Czy to już depresja?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy to już depresja?

Avatar użytkownika
przez Depresyjka 01 lip 2012, 18:37
Witam,
na wstępie wybaczcie, że zaczęłam tak forum spamować, ale nie mam z kim o tym porozmawiać, a już sobie nie radzę z samą sobą.

Od bardzo długiego czasu (właściwie od małego) mam bardzo niską samoocenę, uważam, że zawsze znajdzie się ktoś, kto wykona coś lepiej ode mnie itp. Także mam przeczucie, że wszyscy czuli by się lepiej gdyby w ogóle mnie na tym świecie nie było. Nie potrafię tego pokonać. Ktokolwiek powie mi nawet delikatne słowo krytyki, że powinnam coś inaczej zrobić - ja od razu w płacz, jakieś myśli samobójcze, także jeszcze sama sobie docinam, że jestem idiotką głupią, że nic nie potrafię czy też inne wydziwienia.
Z jednej strony wiem, że nikt w życiu nie ma łatwo, każdemu coś nie wyjdzie, ale wydaje mi się, że w moim w życiu wszystko jest pod górkę.
Nie potrafię sobie poradzić ze swoją sytuacją. Byłam u psychologa ze swoimi problemami, poradził mi bym wyszła do ludzi, np na jakąś dyskotekę. Posłuchałam jego rady i tak też zrobiłam. Efekt był odwrotny - ja widząc ludzi dobrze się bawiących uznałam, że są lepsi ode mnie, że nie powinnam się w ogóle tam pojawiać (a przyznam, że próbowałam parokrotnie). Nawet teraz to pisząc chce mi się płakać, najmniejszy impuls powoduje to we mnie.
Dla mnie życiowy optymizm nie istnieje. Pesymizm jest podstawą, nie potrafię tego przełamać. Chciałabym jak inni, być odważniejszą, pewniejszą siebie dziewczyna - ale to jest niemożliwe! W innym temacie wspomniałam już, boję się nowych rzeczy - wielokrotnie przeszkodziło mi to w moich życiowych planach, które kiedyś tak skrzętnie układałam z uśmiechem na twarzy. Teraz żadnego planu nie widzę, spontaniczności też nie uznaję :(
Często też przy takich myślach zaczynam się denerwować ponad miarę, chcę wyżyć się na czymś, wręcz rozwalić wszystko wokół siebie, ale powstrzymuję się.
Jeszcze jednym z moich problemów jest to, że boję się wyrażać własne zdanie, nie ważne czy coś mnie denerwuje czy bawi - nie potrafię. Wszystko zamykam w sobie, to się we mnie kumuluje. Staram się uśmiechać jakby nigdy nic, ale kiedy coś w środku pęknie, mogę płakać godzinami i wyżywać się nad samą sobą krytykując się.
Jeszcze dodam, że jestem najmłodszą ze swojego rodzeństwa - nie wiem, czy i to w pewnym sensie nie wpłynęło na mnie.
Cieszę się jedynie, że to forum jest anonimowe i mogę z wami porozmawiać na spokojnie. Mogłabym jeszcze wiele pisać, ale poprzestanę na tym.
Dziękuję.
To już jest koniec... I nie ma już nic!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
01 lip 2012, 17:56

Czy to już depresja?

przez Monar 01 lip 2012, 18:56
Moim zdaniem ewidentnie masz depresję, ale nie ma co tu słuchać naszych diagnoz. Mogę Ci jedynie radzić, wybrać się do lekarza - psychiatry. Bo jeśli masz depresję, to potrzebujesz pomocy, w innym wypadku zacznie się pogłębiać i może dojść do tragedii. Pozdrawiam.
Monar
Offline

Czy to już depresja?

przez ala27 01 lip 2012, 22:23
ja czuje sie dokladnie tak samo jak ty, to co piszesz to ja w 100%.
Postanowilam szukac pomocy u psychiatry bo tak dluzej juz nie moge zyc.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 lip 2012, 22:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy to już depresja?

Avatar użytkownika
przez Depresyjka 02 lip 2012, 00:06
Ja byłam u psychologa, zaczął mi doradzać itp., ale o psychiatrze nic mi nie mówił. Nie chciałabym leków brać :(
To już jest koniec... I nie ma już nic!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
31
Dołączył(a)
01 lip 2012, 17:56

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do