Depresja a SEKS....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Objaw manii?

Avatar użytkownika
przez Nelka 11 cze 2007, 12:12
Wczoraj znalazłam nowe artykuły na temat depresji - natchnął mnie jeden forumowicz - i się tak zastanawiam, czy bardzo silne pobudzenie seksualne trwające około miesiąc może być jednym z objawów manii?
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez Nelka 11 cze 2007, 12:20
No 25...ale ja tam zauważyłam, że to zdarza się mniej więcej raz na rok...takie bardzo silne pobudzenie, bardzo bardzo...że człowiek o niczym innym nie myśli i non stop sprawia sobie "przyjemność"...po prostu...chcę ubrać moje życie w jakąś "logiczną" całość :>

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:21 am ]
Kasienka125 Zaczęłam się zastanawiać czy nie mam depresji dwubiegunowej, bo kilka objawów u siebie znalazłam...w piątek lekarz.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

re

Avatar użytkownika
przez AronFtv 11 cze 2007, 13:09
To dobrze że masz takie stany Sex i popęd do sexu według Kamasutry do chęć do życia. Jeśli masz taki stan raz na jakiś czas jest wszystko ok ja mam
tak samo jest to zależny od naszych emocji i faz księżyca.
Podpis usunięty przez administratora.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
204
Dołączył(a)
17 maja 2007, 21:14
Lokalizacja
Planeta Zwana Ziemią :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Nelka 17 cze 2007, 15:21
AronFtv To co, że skoro czuje się lepiej, to i mam większą chęć kochania się, libido daje o sobie znać...skoro biorąc leki nie mogę zaznać spełnienia? - co mnie frustruje i przywołuje gorsze stany :(...a kiedyś nie mialam z tym problemów...mam nadzieję, że jak już odstawię, to wszystko powróci ;)
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez Pstryk 20 cze 2007, 18:58
Nelka napisał(a):.skoro biorąc leki nie mogę zaznać spełnienia? - co mnie frustruje i przywołuje gorsze stany Sad...a kiedyś nie mialam z tym problemów...mam nadzieję, że jak już odstawię, to wszystko powróci Wink

Też mam taką nadzieję ;)
Ale ja ostatnimi czasy przeżywam piekło z tego powodu. W ogóle nie odczuwam potrzeby.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Nelka 20 cze 2007, 21:03
bethi A może to nie tylko zależy od leków i choroby?...może czasem kobiety mają takie stany "niechcenia", ktore przechodzą? Mi się czasem tak zdarzało, ale wtedy tez i miesiączki nie miałam :] - sprawka pewnie hormonów - i czułam sie beznadziejnie, zero kobiecości, zero chcenia.

Czy Ty przynajmniej czujesz się kobieco? :)

A może to jest bardziej taka reakcja psychiczna na to, że nie możesz do końca polegać na swym partnerze?...może Twoja podświadomość się broni?
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez Pstryk 20 cze 2007, 22:02
Tak, masz wiele racji w tym co piszesz - niestety :cry:
Zastanawiam się, czy przypadkiem nie mylę się co do oceny sytuacji, ponieważ uważam, że z samooceną sobie poradziłam. Ale wiesz, często mówię, że jestem gruba i że muszę się odchudzać. Chyba zaczęłam wybrzydzać z jedzeniem (miałam anoreksję). Czasem patrzę na swoje ciało i np. bije się po brzuchu. Więc może nie do końca sobie poradziłam i tuszuję to przed samą sobą pewnością siebie, albo raczej pewną obojętnością, co ludzie powiedzą... bo z tego się wyleczyłam a może za bardzo?
Czy czuję się kobieca, hm, jestem w związku cztery lata.. Ale nie sądzę, żeby chodziło o rutynę. Mam wrażenie, że on nie dostrzega już mojego piękna, jest z przyzwyczajenia, rozumiesz, to głupie ale bardzo chciałabym żeby był bardziej spontaniczny itp
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 21 cze 2007, 18:44
Hej wszystkim.Ja też mam problemy z własną seksualnością.Czasami jest wszystko ok a czasami mam wrażenie że nie mam żadnych potrzeb i robię coś tylko i wyłącznie pod naporem mojego faceta.Nie znoszę gdy czuję się pod presją i pomimo tego że mówię że nie mam na coś ochoty on próbuje mnie przekonywać.Myślę że to wynika z tego że jak wpadam w stan przygnębienia,wracają wspomnienia lub gdy jestem bardzo słaba nie mam ochoty, by ktoś się do mnie zbliżał a co dopiero mówić o stosunku.BETHI mam podobnie z tym jedzeniem i postrzeganiem siebie.Też tak miałam zwłaszcza kiedyś i teraz też mi się to zdarza że biję się po brzuchu tak jakbym była na niego zła że nie jest pusty:(
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

przez Pstryk 21 cze 2007, 23:17
Behemot mam pytanie, czy Twój facet orientuje się co się z Tobą dzieje?
Mój wie. W dodatku jakiś czas temu postawił mi ultimatum, że jak się nie będziemy kochać, to koniec z nami :shock:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 22 cze 2007, 12:22
BETHI tak wie o mnie wszystko.Nikt tyle nie wie ile on a mimo to uważa że nie jestem z nim szczera.Czasami przeraża mnie ta jego świadomość,przytłacza do tego stopnia że mam ochotę uciec:(
Faceci niestety często myślą przez pryzmat łóżka a dla nas liczy się coś innego.Ja nie potrafię, gdy jest mi źle lub, gdy się kłócimy tak po prostu iść do łóżka.Robię tym sobie wtedy wielką krzywdę...
Wiem że dla niego to nie jest po prostu sex tylko coś ważnego wypływającego z miłości,stara się żeby mi było dobrze,żebym się czuła bezpiecznie, a mimo to czasami chce mi się płakać.Brzydzę się wtedy sobą!Niejednokrotnie mam ochotę się do niego przytulić,wtulić głowę w jego ramiona i poczuć się bezpiecznie, ale nigdy tego nie robię, bo boję się że on to odbierze jako zachętę do czegoś więcej...to jest chore ale jest we mnie strach przed okazaniem mu jakiegokolwiek ciepła-wydaje mi się że go tym prowokuje.A ja często potrzebuje ciepła ale nie takiego o jakie mu chodzi...Bethi nie rozumiem twojego faceta przecież on robi ci tym wielką krzywdę:(jak tak można?gdzie tu miłość i dbanie o potrzeby drugiej osoby?Co z tym zamierzasz zrobić?Przecież twój facet wie co się z tobą działo i jaka jest twoja przeszłość...na prawdę nie rozumiem.Dla mnie niektórzy faceci niewiele różnią się od zwierząt:(
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Avatar użytkownika
przez Nelka 22 cze 2007, 21:04
bethi A czy inni mężczyźni Cie pociągają?...czy odczuwasz taką niechęć do wszystkich?...a może to jest taki nieświadomy odwet za to, że On za bardzo chce Tobą zawładnąć?...albo...krzyk duszy w sensie, spójrz wreszcie przyjaznym okiem na mnie?...przytul mnie, pogłaskaj, po prostu bądź przy mnie tu i teraz?...jak Twój chłopak daje Ci takie ultimatum, to mi by się od razu zaprzestało nie tylko chcieć ale i starać się, by mi się chciało. A może nawet to, że Twój chłopak jest tak przewidywalny (brak spontaniczności) Cię dodatkowo hamuje?...i te ukryte kompleksy.

Ale czy inni mężczyźni Cię nie pociągają?...Ci bardziej znani czy nie?...nie fantazjowałaś o jakimś ostatnio?...Może po prostu nie chodzi o Ciebie, tylko o stosunek Twojego mężczyzny do Ciebie?...i stąd ta niechęć.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez Pstryk 23 cze 2007, 02:29
BEHEMOT napisał(a):Niejednokrotnie mam ochotę się do niego przytulić,wtulić głowę w jego ramiona i poczuć się bezpiecznie, ale nigdy tego nie robię, bo boję się że on to odbierze jako zachętę do czegoś więcej...to jest chore ale jest we mnie strach przed okazaniem mu jakiegokolwiek ciepła-wydaje mi się że go tym prowokuje.A ja często potrzebuje ciepła ale nie takiego o jakie mu chodzi...


Nelka napisał(a):krzyk duszy w sensie, spójrz wreszcie przyjaznym okiem na mnie?...przytul mnie, pogłaskaj, po prostu bądź przy mnie tu i teraz?


Nelka napisał(a):A może nawet to, że Twój chłopak jest tak przewidywalny (brak spontaniczności) Cię dodatkowo hamuje?


Nelka napisał(a):Może po prostu nie chodzi o Ciebie, tylko o stosunek Twojego mężczyzny do Ciebie?...i stąd ta niechęć.


Kochane, nazwałyście to co mi w duszy gra. Dziękuję. Dobrze jest wiedzieć co człowieka je.
Nelka, szczerze ostatnimi czasy zdarza mi się częściej niż rzadziej. Nie mam z tego powodu wyrzutów, ale niepokoi mnie, że moje fantazje dotyczą teraz obcych facetów, a nie mojego własnego ukochanego faceta... Kiedyś było inaczej. Jak mu wytłumaczyć?
Pstryk
Offline

kłopoty

przez Raf 05 wrz 2007, 12:31
czy depresja może wpływać na impotencje? albo leki kture sie wtedy bieże? jakby było mało że nic mi się nie udaje ostatnio i dosyc mam juz wszyskiego to teraz jeszcze nie mogę nawet z żoną tak jak wcześniej! nie jestem nic warty już nawet jako mężczyzna...
Raf
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 sie 2007, 14:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do