Kpina

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Kpina

przez kichc 27 wrz 2012, 11:13
Witam! Nie wiedzialem, za bardzo gdzie zalozyc ten temat. mam problem z nerwica natrectw, lecze sie juz na to jakis czas. Jednak najgorszym problemem jest lék przed kpina.. Za kazdym razem gdy ide do psycho terapeuty boje sie ze ktos mnie wykpi.. bardzo kojarzy mi sie to z postawa ojca. Ilekroc chcialem komus z rodziny powiedziec , ze z czyms jest problem (np. z moja mama) ojciec zawsze stal z boku i kpil "wymysla" zawsze pobudza mnie to do zlosci. jeze sie jak pies do ataku i to tak jakbym chcial udowadniac swoja wartosc (chyba wzgledem Mamy) denerwuje mnie ta pulapka bo gdy ide na terapie zawsze staram sie wyraznie przedstawic moj problem (rowniez, tak zeby ikogo nie urazic) a zawsze pojawia sie to samo. Nie potrafie tez nie reagowac na taka kpine. Prosze o pomoc. wybieram sie na kolejna terapie, a nie wiem jak sie tam zachowac. Pozdrawiam!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 23:57

Kpina

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 wrz 2012, 11:50
kichc, najprościej chyba powiedzieć terapeucie to, co tu napisałeś. To jest problem do przerobienia. Na pewno są jakieś zaburzone relacje między Tobą a rodzicami. Ojciec nie powinien nabijać się z syna, poniża Cie tym i wykorzystuje swoja pozycję - ciekawe co by było, gdybyś Ty z niego zakpił ? Mój Ojciec tez lubił po mnie jeździć, aczkolwiek potrafiłam sie odgryźć. Ale najbardziej bolało mnie to , że moja Mama nie reagowała na jego zachowanie. Przecież nie powinna mu na to pozwalać, żeby tak mnie traktował.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Kpina

przez kichc 27 wrz 2012, 12:34
Mam 24 lata, ojciec jest powazanym biznesmenem, chodzi do kosciola itd. Nie chialbym z niego kpic bo pewnie doszlo by do bojki, a w tym momencie mieszkam z rodzicami i nie chcialbym sie wyprowadzac. Terapeuci na moja mowa o kpinie zazwyczaj usmiechaja sie (cieplo-nie ironicznie ;) i mowia , ze zobaczymy co da sie zrobic, w tym sek ze ja nie chce juz czekac co da sie zrobic bo nie czuje, ze mam na to czas i nie umiem wejsc w ta spokojna gre.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 23:57

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Kpina

Avatar użytkownika
przez groza 27 wrz 2012, 12:58
=)
ja sama mam tak, że szybko śpieszę komuś pomóc, generalnie to objawia się to usłużnością wręcz, staram się zgadywać w mig, czego ktoś chce - bo też ze strony ojca słyszałam ironiczne, wredne komentarze, że robię coś źle, nie tak jak trza.
Innymi słowy: miałam to samo, ale czym innym to u mnie poskutkowało.

Do rzeczy: masz teraz taki okres "matko złota, to tyle trwało, chcę z tym wreszcie SKOŃCZYĆ raz na zawsze, nie zniosę, jak to mi będzie dalej niszczyć życie".
Nawet ze zmarnowanym czasem można się czuć nie w porządku ;)

Czy da sobie z tym poradzić? Tak. Teraz czujesz się w obowiązku, bo mieszkasz z ojcem, więc czujesz skrupuły: więc nie chcesz mu fikać. Tymczasem sądzę, że i wyzwolenie w sobie złości na taki stan rzeczy jest zdrowe. Nie dusić w sobie, "bo w gruncie rzeczy na to zasługujesz, skoro jesteś od niego zależny, więc ma prawo komentować".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
30 lis 2007, 21:07

Kpina

Avatar użytkownika
przez bittersweet 27 wrz 2012, 13:17
kichc, heh, masz chyba problem z asertywnością ;) powiedz ojcu jasno i spokojnie, że nie życzysz sobie komentarzy z jego strony. Zapewne to oleje, bo wie, że to Twój słaby punkt i może po Tobie jeździć. Jeśli nie chcesz rozwiązań siłowych, to weź sie na sposób, np wyjmij komórke i nagrywaj demonstracyjnie co mówi. Powiedż, że terapeuta kazał Ci to zaprezentowac na sesji, w jako sposób żartuje ojciec. Z tego co piszesz ojcu b zależy na wizerunku, może to go przystopuje. Albo coś innego w ten deseń, co go uderzy w słaby punkt. Tak samo powiedz terapeucie, że ta sprawa jest dla Ciebie ważna. Nie daj sie spławić. Chodziłeś na terapię, a musisz zwracać sie o pomoc na forum ? coś tu nie gra :?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Kpina

przez kichc 27 wrz 2012, 14:28
groza : tak , chcialbym juz z tym skonczyc, cale zycie sluchalem jestes mlody masz jeszcze czas
cudak: dzieki, ze napisales, odnosnie wizerunku. sporo w tym racji. nie pomyslalem nigdy, zeby np. chociaz sprobowac nagrac, byloby to dla mnie.. "nie meskie", ale teraz jak na to patrze to w tym moze tkwic haczyk. bo zawsze jak slysze cos takiego od ojca, to chce sie z tym skonfrontowc. balbym sie z innej strony chyba o tym powiedziec bo nie chcialbym wyjsc na kogos kto donosi i na kogos nie meskiego, ze daje sobie tak jezdzic. ale z innej strony jesli na to nie spojrze to nie uznam , ze to mnei dotyka?.. a dotyka...................... sor, glosno mysle, ale jestem zmeczony juz tym na maxa
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
26 wrz 2012, 23:57

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do