CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 17 wrz 2015, 22:10
Dlaczego akurat w grudniu?
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 17 wrz 2015, 22:55
Zgadzam się Carica Milica, u mnie od dwóch tygodni tylko gorzej :(
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Carica Milica 18 wrz 2015, 00:43
joaszka, w grudniu nastąpi wielka kumulacja beznadziejności tego roku, więc już mnie nic nie zdziwi. Drugi dzień rozsadza mnie poirytowanie, z przyjemnością przegryzłabym komuś aortę. Od tygodnia jadę na depakine 300 i mam zmniejszone dawki lamo i kwety. Nie czuję się już zwarzywiona. Może moje wkurzenie jest wynikiem prawidłowej pracy mózgu, hamowanej przez lamitroginę i kwetiapinę. :)

Łapa, co się dzieje? :( Żadnych smutnych piosenek. ;)
Majaki wariata: Dziennik, który stracił równowagę
F31 Vatro hodaj sa mnom.
Lit 625 mg, kwetiapina 100 mg, kofeina trzy dawki dziennie.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
2860
Dołączył(a)
01 cze 2015, 19:11
Lokalizacja
Pallati i ëndrrave

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez joaszka 18 wrz 2015, 09:58
Nie czuję się już zwarzywiona. Może moje wkurzenie jest wynikiem prawidłowej pracy mózgu, hamowanej przez lamitroginę i kwetiapinę. :)


ostatnio nie miałam trzy dni kwetiapiny i też myślałam, że wszystkich pozabijam. czułam wręcz zwierzęcą złość. rozumiem Cię *hug*
joaszka
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 18 wrz 2015, 15:34
Carica Milica, Twój zjazd lamo z 200 do 100mg z dnia na dzień może być przyczyną
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 18 wrz 2015, 21:11
Carica Milica napisał(a):Łapa, co się dzieje? :( Żadnych smutnych piosenek. ;)


Że tak powiem mam kłopot z wyrwaniem się "na swoje" z rodzinnego gniazda, jakaś chora atmosfera w domu od dwóch tygodni. Poprzedni rok akademicki mieszkałem już sam, nie było problemów, ale głupi ja, wróciłem do domu na wakacje bo tak taniej...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 19 wrz 2015, 17:38
Tak sobie myślę, że mnie najbardziej dołuje stałe zmęczenie i senność.
Większość mojego życia to bezskuteczna walka z sennością.
Jest to walka tak heroiczna i męcząca że w efekcie jestem coraz bardziej zmęczony.
A im bardziej zmęczony jestem tym większą mam depresję. I na odwrót oczywiście
Sprzężenie zwrotne. Zaklęty krąg niemocy.
Jedynie kiedy jestem wkurviony to nie chce mi się spać.
Ale ileż można się wkurviać? Zwłaszcza że potem jestem jeszcze bardziej zmęczony...
Dobrze niweluje też ową niemoc alkohol i dragi. Ale też chwilowo tylko.
Jestem zbyt zmęczony żeby żyć.
Pisząc że jestem zmęczony mam na myśli ten odrętwiający stan jaki pojawia się po kilku nieprzespanych nocach. Mózg się zatrzymuje i nic nie jest już ważne. Ważne jest spanie.
Kiedy ja wreszcie się zabiję?
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1518
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 21 wrz 2015, 22:17
INTEL 1 napisał(a):Kiedy ja wreszcie się zabiję?

nie zabijesz sie bo nie masz raka ktory już ci rozpuścił cały kręgosłup i nie strzela ci kark kiedy obracasz głową kiedy dawniej tego nie było zważywszy na wcześniejsze zjd rentgenowskie i diagnoze lekarza.rak nie daje ci tej motywacji w postaci bólu każdego poranka i snów o tym że coś cie zagryza lub zabija cie prąd każdej nocy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lukrowana 23 wrz 2015, 14:58
Witajcie, mam problem, ponieważ są tu ludzie z CHAD, to możecie realniej ocenić mój stan i zasadność ewentualnego brania stabilizatorów nastroju.

Od paru lat leczę nawracającą depresję (nawraca gdy tylko odstawiam leki, nawet na parę tygodni, albo też w trakcie brania leków).
Problem jest taki, że rzadko czuję ''normalny'' nastrój - jest ciężka depresja, prawdziwe dno, nic, stan taki, że myślę, że to koniec. Jak już mi się polepsza po paru miesiącach depresji to polepsza się nagle - wszystkie objawy hipomanii, więc nie będę ich tu wymieniać, czy manii? chyba aż tak to nie, może tylko raz coś takiego przeżyłam, ale nie straciłam totalnie kontroli nad rzeczywistością.
Generalnie wtedy czuję totalne przeciwienstwo depresji - jestem najszczęśliwszym człowiekiem, mimo fobii społecznej zaczynam być duszą towarzystwa, czuję się fantastyczną osobą mimo normalnie skrajnie niskiej samooceny. Wiadomo, dużo gadam, jestem elokwentna, kreatywna, chce mi się żyć. Cieszę się bez powodu, jakbym była na mocnym haju.
Mam tyle energii obecnie, że to nie do pomyślenia w porównaniu z tym co było z depresją. Obecnie co mi przeszkadza- bardzo mała potrzeba na sen (mimo tego wyspanie nie do pomyślenia), czasem aż za dużo energii czy słowotok (domyślam się, że to może męczyć ludzi) i dolegliwości somatyczne, silne i brak apetytu - śmigam jak na dopalaczach nie musząc prawie nic jeść.

Biorę wellbutrin na aktywizację - po nim przeszła mi po miesiącach depresja, na noc mirtor - na sen, chociaż są tygodnie, w których nie czuję w ogóle jego działania, nie muszę spać,
Dostałam lamotryginę (nie pierwszy raz został mi wypisany stabilizator, ale nigdy nie wykupywałam - boję się, że wróci ten marazm, pustka, brak radości).
Nie chcę brać trzech psychotropów, najchętniej rzuciłabym je wszystkie. Taki stan tej hipomanii potrafiłam mieć bez leków też, równie silny.

Dlaczego mi kolejny lekarz wpisał f31.8? Czy to jest faktycznie ChAD? Nigdy nie robię niczego ryzykownego, bo mam dużo rozsądku. Jak nawet wydaję więcej pieniędzy, to nie jestem spłukana - robię co chcę, ale z rozsądkiem.
Podejrzewam, że euforia, to nie jest normalny stan. Ale skoro u mnie to potrafi trwać tygodniami - to co podchodzi pod hipomanię, to czy to naprawdę ChAD?

Mam znajomego, który ma prawdziwy ChAD. Bez leków po paru tygodniach psychiatryk, paranoja, pełna mania. To jest realne wskazanie do stabilizatorów.On wówczas przestaje mieć kontakt z rzeczywistością, twierdząc, że jest zdrowy i zabierają go do szpitala, gdy sam nawet nie ma świadomości co się dzieje. I to się nazywa CHAD i wskazanie do brania stabilizatorów na stałe. U mnie nigdy nie był to taki stan, nigdy nie zrobiłam jakiejś głupoty, czegoś przez co mogłabym stracić życie czy godność. Najgorsze przewinienia? Zbyt duży słowotok, zaczynanie wielu ''nadzwyczajnych pomysłów'', nowe, tymczasowe zainteresowania, głośne śmianie się i zachowanie. Wydawanie kasy? Kupuję to co chcę z radością, ale wiem kiedy wystarczy. Może i lepszy kontakt z mężczyznami, ale za każdym razem gdy ma sprawa zajść za daleko powiem stop.
Co mogę zrobić w moim przypadku?
Czy to realne wskazanie do brania stabilizatorów czy raczej cecha osobowości - albo to jak sobie czasem usprawiedliwiam - chęć nadrobienia zaległości, które miałam podczas depresji.

Będę bardzo wdzięczna za każdą radę czy ocenę sytuacji, naprawdę. Nie chcę brać kolejnego leku, docelowo kiedyś chcę z nich wyjść, a nie pakować się w kolejne.
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
04 lut 2014, 22:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 23 wrz 2015, 18:38
Lukrowana, tak, moim zdaniem to wystarczający powód do brania stabilizatorów. Nie ma z tą chorobą żartów, ja funkcjonuje normalnie już od prawie dwóch lat (tzw. remisja), a mimo wszystko grzecznie prochy łykam...
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez lukrowana 23 wrz 2015, 19:03
Ale u mnie nigdy nie było typowej manii, nigdy, a wiele razy miałam hipo, właściwie po każdym antydepresancie zwiększającym poziom dopaminy - po ssri jeśli nie nigdy, to może tylko raz? Nie tracę kontroli nad sobą, nad tym ''byciu na haju''. Nie mogę się przekonać do stabilizatorów, nie wiem jaka zmiana na nich będzie, czy nie będę miała spłyconego afektu?
Offline
Posty
65
Dołączył(a)
04 lut 2014, 22:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 23 wrz 2015, 19:07
Spłycenie afektu można zniwelować.
Jest ChAD typu 1 i ChAD typu 2. Jeden charakteryzuje się tylko hipomaniami i depresjami, drugi maniami i depresjami.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Prisonbreak 23 wrz 2015, 21:52
Też mam CHAD od 5 lat i od bardzo młodego wieku.Długą drogę szpitalną za sobą aż się okazało że mam CHAD.Na moje nieszczęście diagnoza prawidłowa bo wszystko jak z książki.Od roku nie jestem na stabilizatorach nastroju ponieważ i na nich przyszedł nawrót a ja chciałem odstawiać psytropki a nie jeść ich jeszcze więcej :D Nie leczę się nie chodzę do psychiatry,załatwiam sobie tylko antydepresant i na nim jadę.Jest ciężko bardzo ciężko psychicznie na stabilizatorach nastroju było lepiej ale fizycznie i z całą resztą odwrotnie.Bez normotymików nie jestem przymulony,zagubiony,mam super pamięć jak kiedyś,mogę uprawiać sport w niczym mi leki teraz nie przeszkadzają.Mam pewność siebie nie robią leki ze mnie pizdy i zombi.Dzięki temu mogę mieć najlepsze dupy bo jestem połączeniem skurwiela i romantyka.Jestem sobą.Mam Chad typu II czyli tylko hipomanie,ciężkie depresja a podstawowy stan to stan mieszany.Bez remisji.Z epizodu w epizod.Ale się nie poddaję ta choroba dodaję twardości.Mam zamiar zrobić prawko co przy lekach stabilizujących było by niemożliwe bo pamięć i nauczyć się choćby to był by kosmos.Jak wiadomo one zaburzają percepcję sprawność psycho-fizyczną,intelekt itp Nie lubię być zombi :lol: .Biorąc sam antydepresant też jestem w stanie mieszanym też nie jest dobrze ale wybrałem zdrowie fizyczne nad psychiczne.Pozdrawiam wszystkich czadowców :)

Lukrowana napisz jak wyglądała depresja czy z bezsennością i utratą apetytu bólami somatycznymi czy z nadmierną sennością(hipersomnia) zwiększonym apetytem,bo ta druga to depresja atypowa która jest głównie w CHAD i często przeważa szale nad diagnozą chad lub daję powód do obserwacji pod tym kontem i ostrożności.Według mnie u Cb jest chad jak skurwysyn :) Ja np. jestem nauczony oszczędzając od dziecka i nawet w hipomanii nie szastam pieniędzmi bo je bardzo szanuję,chad chadowi nie równy.Ale owszem mam większą chęć kupowania i więcej rzeczy mi się podoba :) Jedynie na melanżach i imprezach nie liczę floty ile idzie na przelew :)
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
23 wrz 2015, 21:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Łapa 24 wrz 2015, 00:18
Nie czuję żeby combo rispolept + convulex + kwetapina robiły ze mnie zombie :P zasadniczo od kiedy zachorowałem i się leczę to są to najlepsze lata mojego życia...
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do