Z nerwicy w depresję...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Z nerwicy w depresję...

przez thbthb 13 cze 2012, 10:37
@Tajemnica - na korytarzu nie ma co mówić o tym z czym się przychodzi. Po prostu pytasz, czy cię przyjmie, uzsadniając powaznym problemem. jak spyta jakim - depresyjnym. I tyle. A o zwolnieniu ze sprawy sądowej, możesz powiedzieć po tym jak ci da leki.

Wiem - wydaje się być proste... Ale nie jest - sam miałem problem kilka lat temu iw iem jak to jest, ale jeśli liczymy na pomoc kogoś innego to niestety, ale trzeba zacisnąć na tę jedną chwilę zęby i postawić sprawę wprost.

@Tajemnica - próbuj dalej.
P.S. Uprasza się "moderatora" o nieingerowanie w treść moich postów. Słowa zaczynające się od SPY mają takie być i jest to błąd celowy.
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:35

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 13 cze 2012, 11:09
Nie da się uciec przed problemami, ale można je rozwiązać - i tego Ci życzę :)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Tajemnica 13 cze 2012, 14:41
Są problemy których nie da się rozwiązać, czego by się nie zrobiło i tak będzie źle, nie da się dogodzić każdemu a wszyscy zapatrzeni tylko w siebie.

Nie idę już się narzucać dotrwam do ustalonej wizyty jaką mam albo nie.
„ W swoim życiu przeżyłam wiele, wiele tragedii – większość z których nigdy się nie wydarzyła. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
18 lis 2010, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Z nerwicy w depresję...

przez Adam Smith 13 cze 2012, 15:11
stoper, Po prześledzeniu tego wątku , muszę się zgodzić z Candy14, , że nie masz pojęcia o depresji ;)
Adam Smith
Offline

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 13 cze 2012, 16:45
Gdy myślisz, że możesz - i że nie możesz - w obu przypadkach masz rację. Henry Ford
Wybór należy do Ciebie, czy chcesz rozwiązać problem.

Tomcio Nerwica - dziękuje za Twoją opinię :) Z Kopernikiem też się nie zgadzali :)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

przez Adam Smith 13 cze 2012, 17:00
stoper, Łatwo powiedzieć a trudniej zrobić ... to tak jakby do terapeuty trafiła osoba chora na depresje , po próbie samobójczej , a on jej powiedział " wyjdż na ulice i uśmiech się do ludzi , przejdzie ci " podejrzewam , że liczba samobójstw wzrosła by o jakieś 90% ;)
Adam Smith
Offline

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 13 cze 2012, 17:18
Oczywiście, że tak nie powie i nie powinien.
Potrzebna jest praca nad taką osobą i bardziej złożone struktury lingwistyczne.

Trzeba zlokalizować problem, a potem go rozwiązać.

Skąd bierze się depresja wg Ciebie?

Z tego, co ja obserwuję to myślenie o przeszłości, teraźniejszości, czy przyszłości w taki sposób, że ktoś popada np. w zły nastrój.
Zaczyna wierzyć w swoje myśli. Ktoś np. boi się zadzwonić do kogoś przez telefon. Czy coś się może fizycznie jemu stać? Nie.
Uwierzył w swoją historię, że ktoś go wyśmieje, że się do niczego nie nadaje itd.
Szef skrytykował kogoś w pracy. I znów zaczynają się historię, dlaczego, po co, co on o mnie myśli.


Przez forum nie wyleczymy.

Jednak można kogoś zainspirować, pokazać człowieka, któremu się udało, a nie licytować się, kto ma gorzej.

Oczywiście, że łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. Dlatego mało osób osiąga to, czego naprawdę chce.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

przez Adam Smith 13 cze 2012, 17:41
stoper, Przyczyn może być mnóstwo , mogą być to traumy , kłopoty finansowe , przemoc , bezrobocie i wiele innych.

jasne tabletki, szpital i narzekanie...

Niektórzy ludzie chorzy na depresje , są w tak ciężkim stanie , że szpital to dla nich ostania deska ratunku , a leki pomagają uporać się z ciężkimi objawami , dlatego , że często praca neuroprzekażników w mózgu zostaje zaburzona .Za to narzekanie w depresji jest jednym z objawów , więc tu potrzebna jest psychoterapia , by zmienić u pacjenta , błędne postrzeganie siebie , ludzi i świata ;)
Adam Smith
Offline

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 cze 2012, 17:44
w taki sposób, że ktoś popada np. w zły nastrój.

zly nastroj/ dolek a depresja to dwie zupelnie rozne rzeczy.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 13 cze 2012, 17:49
Właśnie, zmiana pacjenta.
Jeśli jego mentalność doprowadziła do takiej sytuacji życiowej to trzeba ją zmienić, żeby mógł żyć inaczej.
Może kosić chwasty, ale jak nie wyrwiesz z korzeniem to dalej będą rosnąć.
Jeśli to trauma spowodowana przez los to trzeba taką osobę nauczyć odpowiedniego myślenia.

Wiadomo, że to różne rzeczy. To, że ktoś dzisiaj zły nastrój to nie znaczy, że choruje na depresję.
Ale jeśli nic z tym nie zrobi i będzie się w tym pogrążać to do tego doprowadzi.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 cze 2012, 17:52
Jeśli to trauma spowodowana przez los to trzeba taką osobę nauczyć odpowiedniego myślenia.

Owszem i od tego jest psychoterapia. Laik natomiast zabierajacy sie za "uczenie odpowiedniego myslenia" wiecej zlego moze wyrzadzic niz dobrego
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 13 cze 2012, 18:06
Najpierw ten kto robi terapię musi mieć odpowiednie myślenie :)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 cze 2012, 18:10
Zapewniam Cie, ze mam :) I wierz mi , ze nie rzucilby haslem "upiecz ciasteczka to przestaniesz miec depresje" ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Z nerwicy w depresję...

przez Incendier68057 13 cze 2012, 18:29
Witaj, jedyne, co na tą chwilę jestem w stanie Ci powiedzieć, jako córka osoby mającej depresję (bo nie chcę się bawić w lekarza i rzucać bezmyślnymi hasłami) to to, że twoje dzieci i rodzina nie przestaną Cię kochać, choćbyś nie wiem jak "beznadziejnie" się czuła, jaką depresję czy nerwicę miała. Nie jesteś beznadziejnym rodzicem. Beznadziejny rodzic, to taki, którego nie interesują jego dzieci, albo żywią do nich jakieś negatywne uczucia.
Oni będą Cię wspierać i choć nie zawsze zrozumieją, bo nie mają obowiązku rozumieć, to chcą dla Ciebie jak najlepiej; chcą, żebyś była szczęśliwa, chcą twojej miłości i chcą Cię kochać. Żyjesz nie tylko dla siebie, ale też dla innych ludzi. Tak, wiem, ,,tak się tylko mówi, łatwo powiedzieć, trudniej zrobić", ale musisz codziennie szukać tej wiary w szczęście w drobnych gestach i czynnościach (nie, nie chodzi tu jak na razie o w/w pieczenie ciasteczek, aczkolwiek z czasem może się zdarzyć i tak ;)). No i przede wszystkim korzystać z pomocy specjalistów - od tego są, żeby pomagać.

I widzisz, chociaż nigdy w życiu Cię nie widziałam, mam wrażenie, że jesteś osobą obdarzoną dużą odpowiedzialnością i empatią i jakoś podświadomie czuję do Ciebie sympatię, ponieważ się nie poddałaś! Myślę, że naprawdę chcesz żyć. Bardzo rozsądne jest to, co napisałaś - gdybyś chciała się zabić, już byś to zrobiła. Ale nie chcesz. Życie może jeszcze wiele Ci dać.

Życzę Ci powodzenia w tej walce i pozdrawiam.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
13 cze 2012, 17:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do