Mam 18 lat i dość życia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Mam 18 lat i dość życia

przez klarunia 21 paź 2012, 18:04
Witam. Nie przeczytałam wszystkich wątków, tylko sam temat, więc mam nadzieję, że nie za bardzo powtarzam. Wydaje mi się, że Twój stan psychiczny odpowiada za Twój stan fizyczny. czytałaś może książkę Louise Hay "Możesz uzdrowić swoje życie"? Psychologiczne problemy mogą powodować problemy fizyczne, choroby, nawet bardzo poważne. U mnie zawsze się to sprawdza. I u ludzi, których znam także. Myślę, że gdybyś się o tym więcej dowiedziała mogłoby Ci to bardzo pomóc.

jeżeli chodzi o pryszcze to też mogę coś bardzo polecić. Na pewno Ci to nie zaszkodzi, a prawdopodobnie pomoże. Kosztuje ok. 30 zł i wystarcza na pół roku. Moja współlokatorka miała kiedyś problem z cerą. Lekarze powiedzieli jej, że to przez hormony. Stosowała wszystko, co mogła. Jedyne, co jej jakoś zauważalnie pomagało, to leki antykoncepcyjne, ale nie mogła ich brać cały czas i też nie dawały całkiem czystej cery. Dopiero kiedy jej mama przypadkiem weszła do apteki Bonifratrów... Kupiła jej zioła, za te 30 zł. Teraz dziewczyna ma cerę idealną. Na mnie też to działa. Nic mi nie wyskakuje, jak to piję. Pomogło to też jej koledze. Działa to tak, że oczyszcza organizm z toksyn i manifestuje się to w skórze. Jeżeli chcesz, mogę Ci podać skład tej mieszanki, zapraszam na priv.
Offline
Posty
353
Dołączył(a)
15 cze 2012, 17:53

Mam 18 lat i dość życia

przez darksky18 21 paź 2012, 18:57
Mnie juz nic na syfy nie pomoże bo mam zespół PCO :( Obecnie biorę tabletki anty które fatalnie na mnie i na moje samopoczucie wpływają... Ryj mam okropny, nie pomagają nic a nic;/ Ale jeśli chcę mieć w przyszłości bachory to musze je brać bo nic innego nie pomagało ;/ Co za życie;/ Na jedno szkodzi a na drugie pomaga... Nie chcę już żyć...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 13:31

Mam 18 lat i dość życia

Avatar użytkownika
przez bomba21 23 paź 2012, 23:41
przejeane zycie
Będzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
23 gru 2011, 00:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Mam 18 lat i dość życia

przez darksky18 24 paź 2012, 14:39
No niestety :( Oczywiście syfy to jeden z najmniejszych problemów (to też o dziwo może być problem bo jest jednym z komleksów).... Od kilkunastu dni bardzo osłabłam ;/ Chodzę spać nawet...około 21;/ A wcześniej chodziłam około północy. Od wczoraj arytmia się nieco nasiliła, czuję dość często potknięcia serducha, dziś w szkole przez to mi się czarno przed oczami zrobiło... Masakra... Pozdrawiam was...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 13:31

Mam 18 lat i dość życia

Avatar użytkownika
przez Yumekui 26 paź 2012, 22:03
darksky18 mam generalnie identyczne podejście i ani lekarzom, ani innym ludziom już nigdy nie zaufam. Gdy miałem jakieś poważniejsze problemy to wszyscy błyskawicznie uciekali z tonącego okrętu, a nie było tak że oczekiwałem od nich pomocy, ale sytuacja wskazywała, że za chwilę mogę zacząć potrzebować wsparcia[czy to nie zabawne?]. Po co się przejmować, jeśli nie ma w tym profitu. Zastrzegam, że nie jest tak, iż znajduję się w beznadziejnej sytuacji z winy osób trzecich, ale przy ich udziale zdecydowanie mocniej obiłem gębę o dno. Z lekarzami jest jeszcze gorzej i nie będę się zagłębiać, w skrócie, nigdy nie przejawiono najmniejszej chęci pomocy. Po co o tym mówię? Swoją złość/nienawiść zawsze obracam w motywację. Udało mi się poczynić dzięki temu kilka kroków wprzód, cóż, życie nadal jest gówno warte, i nie zaznałem za grosz szczęścia, aczkolwiek nadal jestem w grze.

Normalni ludzie nie są w stanie postawić siebie w podobnej sytuacji. Życie jest cholernie niesprawiedliwe i jak zaczynasz z bardzo trudnej pozycji to nie tylko nie masz szansy zostać kimś wielkim, ale założenie dogonienia normalności jest nierealne. Problemy rodzą kolejne. Nie robisz progresu i z każdym dniem jest tylko trudniej. Ale musisz walczyć. Jeśli się poddasz to każdy, kto w Ciebie nie wierzył odniesie triumf.

1. Wyrobienie sylwetki. Nie ważne jak trudne to dla Ciebie jest [uwarunkowania genetyczne itd.] musisz wziąć się w garść nigdy nie odpuszczać treningu, ściśle przestrzegać diety. To wymaga ponadnaturalnej siły woli, ale tylko to nam podobnych może uratować.
2. Poukładać sobie w głowie, na tyle, na ile jest to możliwe. Brak przyjaciół, partnera- to zawsze będzie się odbijać, tj. non stop zdarzać się będą słabsze momenty. Zrób tyle ile możesz. Zainteresuj się medytacją, by mniej się wszystkim przejmować.

Nikt nie mówi, że będzie łatwo, ale też nikt nie pyta nas czy chcemy wyjść na ten świat. Teraz musisz walczyć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 paź 2012, 20:23
Lokalizacja
podlaskie

Mam 18 lat i dość życia

przez Babilon 01 lis 2012, 18:11
darksky18
Słuchaj, a jesteś wierząca? Moge polecić Ci zwrócenie sie do Boga, ale takie autentyczne nawrócenie. Mnie to bardzo pomogło. To dopiero od niedawna, ale juz nie mam depresji, nastrój mam fantastyczny i niczym sie nie przejmuje, choc problemów mam całą kupe powąznych. Uspokoiła sie moja nerwica i o tygodnia nie biorę leków na spanie!!! A tu już cud istny, bo nie wierzyłam że jeszcze tego dożyję. A to z powodu jeszcze tego, ze okazałó sie że naskutek rozchwiania hormonów po tabletkach nasennych jestem bezpłodna, A poniewaz nie moge już odkłądac dziecka bo lata lecą, to tak sie zmobilizowałam że zeszłam z tablet nasennych całkiem. I oczywiście nie sądze, ze to moja zasługa, bo przez tyle lat ani mi to w główie nie świtało ze to możliwe, tylko wierzę, że Pan Bóg mi to dał. Ja wcześniej sądziłam że Bóg nie interesuje sie zbyt moim losem, ale to z powodu tego, ze wcale Go nie chcemy. Teraz widze ile cudownych rzeczy Bóg mi daje, to nawet trudno pojąc, że tak sie o mnie troszczy. Kochana, w moim życiu też byłó i jest bardzo wiele rzeczy beznadziejnych i poki co nierozwiązywalnych, ale teraz to ja juz widze wszystko w jasnych barwach i jak juz pisałam , nastrój mam świetny. Jeśli cie to interesuje to podesle Ci pewne strony w necie, od których mozesz zacząć.
Ostatnio edytowano 01 lis 2012, 18:22 przez Babilon, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Mam 18 lat i dość życia

przez darksky18 02 lis 2012, 23:54
Niby wierzę w Boga, byłam bierzmowana... ale od pewnego czasu nie chodzę do kościoła i nie modlę się...tak... można to nazwać buntem. On mnie nie kocha tylko nienawidzi, bo zsyła mi różne naprawdę przykre rzeczy. On mnie karze, chyba za to że żyję. To po cholerę mnie stwarzał. Nienawidzę go.
Jeśli chodzi o treningi. Nie przynosiły one skutku. Ponadto kardiolog zabronił mi się przemęczać. Mam zaburzenia rytmu, które ostatnio coraz bardziej się ukazują;/ Jeśli chodzi o sen- to śpię bardzo dużo i bardzo długo. Dziś na przykład spałam ponad 13 godzin ;/Coś jest ze mną nie tak. Ciągle bym spała.
Ostatnio zawiodłam się na 2 naprawdę bliskich koleżankach. Olały mnie i wypieły tyłek. Kontakt był głównie z mojej inicjatywy. Kiedy ja przestałam do nich dzwonić, one przestały się odzywać. Widać jak im na mnie zależy ;/ Nic mnie już dobrego nie spotka... byłabym szczęśliwa jakbym się dowiedziała że zostało mi kilka miesięcy życia! Naprawdę!;/
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 13:31

Mam 18 lat i dość życia

Avatar użytkownika
przez diatas 03 lis 2012, 00:32
darksky18 Miałem swego czasu problemy z trądzikiem. Najlepsze na to są według mnie krótkie wypady na świerze powietrze oraz mycie twarzy wodą i mydłem. Ale jak przebywasz na dworzu to nic więcej ci nie będzie potrzebne.
Jest tylko jedna rzecz której chcę - dobrze się czuć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
888
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 08:46
Lokalizacja
Krajna

Mam 18 lat i dość życia

przez Babilon 03 lis 2012, 08:29
darksky18: Bóg Cie za nic nie każe, ani nie nienawidzi, to Ty Go nienawidzisz. A On Cie kocha, jak sie nawrócisz to sama sie o tym przekonasz. To Ty odwracasz sie od Niego a nie On od Ciebie. Odwracanie sie od Boga, to zabranie Mu możliwości żeby Ci pomógł, to Cie zapewne z niczego nie wyleczy. JA jestem bezpłódna i lata mi lecą, i wierz mi ze sie ani troche tym nie przejmuje, bo wiem ze i tak to dziecko mieć będę i czekam na to jakbym to juz miała obiecane.I dobrze że nie zaszłam teraz jak brałam tony leków, bo nie sądze, zebym nagle będąc w ciąży z tą presją była w stanie je rzucić, a jak nie rzuce, no to zmartwienie, ze dziecku to zaszkodzi, niezły stres, prawie po to , zeby całkiem juz nie spac. WIęc widzisz to jest własnie to że Bog sam wie co jest dla nas lepsze i całe szczeście, że mnie nie wysłuchał w lipcu, bo wiedział, ze ja najpierw o własnych siłach wywale leki, a dzięki temu będę mogła spokojnie dziecko donosić i nie zdarzy sie jakaś katastrofa w postaci straty dziecka.
Przykro mi z powodu koleżanek, spróbój poszukac gdzie indziej, wiedz, ze są na świecie jeszcze normalni ludzie, którzy CIe polubią. Nie wiem, np. mozesz zaangażowac sie w jakąś wspolnote opiekująca sie niepełnosprawymi i uposledzonymi, ja tam kiedyś należałam i nie masz pojęcia ile radości mi to dawało, tam poznałam super ludzi i sie z nimi spotykałam. Jak sie ciągle porównujesz z tymi co maja niby lepiej (bo co jest w środku to tez nie wiesz, a nie raz może byc gorzej niż u Ciebie, tylko ludzi skrywają takie rzeczy,kreują sie jako piękni, szczęścliwi itd), to będziesz sie dołowąc. Popatrz ile nieszcześć 1000 razy większych od Twoich jest na świecie. A ratunek mozna znaleźć tylko w Bogu, no nie mówiłabym tego gdybym nie doswiadczyła na własnej skórze.
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Mam 18 lat i dość życia

przez marcol13 03 lis 2012, 09:08
darksky18,

Uwierz mi dziewczyno, też mam dosyć życia.Ciągłe bóle karku(mam nieźle roz**bany kręgosłup szyjny,choć wypadku nie miałem) po prostu siedzenie przed kompem itd.Staw skroniowo żuchwowy,przez to mało jem.Męty,śnieg optyczny w oczach.Co jest chyba nie uleczalne.Boli mnie głowa, w sumie to wszystko mnie k**wa boli.Do tego jestem blady, strasznie chudy,mam zniszczoną cerę(syfy,zmarszczki,wągry) możliwe że od palenia papierosów,Kołatania serca.I spore problemy psychiczne.Czuję się jak gówno kiedy wstaję, i kiedy się kładę spać.
Mam 19 lat czuję się jakbym miał 80, bez kitu.Nie dość że fizycznie jestem niemal że kaleką, to jeszcze psychicznie kiepsko.
Piszę to dlatego żebyś wiedziała że nie masz najgorzej.Czasem człowiek chce się po prostu poddać, paląc papierosa ucieka myślami gdzieś w swój wymarzony świat.Niestety rzeczywistość jest tak brutalna, a ja mam takie szczęście że wszystkie najgorsze opcje na mnie spadają.
Ale czekam na dzień, kiedy życie nabierze sensu.Kiedy wstanę z łóżka niczym się nie przejmując,bez żadnych boleści.Jak za czasów małolata kiedy żadne problemy nie miały znaczenia,wiatr wiał w plecy i chciało się żyć.Ale co by nie było, nie warto dawać za wygraną..
Offline
Posty
151
Dołączył(a)
30 kwi 2011, 10:37
Lokalizacja
Gdańsk

Mam 18 lat i dość życia

przez darksky18 03 lis 2012, 11:55
Ja wiem, że inni mają gorzej i takie tam... Ale te argumenty do mnie nie przemawiają... Ja na forum nie napisałam wszystkich bolesnych doświadczeń, które przeszłam, bo to są zbyt osobiste sprawy. Te wszystkie doświadczenia które przeszłam i które przechodzę wcale mnie wzmacniają, wręcz przeciwnie ;/ Po prostu nie wierzę już w to że coś mnie dobrego spotka. Nie mam już marzeń... bo po co..
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 13:31

Mam 18 lat i dość życia

Avatar użytkownika
przez monk.2000 03 lis 2012, 12:08
Cześć zdołowani. Mam 22 lata i też czuję się staro. Niby moim ostatnim osiągnięciem jest sprawność do działania. Nie leżę cały czas w łóżku, ale jakiś ciężar pozostaje. Nie wiem jak was pocieszyć, chciałem wstawić fragment wiersza, ale nie mogę znaleźć. Chyba to był Kasprowicz.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Mam 18 lat i dość życia

przez Babilon 03 lis 2012, 13:27
darksky18, i marcol
Ludzie przestańcie sie dołowąc i wymieniac wszystkie swoje niezliczone choroby i problemy!! Jak myslicie ze samo przyszło i samo pójdzie to wątpie w to. Nie będe powtarzać tego samego drugi raz, więc odsyłam Was jeszcze raz do mojego poprzedniego postu. Juz tak na chłopski rozum mówiąc: jak nie ma ludzkiej siły żeby z waszych problemów wyjść to zostaje juz jedyne wyjście siła ponadludzka czyli Bóg, tak czy nie? DLaczego wyobrażacie sobie ze Bóg was wykreślił, zapomniał, znienawidził?!!! Kto Wam takich głupot naopowiadał?!! Cierpicie na własne życzenie. Ja też mogłabym wymieniac całą kupe moich dolegliwości, ale nawet nie zwracam juz na nie uwagi, wogóle nie mysle o nich, łeb mi szumi jak stary telewizor, jak przeanalizowac okoliczności, to powinnam sie załamać , a w najlepszych wypadku zyc z niezłą depresja, jak to było wczesniej, ale teraz to juz niemożliwe. Nastrój pomimo wszsytkich doległiwości, ciąglych bólów, szumów główy i niewyspania i szeregu problemów niezdrowotnych, więc pomimo to nastrój mam ŚWIETNY i powiem Wam, ze juz mi sie nie chce umierać, bo ominęłoby mnie tyle pięknych rzeczy, równiez to że wyjde z tego całkiem, bo juz jest o niebo lepiej i to ciągle stopniowo sie poprawia!! Ludzie, trochę wiary! Zacznijcie żyć, a nie czekać na śmierć!!!
Offline
Posty
176
Dołączył(a)
25 paź 2012, 14:09

Mam 18 lat i dość życia

przez darksky18 07 lis 2012, 10:58
Poddaję się... nie mam już siły.... wszysto mnie męczy... mam dość zasłabnięć i omdleń co kilka dni... Poddaję się...
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
29 wrz 2012, 13:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do