Chcialbym prosic o jakas fachowa opinie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Chcialbym prosic o jakas fachowa opinie

przez NieWiemKogut 22 wrz 2012, 23:11
Czesc!

Jestem dwudziestoletnim człowiekiem płci męskiej z mnóstwem problemów i prosiłbym kogoś o jakąś poradę co powinienem czynić. W skrócie, mieszkam w dwupokojowym mieszkaniu z rodzicami oraz bratem i siostrą. Mój ojciec jest alkoholikiem, nie pracuje i praktycznie nigdy za dnia nie ma go w domu, wraca tylko na noc i sypia raz w wannie, raz na sedesie, kilka razy zdarzyło się zasnąć w przedpokoju na podłodze. Zawsze jak wraca pijany jest bardzo wygłodniały i pierwsze co robi to kieruje swoje kroki do kuchni po czym z reguły zaczewa podgrzewać sobie jakąś zupe i w tym czasie zasypia w wyżej wymienionych miejscach, a garczek jeżeli ktoś z domowników wyczuje - to go wyłącza i wtedy nie ma smrodu. Spalił już niejeden garczek, śmierdzi wtedy na całej klatce, ale sąsiedzi wiedzą, że u mnie w domu jest patologia. Taki stan jest od zawsze, nigdy nie pracował, nigdy nie był ojcem, nic go nie obchodzi, jest zwykłym śmieciem, co prawda brzmię jak socjopata ale mam przy tym łzy w oczach, ponieważ wszystko mnie przerasta. Matka już dawno straciła ochotę do życia, pracuje jako sprzątaczka w szkole dla dzieci umysłowo chorych. Zawsze jak wraca z pracy do domu to szybko coś ugotuje i idzie spać. Żyje, a jednak nie żyje. Straciła nadzieje na lepsze jutro. Moje rodzeństwo wydaje się być normalne, aczkolwiek atmosfera tego domu na każdego z nas wpływa negatywnie, niestety na mnie, mimo iz jestem najstarszy wplywa najgorzej. Uswiadomilem sobie ze jestem bardzo slaby psychicznie, poniewaz od około czterech lat męczą mnie myśli samobójcze. Gdy jestem poza domem są słabsze, natomiast w domu są tak silne (np teraz) że czuje się jak zamknięty w takim małym pudełeczku, widzę i odczuwam tylko negatywne emocje, jest mi bardzo źle i pragnę umrzeć. Niestety nie mam w nikim oparcia, nie mam dziewczyny, nie mam też bliższych znajomych, z którymi mógłbym szczerze porozmawiać. Przykre, a jednak prawdziwe. Nie mam żadnego celu w życiu, dodatkowo straciłem też wiarę w boga, czuję się bardzo niepotrzebny, mam strasznie niską samoocenę, czuję się do niczego. Półtorej roku temu przełamałem się, byłem na skraju wytrzymałości i poszedłem umówić się na wizytę do psychiatry. Niestety nie mam pieniędzy by udać się prywatnie więc musiałem czekać ... 4 miesiące na termin. W końcu się doczekałem, poszedłem i bardzo się zawiodłem. Pani psychiatra traktowała mnie bardzo rzeczowo, nie utrzymywała kontaktu wzrokowego i wszystko co mówiłem po prostu zapisywała na jakiejs karcie pacjenta (cos takiego). Na koniec powiedziała kilka banalnych zdań i wręczyła mi receptę na lek, na literkę X bodajrze. Bardzo ale to bardzo zawiedziony wyszedłem, ponieważ przełamywałem się grubo ponad rok żeby pójść tam, tak każdy w internecie doradzał, żeby iść do lekarza, że on pomoże itp. Bralem te tabletki, wzialem cale pudelko, nic mi to nie pomoglo. Nie odczulem nawet kszty poprawy, jedynie czulem sie tak dziwnie zamulony. Doszedłem sam do wniosku, że być może jak uda mi się wyprowadzić z domu to może odczuje jakas poprawe. Tak wiec nie poszedlem na studia, tylko do pracy, zeby zarobic na studia poza miastem. Pracowalem caly rok w McDonaldzie, zarobiłem co prawda nędzne pieniądze ale póki co mysle ze mi wystarczy, ponadto zamierzam mieszkac w akademiku i ubiegac sie o stypendium socjalne.

To bylo tak w duzym skrocie. Jak myslicie czy wyprowadzka stad mi pomoze ? Co powinienem zrobic jeszcze poniewaz jestem strzepkiem nerwow ... ?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 wrz 2012, 22:54

Chcialbym prosic o jakas fachowa opinie

Avatar użytkownika
przez tahela 22 wrz 2012, 23:23
Wyprowadzka z domu jest chyba jedynym madrym wyjściem bo taka atmosfera nie sprzyja rozwojowi nikogo.

-- 22 wrz 2012, 22:33 --

a nie lepiej Ci iśc na zaoczne i pracować, bo tak moze Ci byc cięzko i wynajmowac coś ze znajomymi , w tym wieku mieszkanie ww kilka osób to norma podczas studiów
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Chcialbym prosic o jakas fachowa opinie

Avatar użytkownika
przez Pasman 22 wrz 2012, 23:52
Wyprowadzka może dać dobre efekty. Wyprowadziłem się po studiach i dopóki nie znalazłem znajomych było ciężko, ale teraz jestem zadowolony.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chcialbym prosic o jakas fachowa opinie

Avatar użytkownika
przez Artemizja 23 wrz 2012, 03:13
NieWiemKogut, witaj na forum.Myślę,że wyprowadzka jest jak najbardziej wskazana.Ale nie tylko ona.Sytuacja w domu pozostawiła ślady i trzeba się nimi zająć,jeżeli chcesz powrócić do równowagi.To nie będzie jednak proste.Przykro mi,że podczas swojej pierwszej wizyty trafiłeś na psychiatrę,która Cię zbyła.Niestety,trafić na dobrego lekarza,to loteria.Jest to jednak możliwe.Ze względu na myśli samobójcze radziłabym raz jeszcze rozważyć wizytę u specjalisty.Tylko tym razem może skorzystaj z Internetu,żeby zasięgnąć opinii o tym,do kogo się wybierasz.Na forum jest dział "oferty"-możesz tam znaleźć swoje miasto i jeżeli nie znajdziesz interesującej Cię oferty,to poprosić o polecenie kogoś.Nie poddawaj się ze względu na to,że za pierwszym razem źle trafiłeś.Pamiętaj,że chodzi tutaj o Twoje życie.Pomijając lekarza,uważam,że dobrze by było skorzystać z pomocy psychologa.Sytuacja w domu odcisnęła i wciąż odciska na Tobie swoje piętno.Gdybyś zdecydował się na terapię,to miałbyś życzliwą osobę,z którą mógłbyś porozmawiać,wsparcie,jakie oferuje terapia.Samo to już duzo daje.Na terapię w ramach NFZ jednak trzeba czekać.Myślę jednak,że warto się zastanowić nad takim rozwiązaniem,ponieważ obawiam się,że sytuacja,która miała miejsce u Ciebie w domu,może się później dawać we znaki.
Ponadto,wcale nie uważam,że masz słabą psychikę.Wręcz przeciwnie-Twoja determinacja jest oznaką ogromnej siły.Niejedna osoba nie miałaby sił,żeby podjąć walkę o wyrwanie się z domu,a Ty jednak walczysz o to,żeby coś zmienić.To bardzo dużo!
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44130
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do