Jestem pechowy...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 cze 2012, 10:27
Ale to, że każdy ma swoje życie, to jeszcze nie znaczy, że nie jest mu ciężko, że sam sobie ze wszystkim poradzi i nie trzeba mu pomóc? Nie każdy jest winny swoich porażek, tylko rzeczywiśćie tak im się życie potoczyło, ale tego nie chcieli. Wystarczy tylko tą sytuację zrozumieć, a nie od razu krytykować bezpodstawnie? Jak się kogoś nie zna, nie zna się sytuacji danej osoby, to nie można twierdzić, że "ktoś na pewno sam zawinił w życiu i dlatego ma źle". A skąd wiadomo jak miał w życiu?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2012, 10:35
bonus piszesz o tym pechu a nie napisałeś dlaczego uważasz że masz pecha, co takiego pechowego cie spotkało w tym życiu może rzeczywiście miałeś takiego a może nie bo znam wiele złorzeczących bezpodstawnie na los.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 cze 2012, 10:40
Ja nie rozumiem takiego stwierdzenia u ludzi, że "skoro jesteś dorosły, to radz sobie sam i rób co chcesz". A co, człowiek dorosły nie potrzebuje zauważenia? Zrozumienia? Wsparcia? Pomocy? Czasem warto coś pomyśleć i się zastanowić.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2012, 10:43
mój znajomy a Anglii z pracy ciągle narzekał jaki to ma straszliwy los np. nigdy nie miał kasy bo przepijał większość i nie mógł znaleźć dobrej pracy bo nie znał angielskiego dobrze ale ciągle dzień w dzień o tym jego pechu i przekleństwie słyszałem.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 cze 2012, 10:49
Co takiego sprawiło, że miałem pecha w życiu? Chociażby nieudane życie, nie mam nikogo bliskiego, nie mam normalnej pracy, muszę martwić się o każdy dzień, często odczuwam lęk przed tym, co będzie jutro, brakuje mi pieniędzy nawet na jedzenie. I to uważam, za pech życiowy, bo mogłem mieć inaczej w życiu, ale zawinili temu rodzice nieodpowiedzialni. Ja teraz nie mogę wyjść z biedy, bo ciągle nie mam innego wyjścia i ciągle jest tak samo.

-- 07 cze 2012, 09:57 --

Tylko pamiętaj, że ten Twój kolega był pijakiem i sam na własne życzenie przepijał zarobione pieniądze? Ale nie każdy jest pijakiem i nie każdy przepija pieniądze, a jeżeli nawet narzekają (chociaż ja tego nie robię) to mają powód, bo jest im naprawdę ciężko i źle. Czy od razu należy krytykować ludzi narzekających? Może wielu z nich rzeczywiśćie nie jest w stanie sobie z czymś poradzić, a bardzo chcą zmienić swoje życie? O tym jakoś nikt nie pomyśli? Krytyka zawsze jest najwygodniejsza i nie zawsze sprawdzona?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2012, 11:01
Co do pracy nie mam w ogóle żadnej od roku i na pewno pech nie ma z tym nic wspólnego. Wiem że to trudno ale prace można zmienić na lepiej płatną albo wyjechać za granicę gdzie nawet za najniższą krajowa można żyć nie wegetować( no ale jak w ogóle nie masz kasy to tez problem bo trochę jej trzeba mieć do wyjazdu). Wiele osób miało nieodpowiedzialnych, patologicznych rodziców i powodzi im się w życiu choć na pewno jest trudniej niż tych wychowanych w tzw normalnych rodzinach. Nie można całe życie winy za niepowodzenia na rodziców zwalać.
Ja na twoim miejscu pożyczył bym kasę na wyjazd za granicę skoro nie starcza ci na egzystencje żyjąc w Polsce
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 cze 2012, 11:15
Ty chyba człowieku nie rozumiesz, co ja napisałem? W moim przypadku nie udało mi się życie i nie ja byłem temu winny, ponieważ ja urodziłem się normalny i postępuje dobrze w życiu, nigdy bym sam nie zmarnował sobie życia, bo potrafię mysleć. Nawet, jeśli bym chciał mieć inną i lepszą pracę, to akurat mieszkam w takiej dziurze, gdzie bezrobocie było już tu od dawna, a jeśli już trafiłaby się praca, to za marne grosze. Wiem, bo pracowałem w swojej miejscowośći, tylko na okresie próbnym, ponieważ nikt mi nie chciał dać tej pracy, a i przyjęć tam już nie było. By wyjechać do innego kraju, trzeba mieć jakieś znajomośći, rodzinę tam mieszkającą i do tego możliwość wyjazdu, bo bez tego to możesz sobie tylko pomarzyć o wyjeździe? Myślisz, że ludzie od razu mają możliwośći wyjechać i będzie wszystko? Ale to jest tylko twierdzenie teoretyczne, a praktyka wygląda inaczej.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 07 cze 2012, 11:19
Bonus, tak wszyscy są winni tylko nie Ty. Sami odpowiadamy za swoje życie. Zmienić coś można ZAWSZE. Ale na pewno nie takim stękaniem, że życie mi się nie udało, ale to wina wszystkich tylko nie moja i ja nic nie mogę zrobić..:/

-- 07 cze 2012, 11:22 --

DddMan napisał(a):

Najprostszy przykład pecha: jest drzewo, na którym siedzą ptaki. Przechodzi pod tym drzewem setki ludzi i ... i nic. Przechodzę ja i zostaję osrany.

T


no błagam...:D postój pod tym drzewem przez miesiąc 12h dziennie to zobaczysz ile ludzi zostanie obsranych, też mi pech .. :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 07 cze 2012, 11:22
Bonus, Otrząchnij się człowieku :!: Nie pomyślałeś ,że skoro wszyscy Ci tu piszą mniej więcej to samo, to mają rację?? Cały czas narzekasz i użalasz się nad sobą. Myślisz ,że tylko Ty miałeś taką rodzinę , takie dzieciństwo i brak wsparcia? Nikt nie twierdzi ,że miałeś lekko , ale do cholery przestań w kółko o tym pierniczyć. To jest wręcz żenujące i w ten sposób odpychasz od siebie ludzi , potem dziwisz się ,że jesteś samotny?? :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 07 cze 2012, 11:23
*Wiola*, :brawo: :brawo:
Dokładnie tak, w końcu NIKT tutaj nie siedzi dla własnej przyjemności, wszyscy mieli i mają za sobą ciężkie przeżycia, wiele osób pewnie cięższe i gorsze niż Bonus...3/4 osób tutaj pochodzi ze strasznej rodziny ze wspomnieniami okropnego dzieciństwa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 cze 2012, 11:27
Ja tylko napisałem o swoim życiu i chyba ja najlepiej wiem, jak mam, niż wy, którzy mnie nie znacie? Czy ja coś złego napisałem? W czym jest problem?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 07 cze 2012, 11:34
Bonus, Napisałam Ci ,że nikt nie neguje tego ,że nie miałeś lekko. Ale do cholery nie Ty jeden. Rozumiesz?????????
Teraz jednak Twoje życie jest w Twoich rękach i czy spędzisz je na użalaniu się nad sobą , czy w końcu zmienisz podejście i zaczniesz coś robić zależy tylko od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 07 cze 2012, 11:35
Ja to wiem doskonale, że wszyscy tutaj mieli i mają ciężko w życiu, podobnie jak ja i wcale nie twierdzę, że ja mam najgorzej, niż inni. Ale po co te negatywy do mnie? Ja nie napisałem nic złego, tylko wytłumaczyłem swoją ciężką sytuację, której wy nie znacie? Ale rozumiem też, że jesteśmy na forum dyskusyjnym, każdy ma inny charakter i inne zdanie na dany temat, więc nie wszyscy tutaj się zgadzają ze mną? Tylko że ja tłumaczę realia życia, a inne zdanie użytkowników mało mnie obchodzi.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 07 cze 2012, 11:37
By wyjechać do innego kraju, trzeba mieć jakieś znajomośći, rodzinę tam mieszkającą i do tego możliwość wyjazdu, bo bez tego to możesz sobie tylko pomarzyć o wyjeździe
ja wyjechałem bez znajomości, rodziny ledwo dukając po angielsku a do odważnych nie należę.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17052
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 21 gości

Przeskocz do