Otępienie, zamulenie..?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Otępienie, zamulenie..?

przez depresyjny 16 wrz 2012, 15:27
Witam.Ja to mam taki stan, że mogę się patrzeć w ściane i czuję brak ostrości zmysłów. takie trochę otępienie, zamulenie do tego takie coś jakby szyja nie była moja i głowa trochę również. Sam nie wiem czy wchodzę na jakiś inny segment choroby, czy to przejściowe, czy trzeba zmienic leki, czy nic się nie da z tym zrobić? Biorę 30 mg escitalopramu i 250 mg sulpirydu.
No i do tego nastrój jest marny, właśnie z powodu powyższych rzeczy.
Ma ktoś takie rozstrojenie intelektu? To jest wynik depresjii, czy nie daj bóg jakieś inne ścierwo wkracza w moje życie?
Czy ktoś tak miał dostał jakieś leki i mu pomogło?, albo samo przeszło? Cholernie to jest irytujące.
depresyjny
Offline

Otępienie, zamulenie..?

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 18 wrz 2012, 17:04
Mam identycznie objawy. Niestety jest to objaw najprawdopodobniej depresji lub zbyt dużej dawki leku. Pogorszona sprawność intelektualna, spowolnienie myślenia,osłabienie pamięci i gorsza sprawność motoryczna to typowy objaw tej choroby. Synapsy są zamulone i dlatego pewnie tak się dzieje. Druga kwestia jest taka ,że orzesz neuroleptyk w dużej dawce on ma sporo skutków ubocznych. Jak leki zadziałają i unormują neuroprzekaźnictwo to te objawy powinny ustąpić.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

Otępienie, zamulenie..?

przez depresyjny 23 wrz 2012, 14:49
Ja mam ostatnio taki objaw,że oprócz zamulenia to mnie boli nad mostkiem. I to jest taki ból rozrywająco - noszący. Nosi po całym domu . Torturuję wręcz. Boję się, że jest to jakiś ból schizofreniczny, bo leki nie skutkują.,..czasami jak przechodzi, to w tym miejscu tak ssie. Może leki przestały działać.. Jestem spięty i ścięty i w dodatku otępiony, słabo śpię, bądź nie mogę spać. Taki rozstrojony w środku. Ja już tego dłużej nie wytrzymam. Poradźcie coś...Przez wieloletnią walkę doszedłem do wniosku, że samobójstwo czasami jest uzasadniione i zrozumiane. Naprawdę ciężko. Jak mi, ktoś nie zmieni leków na pomocne mi to ciężko będzie..

30 escitalopramu
200 sulpirydu

-- 23 wrz 2012, 15:42 --

Dodam jeszcze od siebię, że naprawdę nielogiczne byłoby, jeżeli to było by jedyne życie, w którę wciela się człowiek, tak jak reasumuje kościół.
Dużą niesprawiedliwością jest, że ja muszę cierpieć, natomiast wszyscy, których znam i na których patrzę w życiu, czy w telewizjii nie mają problemów z psychiką. Owszem ludzie mają jakieś problemy, ale czym są te problemy w porównaniu z naszymi tkwiącymi w neuroprzekaźnikach, których problematyki nauka raczej jeszcze do końca nie rozwikłała. Dlatego jeżeli umrę w samotności, lub w szpitalu żałosną śmiercią, lub jeżeli sam skończe to życie pozbawione perwpektyw , to bóg nie dość że mi wybaczy, to pozwoli mi przeżyć kolejne życie w lepszym wcieleniu, będę lepiej uwarunkowany genetycznie, będę się potrafił cieszyć z życia, bez problemów natury psychicznej.
Jak już się domyślacie wieloletnie cierpienie skłania mnie ku wierzę w reinkarnację. Nie jest to przypadek że zachorowałem. Mój wujek chorował na schizofrenie. Skończyło się tym że mocne leki wyniszczyły mu organizm i można powiedzieć, że śmierć go wyzwoliła.
Mam nadzieję że w następnym wcieleniu, będzie wolny od objawów. O ile pan Bóg nie wyniesię go pod niebiosa za to cierpienie, które przeżył.
depresyjny
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Otępienie, zamulenie..?

Avatar użytkownika
przez frustrated 24 wrz 2012, 19:45
depresyjny, mialem identycznie, podejrzewalem najrozniejsze choroby, zrobilem chyba wszystkie mozliwe badania, ktore moglem. Nie moglem po prostu uwierzyc, ze moje "otepienie" jest wynikiem depresji... a jednak okazalo sie ze to prawda. Nie mialem nawet nadzieji na wyjscie z tego :P Ja nie pamietalem czy bralem danego dnia prysznic, co jadlem przed godzina, o czym rozmawialem... po prostu wszystko uciekalo z mojej pamieci. Dochodzila do tego totalna anhedonia, czulem sie wyprany z uczuc i myslalem ze nie ma szans ze cokolwiek mnie wyciagnie z tego stanu.
Co do lekow, to akurat jesli chodzi o zaburzenia psychiczne to jest ich cala masa i wierze, ze kazdy znajdzie cos dla siebie. Na mnie zadzialala wenlafaksyna w dawce 150mg (75 mg praktycznie nic nie zmienialo, myslalem ze zwiekszenia dawki to glupota, a jednak jest dobrze). Nie mowie ze to calkowicie wyciagnelo mnie z tego stanu ale jest duzo duzo duzo lepiej, wrecz sobie nie wyobrazalem ze wszystko zmieni sie do tego stopnia. Nie poddawaj sie, w koncu znajdziesz lek dla siebie... jesli psychiatra caly czas utrzymuje Cie na tym co teraz bierzesz i nie chce Ci zmienic zestawu mimo twoich prosb, to zmien psychiatre.
zdrowymozg.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
21 mar 2011, 03:35

Otępienie, zamulenie..?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 wrz 2012, 20:31
No też gapię się w ścianę i nic cholera!
piracetam i ryperydon jakoś działają ale będę lekarza o modafinil błagać. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Otępienie, zamulenie..?

Avatar użytkownika
przez Pasman 24 wrz 2012, 20:34
Depresyjny, lepiej zmienić leki niż się męczyć.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Otępienie, zamulenie..?

Avatar użytkownika
przez frustrated 24 wrz 2012, 22:14
Ja bez lekow czulem sie jakby cos mi zjadlo pol mozgu.
zdrowymozg.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
343
Dołączył(a)
21 mar 2011, 03:35

Otępienie, zamulenie..?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 24 wrz 2012, 22:21
A jak na metylo było ?
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Otępienie, zamulenie..?

przez vifi 24 wrz 2012, 23:20
Może dobrze by było czegoś poszukać. Na mnie Asentra przez pewien czas działała pobudzająco (czasami chodziłem jak szalony). Teraz w ogóle nie odczuwam działania, za to ewidentnie aktywność (fizyczna albo jakakolwiek) pobudza mózg. Tylko weź tu bądź aktywny w depresji.
Nie chcę tu ciągnąć dyskusji o Bogu i reinkarnacji, bo są na to tematy na forum i są dość drażliwe, tak że mogą zawalić ten temat, dlatego sugeruję rozmowę tam.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

Otępienie, zamulenie..?

przez depresyjny 28 wrz 2012, 11:12
Najgorsze jest takie uczucie, że czy patrzysz się w ścianę, oglądasz telewizję czy z kimś rozmawiasz to masz taki sam tępy wyraz twarzy. To zdrętwienie szczególnie zlokalizowane jest w obrębie oczu. Ktoś się uśmiecha, czy śmieję a ty uświadamiasz sobie że nie jesteś do tego zdolny. Do tego dziwne uczucie w szyii, dyskomfort w klatce piersiowej. Czasami ściska tak bardzo że trudno wytrzymać. I poprostu odliczasz minuty kiedy ten dzień się skończy, a przecież życie to podobno dar, a w moim przypadku dużo bliżej jednak do męki. Pogadam ze swoim lekarzem. Może wróce do anafranilu, króry mi kiedyś pomagał, ale odstawiłem może zbyt pochopnie.
Roztrzęsło mnie na nim, ale trochę wtedy eksperymentowałem z dawką, więc może z mojej winy, zresztą krótko go brałem , może był w nim potencjał,
depresyjny
Offline

Otępienie, zamulenie..?

Avatar użytkownika
przez tahela 28 wrz 2012, 18:39
depresyjny,
mnie sie wydaje,że to wynik depresji
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Otępienie, zamulenie..?

przez depresyjny 03 paź 2012, 14:36
Właśnie tak powiedział mi lekarz. Powiedział , że te dawki leków, którę biorę są całkowicie bezpieczne i nie mają prawa powodować objawów o których mówiłem. Więc powiedział mi, że jestem chory na dystymię , przewlekłą, silną depresją i że objawy, które odczuwam wynikają właśnie z niej. Tak jak pisze tahela I dodał mi do 250 mg sulpirydu oraz do 25 mg escitalopramu 75 mg velafaxyny. Ból w klacie tak jakby przygasł już po pierwszej porcjii. Może to efekt plecabo?
Z tym że jeżeli nie przejdzie mi taki jakiś dyskomfort z tyłu szyjii(dotykam tam raz po raz oraz zginam w przód i w tył) i czasami odczuwalny z tyłu głowy i jak nie wyostrzą mi się zmysły i nie podniesie mi się IQ, nie poprawi się kreatywność to będą żywo oczekiwał końca świata w tym grudniu. :(
depresyjny
Offline

Otępienie, zamulenie..?

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 03 paź 2012, 14:47
Depresyjny może aniracetam mocniejszy od piracetamu jest ;) :D
modafinil metylofenidat są niezłe
amfebutamon, ale musisz odstawić wtedy z dwa leki ze względu na pr drgawkowy
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Otępienie, zamulenie..?

przez depresyjny 03 paź 2012, 14:54
mam nadzieję że mi ból nie nawróci, bo tych ataków się niesamowicie boję.
To takie emocjonalne mi się wydaję.
[color=#000000]Wykończony byłem w poniedziałek u lekarza, dodał mi tą velafaxynę i narazię pozostaję mi się modlić żeby to pomogło. Strzelasz takimi nazwami o których ja nie słyszałem , a leczę się już z 5,5 roku. Nie wiem. A jak myślisz ta venlafaxyna ma szanse na spotencjalizowanie tej kupki?
[/color]

-- 03 paź 2012, 15:13 --

Jeszcze mi lekarz powiedział że jak coś będzie nie halo to do 150 venlafaxynę podciągnąć. Ciekawi mnie czy ten plan lekowy który ma namyśli lekarz uruchomi mi trochę pozytywne reakcję mimiczne twarzy.
Bo tak się patrzeć cały czas w słup na ludzi, na świat to jest takie małe piekiełko na ziemi. I tak czuję jak by ogniwo siedziało z tyło głowy i z tyłu szyii . Może to tylko taka zmyłka.p

-- 03 paź 2012, 15:19 --

Oczy to jest taka umiarkowana masakra. Tak sobie siedzisz siedzisz siedzisz. I jest pustka. Kurcze nie wiem nawet jak to wytłumaczyć. Namiastka zombie

-- 03 paź 2012, 15:27 --

Co raz chcę coś napisać a już nie mogę edytować posta. Mam taki objaw o którym zapomniałem powiedzieć lekarzowi. A mianowicie że jak pogram w ping ponga (to jest taki jednostajny sport.) To po godzinie, półtorej gry robię się piekielnie otępiały. Nic do mnie nie dociera. Oczy mam w słup jeszcze bardziej niż zwykle i oczywiście pojawia się lęk i taka totalna dezrealizacja( o ile mogę to tak nazwać) i pragnienie żeby to przeszło. Od czego to się tak pogarsza . Od ping ponga? Dlaczego?

-- 03 paź 2012, 15:30 --

Czy powyższy objaw jest seretonino zależny. Jak ktoś coś się orientuję to niech da mi w tym temacie wskazówkę bo mnie to cholernie męczy.
Chce nawet jechać z tym do lekarza, dlaczego tak się piekielnie otępia od ping ponga?

-- 03 paź 2012, 15:53 --

Może się to wydawać śmieszne z tym ping pongiem, ale dla mnie to nie jest śmieszne. Nie chcę skończyć jak roślinka.
depresyjny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do