jak poradzić sobie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

jak poradzić sobie

przez dominika2012 05 lip 2012, 14:07
witam wszystkich....od 5 lat choruje na depresje,jestem mama tez syna ktory choruje na autyzm atypowy,czuje się bardzo samotna poniewaz nie mam z kim porozmawiać o swoich problemach,nie mam się komu nawet pożalić.dlatego postanowiłam tu napisać może ktoś z was ma podobny problem.nie potrafię pogodzić sie z choroba syna ciągle męczą mnie myśli natrętne,dlaczego mnie to spotkało :?: dlaczego właśnie ja,przecież dbałam o siebie w ciązy nie piłam alkoholu żadne używki,dbałam o siebie,witaminy owoce....a jednak jest taki jaki jest,,,ciale zadreczają mnie myśli nie moge w nocy spać,nie moge patrzeć jak inne moje koleżanki maja zdrowe dzieci,ciągle odczuwam poczucie wstydu,czasami nawet nie otwieram okna żeby ktoś nie usłyszał jak sie zachowuje moje dziecko,może to komuś przeszkadza moze nie..wstydze się jego zachowania,ponieważ przyciąga uwage innych, czasami jest wyśmiewany jaki debil czy coś w tym stulu,strasznie mi jest przykro z powodu tych komentarzy i czasani mam ochote zapaść sie pod ziemie lub reaguje agresją..życze wtedy takim ludziom żeby ich tez to spotkało co mnie, żeby poczuli jaki to jest ból i jakie cierpienie..ogólnie to chyba popadam w jakąś paranoje wszystko mi sie kojarzy ze wstydem,co bym nie zrobiła lub nie powiedziała to zaraz sie zastanawiam czy nie okryłam się wstydem.czuje że brakuje mi siły na walke z jego chorobą,odsuwamy sie od siebie,nie mam siły sie z nim bawić, ćwiczyc, ogólnie czuje że uchodzi ze mnie zycie.nic mnie nie cieszy nie ma radości wogóle w moim życiu...nie moge dostać sie nigdzie na terapie ponieważ niema miejsc,wszedzie jest lista oczekujacych, nie mam kasy żeby leczyć sie prywatnie,jak sobie z tym wszystkim poradzić :?:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 14:43

jak poradzić sobie

przez Joseph87 05 lip 2012, 14:25
Zawsze możesz wyżalić się Nam, choć niestety może to nie pomóc w takim samym stopniu jak terapia. Rozumiem Cię bardzo, w moim miasteczku rodzinnym również mieszka w mojej klatce blokowej podobna Pani, samotna matka z tego typu chorym dzieckiem. Może idź do lekarza zwykłego i niech przepisze Ci jakieś ze środków rozluźniających (mnie kiedyś zapisano Tranxene, co pozwoliło nieco się odprężyć, benzodiazepaminy działają od razu, choć mają swoje minusy)? Powinnaś też moim zdaniem porozmawiać z jakimś specjalistą o Twoich problemach. Wiem po sobie, że można latami od nich uciekać ale przychodzi czas, że nie uciekniesz już dalej bo nadszedł kres, limitacja tego co można znieść. Może nie jest tak źle z terapią - ja w mieście prawie 600.000 ludności dostałem się do specjalisty w niecały miesiąc (pomijam, że na ten termin przypadł specjaliście urlop i wydłużyło się o parę dni, liczę termin pierwotny). A od specjalisty od razu skierowanie do psychologa i za 2 tyg już sesja u niego. Ostatecznie w najgorszym przypadku lepiej być oczekującym niż poza jakąkolwiek kolejką. A ludzie...ciężko się nimi nie przejmować, mimo słów "nie przejmuj się nimi", ale...społeczeństwo nasze nie jest zbyt wyedukowane - jak ktoś idzie do psychiatry to jest wariatem, leczenie szpitalne oznacza psychiatryk, antydepresanty oznaczają leki dla wariata itd. Dlatego ich komentarze mogą być przykre, ale...ciężko, może niemożliwe, ale nie warto brać ich do siebie. Kiedyś, polonistka z czasów szkoły średniej powiedziała, aby przejmować się tylko kimś, kto jest na Twoim poziomie - a komentarze ludzi nie są. Życie jest tak skonstruowane, że czasem aby poradzić sobie z czymś, trzeba udać się do osoby, która wie jak poukładać pewne rzeczy - sesja u psychologa pomocna byłaby nawet po to, abyś mogła komuś żywemu, patrząc na niego opowiedzieć o wszystkim, co Cię boli w duszy.
"Zazwyczaj chory tak bardzo przyzwyczaja się do ciągle obniżonego nastroju, że wydaje mu się on normalnym elementem jego osobowości" - Wikipedia.
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
04 lip 2012, 09:22

jak poradzić sobie

przez dominika2012 05 lip 2012, 14:45
masz racje, :cry: mam leki uspokajajace ale biore tylko wtedy kiedy czuje że już nie daje rady,wtedy sie nimi wspomagam,i pomagają przez ten najgorszy stan,,a najgorzej jest z terapią u psychologa,jestem na liście oczekujacych nr.46 może za rok sie dostane.bardzo dziekuje ze odpisałeś,już poczułam sie lepiej jak przeczytałam odpowiedz
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 14:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak poradzić sobie

przez kafka 05 lip 2012, 14:49
,a najgorzej jest z terapią u psychologa,jestem na liście oczekujacych nr.46 może za rok sie dostane.b

szukałaś w innych miejscach, nawet innych miastach?
kafka
Offline

jak poradzić sobie

przez dominika2012 05 lip 2012, 15:10
szukałam tylko w krakowie.poza krakowem nie
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 14:43

jak poradzić sobie

przez kafka 05 lip 2012, 16:43
dominika2012, może poszukaj tez poza, czasami w mniejszych miejscowościach jest większa dostępność lekarzy i specjalistów
kafka
Offline

jak poradzić sobie

przez Gunia76 09 lip 2012, 13:44
hejka
Wiem co to autyzm atypowy, bo moja koleżanka ma córkę z tą chorobą. może tutaj znajdziesz adres fundacji, która się wami zaopiekuje:
http://www.fundacjadzieciom.pl/autyzm.html
Przy okazji pomogą też tobie bo często prowadzą terapie dla rodziców dzieci z autyzmem
Nie poddawaj się, jesteś dla dziecka najlepszą mamą na świecie.
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

jak poradzić sobie

przez dominika2012 01 wrz 2012, 12:21
witam,byłam wczoraj na pierwszej wizycie u pani psycholog i przyznam szczeze że jestem rozczarowana...nie była zbytnio zainteresowana moimi problemami,odniosłam wrażenie że nie potrzebnie wogóle przyszłam...dała mi do zrozumienia że powinnam uczęszczać do lekarza w swoim miejscu zamieszkania,że psycholog nie jest wsparciem...to o co tu chodzi bo cos nie rozumiem
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 14:43

jak poradzić sobie

przez Gunia76 04 wrz 2012, 10:04
Widocznie nie trafiłaś na osobę kompetentną,nie poddawaj się i szukaj dalej
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

jak poradzić sobie

przez dominika2012 05 paź 2012, 18:03
zanim kogoś znajde to chyba zwariuje,,coraz gorzej sie czuje chudne,coraz więcej pale ale to mnie nie przeraża najgorsze jest to że moje własne myśli mnie zatruwaja gnębią mnie dniami i nocami,,cały czas odczuwam napięcie i lęk,cała sie trzese jak galaretka,,nie potrafie usiedzieć w jednym miejscu o wszystkim zapominam jak wychodze z domu to troszke mi sie poprawia..a jak pomysle tylko że musze wrucic ogarnia mnie lęk strach odrazu mnie zalewa fala gorąca,odrazu boli mnie serce i głowa..nie czuje sie w domu dobrze a przecież to w domu powinnam odpoczywać relaksować sie .. :cry: a tu na odwrót..na okrągło sprzatam nie ważne czy czysto czy brudno to sprzatam i mam obsesje na punkcie garków nie mogą leżeć w zlewie muszą być umyte
jak mam sobie z tym poradzic to ze mna jest problem
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 14:43

jak poradzić sobie

Avatar użytkownika
przez kaja123 05 paź 2012, 18:28
dominika2012, po pierwsze to nie Twoja wina że syn ma autyzm. Po drugie jeżeli słyszysz uwagi innych na jego temat to tylko świadczy o ich inteligencji - która jest poniżej zera uważam. Po trzecie nie masz się czego wstydzić - no bo czego? Po czwarte poszukaj grupy wsparcia u rodzin z podobnym schorzeniem. Napewno jest trudno wierzę, można się załamać ale syn Cię potrzebuje i jesteś dla niego najważniejszą osobą na świecie. Co do psychologa to kompletny brak kompetencji. Tak nie powinien powiedzieć nikt do kogo ktoś idzie po pomoc a tym bardziej ktoś kto uważa się za psychologa. Powodzenia zyczę :great:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2262
Dołączył(a)
08 sty 2011, 01:29

jak poradzić sobie

Avatar użytkownika
przez tahela 05 paź 2012, 19:11
Zapisz sie gdzie indziej na terapie i nawet jak jest termin to poczekaj, jak sie nie zapiszesz to sie nie doczekasz a tak w końcu terpii sie doczekasz i nie wstydź sie własnego dziecka, jej jakie jest trudno, ale to dziecko i tyle. Depresja to jedno a a wstyd ze ma sie chore dziecko to drugie.a ludzie to ludzie sa porabani, czym ty sie przejmujesz ludźmi, którzy sa w stanie taki koment powiedziec zebys słyszła zenua , troche im brak inteligencji kultury, chyba ze robia to specjalnie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

jak poradzić sobie

przez dominika2012 06 paź 2012, 15:17
macie racje..a co do psychologa to sie nie poddaje mam juz nową wizyte umuwioną na początek listopada,to juz nie długo..nie poddaje sie i dziękuje za słowa otuchy....pozdrawiam
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
25 kwi 2012, 14:43

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do