Lęki w depresję, depresja w natręctwa ? Błędne koło.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Lęki w depresję, depresja w natręctwa ? Błędne koło.

przez fancia 17 sie 2012, 10:43
Nie wiem już co o sobie myśleć . Najgorsze jest to, że gdy staram się komuś opowiedzieć swoją historię, każdemu w okół mnie wydaje się to niedorzeczne i śmieszne. Proszę Was o pomoc .

Po atakach pierwszej paniki zgłosiłam się niezwłocznie do psychiatry. Chciałam się leczyć. Dostałam Arketis w dawce pół tabletki na dobę i doraźnie Afobam. Bałam się. Bałam się wziąć tabletek, że mnie otumania, że zrobią ze mnie innego, niezdolnego do walki człowieka. Dziś wiem, że to był mój błąd bo pozwoliłam chorobie rozwinąć się. Zawsze pomagała mi modlitwa. Czułam obecność Boga. Kiedy zaczęły się u mnie stany depresyjne, zaczęłam obawiać się śmierci ... dodam, że mam 20 lat, nie zmarł mi nikt bliski, więc obawy wzięły się po prostu z niczego ... Do tej pory nie potrafię sobie z tym poradzić. Nieleczone stany depresyjne przybrały formę natrętnych myśli ... i uderzyły we wszystko na czym mi najbardziej zależy czyli na rodzinie, Bogu i moim chłopaku ... Początkowo pojawiły się bluźniercze myśli na temat Boga, których nie mogłam sobie wybaczyć, które doprowadzały mnie do szału, załamania, potwornych wyrzutów sumienia... pojawiły się myśli, że Bóg mnie ukarze chorobą, że gdy umrę zostanę potępiona... zaczęłam analizować swoje zachowania, nawet seks z moim chłopakiem poszedł w odstawkę... Boje się życia... rozmawiałam z wieloma osobami na ten temat, z katechetami... słyszałam wiele teorii. Nie odbierajcie tego źle, ale zawsze miałam w sercu swój obraz Boga, Boga który pragnie mojego szczęścia, któremu dziękuje za wszystko, za mojego chłopaka, za każdy dzień... nie zastanawiałam się, czy to czy robimy coś złego, czy seks może spowodować potępienie... Błędne koło. Nie potrafię cieszyć się życiem. Ciągle myślę o tym, że każdy z Nas kiedyś umrze, że stanie się to już niedługo ...Nie mam sił. Tracę kontakt ze wszystkimi dookoła. Z chłopakiem, z bliskimi ...

Biorę paroksetynę od 15 dni... wczoraj miałam przeraźliwy stan, nie mogłam się uspokoić, afobam kompletnie na mnie nie podziałał... Nie wiem kiedy i czy w ogóle zacznie to działać, czy zapomnę o śmierci i ciągłym rozważaniu czy robię dobrze czy źle i czy spodoba się to Bogu ...

Proszę Was o pomoc, bo naprawdę nie wiem już co mam robić, mam wrażenie, że przy braniu paroksetyny lęki się nasilają...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
07 maja 2012, 17:39

Lęki w depresję, depresja w natręctwa ? Błędne koło.

Avatar użytkownika
przez L.E. 17 sie 2012, 10:46
fancia, leki nie od razu działają tak jak powinny. Początkowo mogą nawet rzeczywiście nasilać objawy. Daj sobie trochę czasu, a jak nie będzie lepiej, poproś o zmianę leków.
Podoba mi się Twoje podejście do Boga i do życia ogólnie, myślę, że to może Ci pomóc wyleczyć zaburzenia.
Czy poza braniem leków leczysz się w jakiś inny sposób?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Lęki w depresję, depresja w natręctwa ? Błędne koło.

przez fancia 17 sie 2012, 10:51
Nie, trafiłam do jednego psychologa, który patrzył na mnie jak na idiotkę i jedyne co mi zalecił to pójście do psychiatry ... zraziłam się.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
07 maja 2012, 17:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Lęki w depresję, depresja w natręctwa ? Błędne koło.

Avatar użytkownika
przez L.E. 17 sie 2012, 10:55
fancia, bez sensu. To o czym mówisz zdecydowanie kwalifikuje się do terapii. Jakiś niekompetentny był ten psycholog :roll:
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Lęki w depresję, depresja w natręctwa ? Błędne koło.

przez fancia 17 sie 2012, 10:56
Akurat też mieszkam w Bydgoszczy i nie bardzo wiem gdzie zgłosić się na terapię... wszystko jest cholernie drogie...
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
07 maja 2012, 17:39

Lęki w depresję, depresja w natręctwa ? Błędne koło.

przez domciok13 21 sie 2012, 10:28
Fajncia podaj gg jesli mozesz lub skype w prywatnych, przperaszam, ze tu piszę ale w prywatnych moglabys nie zauwazyc:)
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
11 sie 2012, 18:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do