Facet mnie zostawił jestem w rozsypce

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Facet mnie zostawił jestem w rozsypce

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 25 lip 2012, 23:59
poswieciłam wszystko dla tej miłości rodzine odeszłam od swojego męża bo nie chciałam żeby coś nas dzieliło


Tak - najlepiej powiedziec,że związek jest pomyłką i nic nie robic tylko jeszcze jak jest się w związku pójsc do innego,bo niby nagle wielka miłosc itp.
No moim zdaniem - tak się nie robi...Jak cos nie pasuje w małżeństwie,to powinna byc taka kolejnosc a) najpierw staram się to naprawic,b) jeżeli tej drugiej osobie nie zależy żeby cokolwiek zmienic to kończę związek i dopiero wtedy szukam nowego partnera/partnerki,c) jeżeli są dzieci - to niestety czy się chce do innej czy do innego : trzeba się
"męczyc" z tą osobą która jest.
Ostatnio edytowano 26 lip 2012, 00:03 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Facet mnie zostawił jestem w rozsypce

Avatar użytkownika
przez Bonus 26 lip 2012, 00:00
Jeżeli jest się dla kogos w porządku, to nie romansuje się z osobą już zajętą i wie się o tym, że osoba nie jest wolna, a ludzie tak często robią. Albo niech to będzie czysta i normalna miłość z osobą, która jest wolna i nie ma innych zobowiązań wobec kogoś, albo niech nie będzie w ogóle miłośći i święty spokój (jeśli miałaby to być osoba już w innym związku i rozbijanie tego związku skutkowałoby problemami).

-- 25 lip 2012, 23:08 --

A Ty myślisz, że zakończysz jeden związek i tak od razu znajdziesz następny związek, tak? To musiałbyś mieć wyjątkowe szczęście do czegoś takiego? Czasem na swój związek czeka się długimi latami, albo wcale nie ma się związku, bo związać się z kimś nie jest prostą sprawą. No chyba że ktoś jest desperatem i wiąże się z pierwszymi lepszymi osobami po to, by tylko być w jakimś związku na siłe? Pchać się w takie związki, bo ktoś chce tylko z kimś być, nie zważając na podobieństwo charakterów, na dogadywanie się, na rozumienie się? Co komu dałby pusty związek?

-- 25 lip 2012, 23:11 --

Nawet seks w takim związku nie pomógłby Ci, jeśli nie znalazłbyś w nim akceptacji, zrozumienia, wsparcia, dobrego słowa? Takie puste związki są na krótką metę. Bądzmy realistami i popatrzmy trzeźwo na życie...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Facet mnie zostawił jestem w rozsypce

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 26 lip 2012, 00:16
Chłopaki, chyba obaj macie jakieś problemy z rozumieniem, bo brniecie w swoich sądach i wywodach za daleko.

człowiek nerwica, skoro nie chciała naprawiać tego co było, to jej sprawa,
zresztą , jak facet pił i nie był do życia to ona miała naprawiać to?? Nie chciała. N-I-E CH-C-I-A-Ł-A. Jej wybór.
A raczej jego. I nie to jest celem tutaj. Osądzanie. Tylko pomoc wzajemna.

Bonus, kolego, sam mówiłeś, że jeszcze nie masz za wiele doświadczenia w temacie związków.
Ja nie mówie, że sam jestem nie wiem kim,że jestem guru dośiwadczen życiowych, przyznaje i przeciwnie, pewnie życie jeszcze nie raz mnie skopie po dupie.
Ale potrafię spojrzeć szerzej.
Nadal życzę Ci byś kiedyś spotkał kogoś odpowiedniego a i w sumie nie miał takich problemów bo one na pewno zweryfikowały by Twój tok rozumowania.
Bez spiny ;)
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Facet mnie zostawił jestem w rozsypce

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 26 lip 2012, 01:16
Bonus nigdzie nie napisałem,ze od razu do innego związku.Mialem na myśli to,że najpierw trzeba skończyć stary związek by móc myśleć o poznaniu kogoś nowego,nie mowie,że od razu sie spotyka kogos bo to rzeczywiscie mało spotykane.
jak facet pił i nie był do życia

a gdzie masz tak napisane,ze był nie do życia?:)
Nie napisałem,że sama ma naprawiać.Wiadomo,że w związku 2 osoby muszą chcieć.Tylko wydaje mi się,że problem z chodzeniem na imprezy,piciem był pretekstem żeby "związać" się z tamtym żonatym.
problemy z rozumieniem

Tak masz rację.Mam problem z rozumieniem:P :) .Nie rozumiem jak można kręcić się wokoł żonatego faceta,jak to mniej więcej(teraz piszę z laptopa i nie jestem w stanie dokladnie zacytować) określila autorka "zostawiać dla niego rodzinę,męża" i nie mieć w sobie poczucia winy za próbę zniszczenia życia żonie tego faceta,jego rodzinie(oczywiście ten facet sam te życie rodzinne poprzez swoje zdrady niszczy a raczej zniszczy je wspólnie z autorką jezeli kiedyś zdrady wyjdą na jaw)
Nie spinam sie,czy cos.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Facet mnie zostawił jestem w rozsypce

Avatar użytkownika
przez Bonus 26 lip 2012, 09:18
Ja rozumowanie akurat mam dobre i myślę trzeźwo, a to, co napisałem o związakach to jest prawdą i tak dzieje się w życiu. Żaden związek nie jest łatwy, żadna miłość nie jest łatwa, bo tak naprawdę miłość ma wiele przeszkód. Może nie w każdym przypadku tak się dzieje, ale często z miłością nie jest łatwo.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Facet mnie zostawił jestem w rozsypce

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 26 lip 2012, 10:26
Ech, chłopaki... ;)
dziś nie mam wewnętrznych sił by pisać swoje wywody, to też odpuszczę... :(

Dziś proponuję zostać przy zdaniu, które gdzieś tam wcześniej padło, iż: miłości nie ma. A życie to jakaś farsa. To wszystko.
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

Facet mnie zostawił jestem w rozsypce

Avatar użytkownika
przez Bonus 26 lip 2012, 10:52
No chyba przyznacie mi rację, że prawdziwa miłość zdarza się rzadko i ona ma wiele poświęceń? Przecież nawet jak jest wiele związków, to one nie muszą być z miłośći, tylko dla zauroczenia? Na początku jest fajnie, bo ktoś się sobą zauroczy, ale to przemija i ludzie o sobie zapominają. Co innego luźny, nic nie znaczący związek, a co innego poważny, prawdziwy związek na przyszłość. To wielka różnica.

-- 26 lip 2012, 10:05 --

Bardzo wiele związków nie jest poważnych i one raczej nie mają przyszłośći, bo ludzie chcą tylko na chwilę się wiązać. Jeśli chodzi o mnie, to gdyby trafił mi się taki "luźny związek" i wiedziałbym, że to jest tylko na chwilę, to pewnie też byłbym w takim związku? No ale jeśli nic by mi taki związek nie dawał, czułbym się w nim nieszczęśliwy, samotny, to chyba nie chciałbym dłużej tkwić w takim związku? Powiedziałbym dziewczynie, że "przykro mi bardzo, ale ten nasz związek nie wygląda normalnie, ja nie czuję się w nim dobrze, bo Ty nic nie dajesz od siebie, nie wspierasz mnie, jesteś obojętna dla mnie i po co się męczyć...?" Ale oczywiśćie zawsze starałbym się przekonywać dziewczynę do siebie, chciałbym, żeby coś zrozumiała, żeby wiele też od siebie dawała. Jeżeli nie chciałaby się zmienić, nie robiłaby nic w tym kierunku, to jej sprawa i wybór, ja do niczego nie zmuszam, krótko i na temat...

-- 26 lip 2012, 10:16 --

Jak druga osoba nic nie daję od siebie, nie stara się, tylko ma to gdzieś, to wygląda na to, że jej wcale na tym nie zależy? To w takim razie po co przymuszać do siebie taką osobę, po co na darmo samemu się starać, wysilać, jak tego nikt nie zauważa? Ja nie raz się starałem, wysilałem, zależało mi na utrzymywaniu znajomośći i co miałem z tego? I tak dziewczyny miały mnie w dupie! Tak, jakby los nie chciał dla mnie dobrze i odpychał ode mnie te dziewczyny...Z takim głupim losem moje starania są nikłe, bo czego bym nie zrobił, to i tak los będzie dla mnie wredny. Może ktoś się temu dziwić...ale ja mam taki właśnie los. Czy ja się znajduje w jakimś transie, czy co? Dlaczego w moim przypadku nie może być dobrowolnej znajomośći i związku normalnego, tylko zawsze są moje starania, a inne osoby tego nie chcą, nie oczekują? To na jakim ja świecie żyje, że coś takiego "głupiego" mnie dopadło?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 13 gości

Przeskocz do