Nie daje rady

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie daje rady

przez Na100 11 cze 2012, 03:01
Witam
Może zacznę od tego że mam lat 19 i moją przygodę z narkotykami zacząłem we wczesnym wieku.Mając mniej więcej lat 11 wziąłem do ust pierwszego papierosa.Później zaczęła się przygoda z marihuaną,alkoholem,amfetaminą i różnymi lekami :( .Moje relacje z rodziną też nie były za dobre.Rodzice rozwiedli się kiedy miałem 7 lat później mieszkałem z mamą i ojczymem którego znienawidziłem od samego początku i który zatruwa mi życie do teraz (chociaż już się wyprowadziłem). Zawsze w domu były kłótnie a nawet nieraz przyjeżdżała policja.Mając lat 13 na urodzinach u kolegi dostałem się do szpitala z ciężkim zatruciem alkoholowym :hide: . Sądowo musiałem uczęszczać do poradni psychologicznej w której dowiedziałem się ,że mam głęboko rozwinięte zaburzenia neurotyczne.Mniej więcej w wieku 15 lat poznałem bardzo fajną dziewczynę,rozumieliśmy się bez słów spędzaliśmy całe dnie razem.Mogłem z nią porozmawiać o wszystkim,wspierała mnie lecz w końcu nasze drogi się rozeszły i to z mojej winy (czego nie mogę sobie wybaczyć do teraz)Pojawiły się myśli samobójcze,wpadłem w jeszcze gorsze towarzystwo.Teraz jestem wrakiem człowieka który rozpamiętuje przeszłość i nie umie zapomnieć.Nie chce mi się po prostu żyć,moi wszyscy znajomi powyjeżdżali (lub przebywają w Monarze)a ja ? siedzę na kacu przed kompem i myślę jak z tego wyjść.Co dzień albo płaczę lub chodzę po mieszkaniu bez celu.Doskwiera mi samotność,raz próbowałem porozmawiać o moich problemach z matką ale niestety usłyszałem tylko "Wynoś się ćpunie" Boże ile ja bym dał byle o tym nie myśleć o tym ile głupot popełniłem :cry: Nie wiem czy pójść do psychiatry ? Co dzień myślę o tym że lepiej chyba gdyby mnie tutaj nie było.
Uff trochę mi lżej na sercu że w końcu to napisałem :smile:
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
10 cze 2012, 22:42

Nie daje rady

przez stoper 11 cze 2012, 23:12
Dobra wiadomość jest taka, że to wszystko siedzi w Twojej głowie, a umysł ma potężną moc i potrafi tworzyć przeróżne historie, które powodują, że czujesz się dobrze lub źle.
Zapomnij o przeszłości. Niech to będzie Twoja historia. Może to musiało się wydarzyć, aby mógł się nią z kimś podzielić i komuś pomóc, gdy już pomożesz sobie.
Weź kartkę i zapisz swoje cele. Co chcesz za 5 lat, co za 4, 3, 2, za 1 rok, za pół roku. Jakie masz marzenia?
Od myślenia głowa wariuje. Trzeba działać :)

Co do tego, co napisałeś: "Boże ile ja bym dał byle o tym nie myśleć o tym ile głupot popełniłem"

To znaczy ile byś dał?
Bóg Cię kocha :) a ile tak mu naprawdę dajesz?
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Nie daje rady

przez derLogan 11 cze 2012, 23:20
@stoper
Gdybym był na jego miejscu, kazałbym - przepraszam za wyrażenie - zjeżdżać z religią. Ale okay, pomijając, nie o mnie chodzi.

@Na100
Myślę, że Twoim jedynym problem jest nadwyżka czasu wolnego, co daje Ci sporo czasu na myślenie. Ile byś dał, by nie myśleć o przeszłości? Jeśli nie uczysz się, to znajdź robotę, zdobywaj doświadczenie zawodowe. Jeśli jeszcze uczysz się, to zajmij się sportem, np kulturystyką, kolarstwem. Wiem, że łatwo mi tak pisać, wiem również, że i mnie byłoby ciężko się z tego podnieść, ale mogę Cię zapewnić, że osobiście mnie jazda na rowerze odciąża na umyśle, przynajmniej w pewnym stopniu --> po prostu zaczynam na całokształt inaczej patrzeć.
derLogan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie daje rady

przez stoper 11 cze 2012, 23:30
Tu nie chodzi o religię. Sam użył słowo Boże...

Chodzi o to, że jest pełno ludzi, z którymi może stworzyć świetne relacje tylko musi zacząć działać, samo chcenie to za mało.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Nie daje rady

przez derLogan 11 cze 2012, 23:50
@stoper
"Tu nie chodzi o religię. Sam użył słowo Boże..."
Wielu ludzi bez względu na ich ogólne podejście do spraw religijnych, nieświadomie używa tego typu słów bo najprawdopodobniej byli wychowywani w religijnej rodzinie. Mówię tutaj głównie o kwestii chrześcijańskiej, bo to ona jednak stanowi - z tego co mi wiadomo - ogół naszego Kraju, a Żydów, czy tym bardziej Muzułmanów nie spotyka się zbyt często. I - owszem - może stworzyć świetne relacje z wieloma osobami, ale póki nie zajmie się czymś, co spowoduje, że w pewnym stopniu się zdystansuje, to dopóty ludzie będą go odbierać jako kogoś, kto prosi się o litość, lub jako takiego "zamulonego" człowieka (bo ciągle będzie jednak błądził myślami) - ale oczywiście mogę się mylić.

PO EDYCJI

@stoper
I stricte mówiąc, nie użył czegoś określanego jako "Słowo Boże", tylko użył słowa "Boże".
derLogan
Offline

Nie daje rady

przez stoper 12 cze 2012, 00:02
Zgadzam się :) Zadaję czasem prowokujące pytania. Polecam książkę myśl pytaniami.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
11 cze 2012, 23:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 13 gości

Przeskocz do