Jestem pechowy...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jestem pechowy...

przez rafka 08 cze 2012, 18:43
Marsal2,
hm...podobnie jak ty ''zawiesiłam studia''. Zapisałam się do ''psychologa''.
Czasem to są trudne decyzje. Musiałam wyważyć co jest ''ważne w moim życiu''.
Czasem dobrze jest przystanąć zastanowić się.
Mam wrażenie że ten czas jest potrzebny aby wszystko sobie pookładać.
rafka
Offline

Jestem pechowy...

przez Stark 08 cze 2012, 18:44
Marsal2, Nie leżą całkowicie, bo nie mogłeś jak podawałeś przewidzieć w swoich przykładach że akurat gdy ty będziesz szedł sobie ścieżką, to kierowca tira straci panowanie nad kierownicą i cię staranuje - niema na to wpływu.
Gdyby iść tym tokiem myślenia,lepiej zamknąć się w schronie przeciwatomowym, Bo nie wiadomo czy za ścianą nie czai się ahmed terrorysta z bombą.. A to twoja decyzja była, że akurat to ściana twojej kuchni,mogłeś obejść mieszkanie :<.
takie trochę nielogiczne.

Z resztą się zgodzę,od nas samych wiele zależy.
Stark
Offline

Jestem pechowy...

przez rafka 08 cze 2012, 18:52
Praca daje zadowalanie jeśli lubisz to co robisz. W pracy spotykasz ludzi którzy Cię doceniają, lubią.
Np. lepsza mało płatna praca ale z fajnymi ludzki czy dobrze opłacalna, ale za to dużo stresu.
Stark,
Fakt na wiele rzeczy nie ma się wpływu.
Nie wierzę w ślepy przypadek. Nie ma ''przypadków''.

Najgorzej jest robić coś z musu. Wtedy psychika się broni, tak naprawdę tego nie chce.
I wtedy też wpływa to na ''samopoczucie''.

Czasem nie ma wyboru więc trza robić to co jest i umieć się dostosować.
rafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 cze 2012, 18:55
Nie zgodzę się z tym. No chyba, że ktoś jest pracoholikiem. Kiedyś pytałem moich rodziców, czy praca daje im szczęście. Oboje odpowiedzieli, że nie. Dla nich jest to obowiązek, jak i dla 70-80% społeczeństwa.

Nie skumałeś. Praca w sensie całokształtu. Oczywiście pracę zarobkową to też obejmuje.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Jestem pechowy...

przez kaczanov 08 cze 2012, 18:57
Miałem kiedyś pracę z tzw. "musu", której nienawidziłem. Nigdy więcej. Poryło mi banię konkretnie.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 cze 2012, 18:59
to normalne.
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Jestem pechowy...

przez rafka 08 cze 2012, 19:02
kaczanov napisał(a):Miałem kiedyś pracę z tzw. "musu", której nienawidziłem. Nigdy więcej. Poryło mi banię konkretnie.


Pracowałam jakiś czas na ''kasie''. Nie skończyłam szkoły handlowej ale inna.
Nie czuję się pewnie na kasie ale podjęłam taką pracę bo mnie przyjęli.

-- 08 cze 2012, 19:06 --

tak panowie i dlatego nie mogę zrealizować moich marzeń. Nie mogę mieć willi z basenem, kasiastego męża, gromadki dzieci, złotej wanny. To niesprawiedliwe. . Napiszę petycję do prezydenta.
rafka
Offline

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Michuj 08 cze 2012, 19:09
Pracowałam jakiś czas na ''kasie''. Nie skończyłam szkoły handlowej ale inna.

a po co Ci szkoła do pracy na kasie? ;)
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Candy14 08 cze 2012, 19:15
Marsal2, Nie leżą całkowicie, bo nie mogłeś jak podawałeś przewidzieć w swoich przykładach że akurat gdy ty będziesz szedł sobie ścieżką, to kierowca tira straci panowanie nad kierownicą i cię staranuje - niema na to wpływu.

O pechu moglby mowic gdyby go taranowali raz na tydzien.. w innym wypadku to przypadek ;)
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jestem pechowy...

przez rafka 08 cze 2012, 19:15
racja. Na kasę może iść każdy starczy książeczka sanepidowaska, kurs i chęć do pracy.
Ja jednak nie czułam się na kasie. Jeśli miała bym iść na ''kasę'' to byłaby to ostateczność.
rafka
Offline

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Sikorka77 08 cze 2012, 19:23
Bonus napisał(a):No a jeśli ktoś dużo pracuje i nic z tego...pech nie jest żadnym wytłumaczeniem, tylko realnym wydarzeniem w życiu. Nie mylmy pojęć...


dokładnie... :?

ale to co bylo ,widocznie tak mialo byc i juz pozostanie , nie zmienie tego.... :bezradny:

jesli chodzi o prace to uciekalam w mozliwe wszystkie zajecia jakie moglam by tylko zajac chory umysl i nie myslec o tym wszystkim ale to daje tylko na chwile wytchnienie a i nie mozna popadac w skrajnosci bo czlowiek wykonczy sie fizycznie co rowniez wplywa na psychikę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
10 maja 2012, 09:58
Lokalizacja
Obywatel Świata

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Bonus 08 cze 2012, 20:28
Tylko jeśli ktoś ma w życiu za każdym razem jakieś niepowodzenie, coś nie wychodzi, nie udaję się i nie jest to wina tej osoby, ponieważ ta osoba stara się robić coś dobrze, przykłada się do tego, to chyba w tym przypadku możemy tu mówić o pechu...? Jest dużo takich ludzi, którym nie układa się w życiu i wiele spraw im się wali, więc jak to wytłumaczyć...?

-- 08 cze 2012, 19:41 --

Ja wcześniej na swoich postach napisałem ogólnie, że "mam życiowego pecha", ponieważ nie udało mi się lepsze życie, jakie mogłoby być. Wiem, że czasu już nie cofnę i nie wrócę do dzieciństwa, aby jeszcze raz zacząć żyć inaczej, ale wtedy też musiałbym zmienić rodziców na innych i normalnych, tylko że rodziców się nie wybiera. Przeszłość ma istotny wpływ na przyszłość, bo jeśli w przeszłośći życie będzie pokierowane w złym kierunku, to taka też może być przyszłość...No chyba, że gdzieś po drodze w życiu wydarzy się coś dobrego, jakieś szczęście, które też zmieni życie na dobre takiej osoby, bo tak się dzieje?
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Jestem pechowy...

przez rafka 08 cze 2012, 20:44
Mogło Ci się coś nie udać, ale przestań pisać już o tym pechu.
rafka
Offline

Jestem pechowy...

Avatar użytkownika
przez Sikorka77 08 cze 2012, 20:49
Ja już nie próbuje nawet sobie tłumaczyć dlaczego akurat mnie to wszystko spotyka, ta dobrą osobę, tą co się stara, dlaczego to ja musze brac jakies prochy zeby nie wyskoczyć przez okno bla bla itd " heh"

nie jestem też ideałem ale za swoje błędy biore odpowiedzialność i winie wtedy tylko siebie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
10 maja 2012, 09:58
Lokalizacja
Obywatel Świata

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości

Przeskocz do