Pomoc, rady trudna sytuacja

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pomoc, rady trudna sytuacja

przez trOnk12 28 paź 2012, 11:28
Kochani forumowicze,

Mam na imie Mateusz. Mam co prawda tylko 18 lat.

Od 4 lat mieszkam w Holandii czulem sie tutaj w miare dobrze . Do czasu. Poznalem piekna dziewczyne w Polsce. Postanowilismy sprobowac zwiazku na odleglosc. Tak tez zrobilismy. Od 4 miesiecy jestesmy razem.

Moja sytuacja wyglada nastepujaco :
Do polski przyjezdzam srednio co miesiac/ poltora jestem minimalnie 12 dni w Polsce. W ciagu roku jest jedna, przerwa dwumiesieczna . Ktora jest wlasnie teraz.

Mam strasznie mieszane uczucia jezeli chodzi o ten zwiazek. Gdy mysle o tym ze w perspektywie czasu jezeli ze soba wytrzymamy bedzie to trwalo 2,5 roku to przeszywa mnie dziwne uczucie od srodka.

Mam wiele obaw i lekow. Przeciez ona moze poznac kogos w przeciag tych dwoch lat , kogos kto jej da to wszystko co ja jej moge dac i jest na miejscu. Strasznie sie tego boje. Boje sie tego ze nasz zwiazek moze zniszczyc odleglosc. A nie to ze ze soba sie zle czujemy.

Rowniez zaczelem sie w Holandii zle czuc. Kazda sytuacje porownuje do sytuacji w Polsce ktore miala miejsce i za kazdym razem, wiem ze w Polsce lepiej bym sie czul.

Moze ta cala sytuacja nerwowa jest przez moje podejscie do zycia. Wszystko sobie planuje. Martwie sie co bedzie za X okres czasu. Moze to przez to ? Nie wiem w kazdym badz razie prosze was o opinie i pomoc. Bo doslownie zaczyna mnie juz glowa bolec :)

Z gory dziekuje za poswiecony czas . Jest do dla mnie pilne
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
28 paź 2012, 11:16

Pomoc, rady trudna sytuacja

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 paź 2012, 11:57
trOnk12, Witaj na forum!

Musisz sobie uświadomić, że nie masz wpływu na to co będzie za X czasu.
Masz wpływ na to, co dzieje się teraz. I nie możesz zadręczać się wyimaginowanym scenariuszem.
Przecież nie musisz zaszywać się w 4 ścianach, spotykaj się z ludźmi, to nic złego.
Związki na odległość są trudne, to oczywiste.
Zorganizuj sobie czas tak, żebyś później na wszelki wypadek nie miał pretensji o to, że poświęciłeś tam gdzie jesteś wszystko, że siedziałeś w domu, a związek nie przetrwał.
Rozmawiaj z dziewczyną o tym, jak Ona to widzi.
A jak masz obawy...to wróć ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pomoc, rady trudna sytuacja

przez trOnk12 28 paź 2012, 12:00
Wrocic do kraju ? To jest praktycznie nie realne. Chyba ze zostawil bym studia. Myslalem nad studiami w Polsce. Ale nie wiem czy warto.

W okresie studii dokladnie za 2,5 roku moge odbyc praktyke w Polsce polroka bede wtedy z nia. Ta praktyka powtarza sie jeszcze raz, co daje nam kolejne pol roku razem. W miedzy czasie mam wakacje wiec mozna powiedziec ze bede z nia prawie 2 lata razem. Ale co potem ? Ona tutaj nie zamieszka. Nie zna jezyka. Ja nawet tego nie oczekuje od niej. Po studiach wrocic do Polski ? Moge ... Oczywiscei ale boje sie tego co bede mial w tej Polsce ? Nic ...
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
28 paź 2012, 11:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomoc, rady trudna sytuacja

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 paź 2012, 12:07
trOnk12, Jeśli nie masz zamiaru wracać, to ja nie widzę tego pozytywnie. Tym bardziej, że Twoja dziewczyna nie wiąże przyszłości z Holandią.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pomoc, rady trudna sytuacja

Avatar użytkownika
przez pysiunia 28 paź 2012, 12:10
trOnk12, Za bardzo "katastrofizujesz".
Zrób wszystko, co w Twojej mocy i poświęć dziewczynie maksimum swojego wolnego czasu. Tyle możesz zrobić ze swojej strony.
Jej też powinno zależeć na Tobie i powinna coś robić, by utrzymać związek na odległość.
Porozmawiaj z nią o tym. Jej zdanie jest też ważne w Waszym związku.

Widzę pewną sprzeczność - chcesz, żeby była z Tobą w Holandii, a jednocześnie "Nie zamieszka. Nie zna języka".
Język nie jest problemem. Przecież można się go nauczyć.

Twoje lęki i niepokoje biorą się stąd, że bardzo chcesz być z nią. Wywierasz tym silną presję na sobie samym.
Odpuść trochę. Poluzuj :-)

Ja wierzę w przeznaczenie. Jednak staram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby osiągnąć jakiś cel /w ramach zdrowego rozsądku/.
Ostatnio edytowano 28 paź 2012, 12:11 przez pysiunia, łącznie edytowano 1 raz
Zawsze bądź sobą, wyrażaj siebie, wierz w siebie, nie szukaj udanej osobowości i powielaj jej.
Jestem sobą, bo oryginały są więcej warte niż kopie :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
277
Dołączył(a)
14 mar 2010, 12:48
Lokalizacja
Poland

Pomoc, rady trudna sytuacja

przez trOnk12 28 paź 2012, 12:11
Monika ! Moge wrocic ! Ale dopiero po studiach ! Kiedy to juz skoncze studia ! Ewentualnie rozmawialem z nia ze jest w stanie byc ze mna 2 lata w Holandii ... Zdobede doswiadczenie i wroce do Polski.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
28 paź 2012, 11:16

Pomoc, rady trudna sytuacja

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 paź 2012, 12:13
trOnk12, Nnech będzie z Tobą te 2 lata w Holandii,a potem Ty wrócisz, weźmiecie ślub , będziecie żyć długo i szczęśliwie.
A mnie zaprosicie na wesele :D ;)
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pomoc, rady trudna sytuacja

przez trOnk12 28 paź 2012, 12:25
Monika,


Napewno zaprosze ! :) Juz mozesz czuc sie zaproszona :) Bardzo boli mnie mysl ze cos moze sie nie udac. Ze ona znajdzie prace w Polsce ktora bardzo sie jej spodoba. Jest to rowniez mozliwe , bo planuje kariere w teatrze ( Jak wiemy wszyscy, bardoz ciezko jest sie gdziekolwiek dostac. Ale zycze jej mimo tego jak najlepiej oczywiscie ) Ale jakby tak bylo moglbym wrocic do Polski odrazu po studiach. Martwi mnie rowniez tez mysl ze ktos moze sie pojawic kto bedzie na codzien obok niej.


Kika,

Gdy jestem w Polsce robie wszystko co w mojej mocy by spedzic z nia jak najwiecej czasu. Udaje sie to nam. Masz racje. Za bardzo mi na tym zalezy. Ale poprostu ja tak bardzo kocham , ze nawet kiedy to wychodzilem od niej z domu bylo mi smutno ze musze sie polozyc i zasnac bez niej. Moim zdaniem mam poprostu zle podejscie do zycia. Wszystko ukladam/planuje/rozpisuje. A to chyba nie na tym polega bo tyle po drodze moze sie wydarzyc.

Ale skoro to jest zle podejscie do tej sytuacji. To jak mam do tego podejsc !

-- 25 lis 2012, 21:35 --

Wznawiam temat, gdyz ostatnio znowu pojawiaja sie chwile slabosci, placz. Nie wiem jak do tego podejsc. Ostatnio probowalem sobie wmowic nawet to ze tak naprawde bedac w Polsce studiowal bym pewnie w innym miescie niz ona i rowniez dzielila by nas odleglosc.

Strasznie sie zaczynam bac ze to sie nam nie uda. Nie wiem jakiego podejscia nabrac do tej calej sytuacji .


Pozdrawiam i naprawde z gory dziekuje za jakie kolwiek rady.

-- 30 lis 2012, 13:27 --

Odswiezam
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
28 paź 2012, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do