Depresja a SEKS....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez groskova 22 paź 2007, 22:25
bylam w koncu u niego w sobote, nie mialam zreszta jak sie wykrecic, i troszke mniej sie juz boje.
musze duzo pomyslec nad tym czuciem, przez ostatnie tygodnie zalilam sie na wszechobecna pustke, a tu tymczasem ktos mi pokazuje ze tak nie jest...moze to bedzie jakis dosc wazny krok w drodze w gore, dzieki polina:**
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Pstryk 02 lis 2007, 10:35
groskova, w Naszych stanach trudno przyjąć fakt, że ktoś może się nami interesować bezinteresownie ;) Do tego przyzwyczajenie do samotności (w pewnym sensie), do tego złe doświadczenia, które ciągle ograniczają Nasze życie. Pomyśl o tym. Buziam :D
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 02 lis 2007, 12:04
Strach, lęk, złość, niepokój, zmęczenie i tym podobne. Ale do cholery, to przecież też uczucia!


wlasnie to mam jak jest blisko mnie co to wiec oznaczac moze?

mam tak samo- nie wiem co czuje nawet nigdy nie bylam zakochan ai teraz niewiem czy to win aprzejsc z dziecinstwa ,strach przed zwiazkiem ,dystymia czy co,facet zakochany we mnie po uszy a on mnie nie pociaga fizycznie wcale ,kolega zwykly ,udaje przy nim ze jest Ok wszystko zeby moc sie spotykac dalej( czas mi wyplenia jakos i jest milo) ale to tylko to ,jak sie calujemy i miziami to tylko ON mi daje a ja nic nie daje- w czym tu jest problem wiec? nieodpowiedni facet brak uczucia? co sie do mnie on bardziej zbliza to ja sie oddalam i chce uciekac gdzie pieprz rosnie :roll: i przez to czasem sie zastanwiam czy ja moze les nie jestem w takim razie :roll: ,gubie sie w tym wszystkim ,tak bardzo przywyczajona tez do samotnosci jestem ze czuje sie niekomfortowo az przy kims tak dlugo znaczy przy nim :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez jaaa 04 lis 2007, 11:46
inni tak a przynajmniej bardzo mi sie poodbaja ;) z tym sexu nie ma ale sa pieszczochy i inne takie ;) - noi sprawia mi to "przyjemnosc"a raczej sprawialo zanim zaczelam brac leki ,ale nie wiem on mnie poprostu nie pociaga "obrzydzenie" jakies mam do niego jakbym uprzedzona do niego byla( z charkterem jego wlacznie),noi przykro mi jest ze on chce mnie cala zjesc a ja popostu na odwzajemnienie ochoty nie mam :roll:

wiem ze raz chyba sie jednak zakochalam w facecie z uczelni :roll: poprostu ideal mojego faceta a kiedy odchodzil to pomyslalam ze bez niego to nie ma juz sensu chodzic na uczelnie ,ale chyba takie cos nie starczy bym sie dowiedziala kim ja jestem i o co wlasciwie mi chodzi :roll: wiem na dzis dzien ze bez uczucia chyba nawet na sex z nim nie mam ochoty :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez jaaa 04 lis 2007, 12:44
tak ;) moze podobac to za duzo powiedziane ale chcialam z nim byc ,widzilam go innymi oczami niz teraz... jak byl z byla laska ;) wtedy wlasnie dalam mu nadzieje i jakby do zrozumienia ze gdyby wybral miedzy nami bysmy mogli byc ze soba ,a jak to zrobil automatycznie znow przestal mi sie podobac :roll:

tak samo jeden facet podoba mi sie cholernie wszedzie bym za nim poszla podoba mi sie a ja mu nie najwyrazniej


wiec nie rozumiem siebie ,czy w takim razie zdobywam a jak zdobede to zwiazku sie boje? nie rozumiem siebie :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Avatar użytkownika
przez jaaa 04 lis 2007, 14:55
moze i masz racje niezle napisane ;) nie beede przeczyc ,ale ja naprawde bym sie chciala w NIM zakochac ale poprostu nie ma chemii
moja podswiadomosc byla pierwsza kiedy go zobaczylam 5 lat temu ze moj typ i nie moge sie przemoc :roll:

i jeszcze jedno ;) skoro on przez te 5 mowi ze zawsze mnie kochal i chcial ze mna byc to co znaczy ze bedzie mial zone i dziekco i nadal bedzie mnie kochac? skoro przez te 5 lat mial inne laski ktorym mowil to samo zapewne co mi?was tez trudno zrozumiec :roll:
Ostatnio edytowano 04 lis 2007, 14:57 przez jaaa, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez Pstryk 04 lis 2007, 14:56
anand22, może i masz rację, ale to działa w obie strony. Wiem co mówię ;)
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jaaa 04 lis 2007, 22:13
A może on jest po prostu nudny, nie potrafi Cię niczym zaskoczyć


zgadzam sie ,a jak nawija to jakos mnie to nie bardzo interesuje :roll:

Wygląd to bardzo ważna rzecz, ale ważniejsze jest chyba podejście, umiejętność rozpalenia kobiety.

raz mi sie wydaje ladny a innym razem nie :roll: zalezy jak sie ubral tez i czy wlosy se jako sporzadnie ulozyl hehe- przykra jestem :oops: chodzi o to ze on jest hmm takie cieple kluchy facet powinien byc twardy dla mnie a tymczasem on non stop tylko by sie lizal ze mna nawet w miejscach publicznych co 5 sekund i lapal za tylek i kolano w aucie ,za reke jezdzil nawet w aucie i przytulal- czy ja jestem jakas nienormalna ze tego nie chce tak czesto i wszedzie robic? dodam ze to moj 1 chlopak :roll: wczesniej to byly tylko przelotne znajomosci

moze serio ja sie poprostu boje sexu? :roll: albo nie chce zrobic tego bez uczucia? albo moze ja sie boje w nim zakochac bo wczesniej sie uprzedzilam i tak juz ma zostac? :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

przez smutna48 04 lis 2007, 22:34
Ja tam nie sądze abym miala problem :oops: zaróno przed chorobą jak i po jest tak samo z ta rożnicą że czekam na kogoś wartościowego tzn rozstałam się bo nie był mnie wart za grosz. Zrobił mi wielkąąąąąąą krzywdę :( Doszłam do wniosku ze jestem zbyt wspaniała piękna inteligentna i cudowna i zasluguje na kogos dobrego uczciwego i fajnego ;)
Polina ale z ciebie zyleta ;) :lol: ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez jaaa 04 lis 2007, 22:37
Polina tez tak mysl egdbym go kochala to sama bym chciala to i tamto ,czuje sie hmm jakby mnie stac bylo na kogos innego poprostu i czuje ze go krzywdze tym ze nie kocham go a on mysli ciagle ze to przez tabletki taka zimna jestem i obojetna :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 17 gości

Przeskocz do