CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez S jak... 14 cze 2012, 18:26
Widmo napisał(a):Sorry ale musze wrocic do terapii poznawczo-behawioralnej.
Poleca ona np. spisac (najlatwiej pewnie w fazie remisji) powody dla ktorych warto zostac, wedlug punktow:
1) Powody dla ktorych nie nalezy odchodzic
2) Ludzie dla ktorych warto zyc
3) Rzeczy ktorych by mi brakowalo
4) Doswiadczenia ktorych jeszcze nie zaznalem
5) Sprawy ktore maja dla mnie znaczenie
Liste nalezy miec pozniej "pod reka".

Nie wiem, nie probowalem robic takiej listy i nie wiem czy to dziala ale moze warto.

1) jeden na plusie
2) dwa na plusie
3) zero
4)zero
5)zero

a teraz na odwrót

1) Powody dla ktorych nalezy odchodzic- oj bedzie
3) Rzeczy ktorych by mi nie brakowalo - oj wiele
5) Sprawy ktore nie mają dla mnie znaczenie też wiele

Hmmm...lepiej tej listy nie robić:)

Ale np.... :idea: ... fotka osoby której nie chcemy sprawić bólu...
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 14 cze 2012, 18:34
sens napisał(a):widmo
na mnie taka lista nie działa :(

A na mnie myslenie takie jakie napisalem powyzej podzialalo przynajmniej na tyle zeby zaczac o siebie walczyc. Zaczelo sie tak.
Pol roku temu kiedy bylem w maksymalnej dupie (okazalo sie, ze w depresji) zrobilem sobie banalny test z internetu (latwy do znalezienia) mierzacy skale depresji. Wyszlo jakies ponad 50 pkt czyli chyba jakies 70-80% maksymalnej wartosci.
Zalecenie -> udac sie do psychiatry. Tam dostalem gratis w postaci diagnozy CHaD :)
Po 2-3 miesiacach brania lekow zrobilem jeszcze raz ten test.
Wyszlo ZERO punktow. Ostatnio podobnie.

Teraz juz wiem, ze cala moja niechec do zycia moze sie brac wylacznie z nieobiektywnego ogladu swiata/blednych przekonan a ten bierze sie z chorego mozgu. Mam nadzieje, ze tez nauczylem sie pare sposobow jak rozpoznac, kiedy skrada sie obnizony nastroj i jak reagowac. W takich sytuacjach dziala na mnie np. zajecie sie banalnymi pracami domowymi i kontakty ze znajomymi. Dla mnie waznie jest aby nie dopuscic do zbytniego obnizenia nastroju i na razie sie udaje.
Bardzo mi pomaga ta tabelka, ktora mam pod reka (link juz wklejalem) ale chyba moge powtorzyc
http://pl.wikipedia.org/wiki/Terapia_ra ... o-emotywna

A zeby nie bylo tak fajnie to w poniedzialek przelezalem po poludniu kilka godzin czujac jak sciaga mnie w dol i chwytajac sie wszelakich sposobow aby nie spasc za nisko. Tym razem sie na siebie nie zloscilem choc wku...em sie, ze do konca zycia moze mnie czekac takie przeciaganie liny. Ale trudno. Z dobrymi cechami dostalem tez gorki i doly. Taki calosciowy pakiet.

P.S. Proponuje spisac liste pod piecioma punktami w fazie remisji, depresji i na gorce. Moze to byc rownie zaskakujace jak wynik testu ktory mnie po prostu powalil-pozytywnie.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 cze 2012, 20:03
intel napisał(a):Tym nie mniej ZAWSZE znajdzie chęć , aby nawet kompletnie zaspana, niezależnie od pory dnia czy nocy powitać mnie w drzwiach. Chyba słyszy i bezbłednie rozpoznaje moje kroki na klatce schodowej....


To miłe :)

Nie tłumacz swoich planów chorobą. Masz sporo czasu by je przemyśleć. Poza tym czy masz całkowitą pewność, że jesteś psychopatą? Z tego co piszesz wcale tak nie wynika. Wręcz przeciwnie. Uczuć masz aż za dużo.


sens napisał(a):widmo
na mnie taka lista nie działa :(


A ja zrobię. Zaplanowałem to na niedzielę.
Choć w pewnym sensie mam taką listę w głowie. Wiem, że jak jest bardzo źle to boję się bardziej impulsu w którym listy i myśli nie mają znaczenia. Ale zrobię ją. Zaszkodzić nie zaszkodzi.

-- 14 cze 2012, 19:13 --

Widmo napisał(a):Proponuje spisac liste pod piecioma punktami w fazie remisji, depresji i na gorce. Moze to byc rownie zaskakujace jak wynik testu ktory mnie po prostu powalil-pozytywnie.


Mam wrażenie, że u mnie w stanie depresji i na górce to może być tego samego przed czy popołudnia.

A w odstępie kilku dni to napewno.


I z pewnością, drobne pierdoły przybijają jak jest źle, a naprawdę duże problemy, które mają prawo przybijać wydają się nieistotne jak jest dobrze. Może nawet za dobrze skoro nie przybijają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 14 cze 2012, 20:46
no każdy ma swoje sposoby :)
mi czasami ale nie zawsze pomaga przebywanie zmoim małym zoo
świnka królik i piesek :)
takie rzeczy czasami wyrabiają że muszę się chociaż przez łzy uśmiechnąć

i oczywiście mój mąż który bardzo stara się mnie wspierać
tylko czasami nic nie działa
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 14 cze 2012, 20:49
Sens
Jednak jest co wpisac na liste :P :D
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 cze 2012, 22:41
sens napisał(a):i oczywiście mój mąż który bardzo stara się mnie wspierać
tylko czasami nic nie działa


Jak ja Ci zazdroszczę. Mieć kogokolwiek bliskiego komu zależy na mnie - to takie niespełnialne dla mnie marzenie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez sens 14 cze 2012, 23:57
hej
męza mam od lutego
jest skarbem największym na świecie dla którego walcze
zaakceptował nawet możliwość że nie będziemy mieć dzieci (jest Turkiem to jest dla niego super ważne)

ja chce dla niego najlepiej
duszę bym sprzedała
tylko czy przebywanie ze mną jest dla niego dobre?
chyba niekoniecznie

to jesr kolejny powod zeby ze soba skonczyc jak skończy się nadzieja
będzie miał następna szanse
tym razemna normalną dziewczynę
nie wiem czego chcę
ale i tak tego nie mogę
Offline
Posty
905
Dołączył(a)
16 cze 2011, 10:55
Lokalizacja
kr

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez bohdan30 15 cze 2012, 07:56
@Intel

Przy wieszaniu "mimowolne oddawanie kału i moczu w majtory" następuje wtedy, kiedy się dusisz. Istotą poprawnego powieszenia się jest przerwanie rdzenia kręgowego, następujące w wyniku szarpnięcia liny, które jest bezbolesne.

Trzeba być kompletnym debilem, żeby się obsrać, posrać, zesrać i co tam jeszcze, a Ty w swoich postach sprawiasz wrażenie człowieka inteligentnego ;)

Też śmieszą mnie u ludzi te wszystkie "próby samobójcze" co to człowiek pochlasta się żyletką, albo wdupi opakowanie jakiegoś ssri i twierdzi, że próbował się zabić :D


.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Odchodzimy ze świata w spokoju bez zbędnego dramatyzmu. Koncepcja ma tą przewage nad Twoimi wizjami, że oszczędza rodzinie widoku zmasakrowanego ciała i nie ryzykujemy przy niej życiem osób postronnych.

Gdy ja będe popełniał samobójstwo zrobię to właśnie w ten sposób, gdzieś w jakimś motelu za granicą, bez dokumentów jako "no name", gdyż nie chcę, żeby dowiedziała się o tym moja rodzina. Można jeszcze zainscenizować jakiś wyjazd za granice w celu podróżowania, zorganizować u zaufanej osoby pocztówki z za granicy z przyszłymi datami, zaadresowane do rodziny. Pomysłów może być wiele, wyobraźnia nie zna granic.

I oczywiście masz racje Intel. Nie będzie już "dobrze". Nie odyzskasz już swojego wspaniałego konstruktu osobowego jaki posiadałeś przed chorobą. Jak śpiewał Rysiek Ridel "Wspaniali ludzie nie powrócą, nie powrócą już" Nihilizm, relatywizm, determinizm absolutny będzie zatruwał Cię na płaszczyźnie filozoficzno-światopoglądowej. Lęk, derealizacje, depersonalizacje, natręctwa, anhedonia, niewyobrażalne cierpienie zniszczą Cię do reszty psychicznie. Nie mówiąc już o zdegenerowaniu fizycznym i szeregu objawów somatycznych. Stałeś się wegetującym warzywem, życiowym impotentem. Mimo najszczerszych chęci nie jesteś w stanie zagwarantować swojej rodzinie poczucia bezpieczeństwa, stabilności, szczęścia. Lata upodlenia w chorobie wypaczyły Ci konstrukt osobowy i tego nie naprawi już żadna "pseudoterapia" u psychologa, a leki jedynie będą sprawiać, że będzie mniej lub bardziej znośnie. I najgorsza w tym wszystkim jest świadomość zaistniałego faktu. Utrata znajomych, rodziny, planów, marzeń, celów, sensu, radości - wszystksiego co czyni życie "mistycznym".

Można wegetować dalej, można popaść w uzaleznienia, zacząć ćpać, chlać itp., można też zakończyć swoje życie mniej lub bardziej spektakularnie.

W Twoim przypadku z zakończeniem zycia jako "no name" może być problem. Pewnie w prosektorium pobrali by Ci odciski palców i sprawdzili w jakims elektronicznym rejestrze, a z racji "przygody" z naszym "wymiarem sprawiedliwości" raczej w takowym figurujesz. Chyba że wypalilbyś sobie przed śmiercią linie papilarne :D

Jak sam mówisz pobytu w więzieniu nie wytrzymasz, przez ten czas byłbyś i tak ciężarem dla rodziny, zresztą od 5 lat nieustannie jesteś, co sam przyznałeś. Ludzie cięzko chorzy psychicznie, mający świadomość swojej choroby powinni chyba dla dobra swoich bliskich odizolowac się od nich, bo sprawiają im cierpienie całokształtem swojej choroby, a mając tego świadomość i nie mogąc nic na to poradzić sami cierpią jeszcze bardziej.

Jakie masz wyjścia ? Albo odejść w spokoju z tego świata, albo jeżeli pomimo Twojej choroby istnieje w Tobie jeszcze "wola życia", wypierdalać za granicę, uciekając w ten sposób od kryminału, bo z tego co opowiadałeś, to zarzuty są poważne, szanse nikłe, więc raczej nie ma co liczyć na pozytywne zakończenie tej sprawy. Za granicą będziesz mógł zacząć od nowa, a przynajmniej wegetować dalej będąc wolnym ( może nie mentalnie, ale przynajmniej w fizycznym aspekcie :P ). Nie obcy Ci jest byt Twojej rodziny, więc będziesz mógł pracować za granicą i przesyłać im zarobione pieniądze, starać się o utrzymanie z nimi kontaktu, jeżeli uważasz, że warto zawracać im życie swoją osobą. Zresztą zawsze będą mogli do Ciebie przyjechać. W końcu świat nie jest tak wielki, a samoloty docierają teraz do każdego zakątka globu.

Dobrze się Ciebie czyta.
Trzymaj się.

-- 15 cze 2012, 08:27 --

Nie wiem czemu, ale nie mogę edytować posta.

Zgłebiłem bardziej temat wieszania i faktycznie mimowolne oddawanie kału i moczu występuje zawsze przy poprawnym powieszeniu przez zerwanie kręgu szyjnego. Jednak jest jeszcze coś, co może człowieka zaskoczyć. Zawsze myślałem, że ten kał i mocz to w wyniku tego "napięcia" :D

Dobrze wiedzieć, koncepcja z wieszaniem się na stałe wypada z mojego wachlarza "rozwiązań ostatecznych" ;P
Ostatnio edytowano 15 cze 2012, 13:42 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Jeszcze jeden taki tekst i masz bana, dobra duszo
Offline
zbanowany
Posty
56
Dołączył(a)
29 maja 2012, 02:26

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 15 cze 2012, 08:54
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jasna cholera, nie wierzyłem już w to , że istnieją jeszcze tak bezpośredni i rozumni ludzie jak Ty.
Wydestylowałeś z moich wypowiedzi WSZYSTKO co chciałem w jakimś stopniu nieudolnie przekazać!!

Rozumiem że wszyscy Inni chcą dobrze i na swój sposób starają się mnie uoptymistycznić.Lecz ja jestem pragmatykiem. Bajki o Ali-Babach i hoolywoodzkie zakończenia do mnie nie przemawiają.

Muszę przyznać , że Twoje praktyczne spojrzenie na temat samobjstwa robi wrażenie.
Szkoda, że za chwilę w trosce o dobro tych co chcą ,ale nie są tak naprawdę zdecydowani, moderatorzy usuną zapewne najbardziej fundamentalną część Twego posta......

Przyznaję-jest to jakaś alternatywa dla tematu z Tirem.

Mam nadzieję , że dłuzej zagościsz na forum.

I oczywiście masz racje Intel. Nie będzie już "dobrze". Nie odyzskasz już swojego wspaniałego konstruktu osobowego jaki posiadałeś przed chorobą. Jak śpiewał Rysiek Ridel "Wspaniali ludzie nie powrócą, nie powrócą już" Nihilizm, relatywizm, determinizm absolutny będzie zatruwał Cię na płaszczyźnie filozoficzno-światopoglądowej. Lęk, derealizacje, depersonalizacje, natręctwa, anhedonia, niewyobrażalne cierpienie zniszczą Cię do reszty psychicznie. Nie mówiąc już o zdegenerowaniu fizycznym i szeregu objawów somatycznych. Stałeś się wegetującym warzywem, życiowym impotentem. Mimo najszczerszych chęci nie jesteś w stanie zagwarantować swojej rodzinie poczucia bezpieczeństwa, stabilności, szczęścia. Lata upodlenia w chorobie wypaczyły Ci konstrukt osobowy i tego nie naprawi już żadna "pseudoterapia" u psychologa, a leki jedynie będą sprawiać, że będzie mniej lub bardziej znośnie. I najgorsza w tym wszystkim jest świadomość zaistniałego faktu. Utrata znajomych, rodziny, planów, marzeń, celów, sensu, radości - wszystksiego co czyni życie "mistycznym".


To chyba najbardziej dosadna i trafna analiza destruktywności choroby psychicznej......CHYLĘ CZOŁA...

Jak już pisalem wcześniej CHWILOWO jest nieźle.
Korzystam więc z tych być może ostatnich chwil jak tylko się da.
Mecze , browary,koncerty, fantastyczne dialogi z napotkanymi ludźmi. Bawię się słowem i elokwencją . Uwielbiam ten klimat , kiedy mój rozmówca ( a jeszcze lepiej rozmówczyni ) robią wielkie oczy , ponieważ nikt wcześniej z Nimi tak nie rozmawiał i nie mówił takich rzeczy.
Szkoda tylko , że ten stan z pewnością nie jest stanem constans .
Lecz świadomośc możliwości ucieczki powoduje , że nie przejmuję się zbytnio kolejną, nieuchronną katastrofą.


Widmo
Patrzac z boku, czysto racjonalnie i tak policja dojdzie do sedna sprawy (po wpisach na forum, rozmowie ze znajomymi) jakie byly rzeczywiste przyczyny "wypadku". Taki "wypadek" zapewne bedzie niosl za soba okreslone konsekwencje ktorych nie da sie teraz przewidziec


Hehehehehe
I co mi milicja zrobi wtedy? Do więzienia mnie wsadzą?
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 cze 2012, 09:45
Przypominam, że wszelkie opisy użytkowników dotyczące przepisów na samobójstwo będą odpowiednio traktowane od tej chwili. Proszę zakończyć temat.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 15 cze 2012, 10:05
To oczywiste.
Napomknąłem o tym wyżej.
Uważam jednak , że bohdan30 ma niesamowitą umiejętnośc ubierania w słowa tego co wymyka się naszej percepcji.
Z niecierpliwością czekam na kolejne spostrzeżenia, niekonieczne tak drastyczne.
Zdaję sobie sprawę, że na mnie takie rzeczy nie robią już żadnego wrażenia ,owodu moich osobistych traum ( alkoholizm ojca, jego samobójstwo i moje tego faktu odkrycie, moja choroba, atak antyterrorystów i więzienie )
Wiem ,że w dyskusjach udział biorą osoby o znacznie większej wrażliwości i labilności emocjonalnej.
Nie potrafię jednak być "politycznie poprawny".
Tym nie mniej często autocenzuruję wielokrotnie moje wypowiedzi.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez kaczanov 15 cze 2012, 10:32
Mi się wydaje, że ktoś tutaj ma rozdwojenie jaźni.
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 15 cze 2012, 13:19
Kto?
Ze względu na rodzaj i specyfikację tego forum pewnie z tuzin takich się by znalazło :D :D
Rozdwojenie jaźni to jedna z dolegliwości , ktora kwalifikuje do udziału w tego typu dyskusji :D :D
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 15 cze 2012, 13:24
intel napisał(a):Hehehehehe
I co mi milicja zrobi wtedy? Do więzienia mnie wsadzą?

Puszcze wodze fantazji...
Po prostu cale Twoje otoczenie bedzie znalo szczegoly sprawy.
Jakies ubezpieczenie na zycie dla rodziny...zapomnij
Caly smrod smrod smierci ojca ciagnacy sie przez lata
itd. itp.
Nie chce mi sie powielac tego co wielu juz pisalo bo po co?
"Znam" jakiegos kolesia z forum kiedys Roberta, teraz Intela ktorego historia mnie zaciekawila poczynajac od pierwszej czesci watku.
Niektore wpisy byly fajne inne glupie wedlug mnie inne jeszcze odmienne. Kazdy jednak pokazywal jak paskudna moze byc CHAD. Jak mozna wygrywac, przegrywac, walczyc. Nawet sie mocno przestraszylem. Pewnego razu natrafilem nawet na Twoje zdjecia, chyba na balkonie, ktory remontowales gdzie zobaczylem normalnego i sympatycznego faceta.
Kiedys wrzucilem linka do tabeli ktora pokazywala roznice miedzy prawidlowymi przekonaniami a blednymi.
Pamietam jak napisales, ze wiekszosc Twoich przekonan jest wlasnie blednych.
Jesli napisze, ze mozliwe, ze z tego wynika Twoje myslenie i postepowanie (nie choroba) pewnie nie zgodzisz sie.
Na koniec zadam pytanie retoryczne po co tu wszyscy sie Toba tak przejmuja chodzac za Toba jak sie bujasz na chustawce?
Bo sami czuja podobnie?
Bo maja potrzebe komus pomoc?
Bo jestes ciekawy gosc i mysla, ze mozna Tobie pomoc i wierza, ze jest to mozliwe?
Bo moze tak po ludzku powinno kazdemu na innym zalezec?
itd.
A moze kazdy w jakis sposob czuje, ze jak Ty sie ogarniasz bedac w dupie to warto i mozna?
Ale moze to moje pisanie to tylko zwykle pitolenie i marnowanie czasu...
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do