Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

przez soufiane 26 lip 2012, 08:53
Witam, niewiem czy ten wątek zakwalifikuje się do działu "depresja" mam nadzieje, ż nikt także nie napisze żebym poszedł do "brawo". Miałem kiedyś ( mecze się do dziś jednak nie w takim stopniu ) spore problemy z depresją i nerwicą.

Otóż mój problem polega na wypominaniu swoim dziewczyną przeszłości, nie czepiam się byłych związków. Zawsze mam jakieś ale jeśli chodzi o przelotne znajomości, problem mam od pierwszej dziewczyny którą miałem w wieku 17 lat, obecnie mam 25 i problem dalej się powtarza. Moja obecna kobieta miała przyjaciela ( nie byliśmy wtedy w związku) z którym przekroczyła granice (sex), oczywiści powiedziałem jej, że znajomość musi zakończyć i tak się stało, jednak to mi nie wystarczy, wiecznie o tym myślę, ta myśl potrafi mi popsuć humor na cały dzień, męczy mnie to strasznie. Nie wiem co może być tego przyczyną, dziewczyna naprawdę pokazuje, że jej na mnie zależy ale to mi nie wystarcza, z jednej strony tęsknie za nią po 10 min rozłąki a z drugiej mam ochotę ją kopnąć w tyłek i powiedzieć co o tym myślę.

Wydaje mi się, że skoro ten "syndrom" trzyma mnie już tyle lat musi być to jakiś problem o podłożu psychologicznym a może po prostu faceci tak mają tylko jeden radzi sobie z tym lepiej od drugiego ?
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
28 cze 2010, 11:03

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez DobraTerapia 26 lip 2012, 08:57
Według mnie to normalne, a przebaczenie przychodzi z czasem. Raz szybciej, raz później.
"Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć." Napoleon Hill
Avatar użytkownika
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
11 mar 2012, 15:32

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 26 lip 2012, 10:40
soufiane, takie wypominanie może jest ugruntowane tym, że bardzo Ci zależy i boisz się opuszczenia. Gdzieś tam widoczne jest wewnętrzna zazdrość o przeszłość Twoich partnerek.
Zastanów się jak Ty byś się czuł, jakby Twoja partnerka robiła tak, jak Ty. Spróbuj to zahamować, czasem milczenie jest lepsze niż niepotrzebne wypominanie.
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Blyskotlit 30 lip 2012, 22:22
Stary to ja Ci powiem lepszą historię. Jestem ze swoją dziewczyną już przeszło półtora roku. Jestem od niej rok starszy (ja 22 lata, ona 21). Poznaliśmy się dopiero na studiach i powiem Ci, że miałem wrażenie że ta dziewczyna jest jak zakonnica. Sprawiała i sprawia wrażenie mega delikatnej, wrażliwej istotki. Poza tym taka jest, zresztą kocham ją i uwielbiam w niej tą delikatność. Jednakże przyznała mi się na początku znajomości do pewnego incydentu, podobno jedynego w jej rodzaju. Otóż rozmawialiśmy sobie i postanowiliśmy powiedzieć sobie o najbardziej "zboczonym" momencie naszego życia. Z moich ust nie wyszło nic takiego, ponieważ zawsze byłem stonowany i nie potrafiłem wykorzystywać żadnych dziewczyn. Spodziewałem się tego samego po niej, niestety wyznała mi, że mając lat 17 była na imprezie u jakiegoś kumpla z liceum i doszło do tego, że gdy kładli się spać po prostu zrobił jej minetę. Brzmi idiotycznie, nie zagłebialem sie w szczegoly. Powiedziala mi to prawie poltorej roku temu, a ja do dzisiaj mysle o tym codziennie i mnie po prostu wszystko az boli. Jakis czasu temu poznalem typa co jej to zrobil, tzn wiem ktory to z widzenia i zaczelo mnie bolec jeszcze bardziej. Nie jestem w stanie z tym zyc i sobie tego wybaczyc. Niestety jest to takie durne i glupie, poniewaz ja z nia uprawiam seks, a przeciez jest to o wiele wiecej niz tamto. Jednak... nie moge przestac o tym myslec i sie zamartwiac...

Zalosne prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
30 lip 2012, 22:12

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez tahela 30 lip 2012, 22:32
zdrada to jest wtedy jak się jest z kimś i sie robi takie rzeczy o jakiś piszecie, jak sie nie jest to n ie ma zdrady a one z wami nie były jak sie to stało, jedyne co mi przychodzi do głowy to to ,że moze wyrośniecie a jak nie to na terapię
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez bittersweet 30 lip 2012, 22:34
soufiane, przecież to nie jest twoja pierwsza dziewczyna. Domyślam sie, że wchodząc w związek z nie byłeś prawiczkiem, tak jak ona nie była dziewicą. Jeśli tak jest, to jak możesz miec do niej pretensje o to, co sam robiłeś ?

-- 30 lip 2012, 21:35 --

DobraTerapia napisał(a):Według mnie to normalne, a przebaczenie przychodzi z czasem. Raz szybciej, raz później.

Wybaczenie ? :shock: a czego ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 lip 2012, 22:44
a z drugiej mam ochotę ją kopnąć w tyłek i powiedzieć co o tym myślę.

a co myslisz?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

przez soufiane 31 lip 2012, 23:25
Blyskotlit napisał(a):Stary to ja Ci powiem lepszą historię. Jestem ze swoją dziewczyną już przeszło półtora roku. Jestem od niej rok starszy (ja 22 lata, ona 21). Poznaliśmy się dopiero na studiach i powiem Ci, że miałem wrażenie że ta dziewczyna jest jak zakonnica. Sprawiała i sprawia wrażenie mega delikatnej, wrażliwej istotki. Poza tym taka jest, zresztą kocham ją i uwielbiam w niej tą delikatność. Jednakże przyznała mi się na początku znajomości do pewnego incydentu, podobno jedynego w jej rodzaju. Otóż rozmawialiśmy sobie i postanowiliśmy powiedzieć sobie o najbardziej "zboczonym" momencie naszego życia. Z moich ust nie wyszło nic takiego, ponieważ zawsze byłem stonowany i nie potrafiłem wykorzystywać żadnych dziewczyn. Spodziewałem się tego samego po niej, niestety wyznała mi, że mając lat 17 była na imprezie u jakiegoś kumpla z liceum i doszło do tego, że gdy kładli się spać po prostu zrobił jej minetę. Brzmi idiotycznie, nie zagłebialem sie w szczegoly. Powiedziala mi to prawie poltorej roku temu, a ja do dzisiaj mysle o tym codziennie i mnie po prostu wszystko az boli. Jakis czasu temu poznalem typa co jej to zrobil, tzn wiem ktory to z widzenia i zaczelo mnie bolec jeszcze bardziej. Nie jestem w stanie z tym zyc i sobie tego wybaczyc. Niestety jest to takie durne i glupie, poniewaz ja z nia uprawiam seks, a przeciez jest to o wiele wiecej niz tamto. Jednak... nie moge przestac o tym myslec i sie zamartwiac...

Zalosne prawda?


On jej zrobił a ona się nawet nie odwdzięczyła ? i minęło od tego 4 lata ? Gdzie tu jest problem?

Ale Cie rozumiem, po części, siedzi ta myśl gdzieś głęboko i nie chce dać o sobie zapomnieć!

-- 31 lip 2012, 23:28 --

Candy14 napisał(a):
a z drugiej mam ochotę ją kopnąć w tyłek i powiedzieć co o tym myślę.

a co myslisz?



U mnie problem polega na tym, że wiem dokładnie co się działo tej nocy z przyjacielem, boli mnie porostu myśl o tym, wkurza mnie to, że moja dziewczyna była zdolna do takiego czegoś kilka miesięcy temu. A dziś jesteśmy razem a ona sprawa wrażenie osoby kąpletnie niezdolnej do takiej akcji.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
28 cze 2010, 11:03

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 31 lip 2012, 23:37
A co sie dzialo?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Deckard 31 lip 2012, 23:53
soufiane
Rozumiem Cię, myślę też że kobietom ogólnie trudniej zrozumieć takie emocje. Niektórzy radzą sobie z tym lepiej, inni gorzej, ale na pewno każdy facet będzie odczuwał z takiego powodu dyskomfort. Tylko po co się tym interesować? Po co wiedzieć takie rzeczy, skoro nie poradzisz sobie z tą wiedzą?
Moim zdaniem takie obsesyjne myślenie o tym musi się wiązać z jakimś urazem, z czuciem się w jakiś sposób gorszym od innych.

Zadaj sobie pytanie, jakie masz w ogóle prawo interesować się tym, co robiła Twoja partnerka wcześniej? A to, że przerwała znajomość z przyjacielem, potraktuj jako głęboki ukłon z jej strony.
I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched c-beams glitter in the dark near the Tannhauser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 lip 2012, 22:14
Lokalizacja
Poznań

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 sie 2012, 00:20
myślę też że kobietom ogólnie trudniej zrozumieć takie emocje.

A mowia, ze kobiety sa bardziej emocjonalne ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Deckard 01 sie 2012, 00:24
To tylko stereotyp :)
Z resztą wydaje mi się, że kobiety inaczej odczuwają takie rzeczy, dlaczego więc miałyby to rozumieć?
I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched c-beams glitter in the dark near the Tannhauser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 lip 2012, 22:14
Lokalizacja
Poznań

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Candy14 01 sie 2012, 00:33
Nie znasz kobiet obsesyjnie zazdrosnych o byle partnerki? Dlaczego sadzisz
że kobiety inaczej odczuwają takie rzeczy,
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Wypominanie - czy jestem umysłowym masochistą ?

Avatar użytkownika
przez Deckard 01 sie 2012, 00:37
Znam takie kobiety i tutaj mogę przyznać Ci rację, ale jednocześnie wydaje mi się, że kobiety i mężczyźni (w ogóle) inaczej podchodzą do tych spraw. Ja zauważyłem, że faceci mają większy problem z "byłymi" niż kobiety - zwłaszcza jeżeli chodzi o seks. Jeżeli masz inne obserwacje to chętnie zaktualizuje wiedzę.
I've seen things you people wouldn't believe. Attack ships on fire off the shoulder of Orion. I watched c-beams glitter in the dark near the Tannhauser Gate. All those moments will be lost in time, like tears in rain. Time to die.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
10 lip 2012, 22:14
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do