Po co wy zyjecie tak naprawde???

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez A->+12 ° 59` 3``<-O 12 paź 2012, 09:49
depresyjny21lat napisał(a): Po co wy zyjecie tak naprawde???
Z szacunku do osoby, która w bólach wydała moją oślizgłą/osraną dupę na świat .
...Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy...
...Jeżeli chcesz być kimś, stań się najpierw człowiekiem...
Posty
106
Dołączył(a)
11 paź 2010, 10:05

Po co wy zyjecie tak naprawde???

przez Saraid 12 paź 2012, 10:09
Dopóki mamy cele do zrealizowania przed sobą zawsze warto żyć,dopóki marzymy mamy odwagę do walki.
Saraid
Offline

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez bittersweet 12 paź 2012, 10:13
Svafa, a jak się zrealizowało cele i marzenie ? to co wtedy pozostaje ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Po co wy zyjecie tak naprawde???

przez Saraid 12 paź 2012, 11:38
cudak napisał(a):Svafa, a jak się zrealizowało cele i marzenie ? to co wtedy pozostaje ?

Zawsze można znaleść nowe i dalej realizować.
Saraid
Offline

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez omeeena 12 paź 2012, 11:41
Wiedziałam, po co żyję, zanim TO się zaczęło. Teraz bardzo pragnę już odejść...
Paroxinor 20mg - od 27.10.2012r. i nadal :/
Tranxene 10mg-doraźnie - nie pamiętam, kiedy:))


Życie, to nie je bajka...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4405
Dołączył(a)
24 wrz 2012, 11:57
Lokalizacja
Warszawa

Po co wy zyjecie tak naprawde???

przez noname9292 12 paź 2012, 12:47
Svafa napisał(a):
cudak napisał(a):Svafa, a jak się zrealizowało cele i marzenie ? to co wtedy pozostaje ?

Zawsze można znaleść nowe i dalej realizować.

Ale to jest bez sensu :D To doprowadza do pewnego paradoksu - wiesz, że cel, który sobie obrałeś nie ma większego znaczenia, ale z drugiej musisz wierzyć w jego ważność. To jakby cały czas wchodzić na nowy szczyt. Tylko po co? A jak zabraknie nowych szczytów?

Te podejście to nic innego jak wyścig szczurów. Mam dom? Kupie sobie drugi. Mam dwa, to kupie sobie wyspę. Mam żonę? To może znajdę sobie kochankę. Mam studia? Zrobię sobie drugie, trzecie, nauczę się 15 języków, byle tylko zabić czas i nie myśleć i tak do zasranej śmierci :D Przeciwieństwem tego jest marazm - praca -> dom -> sen -> praca -> dom -> sen -> ...... ->śmierć - tak żyje 90 procent populacji.

Problemy te rozwiązuje oczywiście religia - dlatego między innymi została stworzona.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez bittersweet 12 paź 2012, 13:06
noname9292, tylko że w zasady religijne też trzeba wierzyć.... tak samo jak cele i marzenia maja sens, pod warunkiem wiary, że ich osiągnięcie coś mi da. Gorzej jak osiągasz i.... no niewiele się zmienia. Wtedy motywacja spada, nie ma do czego dążyć. A na siłę się nie da czegoś chcieć przecież.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 paź 2012, 13:09
Te podejście to nic innego jak wyścig szczurów. Mam dom? Kupie sobie drugi. Mam dwa, to kupie sobie wyspę. Mam żonę? To może znajdę sobie kochankę. Mam studia? Zrobię sobie drugie, trzecie, nauczę się 15 języków, byle tylko zabić czas i nie myśleć i tak do zasranej śmierci :D Przeciwieństwem tego jest marazm - praca -> dom -> sen -> praca -> dom -> sen -> ...... ->śmierć - tak żyje 90 procent populacji.

to sa skrajnosci.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Po co wy zyjecie tak naprawde???

przez noname9292 12 paź 2012, 13:32
Candy14 napisał(a):
Te podejście to nic innego jak wyścig szczurów. Mam dom? Kupie sobie drugi. Mam dwa, to kupie sobie wyspę. Mam żonę? To może znajdę sobie kochankę. Mam studia? Zrobię sobie drugie, trzecie, nauczę się 15 języków, byle tylko zabić czas i nie myśleć i tak do zasranej śmierci :D Przeciwieństwem tego jest marazm - praca -> dom -> sen -> praca -> dom -> sen -> ...... ->śmierć - tak żyje 90 procent populacji.

to sa skrajnosci.

To nie są skrajności, popatrz z boku z pozycji "kosmity" na nasze społeczeństwo. Zobacz jak ludzie są zabiegani, tylko dokąd? Wszyscy mają mało czasu - system o to dba i sami ludzie.

Obecnie jest paranoja na punkcie studiów, wszyscy je robią. Dochodzi do takich paradoksów, że trzeba mieć studia - nie ważne czy są tak na prawdę fikcją - żeby zostać kierownikiem działu w hipermarkecie :) Wiem, bo mój znajomy musiał tak zrobić. Filozof i chyba ekonomista z USA, nie pamiętam jak się nazywał niestety, nazywa to bańką edukacyjną. Co z tego, że ta edukacja jest na żenująco niskim poziomie i nie uczy podstaw jak np. jak się uczyć?

Ludzie kupują Ipady, Iphony za 2-3k po to tylko, żeby z nich dzwonić, wysyłać sms i raz na jakiś czas wejść na Facebooka. Pracujesz dużo tylko po to żeby kupować rzeczy, których tak na prawdę nie potrzebujesz :) hehe i "system" próbuje ci wmówić, że będziesz dzięki temu wyjątkowy i lepszy.

I jeszcze ten wyścig kto ma więcej znajomych, jest piękniejszy czy ma lepszą pracę lub hobby :D
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 paź 2012, 13:38
ja jak pracowałem to miałem że marnuje sobie życie, bo nie wiele czasu miałem poza pracą a jak miałem to się obżerałem, chlałem i kupowałem sobie zabawki żeby poczuć że ta praca- pieniądze mają jakiś sens.
Ale od dłuższego czasu nie pracuję i jest równie beznadziejnie niby mam czas ale na nico ochoty i brak pieniędzy, nigdy mi nie pasuje jak pracowałem marzyłem o tym by nie pracować a jak nie pracuję to mi jeszcze gorzej.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17067
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez bomba21 12 paź 2012, 13:39
A->+12 ° 59` 3``<-O napisał(a):
depresyjny21lat napisał(a): Po co wy zyjecie tak naprawde???
Z szacunku do osoby, która w bólach wydała moją oślizgłą/osraną dupę na świat .


dobre :yeah:

a tak jak dla mnie to najważniejszy cel który ma jakiś sens, którego na marne nie zrealizuje, bo marzenia mam żeby do czegoś dojść, żyć w dobrobycie, mieć psa i rodzine, to taki żeby moje dzieci cieszyły się swoim młodym zyciem, żyły beztrosko i nie widziały złych rzeczy już od małego, by cieszyły się jak najbardziej ze swojego życia zeby potem nie żałowały, po przyjściu tych beznadziejnych lat, a poza tym to mam nadzieję że jak będę miał pracę która mnie cieszy, dobrze płatną, to też będę żył szczęśliwie, bo tak jak patrzeć realnie to w Polsce nikt nie zarabia normalnie, a jak można cieszyć się życiem pracując za nic?

nadzieja i nic więcej :D bo co nam zostaje ?
Będzie dobrze!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
23 gru 2011, 00:22

Po co wy zyjecie tak naprawde???

przez noname9292 12 paź 2012, 13:42
carlosbueno napisał(a):ja jak pracowałem to miałem że marnuje sobie życie, bo nie wiele czasu miałem poza pracą a jak miałem to się obżerałem, chlałem i kupowałem sobie zabawki żeby poczuć że ta praca- pieniądze mają jakiś sens.
Ale od dłuższego czasu nie pracuję i jest równie beznadziejnie niby mam czas ale na nico ochoty i brak pieniędzy, nigdy mi nie pasuje jak pracowałem marzyłem o tym by nie pracować a jak nie pracuję to mi jeszcze gorzej.

Chodzi właśnie o ten arystotelowski złoty środek :P
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
30 sie 2011, 01:10

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez a_l_e_x 12 paź 2012, 13:43
bomba21, :great:
Obrazek nigdy nie trać z oczu własnego celu życiowego.
Chcę zobaczyć jak walczysz o to, co (naprawdę!) ważne jest dla ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
30 wrz 2012, 19:53
Lokalizacja
okolice Warszawy

Po co wy zyjecie tak naprawde???

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 12 paź 2012, 13:48
noname9292 napisał(a):
carlosbueno napisał(a):ja jak pracowałem to miałem że marnuje sobie życie, bo nie wiele czasu miałem poza pracą a jak miałem to się obżerałem, chlałem i kupowałem sobie zabawki żeby poczuć że ta praca- pieniądze mają jakiś sens.
Ale od dłuższego czasu nie pracuję i jest równie beznadziejnie niby mam czas ale na nico ochoty i brak pieniędzy, nigdy mi nie pasuje jak pracowałem marzyłem o tym by nie pracować a jak nie pracuję to mi jeszcze gorzej.

Chodzi właśnie o ten arystotelowski złoty środek :P

tylko jak go znaleźć nawet chęci do szukania brak. Najchętniej to bym popracował na pół etatu albo ewentualnie 8 godzin ale na miejscu w moim miasteczku żeby na dojazdy nie tracić bo jak się spędza 10 godzi i więcej w pracy( z dojazdem lub bez) to fatalnie się czuje i nie mam sił na nic więcej chyba że miałbym pracę którą lubię ale taka chyba nie istnieje.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17067
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kiniuszka i 19 gości

Przeskocz do