Z nerwicy w depresję...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Tajemnica 12 cze 2012, 11:05
Leczę się jakiś czas na nerwicę lękową i nie sądziłam że trafię do tego tematu. Nadmiar kłopotów rodzinnych spowodował że coś we mnie pękło. Usiłowałam popełnić samobójstwo. Wypiłam jakieś 6 piw żeby zapić się na śmierć. Myślałam że przy lekach jakich biorę to wystarczy. Nie widząc efektów wzięłam 7 tabletek afobamu, więcej leków nie udało mi się zażyć bo mnie przyłapali. Karetka, toksykologia, psychiatra i do widzenia. Spędziłam dwa dni w szpitalu ale co gorsza nie jestem zadowolona że wróciłam do domu. Gdybym wiedziała że ta dawka którą wzięłam jest tak śmieszna inaczej bym to rozegrała. Teraz nie mam dostępu do żadnych leków. Nic nie czuję, cały czas myślę o tym żeby coś sobie zrobić. To straszne, mam dzieci, mąż próbuje mnie wspierać a ja jestem wyrodną matką bo patrzę na moje dzieci i jest mi jeszcze bardziej przykro że mają taką matkę, lepiej żeby jej nie było :(
„ W swoim życiu przeżyłam wiele, wiele tragedii – większość z których nigdy się nie wydarzyła. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
18 lis 2010, 15:11

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Bonus 12 cze 2012, 11:37
Rozumiem Cię, doskonale? Po prostu jesteś w beznadziejnym stanie i myślę, że to raczej jest depresja...? Ale nie wolno Ci mysleć o samobójstwie, masz przecież rodzinę? Sama nie jesteś? Ja np.nie mam nikogo, żyję samotnie i też mógłbym się załamać, zabić...a nie robię tego, bo nawet o tym nie myslę. Dla mnie życie jest ważniejsze, nawet gdy mam ciężko i nie mogę wielu rzeczy. Postaraj sobie jakoś pomóc? Musisz?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Tajemnica 12 cze 2012, 11:46
Wiem że to złe i głupie, że skrzywdziłabym wiele osób odchodząc mimo to czuję pustkę. W jednej chwili odwróciła się ode mnie prawie cała rodzina w dodatku z nie słusznego powodu. Coś we mnie pękło i tylko myślę co zrobić aby sobie ulżyć, nie myśleć, odpocząć albo zasnąć na zawsze.
„ W swoim życiu przeżyłam wiele, wiele tragedii – większość z których nigdy się nie wydarzyła. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
18 lis 2010, 15:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Bonus 12 cze 2012, 11:54
Ale nie możesz mysleć źle, ponieważ Twoje życie jest najważniejsze? Oczywiśćie ja wyobrażam sobie Twoje cierpenie, zrezygnowanie, brak chęci do życia...bo ja miałem to samo kiedyś, gdy cierpiałem na depresję. Wiem jak to jest, gdy człowiek nie ma chęci do życia i życie widzi w czarnych barwach...Jakoś się z tego wyrwałem, gdy wyleczyłem depresję, ale było źle ze mną. Może spróbuj porozmawiać z kimś, kto Cię wysłucha? Jest ktoś taki?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 12 cze 2012, 11:58
Przestań myśleć, zrób coś :) Wyjdź na miasto i uśmiechaj się do ludzi choćby na siłę. Może zostań wolontariuszem, aby mieć poczucie, że ktoś Cię potrzebuje.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Tajemnica 12 cze 2012, 12:02
Próbuję, mąż zaczął ze mną rozmawiać ale on mnie nie zrozumie. Nie rozumie jak można kochać rodzinę a jednocześnie tak nie cierpieć siebie żeby ze sobą nie wytrzymywać. Póki co po prostu trzyma kluczyk od barku z lekami a ja dzisiaj idę do psychiatry. Jakoś nikt nie potrafi mnie pocieszyć, najgorsze są noce :/

Na razie jestem skazana na zamknięcie w domu. Mieszkamy na wsi i zajmuję się dziećmi.
„ W swoim życiu przeżyłam wiele, wiele tragedii – większość z których nigdy się nie wydarzyła. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
18 lis 2010, 15:11

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 12 cze 2012, 15:58
A jesteś absolutnie pewna, że on musi Cię rozumieć?

Polecam: http://www.thework.com/polski/downloads ... ski_A4.pdf
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez tahela 12 cze 2012, 17:16
jest z Tobą źle, może jakas terapia i w tym wypadku jednak szpital chyba by sie przydał, postawił by Cie jakoś trochę na nogi
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 12 cze 2012, 17:52
jasne tabletki, szpital i narzekanie...
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 cze 2012, 20:47
Zgadzam sie z tahela, tym bardziej, ze
Nic nie czuję, cały czas myślę o tym żeby coś sobie zrobić.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Tajemnica 13 cze 2012, 01:03
stoper napisał(a):jasne tabletki, szpital i narzekanie...

Można dokładniej?

Nie uważam tego za użalanie się nad sobą. Wiem że jest źle i mam nadzieję że jednak minie. Mam dla kogo żyć. Mogę być wartościowym człowiekiem tylko dźwignęłam zbyt wiele na swoje barki co okazało się zgubne. Moja doktor jest na urlopie, byłam u innej ale mnie nie przyjęła. Wiem że potrzebuję pomocy i szukam jej. Gdybym na prawdę chciała umrzeć zrobiłabym to, mówię tylko że mnie korci, nie widzę sensu i czuję się źle. Do tego chyba każdy ma prawo. Mogłam być szczera w szpitalu ale zatrzymali by mnie na 10 dni i nic nie pomogli co też nie miałoby sensu.

Nie wiem czy mąż powinien mnie zrozumieć, chyba raczej nie bo zrozumie to ten kto to odczuje ale przynosi mi ulgę to że mam z kim kolwiek o tym porozmawiać i nie duszę tego wszystkiego całkiem w sobie.
„ W swoim życiu przeżyłam wiele, wiele tragedii – większość z których nigdy się nie wydarzyła. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
18 lis 2010, 15:11

Z nerwicy w depresję...

przez thbthb 13 cze 2012, 07:25
@Tajemnica - jak to cię nie przyjeła inna doktor? Powinna - w nagłych wypadkach na ogół przyjmują i to bez żadnego ale w zasadzie.

O afobamie nic pisał nie będę - bardzo kiepski pomysł moim zdaniem. Jak już chcesz coś łykać to uproś nawet internistę o jakiegoś antydepresanta... SSRI czy coś takiego. I koniecznie próbuj się dostać do lekarza. A jak się nie uda no to... Na izbę przyjęć do szpitala.
P.S. Uprasza się "moderatora" o nieingerowanie w treść moich postów. Słowa zaczynające się od SPY mają takie być i jest to błąd celowy.
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
01 maja 2010, 17:35

Z nerwicy w depresję...

przez stoper 13 cze 2012, 08:38
Każdy miał w swoim życiu chyba myśli samobójcze. Kwestia tego, jak te myśli traktujesz.
Doktor nie uporządkuje za Ciebie Twojego życia.

Co by sprawiło, że czuła byś się lepiej?
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Z nerwicy w depresję...

Avatar użytkownika
przez Tajemnica 13 cze 2012, 10:32
stoper napisał(a):Każdy miał w swoim życiu chyba myśli samobójcze. Kwestia tego, jak te myśli traktujesz.
Doktor nie uporządkuje za Ciebie Twojego życia.

Co by sprawiło, że czuła byś się lepiej?

Na ten moment chyba nic. Nie da się uciec przed problemami a ja jestem zmęczona tym wszystkim. Sprawa jest bardziej zawiła.

Inna doktor mnie nie przyjęła pewnie dla tego że powiedziałam tylko że chodzi mi o zwolnienie ze sprawy sądowej a o pobycie w szpitalu nie wspomniałam ale inni ludzie stali a ja już i tak byłam zdenerwowana samą sytuacją.
„ W swoim życiu przeżyłam wiele, wiele tragedii – większość z których nigdy się nie wydarzyła. "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
18 lis 2010, 15:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do