Co byś zrobił na moim miejscu?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Co byś zrobił na moim miejscu?

Avatar użytkownika
przez Niktita 06 paź 2012, 16:17
Jesteś młodym człowiekiem, masz 19 lat. Dzieciństwo koszmarne i chcesz o nim zapomnieć. Od zawsze interesowałeś/aś się muzyką poważną, reżyserią i rysunkiem. Niestety nie masz żadnych talentów. Jesteś za stary/a na podjęcie studiów muzycznych, gdyż nigdy nie uczęszczałaś/eś do szkoły muzycznej. Podobnie z rysunkiem, nie masz talentu, nie potrafisz rysować. Zostaje Ci reżyseria, celowo w tym kierunku zdajesz na maturze rozszerzoną fizykę, matematykę, informatykę i język polski, by mieć przewagę nad innymi! Jesteś zadowolony/a z wyboru. Gdy stajesz przed komisją na Łódzkiej reżyserce jesteś zdenerwowany/a. Czekasz na pierwsze zadanie. Przychodzi dziekan i mówi. Proszę narysować tańczącą parę. Załamujesz się. W dziale rekrutacja na stronie Łódzkiej reżyserii nie było słowa o testu z rysunku, a jednak. Mimo, iż napisałaś/eś etiudę, 2 scenariusze (jeden fabularny i jeden dokument) zostajesz wyśmiana przez dziekana przy ocenie rysunku. Twoje życie legło w gruzach. Myślałeś/aś, że się wydostaniesz z bagna, a prawda Cię dosięgła. Kto narodził się śmieciem, zdycha jak on! Kto zaś królem, nim pozostaje... Jesteś załamany/a. Z twoich marzeń zostało leczenie się w psychiatryku po udaremnionej próbie samobójczej.

Co robisz dalej ze swoim nędznym jak kuweta dla kota życiem?
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

Co byś zrobił na moim miejscu?

przez shinobi 06 paź 2012, 18:25
Na początek to skoczyłbym po dwa Sarmackie do Biedrony, a potem wysmażył jakiś krytyczny artykuł o kondycji polskiej kultury i posłał to do prasy (maile, XXI wiek, tyle możliwości...).
Potem zostaniesz krytykiem i będziesz jebać z gównem te beztalencia, którym się udało.
Powodzenia. :great:
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Co byś zrobił na moim miejscu?

przez Wombwell00 06 paź 2012, 19:06
Zdał sobie sprawę, że wszyscy jestesmy tymi 'śmieciami', żaden z nas się nie liczy, rodzimy się i umieramy, jestesmy nikim i niczym, pyłem wszechświata...


... a potem poszedł po jakies fajne dragi ;d
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Co byś zrobił na moim miejscu?

przez Monar 06 paź 2012, 19:29
serio Cię wyśmiał? to niedopuszczalne... :shock:
załamałabym się. jak mam byc szczera. powiem tak. Ty chciałeś urealnic swoje marzenia. zostac tym, kim chciałbys... wyśmiano Cię z marzeń. nie byłabym, na Twoim miejscu, w stanie więcej marzyc. czułabym się skarcona. ale pewnie poszłabym też do terapeuty i z nim o tym pogadała, on by powiedział, że zdarzają się wzloty i upadki, coś tam jeszcze innego by mi powiedział, i chyba bym się ogarnęła. I ZNÓW BYM WALCZYŁA O SWOJE.
nie poddawaj się, może jeszcze masz szanse?
Monar
Offline

Co byś zrobił na moim miejscu?

przez Obserwatorka 06 paź 2012, 20:58
Hej. Myślę że po prostu...zlożyłabym tam papiery za rok ponownie. Albo na ten sam kierunek gdzie indziej, jeśli istnieje taka możliwość(nie znam się i nie wiem czy to jedyna taka uczelnia na całą Polskę). Przez ten rok dalej rozwijałabym swoje umiejętności. I jeszcze jedno. Nie wierzę, że nie umiesz malować. Wiesz dlaczego? Bo dobrze piszesz, a zdolności literackie wiążą się w 90% przypadkow z rysunkowymi. Może po prostu ktoś cię zraził. Zrób jakiś kurs, poczytaj, ćwicz (np postanów sobie robić 30 szkiców na tydzień). Jest dużo książek w których pokazują jak rysować ludzi, zachować proporcje, ukazać ruch itd. Zobacz ile zrobiłeś już by sięgnąć po swoje marzenie!!! Czy ma zostać zniszczone przez jakiegoś faceta, którego kultura mówi sama za siebie (jakim trzeba być burakiem, by śmiać się z czyjejś pracy?) W dodatku nie wiedziałeś, że czeka cię taki sprawdzian, więc dodatkowo nałożył się stres.
Kto ci powiedział że nie masz talentu? Chyba ty sam tak mówisz... Wielu ludzi, którzy zostali sławni, też zaczynali od porażki (poszukaj na ten temat, możesz być zaskoczony). Masz piękne marzenia. Jesteś bardzo młody i już wiesz czego chcesz. Mało ludzi tak ma, nie wiedzą czego chcą, więc idą na byle jakie kierunki, by mieć papier. Potraktuj to nie jako porażkę, ale że masz okazję pokazać jak bardzo ci zależy.
Więc, ołówek w rękę i duży brystol (nie wiem na jakim formacie pracowaliście, ale lepiej ćwiczyć na większym, żeby nie było zaskoczenia wielką białą płachtą, którą trzeba zapełnić) :)
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
21 cze 2012, 21:35

Co byś zrobił na moim miejscu?

Avatar użytkownika
przez tahela 06 paź 2012, 21:31
Wielu znanych aktorów wysmiano na egzaminie a oni próbowali dalej az sie dostali wkońcu, Gajosa nie przyjeli i skończył zamiejscowy wydział lalkarski a aktorem został, chociaz mu powiedzieli ze jest beznadziejny,ale jak sie tym interesujesz to powinienes znac te historie i inne
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Online
Posty
10992
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Co byś zrobił na moim miejscu?

przez HansKlosz 06 paź 2012, 21:50
uuu, jak po tych kilku małych niepowodzeniach masz doła to nawet lepiej, że nie jesteś na reżyserii. może i jestem k.... podły, ale wiem co piszę, moja teoria poparta jest praktyką! żeby robić w mediach (film i tv) trzeba mieć silną psychikę. studia na filmówce to nie tylko spełnienie marzeń, ale i krytyka ze strony wykładowców, porównywanie się z innymi - to wszystko się przeżywa :zonk: , fakt artysta to wrażliwy człowiek. no a po studiach...wszyscy wiedzą, którzy są na tym rynku, jest cholernie ciężko - jak nie masz wsparcia rodziny, znajomych to wymiękasz. na świecie, jak i w Polsce można zostać doskonałym reżyserem, scenarzystą, aktorem, muzykiem, nawet nie kończąc szkoły, trzeba tylko chcieć i dążyć do celu. ALE! Nie można się załamywać po kilku małych potknięciach! jeżeli rzeczywiście tworzenie to twoja pasja to działaj! jak nie teraz to następnym razem się uda.
HansKlosz
Offline

Co byś zrobił na moim miejscu?

Avatar użytkownika
przez a_l_e_x 06 paź 2012, 22:04
moim skromnym zdaniem, Niktita, zbyt szybko się poddajesz.
Obrazek nigdy nie trać z oczu własnego celu życiowego.
Chcę zobaczyć jak walczysz o to, co (naprawdę!) ważne jest dla ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 19:53
Lokalizacja
okolice Warszawy

Co byś zrobił na moim miejscu?

Avatar użytkownika
przez AderBromm 06 paź 2012, 22:11
Popracowałbym nad poczuciem własnej wartości.Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 21:37
Lokalizacja
Wrocław

Co byś zrobił na moim miejscu?

przez vifi 14 paź 2012, 01:22
Z życiem czy z karierą? Przecież to nie jest to samo. Od zawsze interesujesz się muzyką i rysunkiem, ale nie grasz ani nie rysujesz? Nie trzeba w tym celu wstępować do szkoły muzycznej.
Może na początek zostań jakimś scenarzystą. Niektórzy reżyserzy zaczynali od tego.
Niepokojące jest to że razem z karierą tracisz sens życia. Czy nie chcesz czasem w ten sposób udowodnić sobie i światu że jesteś coś warta? To może być ślepa uliczka.
Raczej postaraj się podczas terapii lepiej poznać siebie i źródła twoich zachowań.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do