ją na moje dno. Co ja mam robić?

Moje życie nie ma sensu. Ludziom, którzy lubią kontakty z innymi, są w związku łatwiej jest się chyba odnaleźć w świecie. Ja nigdy nie będę w związku, bo boję się nawet zagadać do dziewczyny która mi się podoba, ponieważ jeśli jej charakter mi się nie spodoba to będę musiał jej złamać serce..... Ja jestem chory....
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 paź 2012, 00:28

co to w ogóle jest

Avatar użytkownika
przez ComfortablyNumb 26 kwi 2014, 22:18
Ponoć można zostać w USA na wizie uczniowskiej i po pewnym czasie uzyskać zieloną kartę. Sprawdź to sobie. Co do pasji motoryzacyjnej, to jest pierwszy element, który nas łączy. Wcale auto do KJS nie musi być drogie. W 7 tysiącach można się zmieścić. Honda CRX, Golf III, albo BMW 3, wspawasz klatkę, kubeł zamotujesz i heja. Drugi element to to, że mamy dużo pracy nad sobą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
25 kwi 2014, 10:47
Lokalizacja
Wrocław

co to w ogóle jest

przez ciagle.nie.wiem 29 cze 2014, 17:40
Zauważam negatywne odczucia po wypaleniu marihuany. Zapalam raz na kila miesięcy z kumplami, ale wczoraj było już strasznie. Gdyby nie kumple to zgubiłbym się w mieście. Straciłem poczucie osobowości, nie wiedziałem kim jestem, a jak już jakoś to przemyślałem, nie miało to w ogóle sensu. Miałem myśli typu: dopiero co kupiłem sobie super auto (przejeżdżało podobne na drodze), ale przecież to i tak nie ma sensu. Powiedziałem sobie, że już nigdy nie zapalę, bo wychodzę z ciała i widzę siebie z zewnątrz jak jakąś mrówkę która robi co ma zakodowane w głowie i będzie mieć szczęście jeśli jej nikt nie zdepta. Nie myślę o samobójstwie akurat teraz, ale źle się czuję..

-- 02 lis 2014, 01:35 --

Mija czas, a ja nadal w fatalnym stanie. Moje życie nadal nie ma sensu. Dochodzi do mnie ile rzeczy w życiu straciłem. Dwa lata temu pisałem, że czuję się gorszy. Teraz jest inaczej. Pracuję za granicą, mam wszystko czego tylko zapragnę z finansowego punktu widzenia. Fizycznie jestem uważam bardzo atrakcyjny, popracowałem nad tym i jest znacząca różnica, koleżanki z liceum nie mogą uwierzyć że to ja. Na czacie poznałem dziewczynę, aleee. Jako że jestem zupełnie niedoświadczony w sprawach damsko męskich mam wieelkie obawy. Na niektóre rzeczy już za późno w tym wieku, na pierwszy raz z kobietą, teraz przyznać się do takiego czegoś to jest dla faceta coś strasznego. Ona doświadczona bardziej a mnie to tak boli że nie mogłem tego samego wtedy przeżyć. Jestem całkiem sam, nie mam nawet komu napisać o tym, a co dopiero powiedzieć.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 paź 2012, 00:28

co to w ogóle jest

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 02 lis 2014, 19:26
Zauważam negatywne odczucia po wypaleniu marihuany. Zapalam raz na kila miesięcy z kumplami, ale wczoraj było już strasznie. Gdyby nie kumple to zgubiłbym się w mieście. Straciłem poczucie osobowości, nie wiedziałem kim jestem, a jak już jakoś to przemyślałem, nie miało to w ogóle sensu. Miałem myśli typu: dopiero co kupiłem sobie super auto (przejeżdżało podobne na drodze), ale przecież to i tak nie ma sensu. Powiedziałem sobie, że już nigdy nie zapalę, bo wychodzę z ciała i widzę siebie z zewnątrz jak jakąś mrówkę która robi co ma zakodowane w głowie i będzie mieć szczęście jeśli jej nikt nie zdepta. Nie myślę o samobójstwie akurat teraz, ale źle się czuję..


Depersonalizacja. Nic strasznego, zdarza się. Nie bój się tego zupełnie i jeśli się powtarza, przestań palić :) Dla niektórych osób to zwyczajnie nie jest dobry pomysł.

Mija czas, a ja nadal w fatalnym stanie. Moje życie nadal nie ma sensu. Dochodzi do mnie ile rzeczy w życiu straciłem. Dwa lata temu pisałem, że czuję się gorszy. Teraz jest inaczej. Pracuję za granicą, mam wszystko czego tylko zapragnę z finansowego punktu widzenia. Fizycznie jestem uważam bardzo atrakcyjny, popracowałem nad tym i jest znacząca różnica, koleżanki z liceum nie mogą uwierzyć że to ja. Na czacie poznałem dziewczynę, aleee. Jako że jestem zupełnie niedoświadczony w sprawach damsko męskich mam wieelkie obawy. Na niektóre rzeczy już za późno w tym wieku, na pierwszy raz z kobietą, teraz przyznać się do takiego czegoś to jest dla faceta coś strasznego. Ona doświadczona bardziej a mnie to tak boli że nie mogłem tego samego wtedy przeżyć. Jestem całkiem sam, nie mam nawet komu napisać o tym, a co dopiero powiedzieć.


Znajdziesz mnóstwo dziewczyn, które nie będą miały nic przeciwko Twojemu małemu doświadczeniu, które będą chciały Cię uczyć. Za to nie znajdziesz wiele kobiet, które będą akceptowały brak szczerości, ukrywanie rzeczy przed nimi. Po prostu nie idź tą drogą, bądź szczery i otwarty. Nie kombinuj tak jak (z tego co widzę) ze wszystkim innym ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

co to w ogóle jest

przez ciagle.nie.wiem 06 gru 2014, 22:34
Dążę do ideału. Coraz więcej osób mi to mówi. Wczoraj na imprezie kolega (nie gej, był z dziewczyną) na głos mówił, że jestem idealny, że na jakby był kobietą to robiłby wszystko żeby mnie mieć. W pracy też moja przełożona, która jest z chłopakiem kilka lat strasznie się do mnie próbuje dobrać. W poprzedniej pracy była dokładnie ta sama sytuacja. Kolega, który przyznał się mi, że jest gejem to już w ogóle mówił mi takie komplementy, że aż głupio mi się robiło.
Ale ja dążąc do ideału szukam też tej idealnej. I to jest problem. Oni nie wiedzą ile trzeba zdrowia, żeby widzieli cię jako ideał. Z zewnątrz ideał, wewnątrz, którego nikt nie zna, ruina.

Moje życie już nie ma sensu. Dążenie do ideału zabija.

Teraz już wiem, że to właśnie rodzice i dzieciństwo stworzyło mnie takim jaki jestem teraz. Jeśli osiągnę sukces (nie widzę żadnej opcji) to będę im wdzięczny, ale jeśli się nie uda, obarczę ich winą, z którą będą musieli żyć do końca życia.

Chyba kontynuowanie tego wątku już nie ma sensu, nie można mi pomóc. Tego oczekiwałem, ale to jest trudniejsze, albo w ogóle nierealne.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
30 paź 2012, 00:28

co to w ogóle jest

Avatar użytkownika
przez tahela 06 gru 2014, 22:46
ciagle.nie.wiem, przeciez ty jesteś po prostu neiszczęsliwy a ideałów niema i tez nim z pewnościa nie jestes i lepiej zacznij zyc normalnie, wyluzuj sie , baw sie, a teraz tylko udajesz, popracuj nad wartościa wałsnej osoby a wtedy cos takiego jak pragnienie ideału ci z głowy wywietrzeje i zaczniesz zyc normalnie bo terz sie tylko spinasz i to cie unieszczesliwia
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 9 gości

Przeskocz do