CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 10 gru 2012, 23:02
Robert, a czy Ty nie masz cały czas górki? Śpisz regularnie, ale to może spowodowane lekami?

W każdym razie, jeżeli to trwały stan i Ci służy to niech trwa wiecznie! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 10 gru 2012, 23:08
Od pół roku nie biorę niczego oprócz lamotryginy.
Tak więc sen jet fizjologiczny, a nie chemiczny.
Nie wiem czy stan w którym obecnie się znajduję to "norma" , czy "górka".
Poprostu nie pamiętam juz jak powinna wyglądać "norma" . Po latach choroby nie mam już punktu odniesienia.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Michuj 10 gru 2012, 23:27
intel, a co ze sprawami sądowymi. Dalej to wisi w martwym punkcie? Przecież nie mogą trzymać Cię w niepewności do usranej śmierci....
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 10 gru 2012, 23:47
W trakcie.....
Powiem szczerze że pier dolę to. Mogę albo się tym gryźć i tkwić w głębokiej dupie, albo pierd olić ich z cała tą temidą.
Robię swoje . Jak się uda, to będę "rozpędzony" i nie będę musiał się zastanawiać " co dalej" zwłaszcza , że znając polskie sądy będzie to trwać jeszcze nawet kilka lat.
Jeśli za jakiś czas stwierdzą , że trzeba mnie dożywotnio odizolować ( bo w moim przypadku pójście do puchy w wieku czterdziestu kilku lat na 5-7 lat, jak domaga sie prokuratura ,to dla mnie dożywocie-to chyba oczywiste ) to wtedy jak już napisalem ,cały impet , cały napęd i nagromadzoną nienawiśc obrócę przeciwko "światu"
Mój prywatny psychopata , ktory ciągle gdzieś siedzi w mojej glowie i wyświetla różne scenariusze marzy o czarnej wersji rozwoju wypadków, dzięki czemu przestanę Go dalej krępować i kontrolować :D
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Michuj 11 gru 2012, 18:31
intel, ten dłuższy post naprawdę budujący. Aż trudno Cię poznać ;)
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez intel 11 gru 2012, 23:11
Nie będę tutaj twierdził że "trzeba myśleć pozytywnie" oraz "oto efekty psychoterapii" i inne tego typu kretynizmów, bo tak naprawdę gdyby nie lek, który "zatrybił" dalej byłbym w ciemnej d..... i nie byłbym w stanie napisac takich mądrości.
Niezależnie od tego jak dalece bym się sterapeutyzował.
Ale przyznać musze , że sam lek, bez terapii również nie byłby w stanie przywrócić mi mojej prawdziwej osobowości.
Lek przywrócił sprawnośc intelektualną. Terapia natomiast działa kojąco na moją psychikę, moje tak ciężko doświadczone i zranione ego.
Lek i terapia to klasyczny przykład transakcji wiązanej.
Nie czuję jednak trwałego bezpieczeństwa umysłowego. Zbyt dużo już się wydarzyło aby być naiwnym dzieckiem we mgle.
W każdej chwili wszystko może się zakończyć niczym w filmie "Przebudzenia" z De Niro ( myślę że to lektura obowiązkowa dla każdej osoby borykającej z mniej lub bardziej nasiloną chorobą psychiczną )
Tak więc korzystam maksymalnie z mojego osobistego "Przebudzenia"
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 13 gru 2012, 05:34
Chłopie życzę Ci z całego serca powodzenia. Mnie psychoterapie w stadium depresji nigdy nie pomagały. Depresja mnie obezwładniła tylko raz. Potrafiłem tak ukrywać stan mej psychiki, że żona nie zauważyła jak jest ze mną żle. Po prostu biedna kobiecina myślała, że ja taki twardziel przetrzymam wszystko. Niestety.
Jak spojrzę wstecz na moje życie to przypominam sobie szczegóły od lat kiedy miałem piętnaście lat. Epizodów depresji miałem mnóstwo.
.Z naszą chorobą nieodłącznie związany jest alkohol (99,9%). Zdażyło mi się w moim długim życiu jak na czadowca, poprzez schlanie się totalne zmienić fazy naszej choroby. Częściej była to zmiana na gorsze.
Wszystkich chorych na to świństwo chciałbym zapewnić, że można z tym żyć. Ja np. tęsknię za hipo, które w moim przypadku nie jest zbyt duże - ALE JAK WTEDY ŻYCIE MI SIĘ PODOBA.
W chwili obecnej nie potrafię cieszyć się np. z osiąganych sukcesów. Ketrel i Depakina (biorę ją od bardzo dawna - moim zdaniem do niczego -czas ją rzucić) wypoziomowały mój nastrój na minus jeden bez większych odchyłek. Ten stan trwa już trzeci rok.
Pomimo mego wieku w hipo, bardzo podobają mi się dziewczyny. Teraz od trzech lat tylko jak motylki, które się podziwia. :why: :why: :why:
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 13 gru 2012, 12:45
JOSE 2
Tak to jest z depresja/chad. Szczegolnie u facetow. Nie dosc, ze inni nie dostrzegaja jej to jeszcze samemu nie jest sie w stanie rozpoznac swojego zachowania. Zrzuca sie to wszytsko na nadwrazliwosc, nerwice itd.
Jak sobie pomysle ile lat sie meczylem zanim poszedlem do lekarza. A jesli do tego wezmiemy tylko lekkie i krotkie hipomanie, ktore otoczenie postrzega jako pozytywne i normalne to kompletnie nie ma sie co dziwic, ze nikt nie pomysli o nas, ze mamy chad.
Ech...kobiety w hipo to temat rzeka.

Intel
Dwa dni temu chcialem opier....c tego psychopate w Tobie ale akurat mi sie przestawialo z + na - i uswiadomilem sobie, ze zawsze w takich momentach wlacza mi sie tzw. wkurw :) Stad moze Ciebie rozumiem... choc daleko mi od zrobienia rozpierdziuchy :) Sorry za brzydkie slowa ale one chyba najlepiej wyrazaja ten stan.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez eroica 14 gru 2012, 20:50
Widmo napisał(a):Ech...kobiety w hipo to temat rzeka.


potwierdzam, miałem szalone okresy (i w sumie chyba tylko tego nie żałuję, mimo przeróżnych komplikacji)
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 14 gru 2012, 21:35
a ja żałuję
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 15 gru 2012, 02:29
Szalone okresy? Zrujnowaly mi osmioletni zwiazek, zrujnowaly finansowo, przypadkowy seks z byle czym, ostre chlanie i cpanie. To wlasnie byly moje "szalone okresy". Owszem, w trakcie bawilem sie doskonale, ale jak przyszlo po latach policzyc straty, to zaluje, i to cholernie, ze to kure wskie chorobsko nie zostalo rozpoznane u mnie wczesniej (pierwsza depresja i proba samobojcza w wieku 13 lat, potem 17, 26 i 28). Za pozno zostalem prawidlowo zdiagnozowany i leczony, zeby nie lizac teraz ran. A ile rzeczy jeszcze sie wydarzylo, o ktorych wole nie pisac. Ehhh, szkoda slow. Teraz staram sie zyc z dnia na dzien, niechetnie wracam do przeszlosci i nie wybiegam za daleko w przyszlosc bo zycie ciagle mi pokazuje, ze dobra passa moze szybko sie skonczyc i na odwrot.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez eroica 15 gru 2012, 07:39
suma (prócz prób samobójczych) wygląda u mnie bardzo podobnie - akurat jedyne co dobrze wspominam, to te nawiązywane na hipo i często przypadkowe relacje, jakoś udało mi się uniknąć syfiastych sytuacji; zgadzam się z Widmem, że w tych relacjach są naprawdę niespotykane historie

związek rypnął mi się pięcioletni, teraz od ponad 6 lat jestem w otwartym związku z dziewczyną z BPD, książkę by można o tym napisać
F31.8
mirtazapina 30 mg, kwetiapina 100mg, lamotrygina 100mg
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
14 lut 2012, 17:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 15 gru 2012, 17:05
Ja ślub brałem w 1975r. Żona w dalszym ciągu jest ze mnie zadowolona. Najgorszą rzeczą dla niej, były odwiedziny w szpitalu. Byłem tam trzykrotnie, zawsze na własne życzenie.Myślę, że już nigdy nie odwiedzę tego przybytku. Dla mnie hipo to coś wspaniałego, coś podobnego do stanu po zażyciu narkotyków. W stanie tym nigdy nie zrobiłem czegoś szalonego.
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez namiestnik 15 gru 2012, 18:24
szczęściarz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4264
Dołączył(a)
08 sie 2008, 09:50
Lokalizacja
z choinki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do